Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
RECENZJE | Test obudowy NZXT S340 Elite - hartowane szkło, VR i minimalizm
    

 

Test obudowy NZXT S340 Elite - hartowane szkło, VR i minimalizm


 Autor: Homzik | Data: 02/03/17

Test obudowy NZXT S340 Elite - hartowane szkło, VR i minimalizmS340 Elite to najnowsza obudowa NZXT oparta na dobrze znanej konstrukcji w rozmiarze midi-tower. Tym razem obudowa jest prawie w całości stalowa, a boczny panel to tafla hartowanego szkła. Jak S340 Elite wypada w praktyce? W 2016 roku dało się zauważyć kilka głównych trendów na rynku sprzętu komputerowego. Sprzęt VR dotarł do świadomości konsumentów, ale jeszcze niekoniecznie do salonów. Wśród peryferii oraz podzespołów najbardziej widoczną cechą było podświetlenie RGB. Nareszcie podzespoły stały się czarne, a wybór koloru zależy od użytkownika. W przypadku obudów komputerowych trendem numer jeden było hartowane szkło. NZXT S340 Elite łączy w sobie wszystko co najlepsze – ma szkło, wspiera VR, a sprawdzi się idealnie do wyeksponowania komputera z podświetleniem RGB.
     

Specyfikacja i wyposażenie

Specyfikacja

● kompatybilność z płytami głównymi w formatach mini-ITX, MicroATX, ATX
● siedem slotów rozszerzeń
● wentylator 120 mm FN V2 na szczycie oraz z tyłu
● wsparcie dla wentylatorów 2x140 mm na froncie, 1x120/140 mm na szczycie, 1x120 mm z tyłu
● wsparcie dla radiatorów 240 mm lub 280 mm na froncie, 120 mm z tyłu
● maksymalna długość GPU z radiatorem na froncie: 334 mm, maksymalna długość GPU bez radiatora: 364 mm, maksymalna wysokość chłodzenia CPU: 161 mm
● zatoki: wewnętrzna 3,5” 2+1, wewnętrzna 2,5” 3+1
● wymiary: 203 x 474 x 432 mm
● materiały: stal, tworzywa ABS, hartowane szkło
● masa: 8,13 kg

Wyposażenie

● 4 śruby do montażu szklanego panelu
● 4 śruby do zasilacza
● 21 śrub do płyty głównej i dysków 3,5”
● 16 śrub do montażu dysków 2,5”
● 9 dystansów płyty głównej
● klucz do dystansów
● 10 opasek zaciskowych
● przedłużacz zasilania SATA
● magnetyczny uchwyt na okulary VR lub słuchawki
● adapter MOLEX do zasilania wentylatorów





Konstrukcja zewnętrzna

NZXT S340 Elite bazuje na zwykłej S340, czyli obudowie dobrze znanej i wyjątkowo popularnej wśród fanów minimalizmu. Najnowszej rewizji bliżej do matowych wersji sygnowanych logo Razera, gdyż standardowa 340-tka jest połyskująca.

Lewy panel jest w całości szklany, przykręcony na szybkośrubki z gumowymi podkładkami. Szkło jest grube, ma profilowane krawędzie i czarne ramki. Okno nie pozostawia wiele wyobraźni – jest prawie krystalicznie czyste, jedynie lekko przyciemnione. Czasami wydaje się, że go w ogóle nie ma.

Prawy panel jest płaski, pozbawiony jakichkolwiek wytłoczeń. Trzyma się za pomocą samoblokujących się szybkośrubek i posiada zagięcie służące jako rączka.

Front wpięto na mocowaniu z tworzyw sztucznych, ale jego pokrywa jest stalowa. Jest idealnie płaski, lekko chropowaty w dotyku i ozdobiony jedynie logo producenta. Wloty powietrza znajdują się na dole i na górze. Obudowa nie posiada zatok na napędy optyczne.

Szczyt zawiera rozbudowany panel gniazd. Włącznik jest wklęsły, otoczony podświetlonym na biało pierścieniem. Są tam cztery porty USB – po w standardach 2.0 i 3.0. Oprócz diody pracy dysku i złącza audio jest tam jeszcze pełnowymiarowe gniazdo HDMI (pass-through). Na górnym panelu ulokowano także wylot górnego wentylatora.

Tył obudowy jest czarny. Oprócz standardowego wylotu wentylatora oraz nacięcia na maskownicę portów jest siedem slotów kart rozszerzeń, przykręcanych na zewnątrz z charakterystyczną blokadą. W dolnej części widać wykręcaną ramkę na zasilacz, trzymaną w dwóch punktach.

Na spodzie znajduje się wysuwany filtr przeciwkurzowy w formie siatki na plastikowej ramce (w starszej wersji obudowy była to tylko trudno dostępna, zapinana siatka). Obudowa stoi na trapezoidalnych, wysokich nóżkach z grubym ogumowaniem.

Wykonanie S340 Elite jest bardzo dobre. Obróbka jest wzorowa, a materiały wysokiej jakości. Zarzuty można mieć jedynie do śrub, które początkowo pracują z wysokim oporem. S340 Elite wygląda pięknie – nie widziałem ładniejszej obudowy, chociaż z uwagi na kolorystykę i intensywne refleksy trudno uchwycić to na zdjęciach.



Konstrukcja wewnętrzna

Demontaż szklanego panelu jest łatwy – okno nakłada się otworami na ogumowane gwinty. Panel trzyma się sam i nie trzeba go podtrzymywać podczas odkręcania lub przykręcania. Krawędź dookoła okna nie została uszczelniona – pomiędzy oknem a obudową widać wąską szczelinę.

Wnętrze jest bardzo podobne do zwykłej S340, ale maskownica okablowania jest matowa, a komora została wzbogacona o kolejną tackę na dysk 2,5” od strony panelu (ponadto są jeszcze dwie umieszczone bezpośrednio na komorze). Na „piwnicy” zasilacza jest łącznie pięć otworów na kable, bez przepustów. Obszar klatki na dyski to cztery kątowe szczeliny wentylujące. Cały prawy bok tacki na płytę główną jest otwarty, przysłonięty wcześniej wspomnianą maskownicą z logo producenta. Nad tacką zauważyć można dwa otwory na kable, a obszar backplate’a to duże wycięcie. Przy froncie są również nacięcia na kable wentylatorów – dwa duże oraz jedno małe.

Metalowy panel nie został dodatkowo wytłumiony, ale ma wzmocnione krawędzie i jest odpowiednio sztywny. Tył tacki na płytę główną przynosi kolejne nowości. Oprócz wielu wypustek na opaski zaciskowe są też cztery plastikowe klipsy. Za tacką widać dwa z prowadnicami na kable, a maskownica okablowania posiada dwa klipsy bez prowadnic. Wewnętrzne okablowanie jest prawie w całości czarne, jedynie płaski kabel USB 3.0 zakończono częściowo niebieską wtyczką, a kolorowe są także żyły przewodu HD Audio. Wśród kabli jest także HDMI, a z tyłu obudowy jest specjalny otwór do jego przeprowadzenia i wpięcia w panel karty graficznej. Klatka na dyski nie posiada sanek – dyski wkręcane są bezpośrednio w nią. Mieści ona dwa dyski 3,5”, ale jeden dodatkowy można przykręcić obok.

Front trzyma się pewnie, ale demontaż również przebiega prosto. Skrywa magnetyczny filtr przeciwkurzowy, daje dostęp do prawego boku klatki 3,5” oraz szyn do przykręcenia wentylatorów lub radiatora.



Montaż

Platforma testowa:

● Procesor: Intel Core i7-6700K (OC 4,6 GHz @ 1,34 V)
● Chłodzenie: Noctua NH-D15S + Fractal Design Venturi HP-14 PWM
● Płyta główna: MSI Z170A Gaming Pro Carbon
● RAM: Corsair Vengeance LPX 3000 MHz CL15 4x4 GB
● Grafika: ASUS GeForce Strix GTX 1080 (+170/+400 MHz)
● Karta dźwiękowa: AIM SC808
● Dyski: Samsung 850 EVO 500 GB, Kingston UV400 480 GB, Silicon Power V70 240 GB
● Zasilacz: SuperFlower Leadex Platinum 750 W

Trzeba wziąć pod uwagę, że mimo samych szybkośrubek, nie obędzie się bez narzędzi – śrubki trzymają się bardzo mocno i na początek przyda się śrubokręt.

Wnętrze jest otwarte i pojemne. Montowałem płytę główną już z zamocowanym chłodzeniem Noctua NH-D15S. Zmieścił się jeden wentylator Venturi od Fractala, drugi odstaje zazwyczaj bardziej z uwagi na kości RAM-u i kolidowałby z oknem obudowy. Na chłodzenie procesora jest i tak dużo miejsca – aż 161 mm. Gdyby w montażu przeszkadzała maskownica okablowania płyty głównej, można ją zdemontować (trzyma się na sześć śrub). Nad płytą główną pozostaje sporo miejsca, a otwory na zasilanie procesora (czy też wentylatory) są duże.

Montaż zasilacza wymaga wykręcenia ramki z obudowy i przykręcenia jej do zasilacza. Wystarczy wsunąć zasilacz (wentylatorem do dołu) i dokręcić ramkę do obudowy dwoma szybkośrubkami. Jeśli jest modularny, lepiej też wpiąć przewody wcześniej. Długie zasilacze mogą zablokować zewnętrzne miejsce na dysk 3,5” – wtedy zostaną jedynie dwa miejsca w klatce na dyski (ta jest zamocowana na stałe).

Dyski SSD montuje się wygodnie od wnętrza obudowy – na kable przewidziano duże otwory. Producent dołożył przedłużkę zasilania SATA, przydatną w przypadku montażu dysku SSD na froncie komory. Nie będzie też problemu z montażem oświetlenia LED – można skorzystać z magnetycznych taśm, które są maskowane za czarnymi ramkami szklanego panelu.

Instalacja kart graficznej i dźwiękowej wymagała wykręcenia dodatkowej blaszki blokującej, a karty przykręca się od zewnątrz. Nie sprawia to jednak specjalnego kłopotu.

Nie miałem też problemów z okablowaniem z tyłu tacki – miejsca w komorze zasilacza jest mnóstwo, a maskownica portów pozwala wygodnie poprowadzić zasilanie ATX oraz GPU. Za tacką pozostaje około 1,8 cm na kable, a podłużna maskownica to 3,8-5,8 cm. Zaciskane klipsy na kable spisują się bardzo dobrze, chociaż trochę gorzej niż opaski z rzepu. Są częściowo elastyczne, ale by dało się je spiąć, trzeba dosyć precyzyjnie rozmieścić kable. Na koniec bez problemu zasunąłem prawy panel obudowy.



Galeria zdjęć


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)





W praktyce

Korzystanie z komputera zamontowanego w NZXT S340 Elite to sama przyjemność. Trzeba jednak pamiętać, że eksponowany jest prawie cały sprzęt, zatem jego strona wizualna i kolorystyka mają duże znaczenie. To obudowa, która stawia na wygląd, a nie ciszę czy wyjątkową izolację od kurzu lub łatwą konserwację.

Na szklany panel trzeba uważać – nie będzie się co prawda rysować tak łatwo, jak te z tworzyw sztucznych, ale to magnes na odciski palców i smugi. Dostęp do filtra zasilacza jest niestety od tyłu, ale za to jest on wygodny do czyszczenia. Przedni filtr można wypiąć bez demontażu frontu – można go wyciągnąć i wpiąć przez górny wlot powietrza. Świetnie sprawdza się magnetyczny „krążek”, który wzorowo trzyma się obudowy i utrzyma słuchawki czy okulary VR. Można go też rozłączyć i owinąć wokół niego kabel. Posiadacze HTC Vive lub Oculusa docenią też obecność portu HDMI na froncie.

Wątpliwości budzi standardowa konfiguracja chłodzenia. Dwa wentylatory wysysające powietrze generują negatywny przepływ powietrza i szczelinami będą wciągać kurz do wnętrza obudowy. Lepiej wyposażyć się w wentylatory na front, najlepiej dwa o rozmiarze 140 mm. Jeśli procesor chłodzimy cieczą, to radiator 240 mm lub 280 mm na froncie rozwiąże problem.

Dodatkowe wentylatory na front to konieczność także w celu uzyskania niższych temperatur. Do testów zamontowałem dwa wentylatory Fractal Design GP-14 na froncie, a bezpośrednim porównanie stanowiła obudowa Corsair Carbide 400C – mocniej wentylowana, w pełni otwarta na górze, z dwoma wentylatorami GP-14 na froncie oraz na szczycie i jednym GP-12 na wylocie. Procesor i7-6700K z jednym wentylatorem Fractal Venturi HP-14 w 15 minutowych teście OCCT CPU osiągnął 79ºC, natomiast podkręcona karta Asus Strix GTX 1080 (2050 MHz/5400 MHz, max power limit, max voltage) przy obciążeniu Unigine Heaven Benchmark 4.0 Extreme rozgrzała się do 68ºC. W obu przypadkach bardziej otwarta obudowa Corsair 400C okazała się lepsza tylko o jeden stopień Celsjusza. Testy zostały przeprowadzone w temperaturze otoczenia wynoszącej 22-23ºC. Jak na obudowę nastawioną głównie na design, rezultaty są więc bardzo dobre.

Podobnie jest w kwestii hałasu. W przypadku testowanej konfiguracji zasilacz działał pasywnie, nie też korzystałem z dysków talerzowych. Zamocowane wentylatory pracowały cicho i nie terkotały na niskich obrotach. Ze standardowymi wentylatorami na maksymalnych obrotach zanotowałem 39,7 dBa z odległości jednego metra od zamkniętej obudowy, przy poziomie ciszy 30 dBa. Zamontowanie dodatkowych 140-ek Fractal GP-14 zwiększyło hałas do 40 dBa. To wyraźnie słyszalna wartość, ale w normalnej odległości i podczas grania ze słuchawkami lub nawet na głośnikach, nie sprawia to większych problemów. Wentylatory i tak nie muszą pracować na pełnych obrotach. Nie można natomiast liczyć na mocne tłumienie – maksymalnie rozkręcony wentylator chłodzenia CPU generował 36,4 dBa z panelem i 37,4 dBa bez założonego bocznego panelu. W przypadku karty graficznej było to kolejno 48,5 dBa oraz 53,7 dBa. To jednak ręczne ustawienia, a komponenty z ustawioną automatyczną krzywą nie generują aż takiego hałasu. Osobiście jestem wielbicielem ciszy, a pod tym względem NZXT S340 Elite mi nie podpadła.



Podsumowanie

NZXT S340 Elite to świetny produkt. To nie tylko piękny design, ale także solidne wykonanie i wygoda w praktyce. Docenić należy rozbudowany panel gniazd, ciekawe rozwiązania na zarządzanie okablowaniem oraz efektowny montaż dysków SSD. Obudowa zmieści wydajny system i pozwoli na optymalne warunki pracy. To też sporo ciekawych rozwiązań, jak innowacyjny magnetyczny uchwyt, port HDMI na froncie czy klipsy na wewnętrzne okablowanie. Jest co chwalić.

Ideały nie istnieją. Szkoda, że szyba nie została zaizolowana dookoła – przez szczelinę będzie dostawać się kurz. Brak też wytłumienia, ale priorytet stanowiła jednak efektowność, a nie tylko funkcjonalność. Jeśli potrzeba dużo miejsca na dyski twarde 3,5”, to S340 Elite może nie sprostać zadaniu. Chciałbym też mieć dostęp do dolnego filtra od frontu obudowy. To jednak detale, w końcu obudowę można nabyć za około 400-450 zł, a spokojnie mogłaby być dużo droższa.

Zalety:

+ bardzo dobre wykonanie
+ świetny design
+ hartowane szkło, uchwyt na słuchawki i VR, rozbudowany przedni panel
+ łatwy i wygodny montaż komputera
+ dużo miejsca na okablowanie i komponenty, praktyczne klipsy na kable
+ wiele otworów na kable, świetna maskownica okablowania płyty głównej
+ standardowe wentylatory o wysokiej kulturze pracy i dobrej wydajności
+ dobre temperatury

Wady:

- negatywny przepływ powietrza ze standardową konfiguracją wentylatorów
- tylko jedno miejsce na wentylator na górze
- brak przepustów na kable
- filtr zasilacza wysuwany od tyłu obudowy