Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
RECENZJE | Stereo z przytupem, test zestawów 2.1 Edifier C2X i C2XD
    

 

Stereo z przytupem, test zestawów 2.1 Edifier C2X i C2XD


 Autor: NimnuL | Data: 07/03/14
     

Obrazy


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Pudło, wewnątrz którego oczekują na nas głośniki, zaprojektowano zgodnie z podstawowymi zasadami przejrzystości i czystości przekazu. We wnętrzu obu kartonów znajdziemy krótką dokumentację oraz analogowy przewód Jack 3,5mm-2x RCA o długości 1,6m, a w modelu C2XD dodatkowo znalazł się przewód optyczny, długi na 1,45m.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Temat wyposażenia kończy bezprzewodowy pilot, rozmiarem (51x84x6mm) zbliżony do karty kredytowej. Zasila go jedna bateria pastylkowa CR2025. Przyciski są wypukłe, miękkie i – co rzadkie w tej klasie sprzętu – pozwalają na kontrolę nie tylko głośności, ale także barwy dźwięku i rodzaju źródła. Dla zestawu z literką D, pilot ma dodatkowy przycisk umożliwiający aktywację wejścia optycznego. Powierzchnia pilota jest wyraźnie chropowata, dzięki czemu przyciski dobrze czuć pod palcem, a pilot w miarę dobrze leży w dłoni, a pomimo lekkości i prostoty formy, nie trąca myszką. Konia z rzędem temu, kto wyjaśni mi, dlaczego zdublowano przyciski odpowiedzialne za regulację natężenia dźwięku, mamy tutaj do dyspozycji dwa plusy i dwa minusy – oba działają w identyczny sposób.


(kliknij, aby powiększyć)

Projektanci Edifier wykazali się daleko posuniętym zmysłem estetycznym – C2X(D) trudno jest odmówić urody. Wzornictwo jest spójne i nowoczesne, oparte na okrągłych elementach i plastycznie wygiętych formach. Matowa czerń z nielicznymi, srebrnymi wstawkami to uniwersalna mieszanka, która powinna wtopić się w umeblowanie większości pomieszczeń.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Głośnik niskotonowy to w sumie tylko sześcienne pudło, ale z elegancko wyprofilowaną maskownicą, która nadaje smaczku i wizualnej lekkości. Na tylnej ściance znalazł się otwór bass reflex - nie jestem przekonany co do trafności umieszczenia tego elementu w tym właśnie miejscu, a nie z boku. W takim układzie nie ustawimy subwoofera maskownicą w stronę słuchacza, bo ściana przysłoni BR lub otwór będzie miał zbyt mało miejsca na „oddychanie”. Jeśli nie chcemy odsuwać głośnika od ściany to należy postawić go bokiem, ale sprawa skomplikuje się jeszcze bardziej, gdy zechcemy wepchnąć głośnik basowy w narożnik pomieszczenia.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Maskownica z subwoofera daje się zdejmować, ale raczej nikt z tego nie skorzysta, biorąc pod uwagę to co tam zobaczymy – naga płyta MDF.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Tuba BR ma 72mm długości, a jej otwór maksymalny wynosi 55mm średnicy oraz 40mm w przewężeniu. Obudowa głośnika sprawia wrażenie nierozbieralnego, natomiast do środka dostaniemy się od przodu - znajdziemy tam kilka mat wygłuszających wykonanych z jakiejś syntetycznej waty. Całą skrzynkę zbudowano z płyt MDF o grubości 14mm. Przewód sygnałowy zamocowano na stałe, jest długi na 2m i zakończony wtyczką RCA.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Kolumienki satelitarne to głośniki dwudrożne w zamkniętych obudowach z MDF o grubości 14mm. Na tylnej ściance znalazł się otwór umożliwiający zawieszenie głośników na ścianie, z tyłu wyprowadzono również przewód (2,1m) zakończony wtykiem RCA. Ładnie wyodrębniono tutaj wysokotonowy gwizdek, zatopiony w polerowanym plastiku. Wygląda to elegancko, ale z praktycznego punktu widzenia nie jest to najlepszy pomysł – gładkie tworzywo sztuczne bardzo łatwo się rysuje i przyciąga kurz jak magnes. Całość prezentuje się jednak bardzo przyzwoicie i jeśli chodzi o użyte do budowy materiały nie mam zastrzeżeń - precyzja wykończenia, podobnie jak w przypadku subwoofera jest na poziomie niedającym powodów do marudzenia, okleina jest dokładnie spasowana, brak też jakichkolwiek źle obrobionych detali.


(kliknij, aby powiększyć)

Maskownice dają się zdemontować, ale podobnie jak w przypadku pudła basowego, kto się na to zdecyduje?


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Zewnętrzny wzmacniacz to serce zestawu – to tutaj zbiegają się wszystkie przewody. Na froncie zainstalowano panel sterujący z pokrętłem głośności oraz kilkoma przyciskami wybierającymi źródło dźwięku. Całość dopina niewielki, monochromatyczny, siedmiosegmentowy wyświetlacz w kolorze czerwonym oraz zielone diody sygnalizacyjne. Tylna ścianka skupia na sobie wejścia oraz wyjścia, tutaj też znajduje się jedyna różnica pomiędzy C2X oraz C2XD, w tym drugim zainstalowane jest wspomniane już wejście optyczne.

Na prawej ściance znalazło się również wyjście słuchawkowe oraz drugie wejście Aux – dobry pomysł, ale złe wykonanie. Takie umiejscowienie tych gniazd nie do końca mnie przekonuje, bo wymusza pozostawienie kilku centymetrów przestrzeni z prawej strony, jeśli chcemy skorzystać np. ze słuchawek. Według mnie jedyne słuszne miejsce dla tego typu gniazd to front urządzenia i basta.

Całość wykonana jest z matowego plastiku, z połyskliwą pokrywą wyświetlacza, która to będzie zmorą dla estetów – kurz lgnie do niej jak zaczarowany. Plastiki są poprawnej jakości - lekkie, ale nie sprawiają wrażenia tandetnych. Panel sterujący składający się z trzech, miękkich przycisków jest gumowy i wraz z dużym pokrętłem pozwala na sterowanie wszystkimi funkcjami zestawu. Przewód zasilający wychodzący z tyłu wzmacniacza ma długość 1,65m i zakończony jest płaską wtyczką.

Wszystkie elementy C2X oraz D stoją na piankowych nóżkach, zapewniających dobrą stabilność na podłożu.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Stereo z przytupem, test zestawów 2.1 Edifier C2X i C2XD
 
 » Cyfry
 » Obrazy
 » Boom!
 » Wnioski
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »