Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
RECENZJE | Test klawiatury Xtrfy K2-RGB – profesjonalny ''mechanik''
    

 

Test klawiatury Xtrfy K2-RGB – profesjonalny ''mechanik''


 Autor: Homzik | Data: 11/07/17
     

Przełączniki i podświetlenie

Gdybym nie zajrzał do specyfikacji lub pod nasadki klawiszy, to nie zgadłbym, że zastosowano przełączniki Kailh Red. Czuć, że przełączniki są wysokiej jakości i dorównują Cherry, więc wygląda na to, że przełączniki Kailh stosowane w różnych klawiaturach nie są sobie równe. Te z K2-RGB pracują znakomicie, wyraźnie lepiej niż w tańszych urządzeniach z tym rodzajem mechanizmów. W przypadku K2-RGB ma na to także wpływ jakość kapturków, ich grubość oraz gęstość tworzywa.


(kliknij, aby powiększyć)

Kailh Red to odpowiednik Cherry MX Red – są liniowe, mają 4 mm skok z punktem aktywacji przy 2 mm, bez wyczuwalnej lub słyszalnej zapadki. Wymagają jednak większej siły nacisku, czyli około 50 gramów, o 5 gramów więcej niż w przypadku Cherry MX Red. Przełączniki oferują równy i sprężysty skok, szybko odbijają, nie są luźne i twardo uderzają o dno. Szuranie przełączników jest standardowe, prawie niesłyszalne i niewyczuwalne podczas pisania. Praca klawiszy jest średnio głośna, a stukot świetny – słychać, że w środku klawiatury jest metal - praca klawiszy jest stłumiona, bardzo satysfakcjonująca. Nie słychać sprężynek, ich metalicznego rezonansu – przy mocnym uderzaniu klawiszy nie ma przydźwięku. Dłuższe klawisze posiadają dodatkowe stabilizatory w formie „pustych przełączników”, a nie drucianych prowadnic. Aktywacja przy wciskaniu na krawędziach jest bezproblemowa. Z czystą satysfakcją grałem w wiele tytułów, a także wygodnie pisałem.


(kliknij, aby powiększyć)

Drugim pozytywnym zaskoczeniem jest rewelacyjna jakość podświetlenia. Nie brakuje jasności, podświetlenie jest mocne i równe, a barwy nasycone i żywe. Nieźle wygląda biel, która jednak jest delikatnie zaróżowiona. Rozchodzeniu się światła sprzyja srebrny kolor tła klawiszy – to zarówno ładnie podświetlone czcionki, jak i lamówki wokół nasadek. Pod spacją znajdują się aż trzy diody, stąd logo producenta jest efektownie podświetlone, a w tle nie ma zacienionych obszarów. Podświetlenie robi wrażenie nawet w słoneczny dzień i jest dużo mocniejsze od tego z klawiatur Cooler Mastera, Razera lub Corsair. Prawie dorównuje temu z przełączników Romer-G, gdzie dioda znajduje się w przełącznikach, a nie obok.

Ilość efektów i możliwości konfiguracji podświetlenia również robi wrażenie. Wiadomo, że to w praktyce mniej ważny aspekt, ale docenić należy swobodę personalizacji. Do wyboru jest podświetlenie typu B-Effect (ogólne), jak i K-Effect (reakcja na wciśnięcie). Tych pierwszych jest trzynaście rodzajów (różne fale, przejścia, pulsowanie, nakładanie, przenikanie itd.), a drugich sześć. Tło zatem może być np. jednego koloru lub falować, a wciskane klawisze będą podświetlać się lub wywoływać dodatkowe efekty. Dla obu rodzajów konfiguracji jasność podświetlenia jest niezależna. To nie wszystko – w pamięci są także schematy stworzone z myślą o popularnych grach oraz tryb reagujący na muzykę. Szkoda, że nie ma możliwości dostosowania szybkości niektórych efektów, tych falujących, przenikających i migoczących. Nie podoba mi się także konfiguracja koloru poszczególnych diod. Można posługiwać się maskami, nakładać je na klawisze, które mają zostać podświetlone lub wyświetlać na klawiaturze paletę kolorów, by wybrać pożądany kolor - wolę ręczny mieszalnik RGB i nadawanie koloru dla wciskanych klawiszy znane z klawiatur Cooler Master Masterkeys.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Test klawiatury Xtrfy K2-RGB – profesjonalny ''mechanik''
 
 » Specyfikacja i wyposażenie
 » Konstrukcja
 » Przełączniki i podświetlenie
 » Ergonomia i użytkowanie
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »