Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
RECENZJE | Recenzja klawiatur mechanicznych MasterKeys Pro L oraz Genesis RX75
    

 

Recenzja klawiatur mechanicznych MasterKeys Pro L oraz Genesis RX75


 Autor: NimnuL | Data: 12/04/17

Recenzja klawiatur mechanicznych MasterKeys Pro L oraz Genesis RX75Popularność klawiatur opartych na mechanicznych przełącznikach powoli, ale konsekwentnie rośnie, choć głównym rynkiem zbytu jest świat graczy. Pociąga to zauważalny spadek cen, które to nie straszą już tak bardzo, a zaczynają się na poziomie dobrej klawiatury membranowej. Dowodem na to, że mechaniczny klekot nie musi ssać portfela jest Genesis RX75, którą Wam dzisiaj przedstawię, a która została oparta na czarnych przełącznikach Outemu. Cooler Master proponuje model wyraźnie bardziej zaawansowany (i jeszcze wyraźniej droższy) - MasterKeys Pro L, bazujący na przełącznikach Cherry MX. Brzmi jak walka Goliata z Dawidem, ale czy wynik faktycznie jest przesądzony?
     

Zapoznanie

Dane techniczne składają się na obraz dwóch całkowicie odmiennych produktów. Nie mamy zatem do czynienia z bezpośrednimi rywalami, a raczej alternatywnymi i skrajnymi propozycjami klawiatur dla graczy. Już we wstępie Cooler Master szczegółowo informuje klienta o szczegółach dotyczących zakupionego produktu. Genesis w tej materii zdaje się być znacznie skromniejszym, podając jedynie podstawowy zestaw danych.



Cooler Master MasterKeys Pro L

Strona producenta: www.CoolerMaster.com
Strona produktu: CoolerMaster.com/peripheral/keyboards/masterkeys-pro

Producent postanowił wyjść naprzeciw potrzebom wybrednej grupie klientów. W przyrodzie ten model klawiatury występuje z trzema różnymi przełącznikami: brązowymi, niebieskimi oraz czerwonymi - w ten ostatni rodzaj został wyposażony omawiany tutaj egzemplarz.

W ofercie tego producenta jest również model z białym podświetleniem, a kosztujący trochę ponad 400pln. Do wyboru mamy więc aż dziewięć odmian z serii MasterKeys Pro wliczając w to trzy rozmiary: S, M oraz L. Dwa ostatnie wyposażone są w sekcję numeryczną, model S to natomiast odmiana TKL. Do wyboru, do koloru.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Wyposażenie seryjne obejmuje instrukcję obsługi, przewód USB, narzędzie do wyciągania klawiszy oraz samą klawiaturę. Całość zapakowano w starannie zaprojektowane, atrakcyjne dla oka opakowanie. Układ klawiszy jest dość standardowy, a rzucające się w oczy zmiany zastosowano w prawej części, gdzie nad klawiaturą numeryczną znalazły się cztery klawisze odpowiedzialne za przełączanie się pomiędzy profilami ustawień. W dolnym rzędzie natomiast pojawiły się dwa przyciski sygnowane logiem producenta, a zastępujące przycisk Windows oraz menu kontekstowe. Dodatkowo kombinacja klawisza Fn z szeregiem klawiszy ulokowanych w górnym rzędzie wywoła dodatkowe funkcje odpowiedzialne za podświetlenie, makro, sterowanie multimediami oraz częstotliwość powtarzania klawiszy. Jest też przycisk blokowania klawisza Windows. Poza tym bez rewelacji, rewolucji czy zbędnych udziwnień.

Spodnia część kryje jednak coś ekstra - odczepiany przewód wpinany do standardowego gniazda microUSB który to pozwala na wyprowadzenie go tak z tyłu, jak i z jednego z boków klawiatury. MasterKeys stoi na czterech gumowych nóżkach, wysuwane podniesienie tylnej części także zakończono gumową okładziną. Zapewnia to stabilne trzymanie się podłoża.

Jakość wykończenia elementów obudowy nie budzi najdrobniejszych nawet uwag - precyzja wykonania jest wręcz aptekarska, a użyte materiały jakościowe i masywne, utwierdzając w przekonaniu, że mamy do czynienia z produktem klasy premium.



Genesis RX75

Strona producenta: genesis-zone.com/en/
Strona produktu: genesis-zone.com/en/product/rx75-mechanical-gaming-keyboard/


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Ciężkie pudełko skrywa kompletne wyposażenie: instrukcja obsługi oraz przyrząd do wyciągania kapsli klawiszy. Długi na 1,8m przewód USB w grubym oplocie został złączony z klawiaturą na stałe.

Masywna obudowa klawiatury pokryta została grubą i miękką w dotyku warstwą gumy. Układ klawiatury jest tutaj klasyczny do bólu, włączając w to duży Enter, który z pewnością ucieszy wielu użytkowników-tradycjonalistów. Klawisze funkcyjne w połączeniu z przyciskiem Fn uzyskują multimedialne alter-ego. Para Fn + F8 blokuje natomiast klawisz Windows - tak małe, a tak bardzo istotne.

Elementem wyróżniającym jest tu czcionka na przyciskach, która szalenie mi się podoba. Nad sekcją numeryczną znalazły się cztery czerwone diody informacyjne.

Jakość materiałów nie odbiega tutaj od solidnego standardu w tej klasie cenowej. Nie odnoszę wrażenia obcowania ze sprzętem nadwyraz wyszukanym, ale tworzywo jest masywne, matowe i sprawiające wrażenie odpornego na złe traktowanie gracza z napadem wirtualnej wścieklizny.



Rozwinięcie


(kliknij, aby powiększyć)

Powierzchnia okupowana przez klawisze w obu modelach jest porównywalna, różnica w rozmiarze sprowadza się do obudowy otaczającej przyciski w RX75. Dolna jej część stanowi niewielkie podparcie pod nadgarstki.

Zastosowane przez Genesis czarne przełączniki firmy Outemu charakteryzują się identycznymi parametrami jak Cherry MX tego samego koloru: 4mm skok klawisza do oporu (i 2mm do aktywacji), siła nacisku to natomiast 60g do aktywacji +10g do oporu. Deklarowana żywotność to 50 milionów naciśnięć. Czerwone przełączniki Cherry MX różnią się jedynie siłą wymaganą do ich aktywacji, wynoszącą 45g. Oba kolory pracują w sposób liniowy i są najczęściej wybierane przez graczy. 15g różnicy w sile nacisku wydaje się niewiele, ale w praktyce oznacza całkowicie odmienne wrażenia użytkowe. Przede wszystkim czarne przełączniki działają wyraźnie ciszej, RX75 bliżej jest do modelu z membraną, niż mechanika-klekota. Długotrwałe doświadczenie z klawiaturą membranową wymaga jednak przyzwyczajenia palców do klawiszy pracujących z wyraźnie większym oporem oraz dłuższą drogą do aktywacji. Po godzinie siania literówek na prawo i lewo, tekst zacznie składać się z wyrazów słownikowych. Czerwone CherryMX pracują gładko, lekko i swobodnie. Nie oceniam tego w kategorii lepiej-gorzej, bo inna charakterystyka pracy wynika ze specyfikacji, a na ocenę wpłyną preferencje użytkownika.

Genesis wspomina o strefowym anti-ghostingu, ale nie do końca wyjaśnia co to oznacza. Otóż jak się okazuje, pełną ochroną przed blokowaniem klawiszy charakteryzuje się blok WSAD, wraz z jej najbliższą okolicą, włącznie z Ctrl, Alt i Shift. Dodatkowo do grupy tej włączono sekcję przycisków kierunkowych. Jednoczesne wciśnięcie QWERASDZX nie robi na Genesisie wrażenia (co z resztą właśnie udowodniłem). Maksymalna ilość klawiszy aktywnych jednocześnie w prawej części klawiatury spada jednak do pięciu, co i tak powinno być wystarczające dla typowego gracza. Inaczej sprawa ma się z MasterKeys Pro L, która charakteryzuje się 6KRO, który przełączy się automatycznie w n-key rollover w razie potrzeby. Prędzej zabraknie nam palców do wciskania niż ta klawiatura się podda.

Obie omawiane tutaj klawiatury to urządzenia plug-and-play i do prawidłowego działania nie wymagają instalacji żadnego dodatkowego oprogramowania. Model RX75 bazuje na sterowniku systemu operacyjnego, natomiast gorąco zachęcam do instalacji niewielkiego programiku Cooler Master.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Dedykowany sofcik otworzy przed nami ogrom efektów wizualnych związanym z podświetleniem. Do dyspozycji mamy pełną paletę barw RGB wraz z płynną (0-100%) regulacją intensywności świecenia. Producent oferuje kilkanaście predefiniowanych efektów, począwszy od prostych przejść kolorów i animacji, a na grze typu ‘wąż’ skończywszy. Podświetlić można dowolny przycisk na dowolny kolor. Klawisze mogą świecić się stale, pulsować lub zapalać i gasnąć po ich użyciu. Miłośnicy programowania w C++ mogą tworzyć własne efekty iluminacji używając paczki SDK. Możliwości zdają się być nieograniczone. Ustawienia można przechowywać w pamięci klawiatury w czterech profilach wywoływanych przyciskami, natomiast efektami iluminacji można sterować także przy użyciu klawiszy funkcyjnych.


(kliknij, aby powiększyć)

Diody podświetlają nie tylko same znaki na klawiszach, ale również ich tło. Całość wygląda spektakularnie tak w dzień, jak i w nocy - wzbudzi dziką zazdrość u niejednego kolegi oraz błysk w oku koleżanki.



Zakończenie

Gdybym dzisiaj stanął przed wyborem zakupu klawiatury mechanicznej, Genesis RX75 znalazłby się na górze listy zakupowej. To porządnie wykonana i uniwersalna klawiatura mechaniczna, która jest w stanie zaspokoić apetyt tak użytkownika biurowego jak i miłośnika gier. Niestety nie możemy przebierać w typach przełączników, a czarne wbrew pozorom nie do wszystkiego pasuje. Cooler Master MasterKeys Pro L to natomiast absolutnie bezkompromisowe rozwiązanie dla fanatyka gier ceniącego sobie nie tylko precyzję i wygodę grania, ale również efekty wizualne będące atrakcją samą w sobie. Oba modele to właściwie skrajności na obecnym rynku klawiatur numerycznych, skierowane do całkowicie różnych odbiorców. Do której grupy należysz Ty?