Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
RECENZJE | Recenzja odtwarzacza DVD/DivX - Kiss DP 1000
    

 

Recenzja odtwarzacza DVD/DivX - Kiss DP 1000


 Autor: NimnuL | Data: 08/11/04

Recenzja odtwarzacza DVD/DivX - Kiss DP 1000Filmy w formacie DivX stały się już tak popularne w domach, że zostały zauważone przez firmy produkujące stacjonarny sprzęt kina domowego. W przeciągu ostatniego roku zaobserwować można było spory wysyp stacjonarnych odtwarzaczy DVD, które są w stanie odtworzyć również filmy w formacie DivX/XviD. Urządzenia te pozwalają również - oprócz oglądania filmów - na słuchanie muzyki MP3, czy oglądanie zdjęć JPG. Użytkownicy, którzy śledzą temat stacjonarnych odtwarzaczy DivX wiedzą, że poprawne wyświetlenie filmu, czy odegranie muzyki nie jest już problemem. Kłopot stanowi natomiast prawidłowe wyświetlenie napisów dla tych filmów, o czym przekonać się można było choćby w poprzedniej recenzji urządzenia tego typu. W niniejszym artykule opowiem o modelu DP 1000 firmy Kiss z certyfikatem DivX Networks. Jest to następca popularnego niegdyś modelu DP 450. Zapraszam.
     

Pod lupą

Kiss DP 1000 przybył w niewielkim, firmowym pudełku.


(kliknij, aby powiększyć)

Po rozpakowaniu kartonu oczom moim ukazał się bardzo mały odtwarzacz. Jego wymiary to 230x51x310mm (szer x wys x gł) i są dość nietypowe jak na tą klasę urządzenie. DP-1000 szerokością nie będzie pasował do żadnego zestawu audio, gdyż pełnowymiarowy system ma szerokość 430mm, zestaw mini natomiast 280mm.

Tak prezentuje się omawiane urządzenie na mini wieży stereo.


(kliknij, aby powiększyć)

Odtwarzacz utrzymany jest w ładnej stylistyce i ciemnych kolorach. Przez środek przebiega plastikowa listwa stylizowana kolorem na aluminium. Co ciekawe, cały odtwarzacz jest plastikowy. Górna i dolna częśc są również wykonane z matowego tworzywa sztucznego, który co prawda wygląda jak blaszana powierzchnia, jednak jej dotknięcie pozbawia nas złudzeń. Generalnie jednak jakość wykonania jest bardzo dobra. Nic nie skrzypi, nie ma luzów oraz nic nie odstaje.


(kliknij, aby powiększyć)

Przekopując dalej pudełko znajdziemy komplet przewodów obejmujący przewód zasilający, audio (cinch), video (cinch) oraz euro (przez który płynie zarówno obraz jak i dźwięk).


(kliknij, aby powiększyć)

Dodatkowo w zestawie znajduje się pilot i dwie baterie (typu AAA) ...


(kliknij, aby powiększyć)

... jak również instrukcje obsługi i gwarancja, niestety brak przekładu w języku polskim. Jednak instrukcję w rodzimym języku znajdziemy na stronie producenta pod adresem: www.kiss.tami.pl


(kliknij, aby powiększyć)

Bliższe przyjrzenie się odtwarzaczowi przywodzi na myśl jedno pytanie: gdzie do diabła podziały się przyciski? Na przedzie urządzenia jest ich "aż" dwójka. Jeden otwiera tackę lub zatrzymuje odtwarzanie, drugiemu przypisano funkcje odtwarzania i pauzy. I to wszystko. Rozpocząłem poszukiwania za jakimś ukrytym panelem, spełzły one jednak na niczym. Co więcej, na pierwszy rzut oka, nie odnajdziemy również wyświetlacza w tym urządzeniu.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Na szczęście Kiss nie zrezygnował z tego dobrodziejstwa, a jedynie sprytnie ukrył go pod tacką na płyty. Wyświetlacz do najlepszych nie należy, jednak nawet gdy w pomieszczeniu nie jest zbyt jasno, jego czytelność jest wystarczająca.

Dodatkowo przyciski na przednim panelu (wykonane z przeźroczystego plastiku) po włączeniu odtwarzacza podświetlają się kolorem niebieskim. Efektowne, jednak w sytuacji gdzie odtwarzacz będzie stał w bliskim pobliżu telewizora, niebieskie światełka skutecznie rozpraszają uwagę, szczególnie gdy w pokoju jest ciemno.

Włączenie i wyłączenie Kissa odbywa się przez użycie przycisku na pilocie, a stan uśpienia odtwarzacza sygnalizowany jest na wyświetlaczu przez poziome kreseczki.


(kliknij, aby powiększyć)

Wyświetlacz jest dość ubogi, informuje jedynie o rodzaju włożonej płyty (DVD, VCD, CD, MP3), czasie trwania utworu lub filmu oraz jego rozdziale.


(kliknij, aby powiększyć)

Tacka jest bardzo masywna, a wysuwa się wraz z większością przedniego panelu. Mechanizm tacki jest bardzo cichy i dość szybki.


(kliknij, aby powiększyć)

Panel tylny kryje w sobie standardowy zestaw gniazd z sygnałami wyjściowymi: cyfrowe współosiowe oraz optyczne wyjście audio do dekodera kina domowego, stereofoniczne, S-Video i composite oraz Euro złącze. W rogu urządzenia znajduje się gniazdo zasilania sieciowego.

Znaczek pod gniazdem Scart wskazuje, że DP-1000 ma blokadę dla regionu 2 w przypadku odtwarzania DVD.

Jak wiadomo, trudno byłoby sterować dzisiejszym sprzętem AV bez pilota, omówię więc go w kilku słowach.


(kliknij, aby powiększyć)

"Zdalny kontroler" zasilany jest dwiema bateryjkami AAA. Nie jest w żaden sposób wyprofilowany. Bardzo długi i wąski pilot o prostej linii wyrokuje, że nie będzie dobrze leżał w rękach. Nic bardziej mylnego. Nie jest to co prawda najwygodniejszy pilot z jakim miałem do czynienia, jednak sądziłem, że będzie znacznie gorzej. Dostęp do przycisków jest wygodny, a ich pogrupowanie na sekcje pozwala szybko i miło panować nad odtwarzaczem. Przyciski są bardzo miłe w dotyku, a ich skok po naduszeniu jest odpowiedni.

Odtwarzaczem z powodzeniem można sterować z odległości 5m nie celując specjalnie w niego pilotem.

poprzednia strona (Pod lupą)    -   następna strona (Ustawienia)








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Recenzja odtwarzacza DVD/DivX - Kiss DP 1000
 
 » Pod lupą
 » Ustawienia
 » Charakterystyka
 » Pierwsze włożenie płyty
 » Odtwarzacz DVD/VCD
 » Odtwarzacz DivX/XviD
 » Odtwarzacz MP3
 » Przeglądanie zdjęć
 » Słowo na koniec
 » Update (18/11/2004)
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »