Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
RECENZJE | Testy myszek: Raptor-Gaming M1 i Raptor-Gaming M2
    

 

Testy myszek: Raptor-Gaming M1 i Raptor-Gaming M2


 Autor: Spieq | Data: 17/03/06

Testy myszek: Raptor-Gaming M1 i Raptor-Gaming M2Będzie nieco inaczej niż zwykle, podstawowa różnica polega na tym, że testowane są dwa modele myszek. W związku z tym recenzja przybierze inną (niż dotychczas) formę. Raptor- GamingM1 i Raptor-Gaming M2 to sprzęt dedykowany dla graczy (nazwa nie pozostawia złudzeń). Cieszy mnie to niezmiernie, Raptor-Gaming nie pozwala o sobie zapomnieć. Powraca z nowymi myszkami. Typowe pytanie: czy rzesza szczególnie wymagających użytkowników, jakimi są gracze, przyjmie najnowsze rozwiązania Raptora z otwartymi ramionami? Duża tu odpowiedzialność recenzenta, który pomoże wyszukać zalety, ale i wady. W przypadku Raptorów szala zdecydowanie przechyla się na... [ciach!]
     

Wstęp: były sobie myszki dwie

Myszki dwie ze stajni Raptora... Przyznam, że jestem bardzo ciekaw, co prezentują sobą oba modele. Raptor Gaming M1 jako dumny "nosiciel" miana najmniejszej myszki palczastej (i najlżejszej, choć w to ciężko było mi początkowo uwierzyć) oraz model M2, czyli alternatywa dla Logitecha G5 i pozostałych rozwiązań kanapowych. Zbiorcza recenzja pozwoli jednocześnie na porównanie oraz wyłonienie zwycięzcy. Okazuje się bowiem, że jest to zaskakująco łatwe zadanie.

Na rynku polskim nie ma wszystkich produktów Raptora - firmy, która jest jednym z producentów słynnego Boomslanga, gryzonia o kosmicznych (do dziś!) kształtach i o wyżyłowanych możliwościach (2100dpi w myszce kulkowej - na polskiej stronie Raptora pisze o 2000dpi; być może Boomslangi Raptora mają "tylko" tyle). Żałuję, ponieważ zabrakło, być może, najciekawszego produktu - modelu Mamba:

Czy nie przypomina Wam nieco jedną z topowych do dziś myszek? Skojarzenie dość odległe, ale chyba coś jest na rzeczy. Pozostaje więc skupić się na dwóch pozostałych egzemplarzach Raptora. Standardowo pierwszy kontakt mamy z pudełkiem myszki i w przypadku Raptorów całość wygląda dość niecodziennie:


(kliknij, aby powiększyć)

Zastosowanie takiego rozwiązania intryguje, ale pierwsza moja myśl była następująca - jak myszki zostały usztywnione w środku? Styropian? W przypadku Logitecha, Razera i pozostałych znanych nam firm mamy do czynienia z usztywniającą koszulką. U Raptora mamy... Nic nie mamy. Myszki włożone są luzem, aluminium od środka obłożone jest kartonem, które jednak nie chroni w stopniu wystarczającym. Możliwości są dwie - jest to zjawisko prawidłowe lub dystrybutor dostarczył niekompletny zestaw.

Mamy do czynienia z dwoma identycznymi pudełkami, które różnią się zawartością (oczywiste). W przypadku modelu M1 sprawa wygląda prosto, ale i ubogo:

  
(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

W środku niepozorna myszka, komplet ślizgaczy na zmianę i malutka instrukcja w języku niemieckim, angielskim, francuskim, włoskim, niderlandzkim i hiszpańskim. Treść ogranicza się do montażu myszki w PC, opisu podstawowych problemów, na jakie można napotkać oraz informacji Wujka Dobrej Rady o zminimalizowaniu kontuzji (!) podczas pracy z Raptorem M1. Minus spory. Przyznam, że w większości przypadków nie zwracam specjalnej uwagi na instrukcje obsługi sprzętu komputerowego, ale w momencie zetknięcia się z czymś tak lakonicznym przypominam sobie o istnieniu osób, dla których instrukcja jest pierwszym podstawowym nauczycielem. Ponadto brakuje rzeczy jakże przydatnej - sterowników!

Przejdźmy teraz do zawartości pudełka modelu M2:

  
(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Model bardziej zaawansowany, to i wyposażenie bogatsze. Raptor dołącza do producentów (Logitech, Creative), którzy próbują dostosowywać myszki do konkretnego odbiorcy - stąd w zestawie obecność odważników pozwalających regulować wagę gryzonia. Pomysł wart pochwały, choć w moim przypadku jego przydatność jest w zasadzie zerowa. Dla innych to rozwiązanie będzie miało z pewnością większy sens. Same odważniki nie prezentują się już tak okazale, jak w przypadku Logitecha G5, gdzie mamy do czynienia z gustownym pudełeczkiem wypełnionym szesnastoma ciężarkami. W przypadku Raptora są to proste "blaszki" o wadze 10g i 20g, które można stosować tylko wymiennie (mamy więc do czynienia z trzema możliwościami wagi myszki - porównanie z Logitechem G5 wypada tu blado).

Mamy w końcu sterowniki! Model M2 sprawia wrażenie bardziej zaawansowanego od swojego brata, potrzeba dedykowanego software'u wydaje się bezdyskusyjna. Oprócz tego - podobnie jak w przypadku M1 - pudełko zawiera 2 zestawy rezerwowych ślizgaczy oraz instrukcję obsługi, tym razem wyłącznie w języku niemieckim i angielskim. Z drugiej strony zawartości tej książeczki wyszło na zdrowie - instrukcja jest dokładniejsza, dzięki niej zasięgniemy wiedzy nie tylko o sterownikach i podstawowych problemach, ale i dowiemy się, jak zainstalować ciężarki w M2. Finalnie - bez większych zastrzeżeń.

Na koniec charakterystyka zbiorcza myszek:

Uboga specyfikacja, tyle informacji dostarcza producent (strona polska, angielska oraz pudełko). Dodałem od siebie czas reakcji, co łatwo sprawdzić. Nie znamy natomiast odczytu, liczby klatek/sek., maksymalnej szybkości ruchów, rozmiarów sensora, w przypadku M1 - nie wiemy nic również o przyspieszeniu ani wadze myszki. Raptor wspomina również o tzw. powierzchni "Soft-Touch" i podpórce pod palce "Finger-Wing" (tylko model M2). Pozostaje teraz przejść do sprawdzenia całości w praniu, wyjątkowo w bardziej skondensowanej formie.

poprzednia strona (Wstęp: były sobie myszki dwie)    -   następna strona (Raptor-Gaming M1 - waga piórkowa)








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Testy myszek: Raptor-Gaming M1 i Raptor-Gaming M2
 
 » Wstęp: były sobie myszki dwie
 » Raptor-Gaming M1 - waga piórkowa
 » Raptor-Gaming M2 - waga półciężka
 » Sterowniki, gry, podkładki
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »