Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
RECENZJE | Test, recenzja Sound Blaster Audigy Player
    

 

Test, recenzja Sound Blaster Audigy Player


 Autor: Dracox | Data: 25/10/01

Test, recenzja Sound Blaster Audigy PlayerOd czasu wprowadzenia na rynek karty SB Live!, nie pojawiło się w sprzedaży nic specjalnie innowacyjnego, co patrząc na potok nowości w innych dziedzinach, jest nieco zaskakujące. Creative doszedł jednak do wniosku, że czas nieco rozruszać skostniałe towarzystwo i zaprezentowało następcę Live! - kartę Sound Blaster Audigy. Czy okres 3 lat, jaki minął od poprzedniej premiery, został prawidłowo spożytkowany czy też firma doszła do wniosku, że rynek za bardzo nasycił się dotychczasowymi produktami i czas rzucić jakiś ochłap na rozruszanie sprzedaży - przekonajmy się. Na ruszt poszła wersja karty do typowego użytku domowego: Sound Blaster Audigy Player udostępniona dzięki uprzejmości warszawskiej firmy ABITECH.
     

. . .

Wstęp

Komputery PC na początku swojego istnienia nie były zbyt muzykalnym narzędziem. Aby się o tym przekonać wystarczy wyłączyć posiadaną kartę muzyczną, odpalić gierkę dosową z końca lat 80-tych i oddać się "wrażeniom" słuchowym. Do dziś w trzewiach każdego PCta siedzi sobie PC Speaker, czyli maksymalnie uproszczony element "pikający". Jak było to urządzenie prymitywne nikomu mówić nie trzeba, chociaż osobiście jestem pełen podziwu dla osób, które były w stanie stworzyć demonstracje muzyczne, odtwarzające na tym cudzie zdigitalizowaną muzykę (i to z całkiem niezłym skutkiem).

W 1987 roku sytuacja uległa sporej poprawie, bo na horyzoncie pojawia się pierwszy z produktów Creativa - Creative Music System (C/MS). 2 lata później wkracza znany Sound Blaster a w 1991 wersja Sound Blaster Pro. Kolejne lata przyniosły kartę Sound Blaster 16 (1992 rok) z obsługą dźwięku 16-bitowego + przystawkę do karty "Wave Blaster" a następnie w odstępach dwóch lat Sound Blaster AWE 32 (1994) oraz AWE 64 (1996). Skok jakościowy był niezaprzeczalny a ich cena stała się na tyle przystępna, że karta dźwiękowa przestała być luksusem. Karty osiągnęły wówczas możliwość przetwarzania dźwięku o jakości płyty CD i rynek czekał na kolejne posunięcie. I oto w 1998 pojawia się karta, która oferowała coś więcej niż tylko poprawione parametry odtwarzania. Wprowadzenie procesora EMU10K1, wraz z prostą ale całkiem efektowną symulacją dźwięku 3D, było strzałem w dziesiątkę a karta Sound Blaster Live! stała się praktycznie standardem w tej dziedzinie (niestety firma Aureal, pomimo oferowania lepszej jakości dźwięk 3D, nie była w stanie zbyt skutecznie konkurować z Creativem). W 2001 roku przyszedł czas na nową odsłonę - oto nowy standard...

Sound Blaster Audigy

13 sierpnia 2001 roku Creative pierwszy raz zaprezentował nowy "procesor" muzyczny. Sporo w nim nowości, pytanie tylko czy są to zmiany rewolucyjne. Z góry mogę powiedzieć, że z pewnością nie tak rewolucyjne jak w przypadku wejścia karty SB Live!, jednak decyzję czy warto ją zakupić pozostawię czytelnikom.


Logo nowej karty

Podstawową nowością testowanej karty jest obsługa rozbudowanego standardu EAX (Environmental Audio Extensions) o nazwie EAX ADVANCED HD (high definition digital audio). EAX ADVANCED HD jest rozwinięciem technologii EAX zastosowanej w SB Live!, wzbogacając ją o takie nowinki jak Environment Reflections, Environment Panning, Environment Filtering i Environment Morphing. Poniżej postaram się przybliżyć każde z tych pojęć.

Multi-Environment - dzięki tej funkcji gracze mogą korzystać z czterech środowisk audio równocześnie w czasie rzeczywistym. Zapewne na podstawie tej innowacji Creative określa procesor Audigy 4-krotnie szybszym od EMU10K1. W praktyce oznacza to połączenie 4 różnych rodzajów środowisk, które w przypadku Live! generowane byłyby pojedynczo a w Audigy występują one łącznie. Przy każdej recenzji Audigy, z jaką się spotkałem, przy opisie tej funkcji pojawia się poniższy obrazek, który ma obrazowo zaprezentować nowe możliwości. Ja również gorszy nie będę (hehe...).


Prezentacja możliwości Audigy

Przykład prezentuje człowieka w jakimś strasznym domu, stojącym w holu z bijącym zegarem, za jednymi drzwiami czai się kościotrup w łańcuchach a z zewnątrz budynku wyje jakiś duch ze studni. SB Live! każdy z tych dźwięków odtwarzałby z opcją Hall - nie brany byłby pod uwagę fakt, że studnia ma inny pogłos, podobnie jak korytarz z kościotrupem. Audigy idzie o krok dalej i w to miejsce, dla każdego z tych dźwięków, przypasowuje jedno ze środowisk, a następnie łączy w jedno. Jak znacząco poprawia to jakość odtwarzanego dźwięku łatwo sobie wyobrazić, ale przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać nim twórcy gier zechcą efektywnie ten mechanizm wykorzystać.

Environment Morphing - umożliwia naturalne przechodzenie dźwięku z jednego środowiska do drugiego ze zniekształcaniem brzmienia w czasie rzeczywistym, zgodnie z charakterystyką akustyczną każdego ze środowisk. O tym jak łagodne przejście pomiędzy poszczególnymi środowiskami może okazać się przydatne, można łatwo się przekonać wsłuchując się w dowolną grę z obsługą "prostego" EAX, przy przechodzeniu postacią z jednego otoczenia (np. korytarza) do drugiego (np. otwarta przestrzeń). Skok pomiędzy środowiskami następuje wówczas gwałtownie, co jest wyraźnie sztuczne. Nowe możliwości karty pozwalają na sugestywny mix obu środowisk, tak aby przejście było płynne.

Environment Panning - umożliwia graczom usłyszenie trójwymiarowej przestrzeni i lokalizowanie bliskich i odległych środowisk np. w grze wyścigowej gracz będzie mógł z daleka usłyszeć obecność tunelu lub dowolnego innego charakterystycznego obiektu.

Environment Reflections - odtwarza naturalne zjawisko odbijania się dźwięku od powierzchni i powracania do gracza w pełnej przestrzeni trójwymiarowej.

Environment Filtering - wykorzystuje górno przepustowe filtry dźwięku do dokładnej symulacji dźwięku ze środowisk wewnętrznych i zewnętrznych.

Technologia EAX ADVANCED HD udostępnia użytkownikowi takie narzędzia (notabene szeroko reklamowane przez Creative) do efektów, jak Time Scaling, DREAM i Audio Clean-Up. Nie są to funkcje bezpośrednio wbudowane w sterowniki - są dostępne jedynie z poziomu programu PlayCenter 3, co dość znacząco ogranicza ich funkcjonalność. Jedynie podstawowe efekty dźwiękowe (Audio Effects) są dostępne również w mixerze karty. Co jednak wspomniane funkcje oferują?

Audio Clean-Up usuwa niepotrzebne szumy i trzaski z nagrań MP3, kaset i płyt długogrających kodowanych do formatu MP3. Jest to dość oryginalna funkcja, ponieważ umożliwia w czasie rzeczywistym efektywnie wyczyścić odtwarzany dźwięk pozbawiając go uciążliwych "dodatków". Szum, szczególnie przy głośnych utworach nie zawsze można wychwycić, ale wystarczy zaznaczyć opcję odsłuchu redukowanych fragmentów utworów, by zrozumieć jaką robotę wykonuje karta. Jest to bardzo proste narzędzie, ale czasem może okazać się pomocne. Kolejna funkcja - Time Scaling - przyspiesza lub spowalnia odtwarzanie dźwięku bez zmiany wysokości dźwięku. To narzędzie okazało się całkiem przydatne. Jeżeli tempo dowolnego utworu nam nie odpowiada, dzięki tej funkcji można je zwiększać lub zmniejszać względem oryginału bez uszczerbku dla wysokości głosu wykonawcy (dotychczas głos męski przy przyśpieszaniu mógł zmienić się w szczurzy pisk). Szkoda tylko, że nie można zmieniać wartości tempa dynamicznie (tj. o dowolny procent) - dostępne jest tylko kilka ustalonych poziomów tempa.

Trzecią funkcją, chyba najmniej przydatną, aczkolwiek efektowną, jest funkcja DREAM (Dynamic Repositioning of Enhanced Audio & Music). Dzięki niej można dowolne źródło stereo, poprzez przekierowywanie ścieżki określonych zakresów częstotliwości (z dość realistycznym rozbiciem na basy, wokal i tony wysokie), rozprowadzić w głośnikach w taki sposób, że dźwięk na głośnikach kwadrofonicznych lub lepszych będzie "krążył" wokół słuchacza. W praktyce prezentuje się to w ten sposób, że odtwarzany dźwięk jest regularnie przenoszony pomiędzy poszczególnymi kolumnami, zupełnie jakby ktoś biegał z magnetofonem wokół słuchającego - jest to dość egzotyczny a nawet irytujący efekt, ale może ktoś będzie chciał go wykorzystać np. podczas domowej imprezki. Na koniec pozostawiłem moje ulubione narzędzie, czyli EAX ADVANCED HD Audio Effects. Jest to zestaw predefiniowanych efektów środowiskowych, dzięki którym podczas odtwarzania dźwięku można w czasie rzeczywistym modulować brzmienie i dodawać oryginalne efekty dźwiękowe. Pod tym względem funkcja ta jest identyczna jak w przypadku SB Live!, chociaż zastosowanie lepszych algorytmów wyraźnie poprawia jakość każdego z nich. W stosunku do SB Live! Value wyrzucono z nich predefiniowane ustawienia dla części gier, oraz kilku najbardziej zakręconych efektów. Pozostały tylko najbardziej charakterystyczne. Efekty te zostały podzielone na 3 grupy (nie miałem możliwości sprawdzić jak zostało to podzielone w SB Live! 5.1, ale tam wszystkie efekty były wrzucone do "jednego wora"), w zależności od oferowanych funkcji:
  • Environment Effects pozwalające na wirtualne umieszczenie źródła dźwięku w określonym środowisku symulującym np. salę koncertową czy katedrę,
  • Advanced EQ Effects czyli w skrócie ustawienia mające na celu optymalizację jakości odtwarzanego dźwięku w zależności od typu muzyki np. muzyka jazzowa (funkcja Jazz Club) czy pop (Pop). Jest to rozwiązanie analogiczne do rozwiązań zastosowanych w domowych zestawach audio,
  • Special Effects czyli efekty specjalne, szczególnie mile widziane dla osób, które w gronie przyjaciół lubią się powygłupiać. Dla właścicieli karty SB Live! nie jest to żadna nowość, ale dla osób posiadających inne karty możliwość przekształcania w czasie rzeczywistym własnego głosu (lub głosu ulubionego wykonawcy) np. z męskiego na żeński może okazać się przydatna (chociaż szybko się nudzi).
Twórcy gier, dzięki bogactwu biblioteki audio EAX ADVANCED HD, dostają nowe narzędzia z pełnym wsparciem dla API Microsoft Direct SoundŽ, API OpenAL, możliwością mieszania dźwięku ze ścieżkami Dolby DigitalŽ 5.1 (karta bez problemu radzi sobie z dekodowaniem dźwięku Dolby Digital) i graficznym edytorem środowisk akustycznych EAGLE 3.0 Graphical Librarian Editor. Sound Blaster Audigy jest w pełni kompatybilny ze standardami EAX 1.0 i 2.0, dzięki czemu nie ma najmniejszego problemu aby korzystać z tych dobroci na nowej karcie - zwłaszcza, że jak na razie nie ma na rynku jeszcze żadnej gry korzystającej z nowych funkcji karty. W tej kwestii jeszcze przez dłuższy czas karta Audigy nie będzie w pełni wykorzystywana.

Poprawiona jakość dźwięku

Znacznej poprawie uległa jakość oferowanego dźwięku. Wg producenta karta zapewnia czystość brzmienia porównywalną z najwyższej klasy domowymi systemami stereo i wysoki realizm odtwarzanego dźwięku a sam procesor jest 4-krotnie wydajniejszy w przetwarzaniu efektów dźwiękowych niż procesor EMU10K1. Karta oferuje przetworniki dźwięku cyfrowego na analogowy klasy 24bit/96kHz (dotychczas były to przetworniki 16-bitowe). Dzięki tak wysokim parametrom , jakość odtwarzanego dźwięku jest naprawdę dobra, z wysokim, bo na poziomie 100dB współczynnikiem odstępu szumu od sygnału (SNR - Signal-to-Noise Ratio). Po ludzku - współczynnik ten pokazuje poziom szumu w odtwarzanym dźwięku (im jest on wyższy, tym czystszy dźwięk). Trzeba przyznać, że poziom tego wskaźnika jest bardzo wysoki, co bardzo dobrze słychać po podłączeniu karty do dobrych głośników. W porównaniu do SB Live! dźwięk jest dużo mniej zakłócony i wierniej odtwarzany. Sound Blaster Audigy ma pełne wsparcie przy przetwarzaniu dźwięku przestrzennego w standardzie 5.1. Problem w tym, że przy tak dobrze odtwarzanym dźwięku muzyka w plikach mp3 nie brzmi już tak dobrze, jak na początku.

Karta potrafi obsłużyć do 64 kanałów dźwięku DirectSound (2D) oraz 32 kanały DirectSound3D. Dzięki wykorzystaniu poprawionych filtrów HRTF (Head Related Transfer Function) karta dużo sprawniej radzi sobie z pozycjonowaniem dźwięku w przestrzeni.

Zaawansowane możliwości

Rodzina Audigy składa się w chwili obecnej z 3 modeli: Player, Platinum i Platinum Ex. Każdy z zestawów, różni się zawartością pudełka, ale karta w każdym z nich jest taka sama, dzięki czemu dokonując zakupu najprostszej wersji - testowanego modelu Player - stajemy się posiadaczami urządzenia, które można wykorzystać (przynajmniej w teorii) w zastosowaniach profesjonalnych. Karty Sound Blaster Audigy obsługują 24-bitowy dźwięk z próbkowaniem 96kHz i cyfrową zgodnością wejść i wyjść z profesjonalnym sprzętem, takim jak sprzęt AES-EBU. Użytkownicy zainteresowani tworzeniem muzyki mogą wykorzystywać udoskonalony sterownik EAX ADVANCED HD zaprojektowany dla zapewnienia wsparcia dla ASIO o małym opóźnieniu, umożliwiający wielościeżkowe nagrywanie z krótkim opóźnieniem.

Jak już wspomniałem jedną z innowacji karty Sound Blaster Audigy jest możliwość odczytania dźwięku w jakości 24bit/96kHz (24-bitowy format danych AES EBU), przy czym podczas odczytu jest on konwertowany jedynie do formatu 16-bit. Natomiast będąc w posiadaniu plików tak wysokiej jakości, karta bez problemu będzie je mogła odtworzyć. Nie wszystkie zestawy głośnikowe oferują możliwości odtwarzania dźwięku o takich parametrach, dlatego karta umożliwia ograniczyć sygnał do jakości 48kHz lub 44.1kHz. Należy wspomnieć, że jest to kolejna innowacja karty, ponieważ w SB Live! jedynym dopuszczalnym sygnałem na wyjściu był sygnał o jakości 48 kHz, co gryzło się czasem z zewnętrznymi urządzeniami, które potrzebowały dźwięku 44.1 kHz.

Jako, że nie mogło zabraknąć kolejnych uzupełnień karty, a raczej kolejnych produktów, które mogłyby uszczuplić portfel klienta, Creative proponuje wykorzystanie w pełni z możliwości karty za pomocą głośników - Creative Inspire 5.1 5300 (głośniki analogowe) lub Creative Inspire 5.1 Digital 5700 (głośniki cyfrowe z obsługą dźwięku 24bit/96kHz).

Kolejnym znaczkiem reklamowym nowej karty jest wsparcie przez Sound Blaster Audigy standardu SoundFont. Technologia SoundFont została opracowana przez firmę E-MU Systems i jest częścią pakietu EAX. W praktyce SoundFont to nic innego jak banki dźwięków, które po wczytaniu ich do pamięci komputera mogą być odtwarzane w sposób podobny do klasycznych syntezatorów. SB Live! obsługiwał jedynie standard SoundFont w wersji 2.0 oraz posiadał ograniczenie łącznego rozmiaru pamięci operacyjnej, jaki może być przydzielony na dźwięki (max. 32 MB). Sound Blaster Audigy wspiera tę technologię w wersji 2.1 i potrafi zaadresować do 4 GB próbek, co powinno na bardzo długo zaspokoić apetyty co ambitniejszych twórców. Kilka próbek plików SoundFont producent dołączył na płycie instalacyjnej. Większość tego rodzaju plików jest niestety płatna. Wsparcie tego standardu można od ręki wypróbować dzięki wirtualnemu syntezatorowi znajdującego się w AudioHQ.


Wirtualny syntezator

Sound Blaster Audigy jest w pełni kompatybilny ze standardem ASIO (Audio Stream Input/Output) stworzonym przez firmę Steinberg. Sterowniki te są odpowiedzialne za komunikację pomiędzy oprogramowaniem miksującym a sprzętem. W przypadku testowanego modelu funkcja ta ma niewielkie znaczenie, ponieważ w zestawie brakuje oprogramowania, które wykorzystywałoby ten standard - jest ono dołączone dopiero do wersji Platinum (Steinberg's Cubasis VST). Dzięki wsparciu tego standardu użytkownik może bezproblemowo zamienić swój sprzęt w efektywny wielokanałowy mikser dźwięku z możliwością dowolnego nakładania efektów oferowanych przez Audigy na dowolną ze ścieżek. Komunikacja (tj. realizacja przez kartę żądań z programu) odbywa się praktycznie bez najmniejszych opóźnień (zaledwie 2ms opóźnienia), co nie jest bez znaczenia, gdy chcemy bardzo dokładnie zsynchronizować poszczególne ścieżki.

Złącze SB1394

Dla mnie największym zaskoczeniem okazało się standardowe umieszczenie we wszystkich modelach karty Audigy złącza IEEE 1394 (inne nazwy to i-Link oraz Firewire). Standard ten ma zresztą różne nazwy - Creative nie chciał postąpić inaczej i nadał mu nazwę SB1394 oraz ma zamiar tą nazwą certyfikować zgodność urządzeń z kartą (zapewne odpłatnie). Osobiście dziwi mnie nieco usilna próba nadawania przez każdego producenta innej nazwy tego standardu, zamiast przejść na jedno nazewnictwo, ale rynek ma swoje prawa. Ten konkurencyjny dla łącza USB standard komunikacji z urządzeniami zewnętrznymi do tej pory był zarezerwowany przede wszystkim dla osób zajmujących się obróbką grafiki i video (kamery DV). Dodatkowo łącze to nie jest, tak jak USB, standardowo dostępne na płytach głównych, podobnie wygląda sprawa z liczbą typowych urządzeń z niego korzystających (myszki, skanery itp.) - po prostu jest dużo mniej rozpowszechnione (kontroler tego typu kosztuje ok. 200 złotych a USB mamy w nowych płytach głównych "za darmo"). Tymczasem posunięcie Creative może bardzo szybko upowszechnić ten standard, szybciej niż rozpowszechnienie się nowej wersji USB (2.0). Fakt, że standard ten jest naprawdę dużo lepszy niż dotychczasowa wersja USB, a do tego oferuje 30-krotnie większą przepustowość (rzędu 400Mbps) względem konkurencji (USB w wersji 1.1).


SB1394 znany też jako i-Link oraz Firewire

W pozostałych kwestiach standard jest bardzo podobny do USB tj. urządzenia można podłączać "na gorąco" (bez wyłączania komputera - pełne Plug&Play). Dopuszczalnie pod jedno złącze można podłączyć do 63 urządzeń, ale już po podłączeniu kilku jakość pracy (podobnie jak w przypadku USB), znacząco się pogarsza.

Zastosowane rozwiązanie może okazać się również przełomowe w domowych systemach sieciowych. Dzięki połączeniu dwóch komputerów poprzez SB1394 stajemy się posiadaczami wydajnej sieci domowej, choćby do gry sieciowej. W wersji karty, którą testowałem odnalazłem jedynie oprogramowanie do połączenia w sieć, ale w wersjach bardziej zaawansowanych dołączone jest również oprogramowanie do obróbki cyfrowego obrazu video.

Zawartość pudełka

Zawartość pudełka nie odbiega od powszechnie ustalonych standardów, chociaż zdecydowanie wypada pozytywnie. Poza samą kartą producent dostarczył standardowo instrukcję (a raczej krótki opis zawartości pudełka i opisu "śledzia"), 3 płyty CD (sterowniki+gra), kabel umożliwiający cyfrowe podłączenie napędu CD-ROM oraz "śledź" z gniazdem GamePort (łącze nie zmieściło się na karcie - zastąpienie go nowoczesnym łączem SB1394, w dobie kontrolerów USB i GamePortów umieszczanych na płytach głównych to bardzo dobry pomysł).


Dodatkowy "sledź"

Można więc powiedzieć, że jak na zestaw dla gracza, w pudełku znalazło się wszystko co niezbędne, aby rozpocząć zabawę.


Zawartość pudełka


Co na śledziu?

Na śledziu znalazło się 5 pozłacanych (w celu poprawy jakości przenoszonego dźwięku) gniazd (licząc od lewej): wyjście głośników przednich, tylnich, do obsługi mikrofonu, Line-in oraz Digital Out (wykorzystywany do obsługi 5 kolumny w zestawach analogowych lub jako wyjście cyfrowe) oraz łącze SB1394. Na samej karcie znalazły się dodatkowo wejścia dźwięku TAD, AUX-IN i CD-Audio (CD-IN i CD-SPDIF) oraz dodatkowe wyjście SB1394 (na śledziu znajduje się tylko jedno, karta obsługuje dwa). Karta jest w pełni zgodna ze standardem PCI 2.1. W stosunku do swojego poprzednika jest dłuższa o ok. 20%. Oto ona w pełnej krasie:


Główny bohater tej recenzji w pełnej krasie

Od strony oprogramowania dołączonego do karty na płycie instalacyjnej, muszę przyznać, że Creative zadbał o wszystko co początkującemu użytkownikowi, szczególnie w warunkach domowych może być przydatne. Będąc użytkownikiem SB Live! jestem bardzo zadowolony z oprogramowania dołączonego do karty i pod tym względem Audigy mnie nie zawiódł. Creative ma już bogate doświadczenie na rynku kart dźwiękowych i sukcesywnie rozwija swoje oprogramowanie, dzięki czemu użytkownik staje się nie tylko posiadaczem sprzętu odtwarzającego dźwięki w aplikacjach, ale również szeroki wachlarz funkcji i udoskonaleń, które w efektywny sposób podkreśla zalety karty.

W SB Live! dużym atutem były jego sterowniki. To one opisywały i wykorzystywały moc procesora muzycznego na karcie. Dzięki temu kolejne wersje sterowników dawały nabywcom karty w darmowy sposób usprawnienie dotychczasowych funkcji, jak również ich wzbogacenie. Sterowniki o nazwie Liveware w nowym produkcie noszą nazwę CreativeWare. Są one zbudowane w podobny sposób, co poprzednik, dlatego można się spodziewać, że za jakiś czas Creative udostępni sterowniki wzbogacające możliwości karty o nowe funkcje (a pole do popisu wydaje się być duże, biorąc pod uwagę teoretyczną moc procesora Audigy).

Dołączone na płycie sterowniki były przeznaczone dla systemów Win98SE/Me/NT/2000 (system Win98FE (First Edition) również jest wspierany, ale bez obsługi SB1394), ale jak się okazało (pomimo braku oficjalnego supportu) doskonale radziły sobie również pod Windowsem XP (ver.2600) - notabene nie był nawet wymagany restart systemu - karta zaraz po zainstalowaniu działała bez zarzutu. Oficjalne sterowniki do tego systemu mają pokazać się równolegle z jego premierą (w chwili, kiedy piszę recenzję do premiery zostały 3 dni). Jednocześnie widać, że Windows 95 jest już wielokrotnie pomijany przez producentów sprzętu - swoją drogą to chyba najlepsze rozwiązanie, aby ten system umarł śmiercią naturalną. Nieco zdziwił mnie brak obsługi komputerów Mac, ale obecność na tej platformie SB Live! powinna użytkownikom w zupełności wystarczyć - zresztą akurat ten komputer jest w Polsce tak egzotycznym gadżetem, że wspominam o tym tylko z obowiązku.

Uzupełnieniem sterowników jest AudioHQ czyli zbiór oprogramowania narzędziowego do karty (na poniższym screenie okienko umożliwiające zaawansowane ustawianie poszczególnych parametrów dźwięku).


EAX Control Panel

Ciekawym uzupełnieniem karty okazało się funkcjonalne oprogramowanie marki Creative - PlayCenter 3. Program ten jest połączony z wizualizerem muzyki Oozic (wygląda jak nowa wersja Lavy!), zbliżonym funkcjonalnością do plug-in'ów Winampa, ale cechujących się większą interakcją. Oprogramowanie jest szczególnie przydatne przy odtwarzaniu plików *.AC3 z zapisem dźwięku w standardzie 5.1 (kilka przykładowych plików jest dołączonych na płycie instalacyjnej) - w sieci raczej ciężko je znaleźć. Są stosunkowo duże, ale oferują wysokiej jakości 6-kanałowy dźwięk. PlayCenter to nie tylko odtwarzacz, ale centrum medialne - umożliwia nagrywanie płyt CD, jak i wygodną komunikację z przenośnymi urządzeniami do odtwarzania muzyki cyfrowej. To właśnie w niego wbudowane są takie funkcje jak DREAM czy Audio Clean Up.


Creative - PlayCenter 3

Na płycie znalazły się również takie programy jak FireNet (do konfiguracji sieci komputerów połączonych przez łącze SB1394); Audigy Diagnostics 2.01(narzędzie sprawdzające poprawność pracy karty), Creative WaveStudio (do wygodnej obróbki plików WAV, RAW i MP3), Arturia Storm Player Edition (jak dla mnie dość mało przydatny program, za pomocą którego można zbudować z gotowych modułów wirtualną wieżę i modulować dźwięk)


Arturia Storm Player Edition

oraz MixMeister Technologies (OEM); Tuner Software (programowy tuner do obsługi radia internetowego)


MixMeister Technologies

i Creative Recorder, Minidisc Center.

Oprogramowanie oferuje również wygodny panel do obsługi większości parametrów karty - Surround Mixer.


Surround Mixer

W zestawie programów nie mogło również zabraknąć charakterystycznego górnego paska (Creative TaskBar), który w nowym produkcie przeszedł spore przeobrażenie. W tej chwili z jego poziomu można właściwie wybrać jedynie rodzaj bieżącej wykonywanej czynności oraz wybór podstawowych efektów dźwiękowych - nie jest on już tak wszechstronny i funkcjonalny, jak w przypadku wersji dostępnej z SB Live! Część jego braków zostało zastąpione programem Audigy Quick Start, objawiającym się jako dodatkowa ikonka na pasku zadań, z poziomu której można dostać się do m.in. mixera lub efektów dźwiękowych.

W pudełku, jak przystało na zestaw dla graczy, dołączona została 2-płytowa gra z obsługą standardu EAX (niestety tylko w podstawowej wersji, obsługiwanej już w SB Live!) Interplay Giants: Citizen Kabuto. Swoją drogą producenci tej gry ciekawie rozwiązali popularyzację tej gry - jest ona często obecna przy części kart graficznych, co jest w dużej mierze zasługą wykorzystania w jej enginie zaawansowanych technik obrazu i dźwięku.

Dodatki nieobecne

Testowana przeze mnie karta Audigy Player jest typowym rozwiązaniem dla przeciętnego użytkownika, ale w bardziej zaawansowanych wersjach (Platinum oraz Platinum EX) do kart dołączone są moduły zawierające różnego rodzaju gniazda in/out do dźwięku analogowego i cyfrowego. Niestety posiadacze wcześniejszych zaawansowanych modeli SB Live! (z modułem Live!Drive) nie będą mogli zakupić jedynie nowej karty, ponieważ moduł ten nie jest obsługiwany - potrzebny jest moduł specjalnie przeznaczony do SB Audigy: AudigyDrive (ciekawa polityka pobudzania sprzedaży). Jest on standardowo dołączony do wyższych modeli - zewnętrzny w przypadku karty Sound Blaster Audigy Platinum eX i wewnętrzny dla Sound Blaster Audigy Platinum. Dzięki nim użytkownik może łatwo podłączać do karty urządzenia cyfrowe i analogowe, takie jak instrumenty MIDI, odtwarzacze MiniDisc, zewnętrzny sprzęt audio i słuchawki oraz zyskuje dodatkowe łącze SB1934. Do obu kart z serii Platinum dołączone są z bezprzewodowe piloty zdalnego sterowania kartą. Testowany przeze mnie model pozbawiony był ww. gadżetów, dzięki czemu jest o połowę tańszy od modeli zaawansowanych.

Subiektywne wrażenia

Karta zainstalowała się w systemie szybko i bezboleśnie. Program instalacyjny jest bardzo przejrzysty, dzięki czemu intuicyjnie można było zainstalować określone narzędzia. SB Audigy podłączałem do dwóch zestawów głośników - Cambridge SoundWorks FPS 1000 (głośniki w standardzie 4.1) oraz Creative DeskTop Theatre 5.1 DTT2200. Już przy pierwszym odpaleniu mało nie spadłem z krzesła, gdy z głośników ryknęła mi błyskawica. Nie było to jednak spowodowane zawartością tego dźwięku ale jego głośnością. Karta generuje znacznie mocniejszy dźwięk w stosunku do SB Live! i przy połowie głośności moje FPS1000 mało nie eksplodowały. Dzięki tej karcie mogłem wreszcie pozatruwać trochę życia sąsiadom puszczając na cały regulator co bardziej mdłe kawałki.

Gdy trochę ochłonąłem, zacząłem nastawiać uszu i wsłuchiwać się w jakość dźwięku audio-CD (podłączenie cyfrowe), plików mp3 i AC3, gier oraz filmów DVD. Pomimo, że oba zestawy są głośnikami analogowymi, jakość oferowanego dźwięku okazała się doskonała a słowa "krystalicznie czyste" w przypadku dźwięku Dolby (swoją drogą decoding moim zdaniem był doskonały) są w pełni uzasadnione. Dźwięk w stosunku do jakości oferowanej przez poprzednika jest bardziej dynamiczny, silny i wyrazisty no i faktycznie pozbawiony większości szumów, jakie miałem okazje doświadczyć na SB Livie!. W każdym z ww. zastosowaniach karta radziła sobie bardzo dobrze, a bogactwo funkcji modulujących dźwięk, tylko polepsza ogólny wizerunek całości. W grach z obsługą EAX karta również spisywała się świetnie, chociaż nie zauważyłem praktycznie żadnej różnicy względem SB Live!. Poza efektami demonstracyjnymi zaprezentowanymi przez dołączone na płycie instalacyjnej demko GoldMine nie miałem okazji sprawdzić nowych funkcji standardu EAX Advanced HD, ale to co miałem okazję usłyszeć daje wyraźny przedsmak tego, co już niedługo może zostać wykorzystywane w grach - i powiem szczerze. Realizm pewnych sytuacji np. w grach FPP może znacząco się poprawić.

Testowałem kartę kilka dni i nie natrafiłem w typowo domowych zastosowaniach na sytuację, w których karta nie spełniałaby moich oczekiwań zarówno pod względem parametrów dźwięku (a te są naprawdę doskonałe), jak i licznej grupy narzędzi, a to dla potencjalnego klienta może okazać się wystarczającym argumentem.

Podsumowanie

Jak mógłbym podsumować recenzję. W chwili, gdy zrobiłem przesiadkę z SB AWE64 na tandem SB Live! Value i głośniki FPS1000, byłem ogromnie zaskoczony jakością dźwięku i możliwościami takiego zestawu. Zdarzenie to miało jednak miejsce 2 lata temu i szczerze powiem, że Audigy nie zrobiło na mnie choćby w połowie takiego wrażenia jak jego poprzednik. Nie oznacza to bynajmniej słabej jakości testowanej karty ! Zarówno jakość oferowanego przez kartę dźwięku, jak i dołączone oprogramowanie jest na bardzo wysokim poziomie - wręcz oszałamiająca - ale nie jest to karta, która rozkładałaby użytkownika na łopatki. Wzbogacone możliwości standardu EAX to zdecydowanie plus dla tej karty, ale z drugiej strony innowacje w nim wprowadzone, szczególnie teraz, nie mogą zostać wykorzystane. Czy karta jest warta zakupu nie mam żadnej wątpliwości. Pytanie tylko, czy warto kupować ją już teraz (gdy nie ma na rynku praktycznie żadnych gier, korzystających z dobroci karty) czy może poczekać. Dla osób, które korzystają z dźwięku zintegrowanego z płytą główną zakup tej karty jest zdecydowanie opłacalny, bo jakość dźwięku jest nieporównywalnie lepsza a "w prezencie" otrzymujemy pełnowartościowy kontroler IEEE1394. Osobom z mniej zasobną kieszenią bardziej polecam dowolną wersję SB Live!, których cena w chwili obecnej jest bardzo przystępna. Posiadaczom kart SB Live! proponuje również się wstrzymać, bo wydanie kwoty rzędu 500 złotych, nie wydaje się mieć w chwili obecnej sensu. Audigy na skostniałym rynku kart muzycznych z pewnością niedługo stanie się standardem dla kart dźwiękowych, ale jeszcze co najmniej przez rok może grzać się w komputerze równie dobrze co SB Live!.

Zalety:
  • doskonała jakość dźwięku (bardzo niski poziom szumów, dynamiczny sygnał),
  • wzbogacony standard EAX (Advanced HD),
  • przyjazne i bardzo funkcjonalne dla użytkownika sterowniki,
  • wsparcie dla standardów ASIO i SoundFont (dla bardziej zaawansowanych użytkowników),
  • bogaty zestaw dołączonego oprogramowania,
  • wbudowany kontroler IEEE 1394 (szkoda tylko, że pod nową nazwą),
Wady:
  • brak pełnej obsługi dźwięku 24-bitowego 96 kHz (przy przetwarzaniu dźwięku na wejściu),
  • na dzień dzisiejszy całkowity brak oprogramowania wykorzystującego nowe możliwości karty (EAX Advanced HD),
  • cena (w zależności od zasobności portfela - dla innych może się ona okazać zaletą).
  Kartę Audigy do testów dostarczyła firma:

ABITECH       ABITECH
  • 00-631 Warszawa, ul. Waryńskiego 12
  • Pasaż handlowy Riviera, pawilon 3
  • Tel. +48 (22) 825 97 64
  • Fax. +48 (22) 825 97 64
  • WWW: abitech.pl
  • e-mail: sklep@abitech.pl

poprzednia strona (. . . )    -   następna strona ()








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Test, recenzja Sound Blaster Audigy Player
 
Wyświetl komentarze do artykułu »