Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 


TwojePC.pl © 2001 - 2017
S P R Z Ę T
    

  Mint Radeon 8500 Retail
 Autor: Kris
 Data: 28/11/01

Mint Radeon 8500 Retail No i stało się. Pierwsze egzemplarze kart opartych na najnowszym układzie graficznym ATI Radeon 8500 trafiły do rodzimych komputerów. Karty te od pierwszych zapowiedzi, a potem wstępnych testów wzbudzały ogromne zainteresowanie. Na rynku od dłuższego czasu niemal niepodzielnie panują wszechobecne układy nVidia GeForce a jedyną firmą, która w chwili obecnej jest w stanie uszczknąć azjatyckiemu gigantowi część rynku jest kanadyjska firma ATI. Sensacją minionego roku było opracowanie układu Radeon, który jako jedyny skutecznie mógł rywalizować z GTS'em. Jednak spore problemy z driverami, które na początku ograniczały ekspansję kart, zbyt wysoka cena premierowa oraz szybka reakcja nVidia w postaci serii obniżek cen i wprowadzenia przyspieszonych modeli Pro i Ultra zmniejszyły ilość potencjalnych klientów ATI. Pół roku później nVidia postawiła kropkę nad "i" wydając na świat pierwszy układ graficzny zgodny z Direct3D 8.0, czyli GeForce3 o niespotykanych dotąd możliwościach graficznych i wydajnościowych. Brak konkurencji wśród najsilniejszych układów spowodował niekorzystną dla nas sytuację cenową. 2000 zł dla większości było zaporą nie do przejścia. Na szczęście kilka miesięcy po premierze GF3 firma ATI zaanonsowała nowe produkty wraz z flagowym modelem o roboczej nazwie R200, który dziś pojawia się na rynku w postaci Radeon 8500.

Dzięki uprzejmości firmy Mint (szczególne podziękowania dla Maćka) mam szansę testować najnowsze dziecko ATI równocześnie z jego wprowadzeniem na rynek i chętnie podzielę się wrażeniem z jego tygodniowego użytkowania.

Wstęp.

Pierwsze recenzje prototypowych kart były na tyle przychylne, że nastąpiła niemal natychmiastowa reakcja nVidia w klasycznej już postaci obniżek i wprowadzenia zmodyfikowanej linii układów (Titanium). Jakkolwiek potoczy się dalej kariera nowych ATI to my już mamy wymierny zysk z Radeona 8500 w postaci ... sprowadzenia kart GF3 (Ti200) do poziomu 1000 zł. Na tym jednak nie koniec niespodzianek. ATI nauczona doświadczeniami poprzedniego modelu wyznaczyła cenę swoich kart na poziomie ok. 1400 zł (pudełkowe wersje firmowane przez ATI) a więc zdecydowanie niższej od GF3 Ti500 (od 1700 zł w górę), z którym były one najczęściej porównywane oraz podwyższyła taktowanie do 275/550MHz (rdzeń, pamięć DDR 128 bitów) w stosunku do pierwotnie planowanych 250/500MHz. Dodatkową, ważną kwestią jest zmiana dotychczasowej polityki ATI w kwestii produkcji kart. Kiedyś ATI była jedynym (z niewielkimi wyjątkami) producentem kart wyposażonych we własne układy. Teraz należy się spodziewać całego szeregu kart, różnych producentów napędzanych chipami ATI podobnie jak mamy do czynienia przy kartach nVidia. Wprowadza to zróżnicowanie zarówno cenowe jak i jakościowe z jednoczesnym zwiększeniem możliwości dotarcia do różnych grup klientów. Okazało się, że najszybciej pojawiły się na rynku karty Radeon 8500 właśnie innych producentów i to w cenie ok. 1100 zł. ATI znana jest z tajemniczych posunięć w kwestii taktowania swoich produktów (np. Retail vs OEM) jak również z bliżej niezrozumiałych wypowiedzi dotyczących miejsca produkcji własnych kart. Nie ominęło to również układu Radeon 8500. Szybko okazało się, że karty sygnowane przez innych producentów taktowane są 250/500MHz, czyli mniej niż te, które odnajdziemy pudełkach ATI i dużo wskazuje na to, że zostały one wyprodukowane przez samą firmę ATI. Tym razem jednak ATI, pod presją opinii publicznej, postanowiła rozdzielić nazewnictwo tak, aby wiadomo było, z jaką kartą mamy do czynienia i oficjalnie zaanonsowała układ Radeon 8500LE. Jak na razie wygląda na to, że w najbliższym czasie "pełen" Radeon 8500 dostępny będzie jedynie w oryginalnych pudełkach ATI (karty ATI bulk lub karty z oznaczeniami innych producentów opierają się na wersji LE). Niemniej jednak praktycznie niewielka różnica w taktowaniu oraz znacząca w cenie stawia moim zdaniem karty 8500LE w korzystniejszej sytuacji rynkowej i z punktu widzenia klienta należy im się większa uwaga. Karty produkowane przez ATI znane są z wysokiej jakości, więc to, kto, jak i za ile wykona LE może bezpośrednio wpływać na rekomendację danego produktu.

Na początek jednak kilka słów o samym układzie graficznym.

Możliwości.

Jeśli specyfikacja układu graficznego byłaby wystarczającą podstawą do porównań kart to przy konfrontacji parametrów GF3 Ti500 wypadłby w stosunku do Radeon 8500 zdecydowanie gorzej. Podam kilka przykładów (kolejność przypadkowa) wraz z krótkim komentarzem.

Fillrate : 1.10 mld pikseli/s (2.20 mld tekseli/s). Dla porównania Ti500 odpowiednio 0.96 (1.92). Różnica wynika oczywiście z taktowania rdzenia (275 vs 240MHz) przy tej samej ilości strumieni renderowania (4) i jednostek teksturujących na strumień (2). Poprzedni Radeon miał dosyć unikalną architekturę trzech jednostek na jeden strumień, ale brak wsparcia producentów gier (w zasadzie oprócz Serious Sam nie znam innej gry, która z tego korzysta) zmusił ATI do podążenia kierunkiem wyznaczonym przez GeForce. Znaczenia Fillrate chyba tłumaczyć nie trzeba.

Ramdac : 400MHz. GF3 "dysponuje" 350MHz. Wygląda groźnie, choć należy zdawać sobie sprawę, że jedynym trybem dla którego ma to realne znaczenie jest 2048x1536 bo dzięki szybszemu zegarowi możemy mieć w 85Hz zamiast 75Hz jak w GF3. Dla przeciętnego zjadacza chleba większe znaczenie ma jednak jakość i ergonomia obrazu 2D w niższych trybach, która nie jest związana z samą częstotliwością układu Ramdac.

Nakładanie tekstur : do 6 tekstur/cykl. GF3 do 4 tekstur/cykl. Moim zdaniem przydatna opcja i już zapowiedziana w nowych silnikach gier 3D. Oczywiście chodzi jedynie o wydajność, bo GF3 po prostu zrobi to w dwóch cyklach.

Wersje Pixel Shader : 1.0; 1.1; 1.4. Jest to w zasadzie główna różnica pomiędzy kartami Dx8.0 a Dx8.1. GF3 nie obsługuje specyfikacji 1.4. Prawdopodobnie pierwsze gry Pixel Shader nie wykorzystają Dx8.1 ale zdecydowanie większe możliwości uzyskania ciekawych efektów 3D oraz wsparcie w kolejnych produktach nVidia (NV25) powinno w dłuższym okresie czasu zaowocować większą kompatybilnością i ciekawszym obrazem 3D.

Przepustowość pamięci : 8.8 GB/s. GF3 Ti500 "wyciśnie" 8.0 GB/s. Różnica spowodowana jest innym taktowaniem pamięci (550 vs. 500MHz). Warto zwrócić uwagę, że Ti500 ma pamięci teoretycznie lepsze a pomimo pokrycia ich radiatorami nie jest w stanie utrzymać takiej częstotliwości. Prawdopodobnie wynika to z lepszej konstrukcji, zawartego w układzie graficznym, kontrolera pamięci.

TruForm. Jeden z ciekawszych efektów "darmowego" poprawiania jakości obiektów poprzez zwielokrotnienie ilości wierzchołków (likwidacja "kanciastości" brył). Efekt dostępny również w Direct3D poprzez tzw. N-Patches. Aktualnie produkowane układy nVidia nie wspierają tych funkcji co pewnie również ulegnie zmianie w nowych produktach. Ważne, że TruForm jest łatwy do implementacji (np. w postaci łaty) w aktualnych grach.

Chyba wystarczy. W szczegółowe parametry np. Vertex Shadera nie mam zamiaru się zagłębiać. Może jedynie na koniec dodam, że Radeon 8500 obsługuje wszystkie znane rodzaje mgły oprócz wersji Table co może powodować konieczność wyłączenia efektu w przypadku kilku starszych gier (np. NFS4?).

Karta.

Przejdźmy do bohatera tej recenzji. Oficjalna nazwa Mint Radeon 8500 Retail jest nieco myląca bo mamy oczywiście do czynienia z układem Radeon 8500 LE.


Karta graficzna Mint - nie da się ukryć

Pudełko jest jak najbardziej uniwersalne i możemy z niego jedynie dowiedzieć, że zawiera Mint Graphic Card 3D. W środku znajdziemy oprócz samej karty : oryginalny ATI CD, przejściówkę z DVI (wyjście cyfrowe do LCD) na standardową złączkę VGA, klasyczny kabelek S-Video, oraz dwie karteczki zawierające uniwersalne instrukcje instalacji karty w kilku językach (z naszym rodzimym włącznie).


Zawartość pudełka

Charakter tych instrukcji ma znaczenie czysto marketingowe (napis na pudełku : Polska instrukcja) bo nie odnoszą się do konkretnego typu karty i np. ATI zaleca nieco inne postępowanie przy instalacji sterowników. Tym nie mniej należy odnotować te minimum zaangażowania w produkcję zestawu. Przyjrzyjmy się samej karcie.

  
Mint 8500 na "brzuchu" i na "plecach"

Każdy kto miał trochę do czynienia z produktami ATI OEM bez problemu stwierdzi, że karta została wyprodukowana przez ATI (napis "Made In China" również znajdziemy na innych kartach ATI które można u nas kupić).


Niech nas nie zmyli "China"

Typowe dla ATI elementy bierne, płytka z opisami, pamięci a nawet oryginalną nalepka na radiatorze. Potwierdzenie producenta jest niezmiernie ważne gdyż ATI znana jest z wysokiej jakości i niezawodności swoich produktów i możemy spodziewać się pewnej klasy jeszcze przez rozpoczęciem testów. Kartę wyposażono w pamięci Hynix (dawny Hyundai) 3.6 ns (takie same jak w pudełkowych wersjach ATI). W stosunku do poprzedniego modelu Radeon 256 zmieniono wentylator (jest nieco cichszy od poprzednika choć do bezszelestnych na pewno nie należy). Na śledziu znajdziemy trzy gniazda wyjściowe : VGA (klasyczny analogowy monitor), DVI (cyfrowe dla posiadających odpowiednie wejście monitorów LCD) oraz TV (gniazdo zespolone przenoszące zarówno sygnały composite jak s-video).


Zawartość śledzia ...

Karta taktowana jest zgodnie ze specyfikacją Radeon 8500 LE : 250/500MHz (rdzeń/pamięć). BIOS oznaczony jest wersją 1.009 (04-10-2001). Sideband Addressing jest włączony domyślnie.


Informacje o karcie

Sterowniki i oprogramowanie.

W klasycznym podejściu powinniśmy, po włożeniu karty, pominąć instalację sterownika, włożyć CD, wybrać "Łatwą instalację ATI" i po restarcie mieć system gotowy do pracy. Jednak w związku z tym, że można ściągnąć ze stron ATI nowszą i znacznie lepszą wersję driverów proponuję nieco inne działanie. Najpierw ściągamy i instalujemy drivery z support.ati.com (wystarczy uruchomić plik exe) a dopiero potem instalujemy zawartość krążka CD wybierając tryb manualny. Odznaczamy checkbox odpowiadający za drivery i decydujemy, które oprogramowanie narzędziowe chcemy zainstalować. HydraVision jest znanym już z wersji Radeon VE oprogramowaniem do obsługi dualnych (np. dwa monitory jednocześnie) możliwości karty wraz z aplikacją umożliwiającą działanie na kilku niezależnych pulpitach Windows (podobnie jak w unixowych X-ksach). Multimedia Center (MMC) to klasyczny dla ATI zestaw programów multimedialnych w skład których wchodzi : programowy odtwarzacz DVD oparty na silniku Cinemastera, odtwarzacz plików audio-video, odtwarzacz audio CD, odtwarzacz dysków VideoCD oraz programik do łatwego uruchamiania poszczególnych składników MMC (LaunchPad). Reszta zawartości płytki jest mało istotna. Ważne jest to, że jest to oprogramowanie na oryginalnym nośniku ATI wraz z numerem seryjnym otwierającym dostęp do darmowych aktualizacji. Sama instalacja sterowników przebiegła bez najmniejszego potknięcia. Wszystko zadziałało zgodnie z oczekiwaniem.

      

Na tym etapie testów zwracam szczególną uwagę na jakość obrazu na pulpicie Windows. Produkty firmowane przez Mint były zawsze dobierane pod względem ceny i jakością obrazu niejednokrotnie odbiegały od droższych, markowych kart konkurencji. Tym razem nie ma się czego wstydzić bo to ATI zadbało o samopoczucie naszego monitora. Obraz jest ostry i nasycony. Nawet najdroższe produkty konkurencji ze stajni nVidia nie mogą pochwalić się lepszą jakością, choć różnice są niewielkie. Pewną, niewielką przewagę w ostrości Radeon osiągnął dopiero w rozdzielczościach wyższych niż 1600x1200. Nie mogę powiedzieć, że generowany obraz jest lepszy od poprzedniego modelu Radeon 256. Nowy Ramdac nic w tym zakresie nie wnosi. Po prostu ATI utrzymał klasę. Sprawdziłem przy okazji drugie wyjście VGA (poprzez załączoną przejściówkę do DVI) podłączone do zewnętrznego RAMDAC'a 230MHz. Do 1280x1024@85Hz można go z powodzeniem wykorzystywać (niewiele gorzej chodzi niż wyjście podstawowe). W wyższym trybie litery na pulpicie zaczynają się już "rozjeżdżać", co z resztą może powodować sama przejściówka. Generalnie jakość 2D Radeona 8500 oceniam wysoko.

Przyjrzyjmy się teraz driverom. Drivery 4.13.7206 dla Win9x oraz 5.13.3286 (4.13.3286) dla WinXP (Win2k) wyposażono w szereg udogodnień i poprawek w stosunku do starszych. Po raz pierwszy możemy użyć Smoothvision (ATI FSAA), które dotychczas zastępowane było klasycznym supersamplingiem oraz filtrowanie anizotropowe 16tap. Zlikwidowano kontrowersyjną optymalizację Quake3 (poprawienie wyników kosztem jakości obrazu), nastąpiła dalsza poprawa wydajności, dodano kilka nowych funkcji do sterownika i poprawiono sporo błędów.

Aktualne drivery Radeonów wyposażono w taką ilość przeróżnych zakładek, ustawień i okien, że możnaby nimi wytapetować całą recenzję. Jako, że jest kilka nowości w stosunku do sterowników Radeon 256 (aktualnie Radeon 7200) to zaprezentuję kilka wybranych zakładek.

Pierwsze, co się rzuca w oczy to zakładka "Displays" doposażona adekwatnie do mnogości wyjść dualnych. Możemy określić, które wyjście jest pierwotne oraz przyporządkować klawisze skrótu do określonych przez nas profili.

Wprowadzono rozbudowane sterowanie gammą i kolorami niezależnie dla pulpitu, gier i filmów (overlay). Oprócz wygodnego rozdzielenia na szczególną uwagę zasługuje moduł overlay sparametryzowany w stopniu niespotykanym w kartach konkurencji (uaktywnia się po rozpoczęciu odtwarzania pliku z filmem).

    

Dla Smoothvision przewidziano specjalne zakładki (niezależnie dla OpenGL i Direct3D). Poszczególne funkcje opiszę w oddzielnym rozdziale.

Co jeszcze mógłbym zaproponować w zakresie możliwego do ściągnięciu oprogramowania? Oczywiście narzędzie do manipulacji innymi ustawieniami driverów i karty, czyli tweakera. Wydaje się, że na dzień dzisiejszy dla Radeona 8500 najlepiej zastosować Rage3D Tweaker. Najnowsza wersja 3.0 w postaci bety 3 według zapewnień twórcy obsługuje zarówno nowe kart ATI jak i system Windows XP. Po zainstalowaniu wszystkich trzech podprogramów pojawiają się dodatkowe zakładki. Tweaker można ściągnąć ze strony www.rage3d.com

    

Zakładka Rage3D Tweak umożliwi zmianę każdego ustawienia w rejestrach ATI wraz z profilowaniem. Po przełączeniu modułu o/c na nowe Radeony można zmienić taktowanie rdzenia i pamięci (ta funkcja nie działała mi prawidłowo w Windows XP). Dodatkowo mamy przydatny moduł ułatwiający aktywację niestandardowych trybów obrazu 2D i 3D. Na starcie za jego pomocą uzyskałem przydatny tryb 1280x960 który nie jest bezpośrednio dostępny. Jako ciekawostkę można potraktować możliwość odblokowania dodatkowych, zakładek ATI.

  

Może warto też napisać o tym, że miałem w pewnym momencie dziwny objaw tweakera w Windows 98. Programik zablokował mi możliwość zmiany opcji D3D (po uruchomieniu gry ustawienia wracały do default).

Mamy zainstalowane, działające sterowniki i nową kartę. Chyba najwyższy czas na obejrzenie kilku demonstracji możliwości graficznych Radeona 8500. Jeśli ktoś ma odpowiednio wydajne połączenie sieciowe to sugeruję zajrzeć na stronę www.ati.com. Udostępniono cztery demonstracje.

  

  

Nie rozwodząc się zbytnio nad nimi powiem tylko, że robią wrażenie. Oczywiście należy pamiętać, że jest to pokaz możliwości układu a nie artyzmu twórców.

Wydajność.

Aby przekonać się o sile karty przeprowadziłem szereg typowych testów 3D opierających się głównie na liczeniu średniej szybkości wyświetlania klatek w gotowych demach konkretnych gier. Na wynik duży wpływ ma użyta platforma sprzętowa oraz ustawienia zarówno systemu jak i sterowników. Wyłączyłem Smoothvision i VSync. Reszta ustawień jak na poniższych obrazkach.

  

Oczywiście przestrzegam przed daleko idącymi wnioskami z porównań do własnych testów. Każdy ma inaczej skonfigurowany sprzęt i można się spodziewać różnych rezultatów (czytaj : nic nie optymalizowałem aby uzyskać lepszy wynik). Do porównań wykorzystałem wyniki z wcześniej przeprowadzonych testów GeForce3 (głównie na driverach v21.81). Najważniejsze jednak, że były przeprowadzone na tej samej platformie. Oczywiście w związku z ceną powinienem porównywać do GF3 Ti200 ale zrobię to przy okazji testów kart Titanium. Pozostały sprzęt : Intel Pentium III @ 1240MHz (FSB 124MHz), Asus CUBX (chipset Intel BX, oczywiście karta pracowała w trybie AGP x2), 256MB SDRAM. System : Windows 98 SE, DirectX v8.1. Tryby 1024x768, 1280x1024 i 1600x1200. Oczywiście 32-bitowy kolor. Wyniki zaokrąglałem do 0.5 fps.

Quake3.

Klasyczny test OpenGL. Ustawienia na maksymalną jakość obrazu, ale z włączoną kompresją tekstur. Dźwięk wyłączony. Dema : proste demo001.dm3 oraz znacznie bardziej wymagające pumped.dm3. Quake3.exe w wersji 1.17.

Warto zwrócić szczególną uwagę na najwyższy tryb bo zmniejsza się wpływ optymalizacji sterowników i samego systemu. Na obydwu kartach nie ma najmniejszych szarpań w tym trybie, ale prawie 10% choć niewyczuwalne w grze to jednak skłania do stwierdzenia, że nowa karta ATI jest nieco wydajniejsza. Przypomnę, że chodzi o droższą o kilkaset złotych kartę Nvidia, która słynie z doskonałych od dawna driverów OpenGL. Przyjrzałem się również dokładnie jakości tekstur, bo w poprzednich driverach był z tym (szeroko opisywany) problem. Mogę stwierdzić, że jest ona nawet odrobinę lepsza niż na GF3.

Serious Sam.

Jedna z nowszych gier OpenGL ze sporą ilością efektów i dużymi możliwościami zmian parametrów. Sposób przeprowadzenia testów zaczerpnąłem ze stron Beyond3D. Wykorzystałem demo Karnak Peaceful Nightloop (najbardziej wymagające) i dałem mordercze ustawienia za pomocą skryptu Beyond3D : Extreme Quality. Gwarantuje to ominięcie optymalizacji do danej karty (Serious Sam ma taki mechanizm). Rozdzielczość zmieniałem przez bezpośrednią modyfikację skryptu przed jego wykonaniem. W nawiasie odnotowane minimum fps.

Nie mam niestety wyników GF3, ale dołączę jak tylko przeprowadzę testy. Generalnie gra się doskonale przy rewelacyjnym obrazie w 1280x1024. Trudno wyczuć różnicę do GF3 (na którym w zasadzie przeszedłem tą grę). Jak dla mnie ten sam poziom. Oczywiście grałem na nieco innych ustawieniach (np. bez anizotropa).

UT OpenGL S3TC i D3D.

Jedna z moich ulubionych gier. Znakomity silnik, ale mało kompatybilne porty API sprawiające problemy niektórym kartom. Tym razem takowe nie wystąpiły. Wersja 4.36. Standardowy port D3D i najnowszy pozwalający na OpenGL cieszyć się ze skompresowanych tekstur wysokiej rozdzielczości zainstalowanych z drugiej płytki UT. Ustawienia na jakość poprzez modyfikację pliku ini (tyle opcji, że nie będę wymieniał; ważne ze niezmienne w porównaniach). Demo utbench.dem. W nawiasie odnotowane wartości minimalne (nie należy się nimi mocno przejmować, bo nie były zbyt stabilne).

Prawda, że nieco dziwne? UT średnio nadaje się do pomiarów (albo moje ini się do tego nie nadaje). W grze (na tych samych ustawieniach) faktycznie nie można nawet odczuć przejścia z 1024x768 na 1600x1200. Pomimo dużej różnicy w fps'ach nie mogę stwierdzić, że na GF3 działało płynniej. Mało tego. Bez wahania do UT wybrałbym nowego Radeon'a (oczywiście z S3TC). Po prostu bardziej mi się podobał obraz (np. nie było typowego dla GF fatalnego wyświetlania efektu Coronas w OpenGL).

Giants.

Jedna z nowszych gier D3D ze sporą ilością efektów. Wbudowany w najnowszy patch mechanizm testu daje możliwość zrobienia ładnego wykresu obrazującego zachowanie karty w trakcie jego przebiegu (szkoda, że inni nie poszli w tym kierunku). Wcześniej wiedziałem z innych recenzji, że nowe ATI słabo wypada w tym teście, więc chętnie zrobiłem własne porównanie. W nawiasie wartości minimalne.

Faktycznie w Giants Radeon 8500 LE wypada przy GF3 blado. Przy 1600x1200 zaczyna dostawać czkawki, czego na GF3 nie ma. Wygląda, że jakiś kiks sterów hamuje kartę ATI (starszy Radeon 256 chodzi niewiele gorzej). Trzebaby również zwrócić uwagę na jakość obrazu (zabrakło czasu), bo kiedyś (Radeon SDR) robiąc porównanie sterowników ATI przy dużym skoku wyniku jednocześnie następowało pogorszenie obrazu (zmienili poziom mipmap). Tym nie mniej oczywiście da się bez stresu grać w 1280x1024 i jak dla mnie grafika była bardzo ładna.

Max Payne.

Jeden z ostatnich przebojów na Direct3D 8.0. TPP w najlepszym wydaniu. Test przeprowadzony dokładnie wg. wskazówek i mod'a z 3D Concept. Klasycznie wykorzystałem szczególnie męczącą scenę Final no.1. W nawiasie wartości minimalne.

Po tym teście widać, że mamy do czynienia z tą samą klasą wydajności. Wyniki w zasadzie identyczne, choć karty w różnej klasie cenowej. Nie należy się martwić niskimi wartościami, bo w normalnej grze szarpanie w 1024x768 nie występuje. Obraz super.

3DMark2001.

Na koniec chyba najczęściej wykonywany benchmark na świecie. Ładny i prosty do zrobienia. Co do wyników to często wprowadza więcej zamieszania niż konkretnych wniosków. Wykorzystuje Direct3D 8.0 i pozwala na sprawdzenie obsługi kilku efektów które nie doczekały się jeszcze wsparcia w grach. Porównajmy teraz kilka najważniejszych parametrów z testowanym wcześniej GF3 (przypominam, że na sterownikach v21.81, nieco słabszych od tych najnowszych).


Kliknij, aby zobaczyć wyniki

Analizując powyższe wyniki mogę stwierdzić, że w porównaniu do droższego GF3 testowany Radeon 8500 LE nie ma się czego wstydzić. W przypadku dema Dragothic różnica na korzyść ATI jest bardzo wyraźna. Odnalazłem też zapisane pliki z jakością obrazu GF3 (stery 12.41). Muszę przyznać, że do obrazu referencyjnego obydwu konkurentom jest daleko. ATI przesadziło z filtrowaniem rozmazując obraz a NVidia wręcz odwrotnie, jakby w ogóle nie filtrowało fragmentów obrazu aż do zakłócenia realizmu. Na nowych sterownikach GF3 obraz jest już lepszy, ale do ostatecznego porównania dojdzie przy testach Titanium. Na razie dla zachęty mały fragment.


Radeon 8500

Referencyjny

GeForce 3

Inne gry.

W związku z ograniczeniem czasu testów raczej starałem się koncentrować na różnych aspektach technologicznych w oparciu o te same gry, ale sprawdziłem też działanie kilku innych. Bardzo dobrze Radeon 8500 sprawdza się we wszelkiego rodzaju symulacjach samochodowych. Nie występują typowe dla GeForce'ów denerwujące szarpania tła przy włączonym VSync. Płynny obraz przy wysokiej rozdzielczości. Efekt nieco psuje filtrowanie mipmap, ale o tym później. Jeśli chodzi o zgodność z softem to oczywiście za mało sprawdziłem gier, aby wyrazić jakąś globalną opinię. Mnie udało się znaleźć jedną grę, która nie ruszyła na Radeonie 8500 w Windows 98. Był nim znany przebój Colin McRae Rally 2. Jako, że ta sama gra bez problemu i z doskonałym efektem ruszyła na Windows XP to uznałem to za jakiś błąd w sterowniku, który mam nadzieję, że zostanie szybko wyeliminowany.

Użytkowe.

Proszono mnie o sprawdzenie możliwości Radeona 8500 LE w profesjonalnych aplikacjach graficznych. Niestety ani takowych nie posiadam ani nie używam, więc musiałbym sporo czasu przeznaczyć na pożyczenie, zainstalowanie i poznanie obsługi do poziomu umożliwiającego przeprowadzenie testów. Jedynie, co mogłem zrobić łatwo to odnotowanie wyników ze SPECviewPerf 6.1.2 i Cinema 4D XL (Shading OpenGL) :

Na razie zainteresowanym musi to wystarczyć. Swoją drogą zastanawiam się czy będzie kiedyś nieoficjalna możliwość uruchomienia spec driverów od ATI FireGL 8700, który w końcu oparty będzie na tym samym układzie graficznym.

Windows XP.

Porównajmy wyniki testów w Windows 98 se z Windows XP. Oczywiście te same ustawienia i platforma sprzętowa. Ograniczyłem się do dwóch trybów 1024x768 i 1600x1200. W nawiasie wartości minimalne.

Jak widać w przypadku gier OpenGL różnica wyników pomiędzy systemami nie istnieje, w UT D3D jest znacząca natomiast natomiast w Giants drivery XP zupełnie się pogubiły. Nie należy oczywiście wnioskować globalnie, bo nieprzypadkowo dobrałem gry testowe. Jak pokazuje Max Payne i kilka innych gier które sprawdzałem różnica w D3D nie musi występować ale w tych dwóch, testowanych przypadkach wyraźnie widać konkretny problem przynależny prawdopodobnie sterownikom. Z drugiej strony można się spodziewać, że znajdą się i inne gry, które w XP będą działały zdecydowanie wolniej. Przynajmniej w chwili obecnej.

Podkręcanie.

Na wstępie powiem, że nie należę do użytkowników, dla których podkręcanie jest celem samym w sobie. W przypadku kart graficznych efekt realnego (wyczuwalnego) wzrostu wydajności osiągnąć można przez podwyższenie taktowania o ok. 20%. Jeśli potencjalne możliwości karty w tym względzie są znacznie niższe od tej liczby to odpuszczam. W przypadku Mint Radeon 8500 ze standardowych 250/500MHz karta zachowuje stabilność i brak zakłóceń obrazu do ok. 295/530MHz. Czyli rdzeń podkręcił się o przyzwoite 18% ale pamięci jedynie o 6%. Przełóżmy to na wartości liczbowe fps.

Są to wartości zbliżone do tych, które osiąga ATI Radeon 8500 Retail taktowany 275/550MHz. Ostatnio ukazały się w sieci biosy od kart Retail wraz z programem flashującym oraz informacja, że niektóre karty LE dzięki nim są w stanie nie tylko pracować stabilnie na 275/550 ale również wzrastają możliwości dalszego podkręcania pamięci. Niestety karta Mint jak i inne karty LE dostępne u nas nie zachowują się w ten sposób, więc z uwagi na słabszą podkręcalność pamięci stosowanie tych biosów nie ma sensu. W związku z tym, że karty LE i karty ATI Retail oparte są na tym samym hardware a ograniczenie możliwości pracy pamięci nie jest zaszyte w BIOS to jedynym powodem takiego działania, jaki przychodzi mi na myśl jest selekcja pamięci do kart Radeon 8500. Otwiera to drogę do zwiększenia taktowania pamięci poprzez ich lepsze chłodzenie (radiatorki), ale te zabawy pozostawię miłośnikom nadtaktowania. Osobiście potwierdziłem za to możliwość pracy z AGP podkręconym do 100MHz. Nie zdążyłem za to sprawdzić zgodności z platformą AMD (niektórzy użytkownicy zgłaszali problem przy włączonym FastWrite).

Antyaliasing.

ATI dotrzymało słowa w kwestii czasu oprogramowania sterownikami efektu Smoothvision. Testowane drivery są pierwszymi, które są w stanie wykorzystać pełnoekranowy antyaliasing Radeona 8500 realizowany nową metodą. Jak to wygląda w praktyce? Cóż. Powiedzmy sobie szczerze, że jest to jak na razie bardzo wczesny sterownik, jeśli chodzi o Smoothvision. Kuleje wydajność, nie zawsze odpala 6x, nieprawidłowa współpraca z kilkoma grami (np. NOLF). Niemniej można już kilka słów powiedzieć na jego temat.

Najpierw test. Quake3 w 1024x768 (Windows 98) na ustawieniach jak w poprzednich testach oraz Dragothic High z 3DMark 2001 (Windows XP) Default.

Jak widać z powyższych testów jedynymi sensownymi wydajnościowo trybami są 2x i ewentualnie 3x (Performance). Oczywiście, jeśli zakładać tryb 1024x768 lub wyższy. Nie chciałbym wydawać wiążących opinii na temat niedokończonej pracy programistów, ale jak na razie uogólniając Radeon 8500 daje w Fsaa lepszą jakość tekstur przy nieco słabszym wygładzaniu i zdecydowanie większym spowolnieniu. Podobnie z resztą jak klasyczna metoda supersamplingu. W GF3 na szczególną uwagę zasługuje moim zdaniem tryb 2x, w którym nie tracąc wiele z grywalności mamy zupełnie przyzwoite wygłaszanie i niewielkie rozmycie tekstur. Quincunx jest już dla mnie słabo akceptowalny z powodu znaczącego pogorszenia ostrości i trzeba korygować anizotropem (jeśli jest to możliwe) co prowadzi do kolejnego osłabienia możliwości wydajnościowych. Możemy się wtedy spodziewać wyrównania osiągów przy zbliżonym obrazie. Problem w tym, że w ATI również można jeszcze poprawić obraz, ale o tym za chwilę. W ATI podobają mi się duże możliwości dostosowania efektu i dobra jakość tekstur. Jeśli podreperują wydajność to chyba są w stanie przebić w tym względzie konkurencję. Jak na razie nie mogę jednak powiedzieć, że Smoothvision jest bardziej wartościową metodą fsaa od tego co oferuję konkurencja. Biorąc pod uwagę ogół zalet i wad mogę uznać remis.

    
Kliknij, aby zobaczyć duże obrazki

Filtrowanie.

Na początek kilka słów o kolejnej niedoróbce aktualnych sterowników. Może dla niektórych ma to znaczenie drugorzędne, ale dla mnie jest bolesne. Rzecz w filtrowaniu trzyliniowym a w zasadzie w jego braku. No może przesadziłem, ale przejścia mipmap w trilinear zaznaczone są fatalnie. W przypadku OpenGL problem rozwiązuje się sam po wymuszeniu filtrowania anizotropowego natomiast w Direct3D bez wsparcia gry niewiele można zrobić. Mam nadzieję, że szybko ATI zajmie się tą sprawą, bo zarówno starszy Radeon jak i konkurencja z nVidia robią to lepiej.

Najwyższy czas na ocieplenie opisu. Jedną z największych zalet Radeona 8500 jest rewelacyjny algorytm filtrowania anizotropowego. Z punktu widzenia gracza dobre "wyciągnięcie" detali dalekiego tła równie mocno wpływa na polepszenie obrazu jak zwiększenie rozdzielczości a nie zawsze monitor jest na zmianę trybu przygotowany. Właśnie dokładność generowanych przez kartę szczegółów wpływa na to, że określamy obraz jako "żyleta". Nowy Radeon podobnie jak jego poprzednik umożliwia na poziomie sterownika zmuszenie gry OpenGL do filtrowania anizotropowego. Mamy do dyspozycji ustawienia Highest Quality (16 Tap), High Quality (4 Tap) i Disabled. Niestety w przypadku Direct3D zgodnie z wymogiem Microsofta skazani jesteśmy na decyzję twórców gry. Jeśli jest wsparcie to włączamy z poziomu gry, jeśli nie - zapominamy o efekcie. Aby nie było nieporozumień od razu podam, że ATI i nVidia nieco inaczej definiują poziom filtrowania i nie należy się przejmować tym, że GF3 wg. dokumentacji potrafi wykorzystać anizotropa na poziomie 64Tap. 64 Tap na GF3 oznacza w kwestii teoretycznej dokładnie to, co ATI określa jako 16 Tap (tak samo jak nVidia 16 Tap = ATI 4 Tap). Na czym polega rewelacja filtrowania anizotropowego na Radeonie 8500? Najpierw spójrzmy na wydajność. Quake3 Demo001.dm3, 1600x1200x32, ustawienia testowe.

Dla porównania w GF3 przy 64Tap liczba fps spada niemal o połowę i w tej rozdzielczości karta traci grywalność. W zasadzie porównania brak. GF3 ma jednak pewną zaletę w tym względzie. Na niektórych sterownikach była nieoficjalna metoda wymuszenia anizotropa w D3D (tweakerem), o czym nie należy zapominać. Na Radonie 8500 natomiast żal w ogóle wyłączać filtrowanie anizotropowe. A jak z jakością obrazu? Bez zarzutu. NVidia 64Tap i ATI Highest Quality dają zbliżony obraz (może z lekką przewagą Radeona). Oczywiście takie rezultaty nie wyrosły na różnicy wydajności układów graficznych, ale na różnicy w algorytmie. W swojej metodzie ATI wykrywa i filtruje jedynie te fragmenty, które tego wymagają. Ot cała magia. Bardzo mi się podoba takie podejście, bo różnica wręcz powala. Generalnie finezja zamiast młotka. Duży plus.


Anizo Off

Anizo 4Tap

Anizo 16Tap

TruForm.

Co to jest TruForm napisałem w części teoretycznej. Nadszedł czas, aby sprawdzić to w praktyce. Oczywiście efekt możemy zobaczyć w demonstracjach ATI, ale byłem ciekawy czy możliwe jest jego wykorzystanie w realnej grze. Z informacji, które znalazłem w Internecie wyczytałem, że następujące gry udostępniają TruForm : Return to Castle Wolfenstein, Fifa 2002, Myth 3, Serious Sam (patch), UT (nieoficjalna przeróbka drivera OpenGL) i Counter Strike (dołączany do kart ATI Retail). Najpierw rzuciłem się do Serious Sam. Zero efektu. Są odpowiednie ustawienia dostępne z konsoli, ale po odpaleniu gry wracają do stanu wyłączenia. Dopiero później znalazłem informację od producenta gry, że aktualne wsparcie dotyczy jedynie Radeonów 7200/7500 i ma charakter całkowicie programowy (nie działa w ogóle z R8500). Dopiero w kolejnym patch'u będzie pełna obsługa sprzętowa dla Radeona 8500. Trudno. Za to TruForm zadziałał w UT. Twórca chwali się, że implementacja zajęła mu 20 min. i prawdę mówiąc jest to raczej ciekawostka niż coś, co nadaje się do gry. Faktycznie nastąpiło zaokrąglenie brył, ale jednocześnie pojawiło się dużo zakłóceń w wyświetlanej grafice. Tak więc dużo nie zobaczyłem ale apetyt jakby nieco wzrósł. TruForm wydaje się dla mnie niezłym efektem i ma spore szanse na wsparcie. Na początku pewnie w postaci uaktualnienia gier, ale docelowo najbardziej interesujące byłoby wprowadzenie go już na etapie programowania gry. Można wtedy precyzyjnie określać te obiekty, które podlegałyby temu efektowi i w jakim stopniu. Najprościej ujmując chodzi o to, aby np. Lara Croft nabrała więcej krągłości, ale aby w rękach miała kanciaste UZI a nie coś co przypomina z odkurzacz. Podsumowując uważam, że korzystnie jest mieć taka opcję, jeśli planujemy zakup karty na dłuższy okres czasu. Nowe karty nVidia (NV25) prawdopodobnie również wesprą tą technologię, więc jest spora szansa na sukces i należy pamiętać, że jeśli chcemy kupić kartę dziś to jedynie Radeon 8500 jest w stanie to zapewnić.

  
Standard / TruForm

TV-out.

Za wyświetlanie obrazu na telewizorze odpowiada ATI Rage Theater. Jest to ten sam układ, który znajdziemy również we wcześniejszych produktach ATI. Zacznę od minusów. Po pierwsze zawiodłem na wsparciu w samym BIOS karty. Klasycznie wyjście TV w ATI aktywuje się już w momencie startu komputera po wykryciu podłączonego telewizora równocześnie z wyjściem na monitor. W przypadku karty, która nie ma możliwości pracy dualnej powoduje to wyrównanie odchylania na poziomie 50Hz (PAL) a większość monitorów na rynku tego nie strawi. W efekcie monitor pozostaje martwy i obraz mamy jedynie na TV. Wymusza to konieczność niewygodnego i niezbyt bezpiecznego podłączania wtyczki w czasie pracy. Niestety Radeon 8500 zachowuje się tak samo, bo zabrakło odpowiedniego oprogramowania w BIOS (Matrox takowe posiada a Nvidia w ogóle nie jest w stanie wystartować wyjścia z poziomu BIOS). Po włączeniu peceta z podłączonym telewizorem monitor pozostaje martwy aż do załadowania sterowników, a nam pozostaje wtyczkologia (chyba, że ktoś ma monitor kompatybilny z 50Hz). Czy nic się nie da zrobić? Jest pewna możliwość, która "wyszła" przy okazji testów biosów Retail (w części o podkręcaniu). Należy wgrać BIOS OEM w wersji NTSC (w sam raz w pakiecie z biosami w wyniku błędu autora nie ma takowego ale jest on na pewno do osiągnięcia). W tym trybie telewizor traktowany jest 60Hz a z tym sobie poradzi również każdy monitor. Większość nowych telewizorów poprawnie będzie wyświetlała sygnał w tym formacie a jeśli nie mamy takowego multisystemowca to wystarczy zmienić BIOS już po wrzuceniu driverów (start w NTSC a sterownik przełączy na PAL, który jest detektowany jedynie w czasie instalacji sterowników). Drugi minus związany jest z samym "pudełkiem" Minta. Zabrakło przejściówki do podłączenia composite (cinch) a nie każdy telewizor ma wejście S-Video. Na szczęście można sobie z tym poradzić na kilka sposobów. Jeśli uda nam się dostać odpowiednią wtyczkę (jak S-Video tylko z dwoma dodatkowymi pinami, przez które właśnie przenoszony jest sygnał zespolony) to możemy sami wyprodukować (lub zlecić) odpowiedni kabelek. Jeśli nie znajdziemy możemy również sami zespolić sygnał łącząc niewielkim kondensatorem (ok. 500 pF) luminancję z chrominancją.

Wróćmy do możliwości wyjścia. Dalej już tylko czekają nas same plusy. W chwili obecnej jest to chyba najlepsze pod względem jakości obrazu rozwiązanie zintegrowane z kartą graficzną. Jedynie Radeon 7500 może dysponować lepszym obrazem. Osobiście nie testowałem również jeszcze Matrox'a G550 ale po tym, co pokazał G450 (zdecydowane pogorszenie w stosunku do starszego G400) wiele raczej się nie spodziewam. Generalnie mamy dostępne tryby do 848x600 (PAL 50Hz) w tym również panoramiczne oraz szerokie możliwości korekcji ustawień obrazu. Aby nie było nieporozumień to dodam, że dobra jakość oczywiście nie oznacza, że można używać TV zamiast monitora w tym trybie. Po prostu ATI daje większą ostrość, lepsze kolory i możliwości manewru niż konkurencja. Różnice w stosunku do poprzednich modeli związane są z możliwościami pracy wyjścia w trybie niezależnym. Możemy klonować obraz lub używać telewizora niezależnie np. do wyświetlania efektów tworzonego przez nas filmu. Możemy również jednocześnie wyświetlać film na telewizorze (w trybie pełnoekranowym) i wykonywać na komputerze inne prace. Wbrew temu, co niektórzy twierdzili nie miałem najmniejszych problemów z odpaleniem tego wyjścia na Windows XP. Również wbrew temu, co wypisuje ATI bez problemu można było wyświetlać film w trybie pełnoekranowym na wyjściu oznaczonym (odpowiedni przycisk w zakładce sterownika) jako secondary. Podsumowując krótko : zdecydowana przewaga nad GF3 w tym zakresie.

  

Hydravision.

Razem ze sterownikami ATI dostarcza oprogramowania Hydravision, które pozwala nam na szereg ułatwień w opanowaniu dualnego wyjścia. Jest to szczególny ukłon w stronę profesjonalnego wykorzystania dwóch monitorów (analogowe i/lub cyfrowe), ale częściowo wykorzystamy je również przy wyjściu telewizyjnym. Możliwości, jakie daje nam Hydravision są bardzo rozbudowane i jedynie można je porównywać do tego, co oferuje Matrox (oprogramowanie dualnego MX to przy tym zabawka). Możemy dokładnie zdefiniować położenie konkretnego okna na poziomie ustawień dla aplikacji i szybko "porządkować" ekrany systemem skrótów klawiszowych. O Hydravision można napisać oddzielny artykuł. Generalnie narzędzie jest wygodne i moim zdaniem spełniające swoją funkcję w sposób więcej niż poprawny. Dodatkowo dostajemy przydatne narzędzie pozwalające na używanie kilku niezależnych pulpitów i zarządzające przejściami pomiędzy nimi (zbliżone do tego co znamy z XWindows). Sądzę, że zrzuty ekranów Hydravision więcej wyjaśnią niż dalsze opisy.

    

    

Filmy.

Z zagadnieniem odtwarzania filmów wiąże się sprawa zarówno jakości obrazu i wydajności jak i wsparcia sprzętowego przy dekodowaniu Mpeg-2 (DVD). Najpierw parę słów o jakości. Radeony posiadają unikalną funkcję adaptatywnego deinterlace. Podobnie jak przy filtrowaniu anizotropowym mamy do czynienia z selektywnym algorytmem usuwania przeplotu. Działa w zależności od dynamiki i fragmentu sceny, dzięki czemu nie trzeba iść na kompromis. Obraz jest nieco ostrzejszy i mniej "postrzępiony" na krawędziach. Oczywiście należy pamiętać, że dotyczy to odpowiednich fragmentów scen i przy założeniu prawidłowej współpracy z odtwarzaczem (starsze wersje sortu potrafią nawet pogorszyć obraz tak, że jeśli jesteśmy zmuszeni do ich używania to lepiej tweakerem wyłączyć tą funkcję). Oczywiście oprogramowanie zawarte w ATI Multimedia Center wykorzystuje wszystkie możliwości sprzętowe karty. Również i wydajność pełnoekranowego odtwarzania budzi respekt. Pewnie niejednemu zdażyło się oglądać slideshow po próbie przeskalowania filmu do np. 1600x1200. Jeśli nie ma problemów z wyrabianiem się procesora i przekazem strumienia to karta poradzi sobie bez trudu. Co zostało? Wsparcie sprzętowe DVD. Klasycznie dla ATI możemy lepiej odciążyć procesor niż na kartach konkurencji. iDCT + kompensacja ruchu przejmuje ok. 40% tego co musi zrobić procesor. Ktoś może spytać, po co w ogóle używać wsparcia sprzętowego przy obecnej sile procesorów i biorąc pod uwagę to, że na dobrym, programowym dekoderze jesteśmy w stanie uzyskać zawsze najlepszy obraz? Moim zdaniem wsparcie może się przydać z uwagi na możliwości dualne wyjść. Dlaczego np. przy jednoczesnym oglądaniu DVD nie wykorzystać komputera do ściągnięcia czegoś z Internetu czy napisania pisma. Oczywiście nie należy przesadzić z dociążeniem procesora, bo zacznie nam się "rwać" sam film.

Z ciekawości sprawdziłem stopień zgodności nowej karty ATI z dostępnym oprogramowaniem DVD w tym zakresie. Obciążenie sprawdzałem w Windows 98 monitorem systemowym. Od razu przestrzegam przed porównaniem z własnym systemem, bo każdy ma inny poziom obciążenia przez "tło". WinDVD 3.1 w ogóle nie skorzystał ze wsparcia Radeona ustalając obciążenie na poziomie ok. 37%. PowerDVD 4.0 zachował się jeszcze paskudniej bo po włączeniu obsługi sprzętowej obciążenie wzrosło z 40 do 45% (i obraz się pogorszył). Odtwarzacz ATI zawarty na CD (starszy silnik Cinemastera) wykorzystywał procesor na poziomie 20% (pełne wsparcie bez możliwości zmiany) natomiast najlepszy efekt uzyskałem na najnowszej wersji Cinemaster'a v4.0. Po włączeniu hardware z 30% "zjechał" na 15%. Zamykając temat: ATI w kwestii odtwarzania filmów zachowuje prymat.

Podsumowanie.

Przyszła pora na podsumowanie testów i skonkretyzowanie opinii. Najpierw zestawienie wad i zalet Radlona 8500 oczywiście w stosunku do GF3.

Zalety :
  • Zgodność z Direct3D 8.1 (pixel shader v1.4)
  • Doskonała jakość obrazu 2D
  • Wydajność filtrowania anizotropowego (obraz 3D)
  • Efekt TruForm
  • Niezależne wyjścia
  • Jakość odtwarzania filmów
  • Jakość wyjścia TV
  • Hydravision
Wady :
  • Mała podatność na podkręcanie
  • Wady związane z aktualnymi sterownikami: filtrowanie trzyliniowe, potknięcia na niektórych grach (np. Giants), niedopracowane Direct3D w Windows XP (zdarzające się spowolnienia względem Windows 98) itd.
Dotychczasowe produkty ATI na domowy rynek 3D tworzone były w myśl zasady wysoka jakość kosztem wydajności. W tym roku następuje szereg zmian w strategii działania firmy. Nie tak dawno ATI straciło na rzecz nVidia prymat w produkcji układów graficznych i w końcu trzeba było zacząć walczyć o klienta w sposób podyktowany przez wyciągnięte z porażki wnioski. Nowe produkty mają w założeniu być tańsze, łatwiej dostępne, lepiej oprogramowane, dostosowane do szerszego kręgu klientów i przy zachowaniu tradycyjnej jakości nie pozostawiać wiele do życzenia w kwestii wydajności. Zaproponowano zewnętrznym firmom budowę własnych kart w oparciu o układy ATI. Poprzez przejęcie FireGL (wraz z programistami) nastąpiło wejście w profesjonalny rynek 3D. Zwiększono tempo opracowywania nowych kart. W tej chwili nad oprogramowaniem kart pracuje już cała rzesza programistów i pierwsze efekty przyspieszenia już są widoczne a mam nadzieję, że to dopiero początek. Nowe karty ukazały się bez większego poślizgu i od razu w konkurencyjnej cenie.

Nie ukrywam, że jestem pod sporym wrażeniem pierwszych testów Radeona 8500. ATI stworzyło produkt konkurencyjny do GF3 pod każdym względem. Nie tylko pod względem jakości, ale również i wydajności. Wszędzie tam gdzie sterowniki nie przeszkadzają karcie, wydajność jest porównywalna lub nawet wyższa. Produkt jest lepiej wyposażony i dysponuje większym potencjałem rozwoju. Wydaje się, że jest również lepiej przygotowany na nadejście nowych silników 3D i obsłuży więcej interesujących efektów, wzbogacających obraz. W listach do mnie pojawia się ciągle to samo pytanie : Radeon 8500 LE czy GF3 Ti200? Niestety nie jestem w stanie dać wiążącej odpowiedzi. Nowa karta ATI ma szereg wad i w chwili obecnej nie mogę jej polecić bez zastrzeżeń. Sterowniki są wciąż dalekie od doskonałości i w wielu przypadkach zmuszają nas do przeróżnych kompromisów lub dostarczają niezłej dawki nerwów. Aktualnym liderem rynku jest nVidia i nowe gry powstają przy wykorzystaniu kart tego producenta. Jestem pewien, że niejednokrotnie zdarzy się, że nowość 3D będzie źle współpracowała z R8500 i trzeba będzie czekać na odpowiednie łaty (nVidia miała te same problemy jak standardem były karty 3dfx). Z drugiej strony muszę przyznać, że w kwestii poprawy na poziomie sterowników skłaniam się ku ostrożnemu optymizmowi. Architektura Radeona 8500 opiera się na przyzwoicie oprogramowanym rdzeniu poprzedniego modelu i który doczekał się dalszego rozwoju w postaci kart 7500. Wierzę, że przy takim zaangażowaniu mocy programistów wcześniej czy później błędy zostaną wyeliminowane a te, które nam dziś doskwierają nie są, przynajmniej dla mnie, zbyt dotkliwe. Jeśli kryterium doboru karty jest dla kogoś kwestia jak największej kompatybilności to w tej klasie cenowej bezpieczniej będzie oczywiście zakupić GF3 Ti200. Jeśli stawiamy na jakość a karta ma nam posłużyć na dłużej polecałbym nowe ATI. Maniak podkręcania kart pewnie skłaniałby się ku nVidia. Jeśli działanie na podłączonym do karty telewizorze stanowi istotny element jej wykorzystania to ATI. Można tak wyliczać długo.

Starałem się przelać na papier jak najwięcej własnych (oczywiście subiektywnych) wrażeń, aby ułatwić innym podjęcie decyzji, ale nie mogę tego zrobić za kogoś. Na koniec chciałbym poruszyć jeszcze jedną istotną sprawę. Aktualnie dostępne karty Radeon 8500 LE nie wyłączając Minta wyprodukowane są przez ATI. Gwarantuje to określony poziom jakości wykonania, obrazu i stabilności. Należy się jednak liczyć z tym, że w pewnym momencie (oby jak najpóźniej) zostaną one całkowicie lub przynajmniej częściowo zastąpione przez własne produkcje innych firm i może nastąpić znaczące zróżnicowanie klasy kart. Mint Radeon 8500 dostępny jest w sprzedaży detalicznej za kwotę 1072 zł.

  Sprzęt do testów dostarczyła firma:

MINT       MINT
    
K O M E N T A R Z E
    

  1. komentarz (autor: pawciu-brak rejestracji | data: 19/02/02 | godz.: 02:48)
    bardzo podabala mi sie recezja szczegulnie
    kiedy udaje sie w strone radeona
    powiem tylko ze jak ktos lubi ati to i tak
    gf3 nie kupi bo wie co chce


  2. Radeon 8500 (autor: Lord Gargu-brak rejestracji | data: 7/03/02 | godz.: 18:30)
    ja tam uwazam ze radeon jest nawey lepszy od GeForca 3 Titanium 500, a jego momentami gorsze wyniki sa spowodowane tylko tym ze nie sa jeszcze dopracowane sterowniki, sam jestem posiadaczem Ati Radeon 8500 tyle tylko ze oryginalnej i jestem jak najbardziej zadowolony

  3. Radeonik (autor: sorcer-brak rejestracji | data: 18/03/02 | godz.: 02:10)
    Witam jestem posiedaczem geforce 2 pro gts 32mb leadteka i wlasnie planuje zmiane karty bo moj geforce nie daje rady seriousowi 2 :).Jakosc obrazu na radeonie jest boska ale co tez za tym idzie roznica w cenie miedzy radeonem a geforcem ale da sie to przebolec.Mam pytanko czy ten radeonik pociagnie unreala 2? bo zmiane karty wiaze z ta wlasnie gra chce zeby bylo plynnie przy 1024-768 32bit.Super stronka :)

  4. pytanko (autor: sorcer-brak rejestracji | data: 18/03/02 | godz.: 02:16)
    Czym rozni sie radeon 128mb od tego tylko iloscia pamieci? no i oczywiscie wyzsza wydajnoscia wkoncu to 2 razy tyle pamieci.Czy jest w niej cosik nowego czego nie ma w radeonie 64mb??

  5. 128MB na karcie (autor: XepeR | data: 10/04/02 | godz.: 13:14)
    Sorcer zajrzyj na www.rivastation.com tam jest opisana roznica miedzy kartami 128MB a 64MB na przykladzie Gf3Ti200. Roznica praktycznie zadna a kosztuja wiecej... te 128MB to nic innego jak chwyt marketingowy

  6. MiNt Radeon 8500 LE (autor: missiek-brak rejestracji | data: 14/04/02 | godz.: 14:51)
    Przeczytalem recenzje, kupilem (MiNt'a). W pudelku Radeonik i owszem byl ale ''troche'' (!) inny niz recenzowany - brazowy laminat, zero nadrukow (ATI Tech..),plytka ze sterownikami MiNt'a (a nie jak w recenzowanym - oryginalny ATI CD), no i pamieci- Hynix 4 ns - Czy takie postepowanie MiNt'a jest NORMALNE/UCZCIWE???

  7. Mint Radeon 8500 LE (autor: marekD-brak rejestracji | data: 9/05/02 | godz.: 10:41)
    ja również jestem "szczesliwym" nabywcą karty Mint'a Radeon8500, pomijajac juz sam wyglad wyprodukowanej karty (który równiez bynajmniej nie przypomina recenzjonowanej powyzej karty), mam male problemy ze sterownikami. Mianowicie na orginalnych sterownikach minta pojawial sie od czasu do czasu taki maly snieżek, skolei na sterownikach sciągniętych ze strony ATI dla kart "power by ATI" jest efekt stopniowego rozjasniania sie okienek w windozie, tak to chyba mozna opisac :(, NIestety cos kiepsko wychodza te klony radeona,lub same sterowniki sa wciaz niedopracowane, ale widzialy galy co braly:(

    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2017, TwojePC.PL