Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » Sony Vaio 02:07
 » Grocal 01:58
 » XTC 01:56
 » komisarz 01:49
 » SlawioG 01:43
 » ReMoS 01:32
 » phyllo 00:40
 » pwil2 00:36
 » irs 00:30
 » emigrus 00:20
 » Chrisu 00:17
 » Wolf 00:17
 » Shark20 00:17
 » yourerck 00:16
 » Xeno 00:16
 » krzysiozb 00:13
 » bodeq 00:10
 » rainy 00:07
 » blimek 00:00
 » DJopek 00:00

 Dzisiaj przeczytano
 17653 postów,
 wczoraj 23820

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

[moto] wymusił czy nie wymusił? , NimnuL-Redakcja 19/10/20 19:08
Sytuacja z otwarcia odcinka:
https://youtu.be/cSOvpOWEf6o

Nagrywający ma tupet żeby trąbić na tego z przeciwka... słusznie? Wyprzedzający wymusił czy nie wymusił w tej sytuacji?

Zapraszam do bijatyki (znaczy się - rzeczowej wymiany zdań) na temat codzienności na drogach ...

Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.

  1. hmmm , ulan 19/10/20 19:25
    codziennie jezdzę wisłostradą w wawie do pracy jest takie miejsce https://www.google.pl/...!2e0!7i16384!8i8192?hl=pl
    jest pas do skrętu w ulicę Boleść (tak się nazywa :P) już kilkadziesiąt razy widziałem taką akcje: samochód jedzie pasem do skrętu w tę ulice, skręca, zawija za wysepką, nawija w stronę wisłostrady (tam jest pas rozbiegowy do wyjazdu z tej ulicy, i tak dzielny kolo zyskuje 100 metrów nad innymi frajerami co staja w korku, jak widzę takich cwaniaków strzelałbym bez ostrzeżenia :P

    pozdr. ułan vel ulan
    "Uwielbiam zapach napalmu
    o poranku..."

  2. nagrywający został zmuszony do hamowania , Endrioo 19/10/20 19:34
    ze 160 do 90... na ograniczeniu do 60... Obaj siebie warci.

    empty space

    1. Z czego wynika według ciebie współwina , NimnuL-Redakcja 19/10/20 20:20
      tego wyprzedzającego traktor?
      https://www.saos.org.pl/judgments/373036

      https://www.auto-swiat.pl/...zybko-zwolnij/v3je86n

      Pomijam fakt, że ograniczenie prędkości to jest maksymalna, dopuszczalna prędkość w doskonałych warunkach drogowych (warunki drogowe to nie to samo co warunki atmosferyczne).

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. np. z tego , Endrioo 19/10/20 21:37
        że zaczął manewr wyprzedzania nie mając dostatecznej widoczności, dodatkowo niedaleko przed przejściem dla pieszych i skrzyżowaniem. Takie wyprzedzania traktorów są ryzykowne bo on przecież tak wolno jedzie i jeszcze zdąże. I później pcha się cały sznur aut na siłę, nie mając dobrej widoczności.

        empty space

  3. Własnie przerabiam podobny przypadek ... , Brauni 19/10/20 20:49
    Niemal na wlasnej skorze :
    https://tvn24.pl/...h-z-udzialem-motocykla-1324202

    Z obecnych ustaleń motocyklista miał pierwszeństwo i kolo 100 km/h w miescie.

    Jak sie zakonczy, mam nadzieje ze w ciagu dwóch trzech lat, i board bedzie dzialal, to napisze ...

    Br@uNi Polska

    1. a co powiedzieć , JaroMi 20/10/20 21:56
      na to? (także na prawie własnej skórze)

      https://gwarek.com.pl/...2-letni-motocyklista.html

      Miał pierwszeństwo i 120-150 w zabudowanym...
      Także poinformuję, jakie wyroki, narazie poli prawo jazdy oddali.

      w tym cała bida, ze go nie za bardzo
      widać...

      1. tu lepsze , JaroMi 20/10/20 21:59
        zdjęcie auta, nie mogłem uwierzyć...
        https://info112.pl/...lem-motocyklisty-zdjecia-11/

        w tym cała bida, ze go nie za bardzo
        widać...

        1. ... , pwil2 21/10/20 12:41
          To Fiat, w dodatku Seicento... One mają takie blachy i taką konstrukcję mało sztywną. Zwłaszcza dach.

          3700X/64GB/RX570/8+TB SSD
          8250U/64GB*8250U/20GB*3617xs*A7ii
          D03K/TK2050/Solo7c/75@4K/32@QHD

  4. Jak dla mnie , ligand17 19/10/20 22:02
    to Art.4.PoRD: "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."
    W tej sytuacji na piewrszy rzut oka nie widać nic, co by uzasadniało jazdę 150+ na 60.
    Nie wiem, czy nagrywający nie był np. karetką jadącą na sygnale do szpitala z pacjentem w stanie zagrożenia życia, albo wozem straży pożarnej jadącym do wypadku? Jeżeli nic z tych rzeczy, to moim zdaniem nagrywający powinien się zastanowić, czy faktycznie aż tak bardzo mu się spieszy i jakie mogą być tego konsekwencje - dla niego oraz innych uczestników ruchu.

    1. Ten artykuł nie zwalnia z myślenia i ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu , NimnuL-Redakcja 20/10/20 07:42
      według mnie jednak w przytoczonymi wyżej przykładzie wyprzedzający nie miał szans ocenić prędkości, miał miejsce na wyprzedzanie, od nagrywającego była duża odległość, ale nagrywający swoim zachowaniem zabrał czas wyprzedzającemu.

      Inna sytuacja jest tu:
      https://youtu.be/RNgV3m-c9Qc

      Według mnie tu jest współwina. Jeden wyprzedzał w niedozwolonym miejscu, drugi nie upewnił się, że ma wolną drogę. Błąd jednego nie zwalnia z zachowania szczególnej ostrożności drugiego...
      Ale czy w pierwszym przykładzie wyprzedzający traktor miał szansę tak się zachować? Uważam, że nagrywający nie dał mu szans.

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. Moim zdaniem , ligand17 20/10/20 09:00
        ten artykuł jest swoistym uzupełnieniem zasady ograniczonego zaufania: z jednej strony masz mieć ograniczone zaufanie do wszystkich i wszystkiego na drodze, ale z drugiej strony masz prawo zakładać, że inni postępują tak samo i generalnie przestrzegają przepisów.
        Oczywiście trzeba też pamiętać, że ograniczone zaufanie to obowiązek, a tutaj założenie o przestrzeganiu przepisów przez innych to jedynie prawo.

  5. Oczywiście że wymusił tym bardziej że z daleka widział że ktoś jedzie z naprzeciwka , buddookan 19/10/20 22:06
    Prawo tu jest jasne. Gdyby doszło do kolizji to wina wyprzedzającego bezsporna. Za szybką jazdę nagrywający co najwyżej mandat by dostał. Niestety brak kultury jazdy nie zawsze pokrywa się z odpowiedzialnością.

    1. Jesteś przekonany? Wymuszenie pierwszeństwa nie jest uniwersalne. , NimnuL-Redakcja 20/10/20 07:11
      ligand17 przytoczył przykładowy artykuł, ja przytoczyłem dwa przykładowe artykuły powyżej.

      Pieszy też by wymusił pierwszeństwo, gdyby znalazł się na pasach? Mógł przecież przed traktorem przechodzić - nagrywający nie miał szans go zobaczyć ani skutecznie zareagować, a pieszy nie miałby żadnych szans ujść z życiem...

      Przypomina mi się moja sytuacja - na autostradzie wyprzedzałem ciąg ciasno upakowanych TIRów, jechałem za kilkoma innymi samochodami, które też wyprzedzały, a ja byłem po prostu na końcu tej kolumny (prędkość może 120km/h). Kilka sekund później z ogromną prędkością dojechał do mnie samochód i z daleka błyskał światłami. Wyhamował ostro tuż przed tylnym zderzakiem i dalej błyskał światłami jadąc pojedyncze metry za mną. Obok siebie miałem ciężarówkę, a przed sobą kilka samochodów. Do teraz nie wiem czy oczekiwaniem jegomościa z tyłu była moja teleportacja na drzewo. Chcę przez to powiedzieć, że idąc twoim (i Endrioo) tokiem rozumowania zmusiłem tego z tyłu do hamowania, więc wymusiłem na nim pierwszeństwo :-)

      Przyznaję, że w sytuacji z filmiku spodziewałem się dość homogenicznej opinii, a nie podzielonego zdania - to źle świadczy o przepisach, które pozostawiają pole do luźnej interpretacji.

      Uważam, że gdyby do dzwonu doszło (śmierć z powodu covida - rzecz jasna) to ostatecznie za winnego uznano by wariata jadącego z nadmierną prędkością, co w wyrokach sądów ma miejsce nie raz. Nawet jadąc na zielonym świetle z nadmierną prędkością należy spodziewać się kłopotów prawnych - i bardzo dobrze. Szkoda tylko, że takie sprawy ciągną się długo w sądach.

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. Dokładnie , JE Jacaw 20/10/20 09:17
        Miałem podobną sytuację, jadę moim miejskim i20 z rowerami na dachu, zaczynam wyprzedzanie na autostradzie ciężarówki - w lusterkach nikogo nie widziałem blisko za mną, miałem może 120km/h. A tu zjawia się szybki i wściekły, który pędził pewnie ze 180km/h i mi mruga światłami, miałem ochotę się zatrzymać i spytać gościa, czego on ode mnie oczekiwał, teleportacji, czy co?

        Albo miałem też taką sytuację, że wyprzedzam na autostradzie ciężarówki jadąc w sznurku, czyli jestem ograniczony przez tego przede mną, a ten przede mną jeszcze przez wcześniejszego - w sumie tak z kilka aut jedzie przede mną na lewym pasie, a ja na końcu. I też dojeżdża szybki i wściekły pod zderzak i mruga światłami, no po prostu ręce opadają.

        Socjalizm to ustrój, który
        bohatersko walczy z problemami
        nieznanymi w innych ustrojach

        1. Co Wy macie za bzdurne podejście , ligand17 20/10/20 10:36
          z tym wyprzedaniem sznura TIRów, że nie możecie zjechać na prawy pas? Kierujący ciężarówką ma obowiązek utrzymywać odstęp na tyle duży, żeby zmieścił się tam samochód osobowy i generalnie kierowcy to respektują. Jeżeli zdarzyła się sytuacja, że faktycznie kogoś przyblokowałeś przy wyprzedzaniu, to wykaż się kulturą i zjedź na prawo. Niech jedzie dalej.

          1. A przeczytałeś co napisaliśmy? , JE Jacaw 20/10/20 11:30
            Ja opisałem dwa przypadki, jeden taki, że wyprzedzam TIR'a i w tym momencie ktoś siedzi mi na zderzaku i mruga. Czyli nie mam jak zjechać, bo mam po prawej TIR'a.

            A drugi jest taki, że wyprzedzasz jadąc w sznurku, czyli np. 5 aut jest w trakcie wyprzedzania, a ty jesteś na końcu tego sznurka wyprzedzających. I dojeżdża Ci kolejny, który Ci mruga i co niby masz zrobić, skoro sam wyprzedzasz i jesteś blokowany przez tych przed Tobą? W takiej sytuacji ewentualnym "spowalniającym" jest ten pierwszy, więc ten ostatni nie jest tu niczemu winny i mruganie jemu nie ma sensu.

            Socjalizm to ustrój, który
            bohatersko walczy z problemami
            nieznanymi w innych ustrojach

          2. jesteś pewien , NimnuL-Redakcja 20/10/20 11:31
            że jeździsz po tych samych autostradach, po których jeżdżę ja? :)
            Nigdy nie widziałem ciężarówki (lub nawet osobówki), która trzyma odpowiedni - bezpieczny i dostosowany do warunków drogowych, i prędkości - odstęp od poprzedzającego pojazdu. Typową sytuacją, którą ja spotykam jest zajechanie drogi kilka - kilkanaście metrów przed nosem. Ciężarówki jadą zwykle 1-2 długości od siebie i takie odstępy widzę rzadko, zwykle jadą jeden za drugim w kolumnie. Aby wjechać pomiędzy dwa pojazdy potrzebna jest odległość przynajmniej 150 metrów pomiędzy nimi (dobre warunki pogodowe i max 90km/h, dobra zasada to 3 sekundy odległości = 80m przy tej prędkości). Wówczas zrobi się odstęp 75m - dla Polskiego kierowcy taki odstęp to zaproszenie do wciśnięcia przynajmniej 3 zardzewiałych passatów.

            Kiedyś dziwiłem się jak to jest możliwe, że na autostradzie są najazdy na dupę, ale już dawno zrozumiałem dlaczego.

            Ścigant, który ma ochotę przegonić wszystkich światłami, klaksonem i jazdą na zderzaku ma wolną drogę - lewą stroną po pasie zieleni lub prawą stroną po pasie awaryjnym - niektórzy z tego korzystają.

            Moje zachowanie może się nie podobać, ale jeśli jestem w trakcie wyprzedzania to nie mam zamiaru uciekać przed kimś, kto chce jechać nieprzepisowo - ten może sobie wyprzedzić mnie prawą stroną lub jechać po barierce jeśli wystarczy fantazji. Nawet nie odwołuję się w tym wypadku do przepisów, które stoją za moim zachowaniem, tylko do zdrowego rozsądku, który każe jechać bezpiecznie i ostrożnie.

            Gdyby nie wymyślono elektryczności,
            siedziałbym przed komputerem przy
            świeczkach.

          3. Filmik , NimnuL-Redakcja 20/10/20 11:34
            https://youtu.be/Kp5pPrH__2k

            eksperci internetu na pewno uznają to za bzdurę.

            Gdyby nie wymyślono elektryczności,
            siedziałbym przed komputerem przy
            świeczkach.

          4. Zbiorczo , ligand17 20/10/20 13:16
            @JE Jacaw:
            - wyprzadzasz TIRa i ktoś do Ciebie dojeżdza - przyspiesz, włącz prawy kierunkowskaz i jak tylko wyprzedzisz, to zjedź na prawo.
            - jesteś na końcu sznurka - włącz prawy kierunkowskaz i wjedź za najbliższego TIRa.
            Takie trudne do zrozumienia?

            @Nimnul:
            Nie wiem, po jakich Ty autostradach jeździsz, ale jeżdżąc po PL praktycznie zawsze widzę, że ciężarówki utrzymują na tyle duże odstępy, że bez problemu się tam wpasowuje. Oczywiście wybij sobie z głowy 150m pomiędzy samochodami, bo to jest kompletna bzdura. Kończysz wyprzedzanie i zjeżdżasz na prawo, zamiast wlec się lewym. To właśnie przez takie bezmózgie zachowanie ludzi na drodze biorą się przypadki najechania na tył na autostradzie. Bo ktoś jedzie sobie tempem żółwia po lewym pasie i wszystkich innych ma w d..ie. A wystarczyłoby, żeby zjechał i przepuścił innych. No big deal, ale jak widać przerasta poziom umysłowy wielu osób.

            1. nie ma szans, promujesz skrajnie niebezpieczne zachowanie , NimnuL-Redakcja 20/10/20 13:40
              wbicie się w małą lukę pomiędzy autami, to nic innego jak zajechanie drogi temu z tyłu oraz brak utrzymania odstępu od auta poprzedzającego = powodowanie niebezpieczeństwa (śmiertelnego dla siebie samego, szczególnie w przypadku kanapki pomiędzy dwoma TIRami). Karambole i najazdy na tył biorą się z takiego zachowania, które sugerujesz. To jest nie tylko niezgodne z przepisami ale i skrajnie niezgodne z logiką i minimalnymi zasadami bezpieczeństwa. Takie zachowania na drogach powinny być natychmiast karane odebraniem uprawnień i skierowaniem delikwenta na poprawkowy kurs na kierowcę.
              Spokojne wyprzedzanie aut jest natomiast nie tylko zgodne z przepisami, ale również zdrowym rozsądkiem i podstawowymi zasadami bezpieczeństwa, i higieny poruszania się po drodze.
              Ty jednak stawiasz na pierwszym planie zaspokojenie potrzeby bardzo złego kierowcy ponad bezpieczeństwo swoje i wszystkich wokoło.
              W takim układzie nie dogadamy się.
              Mojego zachowania nie zmienisz. Jeśli kiedyś mnie spotkasz na drodze to utkniesz za mną lub wyprzedzisz mnie trawnikiem.

              Moje dotychczasowe doświadczenie na drodze pozwala mi stwierdzić, że wszyscy tacy kierowcy (skrajnie łamiący zasady bezpieczeństwa, jadący na zderzaku, przeganiający wszystkich światłami) prezentują zerowe umiejętności za kółkiem, to tzw. mistrzowie długiej prostej uważający się za królów szosy, do momentu wydarzenia się czegoś nagłego. Wówczas jest gadanie: łooo kurła - nieposypane. Wyjechał mi. Wlazł na przejście dla pieszych. Było wczesne czerwone. Miałem pierwszeństwo.
              To przez takich kierowców (na szczęście to tylko niechlubny margines, który inaczej niż słowem patologia nie można określić) na drogach jest tak niebezpiecznie i tak źle się jeździ. Przepisy dla takiego kogoś nic nie znaczą, ciągła linia, zakaz wyprzedzania, obszar wyłączony z ruchu, światło czerwone, zakaz parkowania i tym podobne drobiazgi są przecież dla niedzielnych kierowców, dla przegrywów za kółkiem, mistrzowie kierownicy nie przestrzegają zasad poza jedyną przez siebie wyznawaną: zapierdalać.

              Gdyby nie wymyślono elektryczności,
              siedziałbym przed komputerem przy
              świeczkach.

              1. Skoro , ligand17 20/10/20 14:13
                nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, brak Ci wyobraźni przestrzennej, nie potrafisz podeprzeć swoich argumentów przepisami i nawet nie próbujesz uznać racji drugiej strony, to faktycznie - nie dogadamy się.
                Ty nadal będziesz jeździł jak żółw, blokował lewy pas i z urażoną miną obwiniał wszystkich dookoła.

                1. proszę , NimnuL-Redakcja 21/10/20 07:54
                  Art. 19. - [Bezpieczna prędkość. Odstęp między pojazdami] - Prawo o ruchu drogowym.

                  https://sip.lex.pl/...wo-o-ruchu-drogowym-16798732

                  https://kruczek.pl/...samochod%C3%B3w%20osobowych!

                  Rozumiem, że brak podanej konkretnej wartości wyrażonej w metrach, dla szybkiego i wściekłego oznacza wszystko pomiędzy 1cm a 1km.

                  Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                  siedziałbym przed komputerem przy
                  świeczkach.

                  1. No i sam widzisz , ligand17 21/10/20 08:24
                    że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. W tym artykule jest racjonalnie napisane wszystko na temat bezpiecznego odstępu, jaki należy zachować. Kto, jak, gdzie i kiedy.

                    1. Nie zawodzisz , NimnuL-Redakcja 21/10/20 08:45
                      obejrzyj ruchome obrazki, jeśli się dokształcisz to być może nie przyczyniasz się do tragedii... nie dziękuj.

                      https://youtu.be/c8pZ81aN9Ig

                      https://youtu.be/irQEUXF_OCc

                      https://youtu.be/ccB5IFag2BQ

                      https://youtu.be/SbK7jufUmmQ

                      ...
                      z mojej strony to by było na tyle.

                      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                      siedziałbym przed komputerem przy
                      świeczkach.

            2. No to jeszcze raz , JE Jacaw 20/10/20 14:18
              1. Jak mam rowery na dachu, to maks to 120km/h i tyle jadę, więc nie mam możliwości przyspieszenia. Jak jadę 140km/h na autostradzie, to moje auto dużo więcej i tak nie pociągnie, a poza tym... nie będę łamał przepisów, bo komuś się spieszy. Jak wyprzedzę to zjeżdżam, ja piszę o sytuacji, gdy gościu siedzi mi na zderzaku i mruga światłami, gdy po prawej mam TIR'a, więc mam się teleportować, czy co? Z prawej TIR, z tyłu "poganiacz" jadę tyle ile mogę lub ile pozwalają przepisy, a ten z tyłu mi mruga... więc czego on oczekuje, że co zrobię, no przecież muszę dokończyć manewr, aby go puścić.

              2. A czemu mam zjechać, możesz mi to wytłumaczyć, bo zupełnie tego nie rozumiem? Przecież to nie ja blokuję ruch, tylko Ci przede mną, jestem w takiej samej sytuacji jak ten szybki i wściekły mrugający za mną. Chcę jechać szybciej, ale nie mogę, bo przede mną jadą inni wolniej.

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

              1. przecież winnym wypadku (najazdu na tył) jest ten, kto jedzie 120km/h , NimnuL-Redakcja 20/10/20 14:28
                nie ten, co wbije się w niego jadąc 180km/h ... nie prędkość, nie nietrzymanie odległości ani brak koncentracji tylko prawidłowa, bezpieczna jazda powoduje wypadki :-D

                "To właśnie przez takie bezmózgie zachowanie ludzi na drodze biorą się przypadki najechania na tył na autostradzie"

                Kierowców jadących przepisowo należy zacząć karać, natychmiast. Niech to szaleństwo w końcu się skończy :D

                Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                siedziałbym przed komputerem przy
                świeczkach.

              2. No to , ligand17 20/10/20 14:38
                1) Jeżeli nie jest w stanie to trudno - ale pokaż temu z tyłu, że widzisz, i że zjedziesz najszybciej, jak dasz radę
                2) A dlaczego masz blokować lewy pas?

                1. Chyba się nie rozumiemy , JE Jacaw 20/10/20 17:47
                  1. Tzn. jak mam mu pokazać? Normalnie jestem w trakcie wyprzedzania, jak skończę to zjadę. Gościu podjeżdża pod sam zderzak (przy okazji blokując mi ewentualne wycofanie się z manewru) i mruga lub nawet trąbi. I po co? Przecież widzi jaka jest sytuacja. Co mam sobie na tylnej szybie wyświetlacz zamontować i go przeprosić, że to tyle trwa i zaraz Jaśnie Panu zjadę, bo on chcę 180km/h na godzinę sobie zasuwać?

                  Żeby było jasne, nie blokuję nikomu celowo pasa, jak jest możliwość to zjeżdżam, staram się patrzeć w lusterka i nikomu złośliwie drogi nie zajeżdżam. Natomiast szlag mnie trafia, jak taki szybki i wściekły nagle pojawia mi się na zderzaku i oczekuje nie wiadomo czego.

                  2. Naprawdę nie rozumiesz sytuacji? Przecież to nie ja blokuję lewy pas, tylko ten przede mną lub nawet ktoś przed nim. Ja jadę w "korku" wyprzedzających aut i nie widzę powodu, abym zjeżdżał, bo ten gościu i tak nie pojedzie szybciej.

                  Żeby to zobrazować, jedzie ktoś TIR'em i zaczął wyprzedzać drugiego TIR'a i np. wyprzedzany jedzie 90km/h, a wyprzedzający 95km/h i siłą rzeczy trochę to trwa. Za nim jedzie ktoś następny, potem jeszcze jeden, potem jadę ja. Ja chcę jechać 140km/h no, ale nie mogę, bo muszę czekać, aż Ci przede mną zakończą manewr i mnie puszczą. I w tym momencie dojeżdża mi ktoś, kto np. też chce jechać 140km/h lub szybciej i mi mruga. I to, że ja mu zjadę niewiele zmieni, bo blokują go pozostali, a przede wszystkim czemu w ogóle mam go wtedy puszczać, gdy to nie ja blokuje pas, tylko ten TIR i jestem dokładnie w takiej samej sytuacji jak on. Też mógłbym mrugać temu przede mną, a ten przede mną temu przed nim itd. Tylko po co mamy se mrugać jak głupki, po prostu trzeba poczekać, aż TIR skończy wyprzedzanie.

                  Socjalizm to ustrój, który
                  bohatersko walczy z problemami
                  nieznanymi w innych ustrojach

                  1. Tak, to Ty nie chcesz zrozumieć , ligand17 20/10/20 18:40
                    i wszystko postrzegasz przez pryzmat swojego rozdętego ego.
                    1) Włącz prawy kierunkowskaz - zasygnalizujesz, że widzisz go i jak tylko dasz radę, to go puścisz.
                    2) tak, blokujesz lewy pas i - co gorsza - nie widzisz w tym nic złego. Zjedź na chwilę na prawy pas, niech ten z tyłu pojedzie szybciej. Co jest w tym takiego niedorzecznego?

                    1. To wytłumacz mi , JE Jacaw 20/10/20 19:18
                      1. Jak jestem na lewym pasie i wyprzedzam, to nie ma potrzeby włączać prawy kierunkowskaz. Podczas zakończenia manewru to zrobię, to tak się powinno sygnalizować manewry. Natomiast nic nie upoważnia gościa za mną, aby mi mrugał - powiedz mi co on chce przez to osiągnąć, szczególnie, że jedzie jak glonojad na zderzaku, więc bardzo niebezpiecznie?

                      2. I ja mu zjadę on wjedzie w moje miejsce i utknie za TIR'em (tak jak ja przed chwilą), a wtedy ja wjadę za niego i będę mu mrugał, więc zgodnie z Twoją logiką, teraz on powinien zjechać (no bo przecież blokuje lewy pas) i ustąpić mi miejsca i tak będziemy sobie ustępować nie wiadomo po co, czy o to chodzi? Chłopie, przede mną jest auto i ja też chcę jechać je wyprzedzić oraz jechać szybciej, ale czekam aż ten przede mną mnie puści, to czemu mam ustępować komuś za mną? Jak pisałem, przecież jesteśmy dokładnie w takiej same sytuacji, czyli ja czekam, aż ktoś mnie puści.

                      To tak jakby stał w sklepie do kasy, a przede mną np. 5 osób i za mną nagle pojawia się gościu, który zaczyna mnie popędzać. To jest analogiczna sytuacja i co ja mam go teraz puścić na moje miejsce? Przecież czekam na swoją kolej, tak jak on musi zaczekać na swoją.

                      Socjalizm to ustrój, który
                      bohatersko walczy z problemami
                      nieznanymi w innych ustrojach

                      1. Proszę bardzo , ligand17 20/10/20 19:26
                        1) Dajesz znać, że zjedziesz tak szybko, jak się da. Czego nie rozumiesz?
                        2) Jeżeli więcej kierowców zachowa się w porządku i go przepuści, tym szybciej pojedzie dalej. Czego nie rozumiesz?

                        1. skąd się bierze podejście , ham_solo 21/10/20 11:33
                          typu: moje wyprzedzanie jest ważniejsze od twojego wyprzedzania? Wyprzedzać może każdy, śpieszyć się może każdemu ale nie każdy musi przy tym jechać "ile fabryka dała". Jeśli komuś się marzy, żeby inni zjeżdżali na bok widząc jego samochód to powinien się zatrudnić w policji albo straży pożarnej - jeśli tak nie jest to ma te same przywileje i obowiązki co inni kierowcy. Czerwone światło też miałoby się zmieniać na zielone od mrugania? Może ewentualnie jeszcze Kulczyk mógłby mrugać innym kierowcom na "swojej" autostradzie ;-) ale reszta Kowalskich jedzie jak na to warunki pozwalają. i rozganianie innych na boki świadczy delikatnie mówiąc o braku kultury.

                          SKLEP Z GRAMI - PC i KONSOLE - ZAPRASZAM :)
                          www.phurand.pl
                          www.uzywane-gry-konsole.pl

                          1. A skąd się bierze podejście , ligand17 21/10/20 11:59
                            psa ogrodnika, że sam nie wyprzedzi i innym też nie pozwoli?

                            1. żaden pies ogrodnika... , ham_solo 21/10/20 12:47
                              zaczął manewr wcześniej to ma prawo ten manewr dokończyć - jedzie jak może czy potrafi. Ten kto go dogonił ma po prostu poczekać w kolejce ze swoim manewrem i tyle. Normalne zachowanie człowieka, który stojąc w kolejce nie kombinuje jak kogoś ominąć tylko czeka na swój moment. Jak się komuś spieszy to uprzejmie pyta czy inni go przepuszczą kosztem swojego czasu, a nie rozpycha się na boki. To normalne zachowanie, o którym część kierowców zapomina kiedy już wsiądą do auta.

                              SKLEP Z GRAMI - PC i KONSOLE - ZAPRASZAM :)
                              www.phurand.pl
                              www.uzywane-gry-konsole.pl

                        2. Chyba się poddaję , JE Jacaw 21/10/20 13:07
                          Ale ostatnie słowo:
                          1. Po co on mi mruga? Jakie przepisy o tym mówią? Ja po prostu jadę i jak skończę to zjadę, nie widzę powodu, aby tworzyć jakieś nowe dziwne zachowania, przecież to oczywiste, że mu zjadę i tyle.

                          2. Czemu jego chęć wyprzedzanie TIR'a jest ważniejsza niż moja? Przecież ja też tam dojechałem i muszę czekać, więc ten za mną też niech tak zrobi i tyle. Jak TIR (lub inny pojazd) skończy wyprzedać, to oboje sobie pojedziemy szybciej... i nie można wykluczyć, że to i tak ja chcę jechać szybciej niż on. A jak on do mnie dojedzie, a do tego za mną dojedzie następny, to obaj mamy temu ostatniemu zjechać, czy co? Zastanów się czego Ty oczekujesz, po prostu wszyscy razem jedziemy w tej samej kolejce i każdy z nas chce jechać szybciej. Jeszcze raz powtórzę, jesteśmy w takiej samej sytuacji.

                          Socjalizm to ustrój, który
                          bohatersko walczy z problemami
                          nieznanymi w innych ustrojach

                          1. zasada jest prosta , Endrioo 21/10/20 15:22
                            kto ma droższe i szbysze auto, ma pierwszeństwo :D

                            empty space

                          2. No to , ligand17 21/10/20 16:07
                            1) A jak inaczej ma poprosić? Przecież nie może wysiąść, podejść, zapukać w szybkę i poprosić "przepraszam, czy mógłby się Pan przesunąć, jak już Pan skończy wyprzedzać"?
                            2) A skąd wiesz, jaka jest jego potrzeba wyprzedzania? Masz dar jasnowidzenia? Zgoda, Ty dojechałeś, jedziesz lewym i uważasz, że cały świat ma się dostosować do Twojego widzimisię, aż w końcu uznasz, że się najechałeś tym lewym pasem?

                            1. OK, a jaki przepis daje mrugającemu pierwszeństwo? , JE Jacaw 22/10/20 10:41
                              1. A czemu ma w ogóle prosić? Niech poczeka jak skończę wyprzedzać. Jeśli wyprzedzę i dalej będę blokował lewy pas to wtedy od biedy może mrugnąć. Natomiast nie ma potrzeby mrugania, gdy nie mam możliwości zjazdu, jest to bezcelowe.

                              2. Nie rozumiesz, że ja jestem w takiej samej sytuacji jak on? Przecież ja też chcę wyprzedzić tego przede mną, który też jedzie lewym pasem. Jak już pisałem - puszczę go, potem wjadę za niego i będę mu mrugał, bo on TEŻ nie będzie miał możliwości jechać szybciej. Czego Ty oczekujesz, że ten co mruga ma jakieś super przywileje, czy co?

                              Są dwa pasy: na prawym jest TIR, na lewym wyprzedza, go auto A, za nim jest auto B, ja jestem trzeci jako auto C. Zarówno ja jak i auto B czekamy, aż A wykona manewr i zwolni lewy pas. Dojeżdża do mnie auto D i mruga. Czemu nagle D Twoim zdaniem staje się uprzywilejowane względem mnie i auta B? I co w sytuacji, gdy po dojeździe do mnie auta D pojawi się za nim auto E i będzie tamtemu mrugać? Czy wtedy nagle E staje się uprzywilejowane i B, C i D mają mu nagle ustąpić miejsce w kolejce? Przecież wszyscy czekamy na tego pierwszego, czyli auto A, które "blokuje" lewy pas.

                              Co więcej w takiej sytuacji nie wiadomo kto chce z grupy auto od B do E jechać najszybciej, a kto najwolniej. Może się np. okazać, że te mrugające mi auto D wcale nie chce jechać szybciej ode mnie i jakby go puścił, to potem okazałoby się, że będę musiał go wyprzedzać. Powiedzmy, że obecnie auto A jedzie 110km/h i może się okazać, że B chce jechać 160km/h, ja (czyli C) chcę jechać 140km/h, ten za mną (czyli D) 120km/h, a ten za nim (czyli E) 130km/h.

                              Socjalizm to ustrój, który
                              bohatersko walczy z problemami
                              nieznanymi w innych ustrojach

                    2. po twoich opiniach o technice jazdy , ili@s 21/10/20 13:48
                      zalecalbym natychmniastowe udanie sie do najblizszego WORDa i zaliczenie kilkudziesieciu godzin nauki jazdy i przepisow.... zanim kogos zabijesz.

              3. takich mrugających , Chavez 20/10/20 20:20
                siedzących na zderzaku cwaniaczków osobiście wsadzałbym w odpowiednio skonstruowany "koziołek" i aplikował 25 sztuk na gołą żyć i to tak zza ucha (publicznie)

                Sine labore non panis in ore.

    2. Hmmm... , ligand17 20/10/20 07:40
      "z daleka widział że ktoś jedzie z naprzeciwka" - jesteś pewien, że widział z daleka? Ciągnik, skrzyżowanie, kiepska pogoda - 99% kierowców sprawdza następne 200-300m, bo zakłada (w miarę racjonalnie), że to jest obszar, w którym może poruszać się ktoś z naprzeciwka. Raczej trudno zakładać, że ktoś w takich warunkach i w takim miejscu będzie cisnął 120, a co dopiero 150... A tu zonk, jednak znalazł się ktoś taki.

      1. Popatrz : , buddookan 20/10/20 09:55
        https://i.ibb.co/dQ4zgqS/wypadek.jpg
        Wyprzedzający ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu. Ja wiem że człowiek jadący szybko jest godny potępienia tylko że Sądy też muszą rozstrzygać według pewnych zasad. TO wyprzedzający wykonuje manewr i na nim spoczywa bezpieczeństwo jego wykonania. Nie ma w przepisach ustalone kiedy jest "Za szybko" Czy to 61 km/h ? Czy 160km/h ? I o ile jeszcze w sytuacjach np. gdy pojazd pojawi się z zakrętu to można coś w sądzie powalczyć to tutaj wydaje mi się, że ciężko by coś było wskórać.

        Tutaj znalazłem coś na potwierdzenie:
        https://www.rp.pl/...wykle-obciaza-za-wypadek.html
        "Przekroczenie prędkości będzie rodzić domniemanie faktyczne, że mogło być choćby jedną z przyczyn kolizji i szkody – wskazuje Paweł Grębowiec, prezes Hexa Dochodzenie Odszkodowań. – Nawet jeśli wina sprawcy głównego jest ewidentna, to można wskazywać, że gdyby pojazd poszkodowany jechał wolniej, szkoda byłaby mniejsza.
        – W najcięższych wypadkach z ofiarami śmiertelnymi sądy raczej niechętnie biorą pod uwagę przyczynienie się ofiary i zasądzają pełne odszkodowanie od głównego sprawcy – dodaje mec. Góral."

        1. Ja tam widzę , ligand17 20/10/20 10:38
          na filmiku ograniczenie do 60km/h. Gdybym chciał się kurczowo trzymać przepisów, to 61km/h byłoby za szybko. Akceptuję, że ktoś może mieć lepszy samochód, dobry refleks. może dla niego 80km/h byłoby tak samo bezpieczne, jak 60 dla gorszego kierowcy.
          Ale gdzie 60-80, a gdzie 150?

        2. NA początku zdania zjadłem kawałek zdania , buddookan 20/10/20 10:49
          Miało być:

          "Wyprzedzający ma obowiązek upewnić się że "

  6. chamem to jest co najwyżej nagrywający , Chrisu 19/10/20 22:55
    wyprzedzający jest jedynie nieuważnym uczestnikiem ruchu drogowego...
    BTW. Ten z drugiej sytuacji miał farta ;)

    /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

    1. Zobacz tego akrobatę :) , NimnuL-Redakcja 20/10/20 17:05
      https://youtu.be/IzKY73-ruzU

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. Mocne. , Chavez 20/10/20 20:29
        Wyskoczył niczym Janek Kos: ;)

        Sine labore non panis in ore.

  7. Większość wypadków jest z tego powodu , digiter 19/10/20 23:06
    że obaj kierowcy ryzykują licząc że jakoś się uda.
    Ten który jechał 150 km/h w terenie z ograniczeniem do 60km/h powinien mieć zabrane prawo jazdy. Ten który wyprzedzał traktor nie mógł przewidzieć że wariat z przeciwka jedzie 2,5x szybciej niż pozwalają przepisy.
    Jechał jak idiota 150 i jeszcze trąbi.
    Obaj są winni, ale gdybym miał wybierać komu zabrać prawko to bez wahania zabrałbym temu jadącemu 150.

    Piszcie do mnie per ty z małej litery

  8. Nie wymusił , JE Jacaw 20/10/20 09:26
    Z tego co czytałem/słyszałem na szczęście sądy i policja powoli zmieniają podejście do takich przypadków. Czyli jeśli ktoś miał nawet formalnie pierwszeństwo, ale swoim zachowaniem zdecydowanie przekroczył przepisy to uznają go za winnego. Tak jak tu, mamy 60km/h, a gościu zasuwa 150km/h. Kierowcy mają prawo oczekiwać, że inni przestrzegają przepisów.

    Ja już tu kilka razy pisałem, że nie jestem purystą prawnym odnośnie przepisów drogowych i dopuszczam łamanie przepisów, ale z głową np. zawracanie na zupełnie pustej drodze, gdzie jest zakaz zawracania nie przeszkadza mi, ale taki sam manewr na ruchliwej drodze należy zdecydowanie ukarać. Jednak jednocześnie uważam, że jak ktoś się decyduje na łamanie przepisów, to w razie kolizji/wypadu z automatu powinien ponosić przynajmniej współwinę.

    Socjalizm to ustrój, który
    bohatersko walczy z problemami
    nieznanymi w innych ustrojach

  9. moim zdaniem większa wina wyprzedzającego , Kriomag 20/10/20 13:43
    ile on ma prawko, ile jeździ, że nie potrafi określić prędkości nadjeżdżającego auta? przecież to widać, że światełka zbliżają się nadzwyczaj szybko - standard przy wyprzedzaniu aby upewnić się, że damy radę zdążyć! nie potrafisz tego ocenić? to nie wyprzedzaj! bo ktoś zginie - co z tego, że procent tej winy będzie po stronie zapierdalacza z powodu jego nadmiernej prędkości... - na nagrobek sobie to dasz?

    przecież po to przepisy są takie ostre jeśli chodzi o włączanie się do ruchu, wyprzedzanie, zmienianie pasa itp. - to osoba która nie jedzie "prosto", w jakikolwiek sposób zmienia kierunek jazdy, ma szczególnie uważać czy się komuś nie wpierdzieli pod koła.

    Pomijam, że nagrywający ostro przekroczył prędkość, na oko 120km/h i powinien brać pod uwagę, że taki kwiatek może się pojawić :) jak jadę autostradą lewym pasem to obserwuję ze 100% uwagi auta na prawym pasie, czy mi czasem zdzisiu nie wyskoczy nagle wyprzedzając z zawrotnym 120 :)

    po 60kkm przez ostatnie półtora roku nauczyłem się, że jadąc lewym pasem na autostradzie i zbliżając się do ciągu aut gdzie jest możliwość, że nagle jednak ktoś się obudzi i będzie chciał wyprzedzać, mimo, że cały czas jechał równo w ciągu - migam lekko z daleka aby wiedział, że się zbliżam - to działa na takich ludzi którzy "nie widzą" na lewe oko!

    http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

    1. Jak popatrzysz , ligand17 20/10/20 15:56
      na prawy dolny róg ekranu to tam jest odczyt z GPSa kamerki i on pokazuje momentami 160km/h. A za chwilę przy ograniczeniu do 60 pokazuje 153km/h...
      Oczywiście masz rację, że przepisy nakładają na wyprzedzającego obowiązek upewnienia się, że ma odpowiednio dużo miejsca do wykonania manewru. Ale z drugiej strony ciężko wymagać od wyprzedzającego, żeby był przygotowany na jadącego 160/60. Dlatego sądy orzekają, że przy rażącym przekroczeniu prędkości wina leży po stronie speedera. Jak to mówią "wolność słowa nie oznacza, że możesz krzyczeć >>Bomba<< na stadionie pełnym ludzi".

      1. tego nie zauważyłem , Kriomag 21/10/20 16:24
        na takiej drodze 160 to "lekkie" przegięcie i oczywiście to podpada pod 'rażące' w razie incydentu ;)
        120 jeszcze mieści się w "śpieszył się" i zwykły mandat ;) chociaż już niedługo prawda? przekroczył o ponad 50 poza zabudowanym...

        http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

    2. Czyli : część przepisów jest OK , Brauni 20/10/20 19:59
      należy karać z pełną stanowczością, resztę można ignorować ...
      Cytując klasyka "moja racja jest najmojsza"

      Ile lat masz prawko, że dopiero teraz nauczyłeś się zasady ograniczonego zaufania ??

      Używania świateł drogowych na autostradzie nawet nie chce mi się komentować, szkoda czasu ...

      Br@uNi Polska

      1. Wiesz , ligand17 20/10/20 21:22
        gdyby w PL była normalna policja autostradowa i faktycznie karała kretynów, którzy jadą po autostradzie lewym pasem z prędkością 110km/h non-stop i im podobnych żółwi blokujących lewy pas "bo tak", to problem kierowców siedzących na zderzaku i "mrugających długimi" przestał by istnieć.

        1. ohhh tak, policja autostradowa , NimnuL-Redakcja 21/10/20 07:43
          wyłapałaby w końcu tych wiecznie spieszących się, siedzących na zderzaku i mrugających. Nikt nigdy nie ukarał kogoś kto spokojnie lewym pasem wyprzedza auta. Za to ten popychający światłami mandat dostanie - o ile to rzadkie zjawisko w postaci policji gdzieś w pobliżu się pojawi - sprawdzone niedawno: jeden taki spieszący się próbował mnie poganiać, a akurat wyprzedzałem leniwie nieoznakowany radiowóz - i cyk - chwilę później ten z tyłu został odprowadzony na pobocze.

          Mrugacze mrugają nawet na tych, którzy jadą 140km/h lewym pasem wyprzedzając ciąg aut. Dla mistrza kierownicy każdy jest przeszkodą, on sam jest lekarstwem. Kiedyś popychacz poganiał mnie na zjeździe z autostrady (na ślimak), na ograniczeniu 60 jechałem 70 - jechał tak blisko zderzaka, że nie widziałem jego świateł, więc nawet nie wiem czy mrugał :) i o mały włos nie doszło do wypadku, bo zacząłem hamować - powstrzymując się od mocniejszego hamowania, bo ten z tyłu mi odebrał tą możliwość. Hamować zacząłem, bo tą samą drogą - uwaga! - na wstecznym jechał samochód, próbując wrócić na autostradę. To tylko taka dygresja i scenka rodzajowa z marginalnej sytuacji na drodze.
          Między wierszami czytam, że jesteś właśnie jednym z tych szybkich i wściekłych skoro uważasz, że 110km/h to żółw blokujący lewy pas, a nie zwyczajny uczestnik ruchu wyprzedzający inne pojazdy.
          Zbliżając się do kolumny TIRów jadących zwyczajowo te 89km/h zwalniam nieco - nigdy nie przejeżdżam obok nich z prędkością autostradową, bo zbyt często przytrafiło mi się, że ciężarówka lub jakiś piździk zakleszczony pomiędzy TIRami wyskoczyły mi nagle przed nosem. Mniejsza różnica prędkości przy wyprzedzaniu daje mi szanse na reakcje i jak dotąd kilka razy mi się to przydało - także na drogach krajowych (czyt. wyprzedzając np. ciągnik nie przelatuję obok niego 50km/h szybciej niż on się porusza - to mi też dupę uratowało kilka razy w życiu). Brak wyobraźni widzę codziennie w drodze do i z pracy, a na dłuższych trasach trafiają się już skrajnie śmiertelne błędy i patologiczne zachowania.

          Nadal niektórzy kierowcy nie są w stanie załapać, że po drogach publicznych jeździ pełen wachlarz kierowców: różne charaktery, style jazdy, umiejętności, stany techniczne pojazdów, ludzie popełniają błędy.
          A polskie autostrady nie powinny w ogóle nazywać się autostradami, to są dwa wąskie pasy, prędkość 140km/h jest według mnie zbyt wysoka biorąc pod uwagę także kulturę jazdy kierowców.

          Obejrzyj sobie filmik, który wyżej podlinkowałem, to tylko jeden z kilku odcinków poświęconych temu jak się jeździ, a jak powinno się jeździć na autostradach. Będąc odrobinę tylko uszczypliwym zakończę, że jestem przekonany, że na pewno doszkalanie i tłumaczenie nie jest Ci potrzebne, jesteś w końcu najlepszym kierowcą.

          Pamiętaj tylko, że ten z przodu w każdej chwili może wbić pedał hamulca w podłogę obiema nogami, i Twoim zakichanym obowiązkiem jest wzięcie na to poprawkę i zapewnienie odstępu pozwalającego skutecznie zareagować. Jak dotąd tylko raz miałem sytuację, w której musiałem awaryjnie hamować na autostradzie w trakcie wyprzedzania właśnie (z okolic 130km/h do być może 70km/h), bo na moim pasie była przeszkoda (która wyłoniła się spod innego auta). Ten z tyłu nie dał sobie szans na hamowanie, więc odbił na pas zieleni, skosił słupek i otarł się o barierkę. Gdyby ruch był większy to być może byłby z tego niezły karambol. Skończyło się na otarciu debila w Audi.

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

          1. Już chyba , ligand17 21/10/20 08:27
            mi się nie chce czytać kolejnych Twoich wypocin, z których nic nie wynika. Masz swoje spojrzenie ograniczone zasięgiem swojego nosa. Nie dopuszczasz nawet myśli, że ktoś inny może mieć racjonalne argumenty na obronę stanowiska stojącego w sprzeczności z Twoim światopoglądem.

      2. używanie świateł, dlaczego nie chcesz komentować? , Kriomag 21/10/20 16:29
        jeśli jadę szybko nie chcę aby potencjalny wyprzedzający wpadł mi pod koła, lekkie mrugnięcie w sytuacji kiedy widzę, że może zacząć wyprzedzać a może nie zauważyć, że się zbliżam ratuje sytuację.

        Chyba pomyliłeś z siedzeniem na ogonie i mruganie na złość komuś w plecy?

        http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

      3. ale przecież ty uważasz, że twoja racja jest najtwojsza, prawda? , Kriomag 21/10/20 17:06
        jeżeli kowalski jedzie autostradą 160 a zdzichu wbije mu się przed zderzak i spowoduje wypadek, to czyja będzie wina?
        160 nie jest "rażącym" naruszeniem, każdy sąd tak powie (a raczej powołany rzeczoznawca) i wina będzie zdzicha - bo to zdzichu musi się upewnić, że może zmienić pas.
        na autostradzie przy 160 samochód nie zjawia się w sekundę z niewidocznych czeluści tylko wygląda praktycznie tak samo w lusterku jakby jechał 140. konsekwencją dla kowalskiego będzie, zakładając, że da się udowodnić przekroczenie prędkości, tylko niższe o kilka procent odszkodowanie z OC sprawcy, za przekroczenie prędkości.

        A wracając do przykładu z tematu, nie widziałem, że zapierdala po zwykłej drodze 160... tutaj oczywiście przy wypadku i dowodach w postaci nagrań z kamery na pewno winę miałby zapierdalacz, przekroczył o 100km/h

        I tak, niektore przepisy należy karać z pełną stanowczością bo powodują dużo większe zagrożenie życia! przekroczenie prędkości na autostradzie o nieduży procent jest mniej niebezpieczne niż takie wpieprzenie się komuś pod koła bez upewnienia się, czy ktoś nadjeżdża ? tak trudno to zrozumieć?

        http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

        1. Nigdzie nie napisałem , Brauni 21/10/20 18:54
          swoich racji wiec komentarz jak kulą w płot ...
          Podsumowałem tylko Twoje wybiórcze podejście do przepisów...
          Ubodło Cie jak widać strasznie.

          W temacie, proponuję zmienić brykę, oszczędzisz troszkę czasu:
          https://www.wiocha.pl/1645875,Nowy-system-w-BMW

          Br@uNi Polska

          1. jak kulą w płot , Kriomag 22/10/20 18:19
            nadal porównujesz mnie do mrugaczy jak z mema, gdzie pisałem, że siadam na ogon i mrugam "bo się śpieszę" ?

            jak już ktoś jest w trakcie wyprzedzania to czekam aż skończy i jadę dalej, po co wtedy migać? przecież przetestował by hamulce przede mną.

            http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

        2. Oczywiście... , JE Jacaw 22/10/20 10:58
          ...masz rację, że wbicie się komuś przed pojazd jest bardzo niebezpieczne, jednak mnie zastanawia jedna rzeczy. Chodzi o to, że niestety wielu kierowców doskonale widzi błędy innych, natomiast jakoś nie chce dostrzec własnych. Nie chodzi mi tu o Ciebie, chodzi mi o podejście, z którym się spotykam.

          Przykładowo - od jakiegoś czasu obserwuję mocny hejt na blokujących lewy pas. Oczywiście nie pochwalam tego i jak najbardziej należy na to zwracać uwagę. Problem w tym, że często taką krytykę uprawiają osoby, które chcą jechać szybciej niż pozwalają przepisy i co najzabawniejsze powołują się na to, że blokujący lewy pas nie przestrzegają przepisów. Oczywiście mają rację, że nie przestrzegają, ale trochę zabawnie wygląda to, gdy takiego argumentu używa ktoś, kto też nie przestrzega przepisów... ale wiadomo on jedzie szybko, ale bezpiecznie. A to, że akurat nadmierna prędkość jest główną przyczyną wypadków to... oj tam, oj tam.

          Dlatego wiele razy postulowałem, że powinna być zasada, że jak ktoś łamie przepisy to OK. Ale z automaty w przypadku kolizji/wypadku, część winy idzie na jego konto. Coś na wzór tego jak (podobno) jest w Niemczech na autostradach, czyli nie ma tam ograniczenia prędkości, ale jeśli będzie kolizja/wypadek i jechałeś więcej niż rekomendowane 130km/h to licz się z tym, że będziesz współwinny i/lub nie dostaniesz pełnego odszkodowania.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. ale przecież u nas jest podobnie prawda? , Kriomag 22/10/20 18:38
            jeśli przekroczyłeś prędkość to jesteś niejako współwinny bo dostajesz ograniczone środki z oc ?

            Ja migam jak "muszę" czyli, przykład z przed kilku dni, jadę wylotową z Poznania w stronę Tarnowa, 2 pasy, lewym toczy się kobitka, od jej wysokości prawy pas już pusty więc powinna zjechać na prawo... i co zgodnie z prawem ani mignąć, ani wyprzedzić prawym nie mogę, jakbym miał być święty to musiał bym zjechać na prawy i jechać z jej prędkością? bezsens... mignąłem jej bo może się zamyśliła, nie, twardo jedzie i ani rusz na prawy, no i "musiałem" zjechać na prawy pas - powtarzam pusty - i ją wyprzedzić... a za mną kilka innych osób tak ją wymijało.

            Wracając do uczenia się na błędach, uczę się i to dużo, jeżdżę już prawie zawodowo ;) czyli więcej jazdy niż pracy... takie czasy. Widzę zachowania ludzi na drodze, staram się stosować do przepisów potem do zwyczajowych zachowań powodujących, że wspólna jazda na drodze jest przyjemna, jak kogoś puszczę dziękuje mi awaryjnymi, w drugą stronę podobnie, jak coś nie wyjdzie przepraszam.
            Jednak pełno jest takich osób jak ta babka z przykładu powyżej i tego nie przeskoczysz... i też wkurza mnie jak jadę, nie za wolno i wyprzedzam ciąg tirów a podlatuje ktoś od tyłu i mi po oczach daje, że niby mam się schować między tirami i go puścić? ;D no nie, takie zachowania nie są fair - jadę do końca ciągu i dopiero zmieniam pas na prawy, a na deser i tak zaraz go doganiam bo utknął za wyprzedzającymi się tirami ...

            i jeszcze do rzucania kamieniami jak samemu nie jest się bez winy, zapewniam cię, że nikt tutaj nie jest bez winy! nie ma jezusa drogowego, każdy coś popełnia a krytykuje innych, mówiąc jaki to on jest święty ;)

            http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

            1. Dlaczego nie wyprzedzisz prawej ? , Brauni 22/10/20 19:57
              Pokaż mi przepis zabraniający wyprzedzania z prawej ?
              Za to na używanie świateł drogowych jest paragraf...

              Wszysko co piszesz to najprawdziwsza prawda, ani ja święty, ani nieomylny. Ale pomimo przejechania pewnie z miliona kilometrów, jakoś nigdy nie czułem potrzeby mrugania długimi na "zawalidrogi". W niczym to nie pomaga, a tylko podnosi ciśnienie ..

              Br@uNi Polska

              1. Z prawej , ligand17 22/10/20 21:59
                wyprzedzać można tylko w niektórych przypadkach. W dużym skrócie:
                - na jezdni jednokierunkowej
                - w terenie zabudowanym jeżeli są min. 2 pasy ruchu
                - poza terenem zabudowanym, jeżeli są min. 3 pasy ruchu
                Może przykład podany przez Kriomaga nie mieści się w żadnym z powyższych (nie znam okolicy, więc zgaduję)?
                Osobiście obserwuję dokładnie takie zachowanie na codzień na S8 przy wjeździe do Warszawy:
                - prawym pasem jadą TIRy i osoby, którym się nie spieszy, średnio 90km/h
                - środkowym jadą dostawczaki i osoby, którym się nie spieszy, praktycznie z taką samą prędkością, jak na prawym pasie
                - lewym pasem ciągnie reszta. W tym osoby, którym się nie bardzo spieszy i jadą 100km/h. I mają w d...ch wszystkich, którzy chcą jechać szybciej, bo przecież oni jadą.
                Na upartego możnabjechać slalomem, przebić się do przodu i pojechać dalej te 120, nawet prawym pasem, czasem zjeżdżając na środkowy, żeby wyprzedzić TIRy.

                1. Proszę poczytaj troszke zanim napiszesz... , Brauni 22/10/20 22:12
                  Wystarczy wpisac w google np:
                  "wyprzedzanie z prawej strony na drodze dwujezdniowej"

                  Br@uNi Polska

                  1. Poczytałem , ligand17 23/10/20 09:04
                    jeżeli uważasz, że nie mam racji, to przytocz konkretny paragraf, gdzie jest napisane inaczej.

                    1. to nie jest prawdą: , Brauni 23/10/20 09:16
                      - poza terenem zabudowanym, jeżeli są min. 3 pasy ruchu

                      Ustawa Prawo o ruchu drogowym
                      Art. 24. p10.

                      Br@uNi Polska

                      1. Z tego co widzę to , ligand17 23/10/20 10:47
                        10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych wust.1 i7:
                        1)na jezdni jednokierunkowej;
                        2)na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.
                        Czyli to, co w skrócie napisałem powyżej. Gdzie widzisz różnicę?

                        1. ech, umiejętność ze rozumieniem czytania zamiera w narodzie .. , Brauni 23/10/20 11:14
                          Pytanie pomocnicze :
                          Znasz miejsce z jezdnią dwukierunkową o dwóch/trzech pasach ruchu w terenie niezabudowanym ?
                          Kiedyś widziałem taki kawałek ekspresówki gdzieś na Mazurach, ale to było z 20 lat temu :)

                          Br@uNi Polska

                          1. Tak, znam , ligand17 23/10/20 12:19
                            Jechałem ostatnio po czymś takim w świętokrzyskim:
                            - pobocze
                            - 2 pasy ruchu w 1 stronę
                            - podwójna ciągła (bez barierek, krawężników, pasa zieleni, wysepki tylko wokół przejść dla pieszych)
                            - 2 pasy ruchu w drugą stronę
                            - pobocze
                            Zatem tam nie można wyprzedzać z prawej strony, prawda?

                            1. Dziekuję, że udowodniłeś swoją teze na podstawie jednego kawałka drogi .. , Brauni 23/10/20 13:45
                              Wrzuć jeszcze zrzut z google maps a okaże się że to teren zabudowany :), jak np w Poznaniu , stara obwodnica południowa.

                              Zbyt zadufany aby przyznać sie do niewiedzy ..

                              Pozwól, że zacytuję Ciebie
                              " Z prawej , wyprzedzać można tylko w niektórych przypadkach."
                              Te niektóre przypadki to 99,99% dróg dwupasmowych w Polsce ..

                              Ładnie to opisał JE Jacaw , mi już się znudziło .
                              Miłego dnia...

                              Br@uNi Polska

                              1. No cóż , ligand17 23/10/20 16:20
                                jeżeli dla Ciebie w miarę dokładny skrót z przepisów jest oznaką niewiedzy, to faktycznie nie ma sensu dalej dyskutować.

                2. Formalnie masz oczywiście rację, ale praktycznie taki problem rzadko występuje , JE Jacaw 23/10/20 09:32
                  Chodzi o to, że z mojego doświadczenia wynika, że te "wyjątki" to raczej reguła w praktyce. Czyli w terenie zabudowanym wystarczą dwa wyznaczone (istotne, że muszą być wyznaczone) pasy, aby móc wyprzedzać z prawej. A w terenie niezabudowanym, najczęściej mamy przypadek jezdni jednokierunkowej dwupasmowej, ewentualnie występuje droga z 3 pasami ruchu dla jednego kierunku i też można wyprzedzać z prawej.

                  Socjalizm to ustrój, który
                  bohatersko walczy z problemami
                  nieznanymi w innych ustrojach

            2. Tak i nie , JE Jacaw 23/10/20 08:52
              Podobno sądy i policja coraz częściej tak do tego podchodzą, chyba w Niemczech (a przynajmniej tak czytałem) to wynika wprost z ich prawa. Tak dla jasności mój tekst to nie był jakiś zarzut do Ciebie, chciałem tylko zwrócić uwagą na pewne aspekty.

              Co do wyprzedzania z prawej, to w przypadku dróg dwupasmowych to najczęściej tak możliwość jest prawnie dozwolona, ale oczywiście masz rację, że nie należy blokować lewego pasa, a tym bardziej bawić się w szeryfa. I to jest plaga, ale druga plaga to szybki i wściekły glonojad zderzakowy, który jeszcze pogania światłami.

              Problem jest jeszcze jeden, otóż co jakiś czas słychać narzekanie, że na autostradach ludzie blokują lewy pas, że TIR'y się wyprzedzają i generalnie jedni kierowcy na drugich narzekają, skaczą sobie wręcz do gardeł... a szkoda, że nikt nie rozliczy tych idiotów, którzy projektowali i budowali NOWE autostrady z dwoma pasami. A to, że teraz też się takie dalej buduje to jest głupota do potęgi - moim zdanie, żeby coś mogło się nazywać autostradą, to powinno mieć przynajmniej 3 pasy. No, ale już inna bajka i temat rzeka.

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

              1. na glonojady zderzakowe , Kriomag 23/10/20 11:30
                zazwyczaj działa włączenie przeciwmgielnych - oj, znowu niezgodne z prawem ;)

                http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

                1. Można i tak, ale wolałbym coś takiego ;-) , JE Jacaw 23/10/20 15:08
                  https://demotywatory.pl/4954524/Potrzebuje-tego

                  Socjalizm to ustrój, który
                  bohatersko walczy z problemami
                  nieznanymi w innych ustrojach

                  1. to już prawie , Kriomag 24/10/20 12:10
                    jak usiłowanie zabójstwa ;)

                    http://www.youtube.com/watch?v=9_qsKcINavY

                  2. ... , pwil2 25/10/20 02:44
                    Mam wrażenie, że chromy z tyłu, choćby takie wokół rejestracji, zniechęcają do jazdy na zderzaku nocą. To samo z tymi, którzy świecą długimi lub mają światła byle jak ustawione.

                    3700X/64GB/RX570/8+TB SSD
                    8250U/64GB*8250U/20GB*3617xs*A7ii
                    D03K/TK2050/Solo7c/75@4K/32@QHD

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2020, TwojePC.PL