Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » luckyluc 01:27
 » podpora d 01:25
 » Sony Vaio 01:23
 » MARC 01:19
 » ridczak 01:13
 » Wojtekar 01:11
 » burz 01:08
 » MOBIUS 01:02
 » PeterMac 00:55
 » Bart 00:54
 » Curro 00:48
 » biEski 00:47
 » to.be 00:47
 » aaaaaaa 00:44
 » rainy 00:42
 » elliot_pl 00:41
 » Carat 00:39
 » Kilgor 00:39
 » dugi 00:39
 » Demo 00:38

 Dzisiaj przeczytano
 855 postów,
 wczoraj 18830

 Szybkie ładowanie
 jest:
wyłączone.

 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
A K T U A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

Zestawienie sprawności/kosztów samochodu spalinowego vs elektrycznego , NimnuL-Redakcja 7/03/19 20:47
https://youtu.be/7bIBs8GuUYY

Przystępnie omówione, jak zawsze na tym kanale zresztą.

Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.

  1. No tyle, że , DeathClaw 7/03/19 23:45
    to raczej dla hamburgerożerców, bo u nas to wygląda inaczej. Poza tym wielu rzeczy koleś nie wziął pod uwagę. Ot taki news z cyklu - "amerykańscy naukowcy".

  2. uwielbiam , blimek 8/03/19 08:02
    analityczny umysł Nimnula :)

    ALT-TAB - serwis, komputery i inne bajery.
    Przyjdź, napisz, zadzwoń.

  3. spoko, całkiem ciekawe. , Master/Pentium 8/03/19 08:47
    ...

    Nie ma tego złego , co by się w gorsze
    obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
    włącz komputer :-)

  4. to jest ok jeśli ma zamiar użytkować autko 3 lata , Demo 8/03/19 08:52
    no bo jeśli ktoś się nastawia na dłuższe użytkowanie, to ile baterie pociągną zanim będzie je trzeba wymienić za 50% wartości nowego autka?

    napisalbym swoj config,ale sie nie
    zmiescil:(

    1. Jakieś podsumowanie? , Wedrowiec 8/03/19 09:25
      Ostatnio czytałem jakiś tekst, podawali że średnie zużycie to 15-20 kwh na 100, "tankowanie" na szybkiej ładowarce to 2,7 zł kwh. Czyli realnie z 50-70 zł na 100. Czyli tyle co u mnie przy silniku 2,5l 192 km którego raczej nie oszczędzam.

      A jakby urealnili koszty (podatki na poziomie takim jak benzyna, ma to zarabiać a nie być produktem reklamowym) to pewnie koszt kwh = 1l benzyny. I prąd z węgla :)

      "Widziałem podręczniki
      Gdzie jest czarno na białym
      Że jesteście po**bani"

      1. miało być , Wedrowiec 8/03/19 09:25
        wiadomo gdzie.

        "Widziałem podręczniki
        Gdzie jest czarno na białym
        Że jesteście po**bani"

      2. większość ludzi tankuje w domu , Master/Pentium 8/03/19 09:28
        lub na zwykłych ładowarkach które są znacznie tańsze.
        Podstawową zaletą elektryków w mieście jest brak spalin. No i nie wszędzie prąd jest z węgla. ;)

        Nie ma tego złego , co by się w gorsze
        obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
        włącz komputer :-)

        1. tak tyle że , Wedrowiec 8/03/19 09:35
          tak jest teraz.
          Państwo musi zgarnąć swoje.
          Poza tym podawali że na domowej to czas ładowania jest taki że przez noc nie naładujesz - nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości - dla mnie pisanie o ładowaniu 1,5 kw to bzdura ale może tak jest w rzeczywistości. Domowe instalacje jednak te 5 kw spokojnie pociągną, czajnik to 2-2,5 kw.

          Teraz wracamy do państwa
          - prąd jest tańszy bo jest jakiś tam limit mocy przyłączeniowej, przy wyższej - droższy. I sam koszt przyłącza robi się droższy. Jeżeli chcemy normalnie ładować te 10 kw minimum może się okazać że musimy mieć mocniejsze przyłącze, zmieniają się koszty (instalacji i opłat miesięcznych, za kwh)
          - państwo musi zgarnąć swoje. Jeżeli od jutra 50% aut zmieniamy na elektryki (pomijając niewydolność systemu energetycznego który tego nie dźwignie) to dochody lecą na pysk. I okazuje się że będzie oddzielna taryfa na prąd do ładowania auta. I kwh nie będzie 0,6 pln a 5 pln. Hajs się musi zgadzać.

          Co do "nie wszędzie prąd z węgla" robili badanie w stanach, wyszło (mocno mniej więcej) że 1/3 stanów jest na plus, 1/3 obojętnie, 1/3 na minus jeżeli chodzi o generowanie zanieczyszczeń. U nas jest to totalnie bez sensu.

          "Podstawową zaletą elektryków w mieście jest brak spalin" generalnie u nas chyba jedyną.

          "Widziałem podręczniki
          Gdzie jest czarno na białym
          Że jesteście po**bani"

          1. Tytułem uzupełnienia , rurecznik 8/03/19 10:37
            1 zwykłe gniazdko ma max. obciążenie 16A czyli można z niego pociągnąć max 3,5 kW. I jest to realna moc jaka zniesie każda, nawet stara (byle sprawna) instalacja domowa. Nowsze mieszkania maja standardowo moc przyłączeniową 5,5 kW. Teoretycznie można więc taka mocą ładować swoje auto, ale na czas ładowania nie użyjesz żadnego innego odbiornika.
            Co do państwa i tego ze kasa musi sie zgadzać pełna zgoda. Wystarczy popatrzec na problem jazdy na oleju opałowym...
            Co do zwiększenia mocy przyłącza. Jesli jesteś odbiorcą komunalnym (czyli rozliczasz się w jednej z taryf G) to możesz mieć przyłącze o większej mocy jak standardowe 5,5 kW. Opłaty z tym związane to ok. 100 zł za każdy kW ponad te 5,5 kW JEDNORAZOWO, czyli o odczuwalnym zwiększeniu miesięcznych opłat stałych raczej nie ma mowy (no dobra, dosłownie kilka zł ze względu na wymóg 3-fazowego przyłącza, tez opłata stała). Tyle że musi byc spełniony warunek dostępności możliwości technicznych zwiększenia mocy przyłączeniowej.
            Problem jest jeszcze gdzie indziej. Wszystkie analizy lansujące elektryki zakładają albo darmowy prąd z publicznych ładowarek (to już się skończyło) albo ładowanie w domu w tzw. nocnej taryfie (gdzie 1 kWh to ok. 30 gr.) Tyle, że niska cena w nocnej taryfie wynika wprost z tzw. doliny obciażenia czyli małego obciazenia sieci. Jak sie tych elektryków ładowanych w nocy pojawi 1 milion (wg Morawieckiego już za 5 lat) to po dolinie obciążenia nie będzie już śladu i ceny pójdą ostro do góry....

            1. ok z mocą przyłączeniową , Wedrowiec 8/03/19 10:46
              masz rację, taryfa domowa - nie ma różnic na rachunku. Tylko wracamy do wariantu powszechności elektryków - może się okazać że nie da się tego utrzymać. Dla firm jest wolny rynek (powiedzmy) i dlatego za większą moc trzeba płacić więcej. Domowe - narzucona urzędowo stała stawka. Jak się okaże że trzeba dawać dużo więcej ogromnej ilości przyłączeń - może się okazać to nie do utrzymania. Bo ktoś fizycznie jednak koszt musi ponieść.

              "Widziałem podręczniki
              Gdzie jest czarno na białym
              Że jesteście po**bani"

              1. W przypadku domowych przyłączy , rurecznik 8/03/19 12:01
                po prostu nie będzie "mozliwosci technicznych" zwiększenia mocy przyłączeniowej. I po temacie, korzystaj z ogólnodostępnych ładowarek, mających odpowiednio opodatkowana cene energii.

            2. ... , pwil2 13/03/19 15:39
              Ja tam mam moc przyłączeniową 10kW. Akurat ostatnio zwróciłem na to uwagę na rachunku, ale i tak te ~5kW byłoby max przy korzystaniu z klimy (split 4x), czajnika i żelazka.

              2700/64GB/RX570_8GB
              CrucialSSD 1TB+750+525+512GB/HX620
              i7QM/D03K/TK2050/Solo7c/58"4K/32"QHD

        2. W mieście zasięg rośnie , NimnuL-Redakcja 8/03/19 09:36
          odzyskiwanie energii robi swoje. Różnica w zasięgu w stosunku do spalinowego wówczas staje się dobitna.

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

          1. jak dobitna? , Wedrowiec 8/03/19 09:37
            że nie jest już taka nędzna? Raczej przestaje być taka dobitna.

            "Widziałem podręczniki
            Gdzie jest czarno na białym
            Że jesteście po**bani"

            1. nyndza jest na trasie - z tym się zgadzam , NimnuL-Redakcja 8/03/19 10:23
              choć z drugiej strony w mieście opadu szczęki nie ma ... co prawda w ruchu ulicznym szala przechyla się na stronę elektryka - im mniejsza płynność jazdy tym różnica rośnie, to jednak EV nie gniecie i na pewno nie rekompensuje czasu ładowania do pełna ... nawet jeśli kiedyś uda się w pół godziny wpompować energię wystarczającą na 600km na autostradzie to będzie to o 25 minut dłużej (wliczając w to siku, płatność i powiedzenie, że nie zbieram punktów) niż trwa załadowanie tego samego zasięgu w postaci płynnej ...

              Gdyby nie wymyślono elektryczności,
              siedziałbym przed komputerem przy
              świeczkach.

              1. Opole - według strony ecomoto.info , okobar 8/03/19 14:48
                w mieście wojewódzkim są 2 punkty ładowania aut. W mieszkaniu prywatnym i na prywatnej posesji :P

                coś słabo :)

                nie licząc ceny takiego auta

                AMD 3800+ 2.01GHz 3.00 GB RAM
                GF 7600 GS, M2N4 SLI
                Win XP SP3

              2. tak na serio to jak prejedziesz 600 Km elektrykiem na autostradzie , speed 9/03/19 05:12
                i ladujesz 30 minut to nieznam spaliniaka ktoru to wytrzyma chba ze ma 100l zbiornik .:)))) I nie zapomnij ze za rogiem sa barerie magnezowe ktore bez problemu dadza i zasieg 1200km .

                1. Dokladnie , Franz 9/03/19 08:05
                  30 minut przerwy po 600 km to jest dość zdrowe podejście

                  Gdybym nie wymyslil elektrycznosci to
                  NimnuL nadal by siedzial przed kompem przy
                  swieczkach :)

                  1. Tak, ale speed nie czyta między wierszami , NimnuL-Redakcja 9/03/19 08:58
                    bo aktualnie w 30 minut nie wpuści się zasięgu autostradowego na 3h nawet. A tak pi razy oko co te trzy godziny jazdy fajnie się na jedyneczke zatrzymać i raz na 500km coś zjeść. Tak jak ktoś wyżej zauważył, EV póki co na trasach przegrywają ze spalinowym, a do miasta Leaf czy Bolt wystarcza aż nadto. Cieszy mnie jednak, że EV nabierają tempa, może przy okazji urządzenia mobilne zyskają na technologii baterii...

                    Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                    siedziałbym przed komputerem przy
                    świeczkach.

                    1. No wlasnie mnie martwi ze do telefonow narazie zadne z tych baterii nie trafiaja. , ptoki 14/03/19 14:09
                      Bo gdyby tak dobre byly a ktos chcialby przetestowac ich zachowanie w dziczy to wybral by wlasnie telefony lub ewentualnie laptopy.

                      A tu cicho i glucho.

                      Moj spiskowy nos mowi mi ze nie jest tak rozowo jak sie tego oczekuje.

                      1. wymagania są inne , Master/Pentium 14/03/19 14:24
                        no i baterie to chemia więc na szybki postęp bym nie liczył.

                        Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                        obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                        włącz komputer :-)

  5. Hmm ciężki wybór , faf 8/03/19 10:18
    tzn jako następne auto brałbym Tesle - bo nie ma poza jakos alternatywy na razie - Wydumki BMW czy pseudohybrydy Toyota/Honda - niby silnik elektryczny jest - ale bateria to smiech na sali - 4x AA ? bo nie dojadą na prądzie nawet 10km
    w Kia/hyundai to samo ( w dodatku diesel emituje <190g CO2 vs 220g benzyny :)

    jest Volt(był) aka Opel Ampera - cena 2x jak za astrę dzięki polityce EU (w US znacznie taniej można było kupic i ulgi na podatku a nie dopłaty z budżetu dla dilera)

    tylko w tym filmie jest jeden szkopuł - Giulia Quadrofoglio
    500kuni z 3.0 V6 i napęd na tył mniaaaam

    gdybym miał dostać - Alfa - kupić nooooo elektryk

    co do ładowania - długie ładowanie jest na 1 fazie, jak ktos zbudowął dom i nie ma "siły" to pipa nie facet ;). trójfazowa ładowarka daje radę. byle indukcja dobra powinna być na siłę - inaczej pralki i czajnika nie włączy się już

    mój garaż jest póki co bez prądu - ale w wypadku elektryka ciągnałbym kabel z 3 fazami (czyli wystąpienie o większy przydział mocy i modernizacja instalacji ale i tak warto - ostanio miałem problemy z zasileniem z jednej fazy palnika plazmowego i kompresora - 8kW :/

    1. tyle, że w cenie Tesli , NimnuL-Redakcja 8/03/19 10:31
      dostaniesz lux malinę spalinową klasy premium i jeszcze zostanie. Tesla S oraz X w środku mają bliżej do Dacii niż do Mercedesa, a cenowo to jednak Merc czy BMW z wyższej serii.

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. myślisz że Alfa pomimo że ceni się za klasę premium to jakiś super szyk ? , faf 8/03/19 23:25
        tam sporo częsci jest ze zwykłego fiata


        tak jak w lamborghini z audi a4

        1. Wiem, że Alfa to Fiat z dodatkowym zerem na metce z ceną , NimnuL-Redakcja 9/03/19 07:02
          ja mówię o prawdziwym premium :)

          Speed, chyba nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. Na pewno ja nie rozumiem Twojej. Coś o zarobkach podczas, gdy my o autach?

          Autka w NAM są biedniejsze niż w UE, ale opowiadania, że w BMW seria 8 jest jak w Focusie możesz wrzucać w dział bajek. Chyba, że do NAM wiozą wam specjalnie przygotowane w wersji plastik i karton.

          Tesla natomiast produkuje auta ... jeśli jeździłeś to wiesz sam.

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

      2. Naprawde bo po tym co pisze to mam watpliwosci czy nawet na zdieciu widziales T s , speed 9/03/19 05:19
        Ty tak na powaznie z ta Dacia ? bo cos mi sie widzi ze to jest jak z tym ze tyle czsu spedziles Tam gdzies i nigdy nie spotkales aby tyle zarabial . Tyle to zdolna zdolna sprzataczka wyciagnie i mam watpliwosci co to za firma cie zartudnia :)))))) 100-150 dla ogarnietego to pryszcz i wiem co mowie tak ze daruj sobie porownanie z T s , bo sam przeknalem sie ze najnowsze BWM 850 2019 to zwykly przecietny samochod a srodek mniej wiece jak Forf fokus .

    2. Podobno nowy Golf jest całkiem ok , rzymo 8/03/19 11:50
      także pod względem zasięgu...

      Z Teslą jest taki problem, że jest to duży sedan, więc niby na trasy - a z Trójmiasta do centrum Warszawy autostradami nie dojadę (150-160km/h, włączona klima latem czy grzanie zimą). No bo chyba nie chodzi o to, żeby wyłączyć wszystko co elektryczne i toczyć się za tirem prawym pasem?
      Co oferuje diesel - pojadę, wrócę, jeszcze zrobię zakupy w centrum handlowym, do domu w korku (wysokie spalanie) i jeszcze mam trochę paliwa w baku, którego ponowne napełnienie to kilka minut... ;)

      ... ITX ...

      1. Jeśli dla Ciebie , rurecznik 8/03/19 12:05
        realny zasięg na poziomie 180 km na jednym ładowaniu w aucie za min. 170 kilo zł jest ok to cóż....

        1. Nie, nie jest , rzymo 8/03/19 23:52
          stąd dalszy ciąg posta, że żadnego sensownego dystansu na jednym e-ładowaniu nie zrobię...

          ... ITX ...

    3. Post z serii Board bawi i uczy: Odcinek o malych bateriach w hybrydach... , Wolf 8/03/19 12:56
      https://www.youtube.com/watch?v=axyQJS4yA-U

      NIECH ZNIKNĄ CI, CO SIĘ PRZESZŁOŚCIĄ
      SZCZYCĄ, ALBOWIEM KAŻDA DZIWKA TEŻ BYŁA
      DZIEWICĄ.

      1. taaa kanał Youtube sponsorowany , faf 8/03/19 23:24
        hybryda (ala toyota auris/prius
        jaka to wspaniała zachar mówi - na ch,, chamy chcie jechac nad morze - wam wystarczy 3km na baterii - do miasteczka po ciasteczka....
        szkoda gadać
        hybrydy tego typu to jedynie KERS - odzyskiwanie energii przy hamowaniu i wspomaganie ruszania silnikiem elektrycznym - jedyne co to ma z ekologii to zmniejsznie zucycia paliwa

        jeszcze te gadki - załóż opony eko green R16/135 :P no tak opory małe - ale .... toczenia - na takich rowerowych kołach to trzeba uważać żeby orła nie wywinąć na byle zakręcie - no ale do nowoczesnego miasta w korku jak znalazł... :P

        ja za hybryde uważam coś jak w volcie - silnik ICE jest agregatem - wtedy ma najbardziej optymalne warunki pracy - a napęd na koła to już elektryka
        Volt zrobi ponad 100km na baterii - toyoty i tym podobne poniżej 10 - ale zachar mówi - na co wam większa bateria :P

        mnie interesuje koszt na km - skoro mam solary na dachu domu i nadwyzke energi oddawaną do ZE - ergo auto jedzie za darmo (kolo w pracy jezdzi Voltem - w te i z powrotem poniżej 80km - solary w domu produkują prąd - tankuje raz na ruski rok.

        Priusami jeżdzą tylko zryci ekolodzy co to twierdzą że dbają o środowisko a na aoutstradzie ten 1,5 ledwo ich rozpedza do 120kmh i żre paliwa jak dziki

        1. ile lat jezdziles hybryda ? jestes wstanie odpowiedziec ? , speed 9/03/19 05:26
          Ja 12 i nie raz pokazywalem co to moze . Tak ze przestan pieprzyc bo to bylo dobre ale 20 lat temu a nie dzisiaj.

        2. Typify przypadek: , Wolf 9/03/19 08:11
          https://youtu.be/Oc12HjsdCSQ

          NIECH ZNIKNĄ CI, CO SIĘ PRZESZŁOŚCIĄ
          SZCZYCĄ, ALBOWIEM KAŻDA DZIWKA TEŻ BYŁA
          DZIEWICĄ.

  6. Jeśli rozważasz kupno elektryka IMHO samochód Ci nie potrzebny , Pawelec 8/03/19 10:57
    Tzn. potrzebujesz narzędzia do przemieszczania. Stoparę lat temu ludzie używali koni. podróż 500km konno to było wyzwanie. Baa - podróz 100km to było coś nie do zrobienia na raz. I pojawił się spaliniak i dał ludziom WOLNOŚĆ.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Bertha_Benz
    Elektrowóz to powrót do techniki koni. Pomijam kwestie ekologii bo to nic innego jak przeniesienie zanieczyszczeń w inne miejsce. Jak 5% ludzi zdecyduje się przesiąść do elektryka to pozostałe 95% będzie również obciążone inwestycjami w infrastrukturę elektryczną która z gumy nie jest. Tego pominąć nie mogę. Nie neguję istnienia elektryków - wręcz przeciwnie - dobrze że coś się tam dzieje. Jednak uważam że najsensowniejszym właśnie rozwiązaniem jest hybryda plugin albo elektrowóz z tzw range extenderem czyli spalinowym generatorem prądu. Do miasta pluginowe 20-30km czasem starczy nawet na powrót. Wynalazek typu BMW i3 to realne przebiegi na poziomie 120km. A potem jak zabraknie amperów to się odpala spaliniak. Przecież ropa to też zakumulowana energia słoneczna przetworzona przez rośliny a te przetworzone przez dinozaury. A wieczorem po powrocie na noc podłączymy do ZWYKŁEGO gniazda. Bez dużych obciążeń. I to jest nawet zdrowsze dla elektrowni bo utrzyma równiejsze obciążenie całodobowe. I takie elektrowozy nie wykluczają podróży nawet do np Chorwacji. Kwestia częstszych ale KRÓTKICH postojów.

    Tom Drwal
    LAS Ltd.

    1. wszystko fajnie tyle że .. , Master/Pentium 8/03/19 12:43
      że nadal potrzebujesz ropy która się kiedyś skończy (za 50 albo 300 lat ale skończy się na pewno).
      Jako rozwiązanie tymczasowe lub niszowe spoko. Jako rozwiązanie na dłuższe lata nie bardzo.
      Większość ludzi nie potrzebuje więcej niż 100-200 km dziennego zasięgu, często nawet znacznie mniej.

      Nie ma tego złego , co by się w gorsze
      obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
      włącz komputer :-)

      1. Większość ludzi dziś traktuje samochody jak narzędzia typu podwózka dom-praca itd , Pawelec 8/03/19 13:43
        i dla nich będą pełne elektrowozy. A co do ropy to motoryzacja jest tylko procentem. Ludzka gospodarka opiera się na ropie jako surowcu. Niekoniecznie do tankowania. A że ludzkości jest potrzebne wydajne i tanie źródło energii to też wiem. Jak takie odnajdziemy to się na nie przestawimy. A spaliniaki będziemy oglądać w muzeach. Elektryki na razie to rozwiązanie tymczasowe.

        Tom Drwal
        LAS Ltd.

      2. ale czy paliwo płynne musi być z ropy naftowej?? , Chrisu 10/03/19 20:42
        O zaraz TAK! Bo tak chcą koncerny paliwowe. Tak jak teraz ktoś chce kasę zbić na elektrykach. Zobacz jak sprawa z paliwem wygląda w Brazylii. Da się? Da się...

        /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

        1. nie zawsze się da, nie wszędzie jest brazylia , Master/Pentium 11/03/19 07:46
          do spirytusu potrzebujesz dużo miejsca na uprawy (to zresztą problem wszystkich biopaliw). W Polsce więcej miejsca na uprawy spirytusu -> mniej na uprawy rolne -> wyższe ceny żywności.
          No i spirytus ma swoje wymagania względem temperatury pracy.
          Nie twierdzę że problem nie do przeskoczenia tylko że to nie jest takie proste.

          Nie ma tego złego , co by się w gorsze
          obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
          włącz komputer :-)

          1. z tymi wyższymi cenami nie do końca się zgodzę... , Chrisu 11/03/19 11:56
            biopaliwa uprawiane w Polsce = rolnicy nie potrzebują szukać innych rynków zbytu.

            Takich równań można w diabły napisać, ale póki się nie zrobi badań (prawdziwych, a nie sponsorowanych), które z nich są prawdziwe, to możemy sobie tylko zakładać...

            /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

            1. wyższy popyt -> wyższa cena , Master/Pentium 11/03/19 17:20
              nie da się produkować biopaliw bez wzrostu popytu na uprawy.
              Czy wzrost ceny będzie zauważalny to inna sprawa. Ale przy naszej chorowitej gospodarce wątpię aby nie odbiło się to na cenach.

              Nie ma tego złego , co by się w gorsze
              obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
              włącz komputer :-)

              1. przy naszej chorowitej gospodarce - dobrze to określiłeś... , Chrisu 11/03/19 18:33
                wszystko idzie w górę, a ceny za płody rolne/mięso od 10 czy nawet 15 lat ni drgną...

                /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

                1. czemu ci wszyscy biedni rolnicy , Wedrowiec 11/03/19 19:40
                  nie sprzedają w takim razie tych płodów w mieście na targu za te ceny sprzed 15 lat +50%... przecież tłumy by waliły drzwiami i oknami, ludzie by się bili o towar w tej cenie...

                  "Widziałem podręczniki
                  Gdzie jest czarno na białym
                  Że jesteście po**bani"

                  1. proszę Cię... Wyobraź sobie sprzedanie w ten sposób 40 świń, czy 50 ton ziemniaków... , Chrisu 11/03/19 22:41
                    i sanepid do tego...

                    /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

                    1. słowo klucz , Wedrowiec 11/03/19 22:43
                      spółdzielnia.

                      "Widziałem podręczniki
                      Gdzie jest czarno na białym
                      Że jesteście po**bani"

                      1. to jeszcze jedno słowo klucz- nieuczciwa konkurencja... , Chrisu 12/03/19 13:06
                        Przykład.
                        Jest sobie gminna spółdzielnia. Aktualnie prowadzi tylko sklepy, bo inne gałęzie były nieopłacalne.
                        Przyjeżdża pani kontrolerka z sanepidu... Po 4 godzinach zaglądania w każdą dziurę zostawia papier: zmienić kafelki na odpowiednie (zalecone przez nią)...
                        Wychodzi ze sklepu z pustymi rękami...
                        W ciągu kolejnych 2 godzin robi kontrolę w 5 sklepach prywatnych wynosząc z każdego po 2 torby towarów...
                        Mijają 2 tygodnie - przyjeżdża na kontrolę. Awantura, bo kafelki nie zmienione. Prezes GS pokazuje papier, na którym dała GSowi 6 tygodni na zmianę. Przy okazji zadaje pytanie, czy wie gdzie można zalecane kafelki kupić, bo ma odpowiedź od kilku hurtowni, że takich zgodnych z zaleceniami się nie robi... Zmienia zalecenia...
                        Remoncik, kafelki zmienione... Przyjeżdża za 2 miesiące i... nakazuje zmianę kafelków.
                        Tego (bo to sytuacja jedna z dłuuuugiej listy) już prezes nie zniósł i pojechał do "wyższej" instancji - nie do oddziału w którym pracowała, a "wyżej" (nie znam struktury Sanepidu). Kontrolerka nigdy więcej się nie pojawiła. Te które przyjeżdżały po niej kontrolę robiły podobnie - 4 godziny w GSie, 2 godziny w 3-5 pozostałych sklepach (spożywczych w okolicy 500 m od omawianego sklepu jest ze 20).

                        /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

  7. tu jest Polska , Hitman 8/03/19 16:45
    na początek ceny samochodów elektrycznzych u nas:
    https://elektrowoz.pl/...rt-eq-najdrozsza-tesla-x/
    Koszty prądu przy ładowaniu:
    https://elektrowoz.pl/...adzie-nissana-leafa-2018/
    Do tego dodamy potrzebę posiadania:
    A. Domu ( no może na parterze gdzieniegdzie była by możliwość podładowania choć ze względów bezpieczeństwa wątpliwa )
    B. Wolnych środków lub dodatkowej zdolności kredytowej na poziomie półtorej stówki lub lepiej.
    C. Posiadanie innego samochodu lub uwzględnieniu kosztów jego wypożyczania ( dłuższe rodzinne wyprawy)
    D. Ilość ładowarek na mieście:
    Dla przykładu Kraków planowana ! ( rozbudowa o 420)
    http://krakow.wyborcza.pl/...disableRedirects=true
    Jeżeli ktoś chce sobie życie i trasy układać pod dostępne i sprawne ładowarki - droga wolna - parę razy się mocno zdziwi.
    To wszystko sprawia, że elektryki są dla ludzi bogatych - i dużo lepiej wyjdzie wynajem długoterminowy zwykłego wozidła ...
    Oszczędności zjada wysoki koszt zakupu i utrata wartości choćby..



    Teoretycznie okłamywanie samego siebie
    jest niemożliwe. W praktyce robi to
    prawie każdy z nas.

  8. Każdy swego konia chwali. Jak zabraknie prądu ten Pan będzie dymał na nóżkach. Jak... , Micky 8/03/19 17:01
    zabraknie benzyny można wlać spirytus albo płynny gaz, od biedy bimber. I to jest mira sprawności napędy spalinowego nad elektrycznym.

    1. ... , krogulec 8/03/19 18:30
      Moim zdaniem samochody elektryczne wykorzystujące akumulatory litowo-jonowe to ślepa uliczka. Moim zdaniem przyszłością i jedynym rozsądnym rozwiązaniem na zasilanie takich pojazdów będą wodorowe ogniwa paliwowe. Aczkolwiek takie rozwiązanie też wymaga rewolucji w energetyce, bo jakoś ten wodór trzeba wyprodukować. Ale przynajmniej potencjalny zasięg jest zadowalajacy a czas tankowania krótki.

      1. ogniwa paliwowe tak , Master/Pentium 8/03/19 22:26
        ogniwa na wodór NIE. Mało jest tak kurewsko niebezpiecznych substancji jak wodór.
        To już ogniwo na spirytus byłoby super.
        Ale to bez superkondensatorów też nie zadziała.
        Swoją drogą o ogniwach paliwowych słyszę mniej więcej ot tego samego czasu co użytecznej fuzji jądrowej. Ciekawe która z tych dwóch technologii będzie jednak pierwsza.

        Nie ma tego złego , co by się w gorsze
        obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
        włącz komputer :-)

    2. chciałbym zobaczyć jak lejesz gaz do wspólczesnego benzyniaka , Master/Pentium 8/03/19 22:22
      pokaż mi współczesny samochód który pojedzie bez przeróbek na samym spirytusie bez zniszczenia silnika w ekspresowym tempie.
      Ogólnie argument cokolwiek dziwny.

      Nie ma tego złego , co by się w gorsze
      obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
      włącz komputer :-)

      1. tyle że zawsze możesz , Wedrowiec 8/03/19 23:12
        wozić baniak z paliwem. A baniaka z prądem - nie.
        Możesz iść 10 km na stację i kupić baniak z paliwem. Prądu, tak jak internetu - nie przyniesiesz w wiadrze.

        "Widziałem podręczniki
        Gdzie jest czarno na białym
        Że jesteście po**bani"

        1. to racja , Master/Pentium 11/03/19 07:43
          inna sprawa że do tej pory nigdy nie brakło mi paliwa w drodze.
          Ale fakt, to jest plus jakby co.

          Nie ma tego złego , co by się w gorsze
          obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
          włącz komputer :-)

      2. współczesny silnik też pojedzie na wszystkim , Pawelec 8/03/19 23:47
        tylko osprzęt padnie. LPG do bezpośredniego wtrysku nie zabija silnika tylko wtryski. Kubańskim stylem pozbądź się elektroniki, kata, wtryski zastąp gaźnikiem i polatasz. Tylko zapomnij o ekologii. Czasem i o osiągach.
        Miałem kiedyś Nissana Sunny. 2kilo wolnossącego dizla. Koni było mało, klimy, absu brak. Przyspieszanie jak dla wykastrowanego mężczyzny. Adrenalina = 0. Palił 5.5 litra opału. Minęło 20-30 lat postępu. Konkurenta brak. Sławetne, równoletnie zresztą 1.9sdi staje w szranki. Dzisiejszej konkurencji ze względu na ekologię brak.
        W ramach szeroko pojętej ekologii i osiągów skomplikowaliśmy motory a marketingowo nauczyliśmy że 10letnie auto to trup. A ekologicznie myśląc należy eksploatować auto do jego fizycznej śmierci.
        A ekologom powiem tyle. Palimy światła w samochodach już parę lat. Miliony megawatów wywalone w temperaturę. Nie daje to efektów wypadkowości. ŻODYN się nie zająknął.

        Tom Drwal
        LAS Ltd.

        1. Auto podobnie jak żarówka , Master/Pentium 11/03/19 07:50
          to jedno z tych urządzeń gdzie eksploatacja pochłania dziesiątki/setki/tysiące więcej energii niż wyprodukowanie.
          Więc "A ekologicznie myśląc należy eksploatować auto do jego fizycznej śmierci." może być prawdą lub wręcz skrajnym fałszem w zależności od różnicy w emisji zanieczyszczeń pomiędzy nowym autem a tym 10-15 letnim które chcesz dalej eksploatować.

          Nie ma tego złego , co by się w gorsze
          obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
          włącz komputer :-)

        2. "W ramach szeroko pojętej ekologii". Dworujesz sobie w najlepsze, ha ha ha. , Micky 11/03/19 14:43
          jw.

      3. Cała współczesność silnika spalinowego polega na paru sondach i sterowaniu komputerem... , Micky 9/03/19 00:02
        mieszanki i zapłonu. Nic czego by się nie dało ominąć. Zawsze można "zabrudzić" spirytus olejem rzepakowym lub słonecznikowym.

      4. Jest cala masa nowych aut ktore pojada na spirytusie i to roczniki 2019 , speed 9/03/19 02:12
        Tak w Europie to sladowe ilosci ale tutaj to dziesiatki milionow jak nie wiecej.
        Jedyny problem ze spirytusem ( mam nadzieje ze wiesz ) to to ze juz przy -15 st C jest problem z zaplonem ( mowie tu o czytym spirytusie takim od 98% do prawie 100%) dlatego aby mozna bylo jezdzic wszedzie nawet przy -60 st C wymagany jest dodatek benzyny i dlatego mamy E85 .Jak ktos mieszka w klimacie tak jak w Brazylii to bez zadnych problemow mozna jezdzic na spirytusie ( co oczywiscie robia brazylijczycy) . Ja mam jeden samochod ktory moze jezdzic nawet na rozpuszczalniku i jak sobie policzylem to jak bym mial sam robic spiryt taki 96-98% to wyszlo by mi okolo 1,7 $ za litr a benzyne mam za darmo a jak bym kupowal to okolo 1$ tak ze gra nie warta swieczki .

  9. Kanal lubie. Ale denerwujace jest ze tego typu tematy , ptoki 8/03/19 18:33
    sa tak kontrowersyjne i ciagle masa jest ludzi ktorzy za punkt honoru stawiaja sobie udowodnienie czegokolwiek.

    Tak bylo z solarami. Jak byly drogie to wrzawa byla ile to kosztuje i ze fajne ale ze sie nie zwraca i takie tam.
    Jak stanialo to juz nikt nie ewangelizuje w zadna strone. Bo to po prostu nie wymaga popychania. Kosztuje znosnie, dziala znosnie, jakis sens jest.

    Z autami na prad jest aktualnie podobnie.
    Szum sie robi a pozytek z tego zaden.
    Czy moj dylamat zakupu samochodu sie przez to zmienil?
    Nope.
    Czy wybiore elektryka bardziej niz gdyby szumu nie bylo?
    Nope.
    Czy wybiore go mniej jak bedzie w zakresie cenowym ktory mnie interesuje?
    Nope.

    Czy dzis sie martwie dostepnoscia akumulatora i ladowarek?
    Tak. Bo taka jest rzeczywistosc.

    Szkoda czasu na roztrzasanie tematu. Elektryki sa poza zasiegiem kowalskiego. No moze poza priusem i paroma rodzynkami.
    Czy warto sie ekscytowac na temat czegos co jest aktualnie poza zasiegiem?
    Czesciowo :)
    Bo jak bogacze pomysla ze motloch sie pieni z zazdrosci to beda early adopterami i oni kase na nasz postep wyloza.
    I to w sumie pozytywna konkluzja.

    A wiec, pienmy sie. Bardzo. Ale tak wewnetrznie nie bardzo, coby se humoru nie psuc.
    Niech bogaci mysla ze im zazdroscimy.
    Niech przez to te technologie szybciej do nas dotra :)

    1. to te solary , Wedrowiec 8/03/19 23:15
      bez dotacji i normalnie opodatkowane mają w końcu jakikolwiek sens w naszym kraju? No i pytanie czy mają sens generalnie, po odliczeniu sztucznych narzutów ze strony państwa tzn. akcyzy na prąd.

      "Widziałem podręczniki
      Gdzie jest czarno na białym
      Że jesteście po**bani"

      1. Solary grzeją wodę , DeathClaw 9/03/19 01:09
        Piszecie o panelach fotowoltaicznych. Mają sens jak są sensowne dopłaty do tego. Każdy musiałby sobie indywidualnie policzyć. U teściów jest zamontowana instalacja 2kW i przyznam, że działa wyśmienicie, tyle że ichnsza gmina zrobiła fajny projekt i dopłata z UE była znaczna, a koszt już się pewnie zamortyzował (2-3 lata jakoś będzie). Piszę ogólnie, gdyż jak gadaliśmy o oszczędnościach w energii el., to rozbieraliśmy śliwowicę i zostało mi w głowie po niej jedynie bardzo pozytywne wrażenie w temacie ogniw słonecznych :)

      2. Fotowoltaika nadal sie opalca slabo. Solary w nomenklaturze krajowej to te do grzania wody , ptoki 9/03/19 18:42
        I te sie jako tako oplacaja.
        Choc nie w sposob widowiskowy ale jak sie je odpowiednio zestawi to w lato ma sie wode grzana za free, mozna sie moczyc ile wlezie, a na wiosne, jesien ma sie za free tyle ile trzeba.

        Instalacja w takim przypadku kosztujaca te 3-4kpln moze sie zwrocic w 4-5 lat (100pln wydane na grzanie wody miesiecznie - elektryka - przez te 8 miesiecy na rok).
        Obliczenia szacunkowe, kazdy moze se policzyc sam. Istotne jest ze po tych paru latach wiadomo ze technologia jest stabilna, szyby sie masowo ani nie tluka aniinstalacje nie gnija itp.

    2. Bo nie moga zrozumiec o czym gosc mowi i w tym jest problem. , speed 9/03/19 02:23
      Obojetnie jak liczyc w krajach gdzie ponad 80% pradu jest albo z wiatru, wody, i slonca , czy atomu ,prad jest tani.
      Fizyka nam mowi ze aby przejechac 100km ze stala predkosci 100km/h (biorac pod uwage auta ktor ma Cx =0.29 i powierzchnie czolowa 2,6m kwadratowego potrzeba 12.152KWh .Ale pomijajac to wszyto niech bedzie 25KWh ,przy cenie pradu 0.09 $ za 1 KWh wyjdzie 2,25$ na 100km
      nie ma i nie bedzie auta spalinowego ktory sie do tego zblizy .
      Takim Boltem 200KM bateria 60KWh jezdzi sie fajnie ,nawet bardzo fajnie , Cena aby wyjechac z salonu okolo 48tys $ can. Cena nowego zespolu baterii to 4500,00$ wazy prawie 400kg . Gwarancja 10lat .
      Solary w domu 15KW albo wiatr jak kto woli i da sie da . Nie wszyscy musza robic za jednym zamachem 400-500km .

      1. speed stawiasz się w roli wszystkowiedzacego , NimnuL-Redakcja 9/03/19 09:00
        tak twoje wypowiedzi wyglądają. Ja wiem wszystko, reszta nic nie rozumie. Tak to brzmi. Zmienił się ton twoich wypowiedzi w czasie, teraz źle się to czyta.
        Pisz konkrety, bez otoczki emocjonalnej i personalnej....

        Gdyby nie wymyślono elektryczności,
        siedziałbym przed komputerem przy
        świeczkach.

        1. Czy ja zabieram glos : o szczoteczkach do zebow, sluchawkach, papierze t, pralkach ,TV , speed 10/03/19 02:31
          i.t.d. i.t.d. Nie nie zabieram bo wiem tylko tyle o tych rzeczach ze sam potrafie podiac decyzje na co wydac pieniadze i jak jestem nie zadowolony to na sile nie bede lukrowac ze takie to cacy.
          Tak o samochodach wiem bardzo duzo i jeszcze dwie dziedziny wchodza w gre ale wy wolicie piane bic niz cos fajnego sie dowiedziec. Ile razy pokazywalem
          co potrafi hybryda i ze sama fizyka nie pozwala na to aby hybryda ( identyczne samochody ( RX350 2016 i RX450h 2016) na trasie obojetnie przy jakiej predkosci palila wiecej od odpowiednika benzynowego ( nawet zdiecia pokazalem i co dalej pitolicie jak to hybryda na trasie siorbie :)))))
          Facet na filmiku odniosl sie do bardzo konkretnych rzeczy a wy co ??? abo Polska i inne cuda . Nawet w Polsce to co on pokazal jest prawda .
          Na dowod . brat placi za prad 0,68zl ( wszystkie oplaty akcyzy vat wliczone) na pokonanie 100km ze srednia predkoscia 100km/h koszt 12.24zl ile benzyny za to kupisz ?? z 2,5l ? znasz samochod na benzyne czy ON aby przejechal te 100km na 2,5l?
          Calkowicie innym zagadnieniem jest cena takich samochodow w Polsce i ich dostepnosc .
          Tak ze jak chcesz jakis konkretow to konkretnie napisz o co ci chodzi.

          I nie zapominaj ze bardzo czesto palce cie swierzbia aby dolepic komus latke.
          Jak ci sie USA czy inny kraj nie podoba to mozna to napisac grzecznie Mnie tez USA sie nie podoba i psow na nich nie wieszam:)))

          1. Nie podważam twojej wiedzy i doświadczenia , NimnuL-Redakcja 10/03/19 08:21
            lecz wskazuję na ton wypowiedzi, przez niego wiedza i doświadczenie tracą.

            I wtrącenia bez kontekstu też psują odbiór, raz wrzucasz coś o zarobkach sprzątaczki, a teraz o niegrzecznej opinii re. USA. Bez składu i ładu.

            Gdyby nie wymyślono elektryczności,
            siedziałbym przed komputerem przy
            świeczkach.

            1. Ton ,roznie z tym bywa , speed 11/03/19 01:50
              Szkoda ze nie zwracacie uwagi jak spora grupa ludzi odzywa sie tu do siebie.

              Dajcie spokuj tym amerykana czy innym w czym wy jestescie lepsi?

              Gosc pokazal bardzo adekwatne porownanie i juz mondrale sie produkuja.
              Co mial pokazac ? Zuka czy syrenke. On zyje w USA i pokazal jak jest
              T 3 p robi setke w 3,4s Alfa QF w 3,9 , posiadaj praktycznie jednakowe walory uzytkowe , z tym ze Testa kosztuje ( w Kanadzie ) 74tys a Alfa prawie 90tys ( dwa dodatki i robi sie 100tys) Zaden inny samochod nie ma porownywalnych osiagow w blizszej cenie.
              To co mial porownywac samochod za 74tys z takimi za 150-180tys ?
              Nawet w Thompson jest jedna Testa S p ,gosc kupil w ubieglym roku i wyobraz sobie ze przyjechal te 740km z jednym godzinnym postojem po 410km a ztego co mowil, komputer pokazywal ze moze jeszcze zrobic 180km.
              Kopa to ma niemilosiernego ale ja juz w sedanach niegustuje:)))
              Sprawnosc akumulatorow ,sprawdzone 2 razy 92,7% inaczej 100KWh pociagniete z sieci zaowocowalo 92,7KWh w akumulatorach . Klimatyzacja latem przy +34st C bierze niecale 2,4KW na godzine pracy ,Ogrzewanie nie sprawdzane bo zima nie jezdzi.

              1. W stosunku do Ciebie mam wyższe wymagania , NimnuL-Redakcja 11/03/19 06:16
                to jak się buraki do siebie odnoszą zauważam i nikt tego nie chwali, się Ty, speed, burakiem nie jesteś i właśnie ze względu na duże doświadczenie warto żebyś pisał przystępnie. Zawsze znajdzie się grupa ludzi, którzy będą pluć na prawo i lewo, nie warto na nich zwracać uwagi.

                Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                siedziałbym przed komputerem przy
                świeczkach.

                1. I to jest wlasnie dzielenie ludzi (spleczenstwa). , speed 14/03/19 03:31
                  To ze wiecej wiem i mam wiecej doswiadczenia zyciowego i zawodowego nie stawia mnie przed innymi.

                  Od ponad dwudziestu lat nie widzialem abyscie zwrocili uwage tym " niepokornym" i dl mnie to bardzo dziwne. Albo to jest wam na rke albo sami sie pod tym podpisujecie.

                  Sam dokladnie wiesz ze spora ( ogromna ) grupa ludzi jest odporna na informacje . To po co im ta informacje serwowac?

                  Od demnie mozna wymagac tyle ile od siebie jak piszecie banialuki to ja podazam waszym sladem:)))))) Mam nadzieje ze zrozumiales o co mi chodzi?

                  I co najgorsze to czym wiecej czsu uplywa tym bardziej trace nadzieje ze cos z tego bedzie . ( A uwierz mi ze Polacy ( czy w Polsce urodzeni ) kozie z pod ogona nie wypadli).

                  1. ale stawia to pewne wymagania co do IQ a więc i trochę kultury wypowiedzi , Master/Pentium 14/03/19 09:36
                    to że na świecie są kretyni nie znaczy że musimy wszyscy tak się porozumiewać.
                    Co do ludzi odpornych na wiedzę to zwykle moja dyskusja z nimi nie jest aby ich przekonać (bo to jest near imposibble) ale aby inni czytający wątek widzieli rzeczową kontrę do prezentowanych "rewelacji". Inaczej zeżrą nasz płaskoziemscy i inni antyszczepionkowscy. Myślenie zwykle boli , łatwiej jest jechać schematami. Zwykle wybitnie prymitywnymi.
                    I tak, umiem wykrywać cechy PSD w wypowiedziach, znam i wykrywam efekt krugera-dunninga oraz polaryzacji (to ma też inną nazwę ale teraz jej nie kojarzę).

                    Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                    obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                    włącz komputer :-)

          2. Ale musimy brać pod uwagę realia polskie , Demo 10/03/19 10:57
            choćby fakt, że średni wiek auta na polskich drogach to 10 lat, a taka bateria co po 10 latach zaoferuje?

            napisalbym swoj config,ale sie nie
            zmiescil:(

            1. Widzisz Demo , speed 11/03/19 02:03
              Jest takie powiedzenie ,jak cie stac na nowy to mozesz sobie kupic uzywany ( chodzi o samochody drogie) i chyba sie zgodzisz ze elektryki do tanich nie naleza. Jak juz by przyszlo po tych 10 latach wymienic barerie to nie bedzisz piszczal ze drogo Jak dobrze pamietam to na dzisiaj caly zestaw 85KWh to cena 12tys $ USD. to dzisiaj za dzisiec lat beda lepsze i znacznie tansze . Toyota juz ma baterie ktore z jednego kg wyciagaja ponad 700Wh w porownaniu do dzisiejszych najlepszych okolo 260Wh. Kiedy beda nowe ? ja stawiam ze za 2-3lata ( Toyota tak przebakuje) . Tak ze dzisiaj jak kupisz taka T3p to wlosy na plecach beda ci sie prostowac jak bedziesz ruszal z pod swiatel:))))) a za 10 lat to ty sie nie martw ,na pewno bedzisz 10 lat starszy i moze rower ci sie bardziej przyda.

              1. rzecz w tym , Demo 11/03/19 07:27
                że przeciętny Polak nie kupuje nowego tylko 10'latka i na start musi myśleć o wymianie baterii za 50k. Na tą chwilę to ślepa uliczka, ale w przyszłości kto wie.

                A na rowerze jeżdżę i b. lubię :D

                napisalbym swoj config,ale sie nie
                zmiescil:(

                1. Ok niech kupoja te 10 sieciolatki , speed 14/03/19 03:43
                  ale niech nie wymagaja aby byly jak nowe .
                  Ja jak chcialem rower ( a ze mialem malo ) to jezdzilem bez opon .
                  A wy co ?? chcecie dac 1/10 i miec nowe?
                  Wiesz ze to tak nie robi ale wieszac psy nad czyms co ma sen to juz granicy nie widza ludziska.
                  Ja doskonale zdaje sobie sprawe z tego z czego prad jest robiony w Polsce i ile kosztuja takie auta ale ? powrorze sie polska nie jest pepkiem swiata .
                  Wiesz ze kazdy KW energi mam z wody ? i zima mam srednie zuzycie okolo 7-8 tys KWh miesiecznie . Ale ja nie wymagam aby w Polsce tyle ludziska zuzywali . :)) Do wszystkiego trzeba dochodzic ( dosc wolno i ciezka praca ) w w Polsce spora grupa ludzi chce szybko i opierdalajac sie .
                  Ja przez ostatnie 30 lat mam srednia roczna ( pracy ) 3678 godzin moja zona ma prawie 7300 godzin rocznie masz pytania dlaczego mnie stac na 5-10 samochodow ?? i kilka domow? A swiat zwiedzilem solidnie a i na ryby tez jezdzilem :))))))) Demo ta wasza niemoc mnie rozbraja , pewnie winien Swiety Piotr:)))))))

                  1. kurcze, podchodzisz totalnie z dupy do tematu , Demo 14/03/19 05:59
                    stwierdzam tylko fakt, że w Polsce średnia wieku aut to 10 lat i tyle, nie wnikam w powody. Tak długo jak ten stan się nie zmieni, albo jak 10 letnie baterie nie będą miały nadal b. wysokiej sprawności elektryki się u nas nie upowszechnią.

                    ja jestem za, max moment dostępny na dotyk to b. fajna sprawa, ale fakty są jakie są.

                    napisalbym swoj config,ale sie nie
                    zmiescil:(

                    1. z jakiej strony , speed 14/03/19 15:57
                      Sa dwa wyjscia : czekac az sie zmieni albo samemu zmienic

                  2. 7-8MWh miesięcznie? , NimnuL-Redakcja 14/03/19 08:52
                    7-8 tys KWh miesiecznie

                    Speed ... 7000h pracy rocznie to prawie 20 godzin dziennie, codziennie - niezależnie czy święta, weekendy itd ...

                    C'mon :)

                    Chyba, że liczysz w to opiekę nad domem i dziećmi oraz sen o pracy :)

                    Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                    siedziałbym przed komputerem przy
                    świeczkach.

                    1. tak 7-8tys KWh , speed 14/03/19 16:21
                      Sam piec ma 30KW :)))) a prad kosztuje 0.09 $ za KWh ( cena koncowa).
                      Zapytaj (jak masz ) znajomego poloznika ile odbiera porodow miesiecznie ,
                      i zapytaj czy odebranie 93 jest mozliwe .Zonie srednia z ostatnich 27 lat
                      wychodzi okolo 670 rocznie. Widzisz ja wiem ze sie da bo na wlasnej dupie to przerabiam i co najwazniejsze sa doskonale efekty tego a wam w glowach sie nie miesci jak to mozliwe.
                      Ja nie po to przyjechalem do Kanady aby jakos przezyc zycie ale po to abym zyl tak jak chcialem i aby tak bylo to : mozna czekac albo pracowac.

                      Kiedys bylo takie powiedzenie : ze tylko swiec w samochodzie nie da sie wymienic przez rure wydechowa ale polski ginekolog to potrafi:)))

                  3. nie poniosła cię fantazja przy wyliczaniu czasu pracy żony? , Master/Pentium 14/03/19 09:41
                    w roku jest ok. 8800 godzin. Zostaje 4h na spanie. Sorry ale albo twoja żona jest mutantem albo pożycza czas z przyszłości za co zapłaci zdrowiem.

                    Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                    obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                    włącz komputer :-)

                    1. mogą być szkodliwe warunki , Demo 14/03/19 13:58
                      i np. czas pracy się liczy x2.

                      napisalbym swoj config,ale sie nie
                      zmiescil:(

                      1. być może , Master/Pentium 14/03/19 14:26
                        ale podając komuś czas pracy podajesz go zwykle wprost a nie po przeliczeniu, prawda?

                        Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                        obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                        włącz komputer :-)

                        1. to powiem wprost , speed 14/03/19 16:07
                          moja zona pracuje 365 dni w roku 24 godziny na dobe .
                          Tak kilka dni z tego wypadnie a to na konferencje albo na zakupu.
                          Byly dwa okresy kiedy przez ponad 1,5roku byla sama , rodzila srednio miesiecznie 73 dzieci , rekord miala 93 w grudniu 2007 roku.
                          Ona kocha to co robi a to tez wplywa na to ile mozna pracowac .
                          Jestesmy pokolenia 'Pstrowskiego' i to tez wplywa na to ze mozna popracowac. Dlugo mozna by pisac ale zapewniam cie ze da sie .
                          Wolf wspomnial o 'on call' w zawodzie poloznika to tez wyglada troche inaczej , choc by to ze bardzo czesto w nocy kiedy jest na zewnatrz -45st C trzeba 2-3 razy jechac do porodu. Latem jest lepiej bo cieplej:))))

                          1. co nie zmienia faktu , Master/Pentium 14/03/19 17:03
                            że fizycznie nie mogła tyle pracować.
                            Nie byłaby w stanie jeść i spać. Poprostu brak czasu.
                            Doliczasz zapewne też on call/ready, wtedy OK, to nadal dużo ale realne.
                            Teksty o byciu z pokolenia X/Y/Z zachowaj dla kogoś innego, dla większości dłuższy okres bezsenności kończy się co najmniej tymczasowymi (lub nie) zmianami w psychice, biologi nie oszukasz, sen nie jest tylko po to aby noc szybciej zleciała.

                            Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                            obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                            włącz komputer :-)

                            1. Ok, powiedz ile godzin Ty faktycznie pracujesz dziennie? , speed 14/03/19 18:34
                              nie za ile masz zaplacone .
                              Mimo ze juz 20 lat nie mam to spie 3-4 godziny a zarwanie 2-3 nocek nie sprawia mi problemu . O czywiscie ze sa ludzie ktorzy musza spac po 8-9 godzin bo inaczej chodza jak 'zambi' ale kazdy jest inny .
                              Znasz cos takiego jak organizacja czasu , pracy , zycia ? Na codzien widze ile czasu ludzie traca na bzdety. Jednym z takich elementow dla mnie jest jazda samochodem . Ja trace dziennie okolo 10min zona moze ze 20 i to wszystko a znam cala mase ludzi co spedza dziennie 2-3 godziny . Da sie :)))

                              1. jak w czasach studenckich , Demo 14/03/19 18:41
                                +postudenckich miałem działalność mogłem spokojnie ciągnąć 3-4h snu przez kilka lat.

                                Teraz MUSI być 7.5h, inaczej b. negatywnie się to na mnie odbija a zarwanie 1 nocy= minimum 1 dzień wyrwany z życiorysu, a nie mam jeszcze 40'tki :/

                                napisalbym swoj config,ale sie nie
                                zmiescil:(

                              2. dziennie? , Master/Pentium 14/03/19 19:06
                                8-11h, średnia tygodniowa jakieś 7h/dobę. Do tego śr. 7h/doba spania.
                                Większość ludzi spanie 3-4h/dobę odchorowuje, ty zapewne też kiedyś odchorujesz (sorki nie ma nic za free, oszczędzanie na remontach mózgu też kiedyś wyjdzie). Chyba że jesteś jednym z tych unikalnych "mutantów" którzy mogą spać owe 4h/doba. Takich jest jednak niewielu.
                                Organizacja czasu rzecz mega ważna ale nijak nie pozwoli wycisnąć więcej h z doby niż ich tam jest.

                                Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                                obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                                włącz komputer :-)

                                1. Ale te 11h to faktyczna praca czy ,masz przerwy , jedzonko pogawedki:))) , speed 14/03/19 20:14
                                  Tak zgadzam sie ze bardzo wiele ludzi potrzebuje znacznie wiecej snu o tych 3-4 godzin . Moze mutantem nie jestem ale mam ta przypadlosc ze odrazu zapadam w trzecia faze . Do tego dochodzi swietne jedzenie , aktywnosc ( latem robie 10-12tys km rowerkiem , zima na nartach spedzam okolo 45 dni . Tak ze jak na razie zle niejest a juz mi duzo nie zostalo:)))))
                                  Dzisiaj Czwartek , zona wyszla z domu o 7,10 rano , wroci okolo 10 wieczorem w tym czasie z tego co wiem na ta chwile miala dwa porody i ma 24 pacjentki w klinice , Jak juz bedzie w domu to na 100% pojedzie w nocy do szpitala na 2-3 godziny , oczywiscie telefon dzwoni minimum raz na godzine ( przez 40 lat przyzwyczailem sie do tego :))) )
                                  Workow nie nosi ale cos robi i czy to nazwac praca czy nie to juz chyba bedzie zalezalo jak do tego podejsc ale ma zaplacone.
                                  Ja wiem ze trudno sobie cos takiego wyobrazic ale to nie znaczy ze tego nie ma .
                                  To jest mniej wiecej tak jak z tym ze czasami latem budzac sie w sobote rano ( bardzo rano ) mam ochote odwiedzic kolege ktory mieszka dokladnie 1248km od mojego miejsca zamieszkania . Wsiadam w auto o 6 pm jestem na miejscu a nastepnego dnia okolo 10pm jestem w domu prawie 2500km ale tutaj da sie to zrobic bez problemu i to zaden wyczyn ( pamietaj tez o tym ze mandaty naprawde tutaj bola ) tak ze jedzie sie spokojnie.
                                  Tak doba ma 24 h i nic wiecej i ja wiedzialem o tym 40 lat temu :))) Dzisiaj powiem tak ze warto bylo tak zrobic jak zrobilem i jak bede odchodzil z tego swiata to z usmiechem na twarzy i 100% zadowolony .

                                  1. rower, narty, ryby, wypoczynki - bez żony , NimnuL-Redakcja 15/03/19 07:27
                                    bo żona w tym czasie pracuje?
                                    W sumie jestem w stanie zrozumieć podejście Twojej żony, jeśli uwielbia się swoją pracę to przestaje to być obowiązek, a staje się czymś, co sprawia przyjemność na pograniczu hobby (za które przy okazji dostaje się wynagrodzenie). Tym bardziej jeśli efekt tej pracy niesie widoczne dobro ... mi się też krzywda nie dzieje, jeśli sobie popracuję wieczorem czy w weekend, tak sam ze swojej chęci, bo po prostu lubię swoją pracę i traktuję to nie jak obowiązek, a jako miły dodatek do życia. No ale u mnie wychodzi 8-9h czystej pracy w dniu roboczym i jest to zwykle rozciągnięte na 9-11h zegarowych. Więcej mój organizm i tak nie przyjmie, więc nie ma sensu się forsować, efektywność wówczas spada. No ale to zależy od zawodu wykonywanego.
                                    Co prawda nadal mróżę oczy, jeśli twierdzisz, że Twoja żona faktyczne pracuje 20h każdego dnia kalendarzowego ... no ale nie o to chodzi. Ważne, że tak jej jak i Tobie odpowiada taki tryb życia.

                                    Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                                    siedziałbym przed komputerem przy
                                    świeczkach.

                                    1. ogólnie zgadzam się tu z Nimnulem, , Master/Pentium 15/03/19 08:48
                                      też uważam te 20h/d za przejaskrawienie ale to wasze życie (tj. nie mój problem). Aha podobne też mam podejście do pracy - lubię to co robię.

                                      Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                                      obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                                      włącz komputer :-)

                                      1. Bylem optymista piszac ze przyjdzie o 10pm , speed 15/03/19 20:59
                                        zjawila sie o 1.20am:))))
                                        Ja ja juz od pieciu lat namawiam zeby to zostawila ale w ubieglym roku zakomunikowala mi ze do 70 chce to robic .
                                        Trudno to zrozumiec ale naprawde ludzie tutaj dlugo pracuja i nie z potrzeby zarabiania po prostu maja z tego przyjemnosc.
                                        Ja mimo ze jestem emerytem to i tak poswiecam pracy bardzo duzo czasu .
                                        W czynie spolecznym wychodzi okolo 1500godzin i to prawdziwej pracy . N.p wyrab lasu na naszych gorkach co roku mamy okolo 2-3tys drzew do usuniecia ( wiatry lamia a i snieg tez potrafi nabroic). Tak ze nie jest zle a swiata to My sie naogladalismy solidnie . Teraz kazdy robi to co chce i to co sprawia mu przyjemnosc pieniadze juz sa nam niepotrzebne.

                                        1. W moim świecie jest odwrotnie , NimnuL-Redakcja 16/03/19 07:30
                                          za młodu ciężka praca po to, żeby odpocząć i zwiedzać w późniejszych latach. No ale tak jak już wspomniałem- skoro wam to pasuje i tak się spełniacie to tylko pogratulować ... A więc zdrowia życzę, jak najwięcej.

                                          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                                          siedziałbym przed komputerem przy
                                          świeczkach.

                    2. Ona moze byc "on call" i przepracowywac tym sposobem nawet 24h/dobe... , Wolf 14/03/19 15:55
                      U mnie w dziale wiele osob marzy o tym by pozwolono im byc 24h on call, wtedy miesiac zamyka sie na blisko 5k euro brutto.

                      NIECH ZNIKNĄ CI, CO SIĘ PRZESZŁOŚCIĄ
                      SZCZYCĄ, ALBOWIEM KAŻDA DZIWKA TEŻ BYŁA
                      DZIEWICĄ.

                      1. pfff moje 3 ostatnie lata , NimnuL-Redakcja 14/03/19 16:28
                        były 'on-call' 24/7 nawet w trakcie urlopu. Dodatek za to był srogi. I nigdy więcej. 5k eur brutto to psie pieniądze za taki tryb pracy, dostawałem więcej.
                        Aha, interwencji miałem raz na kwartał, czyli ogólnie cisza na linii większość roku ale i tak więcej tego nie powtórzę ...

                        Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                        siedziałbym przed komputerem przy
                        świeczkach.

                        1. Dziwne... , Wolf 14/03/19 17:03
                          U nas prawie kazdy inzynier IT bierze on call jesli tylko moze, wiec albo za malo nam placa w Intelu, albo wyslanie 2-3 maili w wekend to dla niektorych za duzo ;)

                          W praktyce, tylko raz musialem odpalic komputer w niedziele, zeby dolaczyc do meetingu druzyny w Izraela, a to tez tylko dlatego ze Izrael zaczyna tydzien roboczy od niedzieli.
                          Cala reszta do ogarniecie w kilka minut z telefonu.

                          NIECH ZNIKNĄ CI, CO SIĘ PRZESZŁOŚCIĄ
                          SZCZYCĄ, ALBOWIEM KAŻDA DZIWKA TEŻ BYŁA
                          DZIEWICĄ.

                          1. nie chodzi o ilośc pracy , NimnuL-Redakcja 14/03/19 17:36
                            ale o uwiązanie do komórki i komputera. Pewnie zależy od SLA, ja miałem 'on-call' nie jako inżynier ale jako interface miedzy klientem a zespolem inżynierow ... wiec brałem komputer wszędzie ze sobą, zapomnij o kinie, filharmonii, wypadzie rowerem za miasto czy spokojnym wyjściu wieczorem do knajpy. Musiałem być w pobliżu komputera (max. 1h czas reakcji, ale podjęcie telefonu od razu). W razie fakapu przez duże F trzeba organizować 'war room' w biurze o każdej porze dnia, nocy, nie ważne czy święta czy urlop ...

                            Kasa jest fajna, ale jak nie ma jej kiedy wydawać oraz nie ma życia prywatnego to przestaje cieszyć ... to był fajny epizod w życiu, dał kopa finansowego, ale teraz wolę spokój i prywatne życie ...

                            Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                            siedziałbym przed komputerem przy
                            świeczkach.

                          2. Ah i pod telefonem byłem 365 dni w roku , NimnuL-Redakcja 14/03/19 17:41
                            inżynierowie mają dyżury tygodniowe zwykle...

                            Gdyby nie wymyślono elektryczności,
                            siedziałbym przed komputerem przy
                            świeczkach.

          3. Biorąc pod uwagę co napisałeś , DeathClaw 10/03/19 13:56
            to nie powinieneś też pisać, bo na tym się nie znasz.

  10. oczekujesz zmiany w statusie majątkowym , Demo 14/03/19 16:05
    w skali kraju. Nie za dużo?

    napisalbym swoj config,ale sie nie
    zmiescil:(

    1. aaaj , Demo 14/03/19 16:06
      nie tu

      napisalbym swoj config,ale sie nie
      zmiescil:(



    
O D P O W I E D Z   N A   P Y T A N I E
    

Dzięki Rejestracji w naszym serwisie można uzyskać dostęp do zamieszczania Komentarzy do newsów oraz własnych informacji w działach Board oraz Giełda. Wystarczy podać ksywkę, hasło oraz e-mail.


    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2019, TwojePC.PL