Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2021
RECENZJE | Recenzja odkurzacza S10 360 Robot Vacuum Cleaner
    

 

Recenzja odkurzacza S10 360 Robot Vacuum Cleaner


 Autor: Adam | Data: 05/11/21

Recenzja odkurzacza S10 360 Robot Vacuum CleanerTym razem sprawdzimy w akcji najwyższy obecnie model odkurzacza automatycznego firmy Smart 360, mianowicie S10 udostępniony do testów przez sklep Geekbuying.pl. Ten model cechuje się mimo bardzo niskiej konstrukcji, wsparciem zaawansowanej technologii skanowania laserowego typu Lidar, dużą mocą ssąca, pojemnym akumulatorem oraz jednoczesnym sprzątaniem i mopowaniem. Wyróżnia go przede wszystkim dopracowana aplikacja do zarządzania robotem i wirtualną mapą, co postaramy się odpowiednio pokazać w recenzji. Zapraszamy do lektury.

. . .

Budowa S10 i jakość wykonania



Przyjrzyjmy się jak został zbudowany robot S10. Bardzo istotną cechą każdego robota sprzątającego jest jego wysokość. Im robot jest niższy, tym większa szansa, że zmieści się pod większą ilość mebli i wyposażenia mieszkania czy domu. Testowany model ma 85mm wysokości i nie posiada żadnych wystających elementów na górze obudowy. Taka wysokość sprawia, że robot swobodnie wjedzie pod większość miejsc, które staną na jego drodze. Czujnik lidar, został ukryty wewnątrz obudowy co umożliwiło płaską konstrukcję. Lidar to laserowy czujnik, dzięki któremu robot tworzy wirtualną mapę pomieszczenia, w którym się znajduje. W modelu S10 producent chwali się wykorzystaniem technologii klasy lotniczej dToF, co ma zwiększyć dokładność mapowania pokojów oraz lepsze pokrycie obszaru zamiatania. Na początek spójrzmy jak się prezentuje dzisiejszy sprzątający bohater.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Jakość użytych materiałów do wykonania obudowy jest wysokiej jakości. Góra jest błyszcząca, zrobiona na wysoki połysk, co przekłada się na spory efekt palcowania. I jak to z czarnym kolorem bywa, bardziej widoczny na nim jest wszelaki bród niż na białej powierzchni. Boczna część robota ma matowe wykończenie. Połowa przedniego okręgu ugina się i służy jako zderzak. Wszelkie główne przyciski sterujące, czyli tylko dwa, mamy umiejscowione na górze pokrywie. Przycisk ładowania i przycisk zasilania. Ich dłuższe przytrzymanie uaktywnia dodatkowe funkcje, które są dobrze opisane w instrukcji (w tym w języku polskim). Po otwarciu górnej pokrywy, mamy dostęp do pojemnika na kurz (500ml) i narzędzia do czyszczenia robota (nożyk, szczotka). Jest tam jeszcze przycisk do resetowania Wi-Fi oraz wskaźnik Wi-Fi).

Od spodu mamy konstrukcję zbliżoną do innych robotów sprzątających. Są dwa duże kółka prowadzące o szerokości 20mm z solidnym bieżnikiem. Jest małe plastikowe kółeczko obrotowe umieszczone po środku. Jedna boczna szczotka z gumowymi ramionami oraz 160mm szczotka główna. Czujnik główny laserowy jest umieszczony z przodu, zaś na jednym z boków mamy dodatkowy boczny laser służący jako czujnik ścienny. Od spodu jest jeszcze aż sześć czujników klifowych (chroniące przed upadkiem robota z wysokości) oraz jeden czujnik wykładziny. Na spodzie montujemy także pojemnik na wodę (520ml) oraz dodatkową płytkę z mopem. Płytkę łatwo zdjąć z robota, można ją wówczas umyć, a pojemnik z wodą pozostaje na miejscu. O ile zdejmowanie jest bardzo proste i intuicyjne, to z kolei trzeba jednak chwilę potrenować zakładanie tej płytki do odkurzacza, bo z początku mogą być z tym problemy.

Stacja dokująca do ładowania ma na górze diodę informująca o stanie ładowania. Z tyłu stacji jest specjalna szczelina w której umieszczamy nadmiar kabla zasilającego. Dodatkowo mamy płytkę zabezpieczającą zwinięty kabel z tyłu. Generalnie roboty sprzątające nie lubią jak im w paradę wejdzie jakiś kabel pod szczotkę główną, więc wszelkie luźne okablowanie należy usunąć z obrębu pracy robota. Obudowa stacji jest prawie cała matowa oprócz przedniego obszaru emisji sygnałów, który jest wykończony na błyszcząco.

Pierwsze uruchomienia i instalacja aplikacji



Do obsługi robota potrzebujemy aplikacji o nazwie 360Robot, po pobraniu której należy założyć konto do logowania. Aplikacja jest dostępna w polskiej wersji językowej, ale niektóre tłumaczenia wymagają jeszcze korekty. Instalacja robota jest prosta i w kilku krokach aplikacja przeprowadzi nas przez proces inicjalizacji S10. Ewentualnie można sprawdzić od razu nową wersję firmware robota i pobrać jak jest dostępna. Należy pamiętać, że Wi-Fi musi pracować w standardzie 2.4GHz, aby robot został odnaleziony w sieci. Obecnie większość tego typu urządzeń nie wspiera jeszcze standardu 5GHz. Po poprawnym wykryciu robota i umiejscowieniem go w stacji ładującej, nasz pomocnik domowy jest gotów do pracy (można go jeszcze doładować do pełna), czyli do tworzenia wirtualnej mapy pomieszczeń. Najlepiej jest centralnie umieścić robota i stacje ładującą, choć jak zobaczycie na moim przykładzie może to być również skrajna część mieszkania.

Tworzymy mapę i przyglądamy się aplikacji 360Robot



Przyjrzyjmy się teraz bliżej samej aplikacji, bo jest ona dość mocno rozbudowana. Z jednej strony jest to duża zaleta, bo można sobie personalizować pracę robota bardzo szczegółowo, z drugiej strony multum opcji powoduje, że na ekranie aplikacji zaczyna być dość tłoczno i czasem klika się tam gdzie nie trzeba. Po wejściu do aplikacji mamy podany status naszego robota - w procentach podany stan zużycia szczotek, filtra, zabrudzenia czujników, poziom naładowania. Na głównym ekranie jest szybkie przejście do sprzątania całego domu oraz miejsce na dwa spersonalizowane obszary. Jak sobie zdefiniujemy wybrany obszar do sprzątania na mapie to można do przypisać do skrótu na głównej stronie appki. Z głównego ekranu można przejść jeszcze do komunikatów oraz miejsca, gdzie można uzyskać pomoc (tutorial, instrukcja obsługi, FAQ, etc.). Tyle o ekranie pora przejść do serca aplikacji.


Ekran główny (startowy) aplikacji 360Robot (kliknij, aby powiększyć)

Na początku aby stworzyć wstępną wirtualną mapę, robot musi objechać całe mieszkanie, czyli miejsca, które chcemy aby były sprzątane. Po wydaniu odpowiedniej komendy z aplikacji robot rozpocznie pracę i zacznie po kolei docierać we wszystkie dostępne mu miejsca na drodze. W tym celu trzeba uprzątnąć rzeczy leżące luzem, pootwierać drzwi w pokojach, czyli po prostu zrobić możliwe optymalną przestrzeń dla odkurzacza. Poniżej widać proces rozpoczęcia tworzenia mapy oraz wynik po niecałej godzinie pracy.


Etapy tworzenia mapy - (1.)początek, (2.)przejazd zakończony oraz (3.)edycja z aktualizacją pomieszczeń (kliknij, aby powiększyć)

Jak widać na powyższych obrazkach, pierwsze objechanie prawie całego mieszkania wielkości około 80m2 zajęło 51 minut. Napisałem prawie, bo jeszcze robot nie dotarł w kilka miejsc, gdzie były zamknięte drzwi. Co ważne, można później puścić robota w te nieodkryte rejony, a mapa zostanie zaktualizowana o dodatkowe pomieszczenia. Nie ma więc konieczności od początku tworzenia totalnie pełnej mapy mieszkania, bo później mamy możliwość jej swobodnej aktualizacji. Pełną mapę ze wszystkimi pomieszczeniami widać na trzecim obrazku powyżej. Jest ona już po edycji, pokoje zostały poprawnie wydzielone i przykładowo ponazywane. Fajną rzeczą jest ślad po jakim jechał robot, a dodatkowo w zapisie czyszczenia możemy sobie puścić w przyspieszeniu trasę ilustrującą jak w danym sprzątaniu przebiegała droga od początku do końca. Poniżej filmik przedstawiający dwa zapisy sprzątania - pierwszy do czyszczenie dogłębne zaznaczone obszaru a drugi to zapis, jak powstawała pierwsza mapa.


Video prezentujące ślad tworzony przez robota,
można je sobie przeglądać w raportach czyszczenia w aplikacji Robot360.


Wracając do naszej mapy po edycji, jak się przyjrzymy, to przy wejściu znajdziemy pokój o tajemniczej nazwie "brak pokoju", gdyż on jest lustrzanym odbiciem i w rzeczywistości nie istnieje. Roboty oparte o system skanowania typu Lidar jak zobaczą lustro to myślą, że jest to kolejny pokój i skanują go. W edycji mapy nie ma możliwości usuwania pomieszczeń, choć i tak to na nie wiele by się zdało, bo przy kolejnym kontakcie z lustrem robot znowu by w lustrze zobaczył odbicie inne pokoju i dodał go na mapie. To taka uwaga, raczej dla purystów, jakbyśmy chcieli mieć perfekcyjną mapę bez dziwnych lokalizacji ;-) Podobna sytuacja była w innym robocie (Roidmi), który oprócz lustra, łapał także widok przez drzwi balkonowe, ten akurat tego nie zaliczył.

Teraz aby nie opisywać słownie wszystkich głównych funkcji aplikacji Robot360, na poniższym video znajdziecie przegląd tej appki z krótkim komentarzem z mojej strony.


Przegląd aplikacji Robot360, główne funkcje i możliwości robota S10




Robot podczas swojej pracy



Poniżej wideo prezentujące jak robot pracujący w trybie normalnym (a są dostępne cztery: cichy, normalny, mocny i MAX; tryby różnią się mocą ssącą oraz hałasem) radzi sobie z porcją kurzu, brudu (które notabene wcześniej zebrał z mieszkania) i porcji cukru. Po środku stoi jedna przeszkoda i można zobaczyć, jak robot wokół niej się porusza. W tle stoi inny robot, Roidmi opisywany na naszych łamach.


Odkurzacz S10 podczas zbierania pokaźnej porcji kurzu, brudu i cukru.
Tryb sprzątania dogłębny (x2), tryb mocy normalny.


Z kolei poniższe wideo pokazuje jak pracują w robocie czujniki laserowe, dzięki kamerze nagrywającej w ciemności w trybie podczerwieni. Kamera pracująca w trybie nocnym w podczerwieni uchwyciła wszystkie czujniki zarówno robota oraz stacji ładującej.


Robot S10 nagrany w kamerze w trybie podczerwieni.


Jeśli chodzi o dywany to robot podczas tworzenia map, jak napotka dywan lub wykładzinę, automatycznie go rozpozna i oznaczy na mapie. Jak włączymy w trybie dla dywanów opcję automatycznego zwiększenia mocy oraz dodatkowego sprzątania dywanów, wówczas te funkcje będą aktywowane po napotkaniu dywanu przez robota. Nasz testowy dywan był dość luźny i wówczas dywan może zawijać krawędzie dywanów i się blokować. Dywan powinien stabilnie leżeć na podłodze bez poruszania się, aby robot mógł swobodnie na nim pracować. Na poniższym dywanie starcie robota z futrzakiem oraz porównanie 4 trybów mocy odkurzacza.


Sprawdzenie robota S10 z puszystym dywanem


A poniżej jeszcze kilka komunikatów głosowych wydawanych przez robota. Jest także prezentacja zdejmowania pojemnika na wodę i płytki z mopem.


Robot S10 i jego wybrane komunikaty głosowe




Finał



Model S10 to solidna konstrukcja umożliwiająca wydajne sprzątanie. Dzięki pojemnej baterii 5000mAh i sprawnemu mechanizmowi sprzątania (unikanie zbędnych powtórzeń) potrafi pracować do 3 godzin ciągłej pracy bez ładowania. Odkurzacz umożliwia mopowanie na całkiem dobrym poziomie, a pojemny 520ml pojemnik starcza na przemycie dużej powierzchni w jednym cyklu sprzątania. Z kolei pojemnik na kurz, także dość pojemny (500ml) posiad łatwy system opróżniania nieczystości. Mamy dodatkowe wsparcie dla czyszczenia dywanów, automatyczne wykrywanie takich powierzchni, zaś odpowiednia duża moc ssania (3300Pa) sprawnie oczyszcza wykładziny czy dywany. Smukła budowa i schowany do wewnątrz laserowy radar Lidar umożliwia dotarcie pod większość mebli, sof, łóżek czy regałów, dzięki czemu 85 mm robot może pod nie swobodnie wjechać.

Na szczególną uwagę zasługuje aplikacja 360Robot z dużą ilością funkcjonalności, dzięki czemu możemy dostosować i automatyzować pracę wedle wielu kryteriów nas najbardziej interesujących. Mamy wsparcie dla wielu map, więc można łatwo zarządzać odkurzaczem w różnych miejscach oraz piętrowych lokalach czy domach. Trzeba jednak pamiętać, aby pomiędzy piętrami lub mieszkaniami przenosić robota wraz ze stacją ładującą. Mamy wsparcie nie tylko dla jednego Wi-Fi, więc można także przenosić robota w miejsca zawierające inną sieć Wi-Fi nie tracąc wcześniejszych danych i ustawień. Jednak poprawy wymaga szybsze przełączanie się pomiędzy sieciami, bo mimo zapisanej wcześniej sieci trzeba było przeprowadzić reset sieci Wi-Fi. Na poprawę działania aplikacji 360Robot jeszcze czeka lepsze tłumaczenie na język polski, usprawnienia w stabilności działania samej appki (są czasem problemy z dostępem do niektórych modułów) oraz próba poprawienia czytelności interfejsu - duża ilość opcji powoduje lekki mętlik na ekranie.

Odkurzacz automatyczny S10 360 Robot Vacuum Cleaner oferowany jest przez sklep Geekbuying.pl w promocyjnej cenie z kodem 100 PLN OFF W2LXANB1 wynosi 1699zł.
Koszt przesyłki wynosi 0 zł, a paczka wysyłana jest kurierem do 3 dni roboczych.


S10 360 Robot Vacuum Cleaner Cena z kodem 100 PLN OFF: W2LXANB1: 1 699zł








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Recenzja odkurzacza S10 360 Robot Vacuum Cleaner
 
Wyświetl komentarze do artykułu »