Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Asus Radeon 9800XT vs Gigabyte GeForce FX 5950 Ultra
    

 

Asus Radeon 9800XT vs Gigabyte GeForce FX 5950 Ultra


 Autor: Kris | Data: 12/12/03

Asus Radeon 9800XT vs Gigabyte GeForce FX 5950 UltraTym razem proponuję pojedynek na szczycie rankingów zarówno wydajnościowych jak i cenowych. Dwie najmocniejsze karty na układach nVidia i ATI z ostatniego "wysypu" w walce na wyniki testów o koronę królestwa mocy 3D roku 2003. Aby było pikantniej, do zawodów wybrałem produkty firm Asus i Gigabyte występujące pod sztandarami swoich dotychczasowych rywali. Kartę Asus Radeon 9800XT dostarczył polski oddział Asusa, natomiast ze stajni Gigabyte przyjechała karta Gigabyte GeForceFX 5950 Ultra. Zapraszam.
     

Szatnia

Skoro zainteresowanie potyczkami GeForceFX 5900 Ultra vs Radeon 9800 Pro powoli zaczęło słabnąć, to producenci postanowili umilić nam życie organizacją kolejnych zawodów. Aby się zbytnio nie przemęczyć opracowywaniem kolejnych układów co pół roku, jesienny "wysyp" na charakter bardziej marketingowy niż techniczny. Tym razem nie będzie ani rewolucji, ani nawet ewolucji, tylko typowy "face-lifting". Trochę więcej punktów testowych, dużo szumu medialnego. Zwrócenie uwagi, obniżenie cen starszych produktów, nakręcenie popytu, klasyczne sztuczki handlowe.

  

Oczywiście nic w tym złego, jeśli zapewnienia producentów potraktujemy z odpowiednim podejściem. Najważniejsze, aby wiedzieć, co w zasadzie zyskujemy kupując nowy produkt jednocześnie pamiętając o przecenie jego poprzednika. Można to nazwać próbą racjonalnego podejścia do zakupu. Jednak w przypadku najdroższych kart o powodzeniu sprzedaży decydują nieco inne czynniki. To jest sprzęt przeznaczony dla ludzi, którzy chcą najlepszego produktu na rynku i są gotowi zapłacić za to najwyższą cenę. Nie liczy się stosunek możliwości do kosztów nabycia, ale bezwzględna wyższość w stosunku do konkurencji. Magnesem staje się korona króla wydajności. Wynik pojedynku "na górze" nie jest też bez wpływu na inne, niższe segmenty rynku. Zwycięski producent zdobywa cenne punkty marketingowe popychające sprzedaż tańszych modeli kart. Z uwagi na dwubiegunowy podział rynku, zawody cieszą się dużym zainteresowaniem, a kibice reprezentują oczywiście jednego z dwóch producentów, utożsamiając się z własnym sprzętem, najczęściej kilkukrotnie tańszym.

W związku z tym, że przed nowym rokiem nie szykują się premiery silniejszych kart to niniejszym ogłaszam rozpoczęcie igrzysk o tytuł najmocniejszej karty roku 2003. Do pojedynku stają GeForceFX 5950 Ultra oraz Radeon 9800 XT. Postaram się, aby było krótko, skutecznie i na temat. Bomba w górę!

Jak dodać blasku starszym układom graficznym? Recepta jest prosta. Wyższe taktowanie wraz z przykuwającą wzrok modyfikacją chłodzenia, dodatkowy gadżecik w sterowniku, nowa nazwa i akcja promocyjna. Producenci wzięli sobie wytyczne do serca i upichcili nam tzw. "jesienny wysyp kart". Spróbuję w kilku słowach opisać proces rasowania znanych nam układów w odniesieniu do poszczególnych modeli.

R360: Zwiększenie taktowania rdzenia do 412MHz możliwe było dzięki trzem czynnikom. Po pierwsze ulepszenie samej płytki, po drugie dalsza optymalizacja schematu układu i po trzecie modyfikacja układu chłodzenia. Szczególnie chciałbym zwrócić uwagę na ten pierwszy czynnik, bo przy aktualnych granicach technologii wielokrotnie ma on dominujące, choć niedocenianie znaczenie. Dodatkowo wprowadzono do układu oraz płytki elementy pomiaru temperatury umożliwiające wdrożenie dynamicznych zmian taktowania lub podwyższające komfort i bezpieczeństwo działania karty. Aby nie doprowadzić do zbyt dużej asymetrii taktowania podniesiono również częstotliwość pracy pamięci. W związku z tym, że zarówno R9800Pro jak i R9700Pro korzystały z tych samych modułów 2.86ns (max. 350MHz) to osiągnięto granicę ich wykorzystania i wprowadzono nowe moduły 2.5ns (do 400MHz). Taktowanie referencyjne wzrosło niewiele (do 365MHz), ale zapas możliwości powiększył się znacząco. Konstrukcja chłodzenia zależy ściśle od producenta karty, więc w tym miejscu nie będę się na nim skupiał. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nowe karty ATI w zbliżonym stopniu podnoszą zarówno taktowanie rdzenia jak i pamięci (średnio po 8%). Producent nie potraktował nas kolejnym "numerem" modelu natomiast wyróżnikiem jest nowy dodatek do jego nazwy. Tak oto pojawił się zawodnik zwany Radeonem 9800 XT (od słowa "extended").

NV38: Nieco inaczej przebiegały zmiany w karcie nVidia. W przypadku GeForceFX katalizatorem procesu było pojawienie się na rynku nowych pamięci 2ns. Zostały one skwapliwie wykorzystane, umożliwiając podniesienie taktowania z 425 na 475MHz. Aby można było pisać o nowej karcie niezbędne było również zwiększenie częstotliwości pracy samego układu. Przyrost 25MHz wprawdzie nie rzuca na kolana, ale aby go osiągnąć, również potrzebne były konkretne zmiany. Niewielka różnica taktowania przy konieczności zastosowania zmodyfikowanego chłodzenia wskazuje raczej na brak działań w stosunku do samego rdzenia. Sądzę, że to właśnie nowy system wentylujący jest bazą przyrostu. W konstrukcji referencyjnej zastosowano rozwiązanie podobne do tego, które było jedną z przyczyną krytyki wycofanych kart FX5800, czyli słynnego FlowFX. Tym razem jednak, poziom hałasu jest według zapewnień producenta znacznie niższy. Podwójny śledź i zasada działania są jednak podobne. Oczywiście tak jak i w przypadku kart konkurencji można się spodziewać również i innych konstrukcji w zależności od tego, kto markuje kartę. Łącznie średni wzrost taktowania jest zbliżony do nowego Radeona, ale w przypadku FX'a warto zwrócić uwagę na to, że głównie opiera się na zmianie przepustowości pamięci. Nowa karta dostała nazwę GeForceFX 5950 Ultra.

Wszystkie technologie 3D oraz pozostałe aspekty techniczne dziedziczone są od poprzedników bez żadnych zmian. Zainteresowani tematem mogą o nich przeczytać w recenzji R9800Pro vs FX5900.



Zawodnicy

Po zmianie polityki ATI związanej z przekazaniem produkcji kart opartych na własnych układach graficznych firmom trzecim, wobec rosnącej sprzedaży Radeonów, nVidia, korzystając z uprzywilejowanej pozycji wymusiła na czołowych producentach kart zasadę wyłączności. Producent, który zechciałby przedstawić ofertę na Radeony musiał liczyć się z tym, że straci możliwość współpracy z nVidia. W związku z tym, że na rynku królowały karty GeForce to niewiele firm zdecydowało się na przejście do obozu ATI. Wśród tych najbardziej uznanych marek w zasadzie tylko Hercules i Gigabyte rozpoczęli produkcję Radeonów. Nie była to oczywiście sytuacja wygodna dla producentów kart, bo tracili w ten sposób część zysku związaną z lepszym pokryciem zapotrzebowania nabywców. Sukces ATI związany z Radeonem 9700Pro i całą serią kart Dx9 spowodował istotne zmiany. W tej chwili trudno już pisać o monopolistycznej pozycji nVidia, co z kolei wydatnie zmniejszyło siłę perswazji. Trzeba było popuścić smycz i firma zaczęła odnosić się do partnerów z większym szacunkiem. Już od pewnego czasu Asus czy MSI, firmy, które większości kojarzą się z kartami GeForce, produkowały również Radeony, choć nie były one oznaczane własnym logo. Jednak dopiero teraz Asus zdecydował się przedstawić światu własne, markowe karty oparte na układach ATI.

Co ważne, nie oznacza to rezygnacji z produkcji GeForce'ów. Po prostu firma chce atakować rynek pełną gamą produktów. Z drugiej strony barykady Gigabyte zdecydował się na takie samo posunięcie i również nie odcina się od dotychczas produkowanej linii Radenów. Dla nas, klientów są to bardzo pożądane ruchy, bo niezależnie od tego jaką zamierzamy kupić kartę to mamy większy wybór i co ważne rozszerzenie oferty pochodzi od gigantów rynku. To oni potrafią kusić nas ciekawym wyposażeniem i dodatkami sprzętowymi, co nie zawsze może być obojętne dla innych producentów. Nie ma to jak zdrowa konkurencja. Gdy Gigabyte i Asus przedstawili własne karty FX5950U oraz R9800XT od razu zamarzył mi się taki właśnie pojedynek. Dziś marzenie staje się rzeczywistością. Przejdźmy do opisu konkurentów.



Asus Radeon 9800 XT/TVD


Niewątpliwie duże pudło... (kliknij, aby powiększyć)


...w środku pudełka ład i porządek... (kliknij, aby powiększyć)




...z pudełka się wysypało sporo dodatków... (kliknij, aby powiększyć)

Jeśli wielkość pudełka miałaby świadczyć o sile karty to Asus powinien natychmiast dostać tytuł mistrzowski. Pudło jest gigantyczne. Przemyślany projekt graficzny, okienko eksponujące kartę, uchylna część kartonu, dużo informacji. Czuć, że Asus dobrze przygotował ekspansję ATI. Oprócz samej karty opakowanie zawierało:
  • Płyta CD ze sterownikiem (Catalyst 3.7) oraz oprogramowaniem narzędziowym (m.in. SmartDoctor, Video Security, Digital VCR, GameFace)
  • Płyta CD z grą GunMetal
  • Płyta CD z programem CyberLink PowerDirector Pro 2.55 ME do edycji filmów.
  • Płyta CD z programami Ulead : Cool 3D SE 3.0 (tworzenie trójwymiarowych symboli do prezentacji) oraz Photo Express SE 4.0 (zarządzanie plikami graficznymi).
  • Płyta CD z programem CyberLink Medi@Show SE 2.0 do tworzenia prezentacji.
  • Płyta CD z programem do odtwarzania filmów PowerDVD XP 4.0 w wersji dwukanałowej.
  • Płyta CD z grą Battle Engine Aquila.
  • Płyta CD z demonstracjami gier (Splinter Cell, Warcraft III, Big Mutha Truckers, Breed, Colin McRae Rally 3.
  • Kupon uprawniający do darmowego ściągnięcia gry Half-Life 2 po jej wydaniu.
  • Przejściówka DVI-VGA.
  • Panel VIVO z długim przewodem i taśmą klejącą.
  • Instrukcja instalacji karty w języku angielskim.
  • Instrukcja użytkowania oprogramowania w języku angielskim.
  • Pudełko na 12 płyt CD.




...bohater od góry i z tyłu... (kliknij, aby powiększyć)


...i jeszcze pozowanie z ręki. (kliknij, aby powiększyć)

Przyjrzyjmy się samej karcie. Tylko "największych" stać na przygotowanie własnego projektu płytki pod układy tej klasy. Asus nie pozostawia wątpliwości, co do własnych możliwości. Asus Radeon 9800XT w ich wykonaniu jest modyfikacją projektu referencyjnego i będzie różnił się od większości innych produkcji tej karty, opartych o podstawowy projekt ATI/Sapphire. Oczywiście z punktu widzenie potencjalnego nabywcy niekoniecznie ważna jest sama inność, ale przede wszystkim wszystko to, co ona wnosi do walorów użytkowych. Asus atakuje wejściem wizyjnym, rozbudowanym monitoringiem oraz własnym systemem chłodzenia.


...karta z boku... (kliknij, aby powiększyć)

Płytka w kolorze jasnoczerwonym z oznaczeniami niepozostawiającymi wątpliwości, co do marki producenta. Osiem kości Hynix 2.5ns rozmieszczonych po obu stronach płytki ma łączną pojemność 256MB. Na rewersie układ ATI Rage Theater odpowiedzialny za wejście wizyjne. Funkcja VIVO jest oczywiście pożytecznym dodatkiem sprzętowym dla zainteresowanych, ale w przypadku Asusa ma ona przede wszystkim charakter marketingowy. Dzięki implementacji wejścia osiągnięto element walki z konkurencją produkującą Radeony i jednocześnie znaleziono "zatrudnienie" dla sporej dawki oprogramowania, które Asus wcześniej przygotował dla innych swoich produkcji graficznych. Niestety Asus zmodyfikował projekt płytki tak, aby można było zastosować starszy układ wejścia zamiast lepszego ATI Theater 200 (12-bitowe przetworniki), który przewidziany został w referencyjnym projekcie laminatu. Układ graficzny oraz pamięci na awersie przykrywa gruba płytka z miedzi. Przy okazji chciałbym przypomnieć, że wiele konstrukcji chłodzenia kart graficznych wykonuje się aktualnie z aluminium pokrywanego galwanicznie stopem miedzi. Typowym przykładem są niektóre karty MSI, ze słynnym "słoneczkiem" FX5900 na czele. Płytkę chłodzą dwa niewielkie wentylatory z których jeden wyposażono w kontrolę obrotów (trzy przewody). Dodatkową powierzchnię oddawania ciepła zapewniają solidnie ożebrowane radiatorki (aluminium kryte stopem miedzi) połączone spłaszczoną rurką. Pamięci na rewersie karty przykrywa miedziana, lakierowana blaszka. Na śledziu wyjście VGA i DVI oraz gniazdo VIVO (miniDIN 9-pinów). Panel VIVO wyposażono w wejścia i wyjścia wizyjne w standardach Composite (Cinch) oraz S-Video (miniDIN 4-piny). Przejściówka DVI->VGA umożliwia podłączenie dwóch monitorów z analogowym wejściem.

Po uruchomieniu karty w moje uszy uderzył głośny szum dwóch wentylatorów działających z maksymalną prędkością. Na szczęście nie był on okraszony wysokimi tonami i nie raził tak mocno jak na przykład chłodzenie karty FIC R9500Pro z poprzedniej recenzji. Zdecydowanie jednak cichym nie mogę go nazwać i hałas przekracza próg mojej akceptacji. Na szczęście w tym zakresie można sporo zmienić z poziomu oprogramowania, ale o tym później. Jakość obrazu 2D na pulpicie znakomita. Moim zdaniem karty ATI, a tym bardziej Hercules'a, mają minimalnie wyższą ostrość w średnich trybach (1280x1024@85Hz), ale za to Asus bez śladu "zmęczenia" potrafił sięgnąć w rejony przekraczające 1600x1200@85Hz. Ten numer nie każdej karcie Radeon udaje się bez pogorszenia obrazu, choć trzeba przyznać, że i niewiele monitorów działa ergonomicznie przy takich rozdzielczościach.

     
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

Bogactwo oprogramowania jest kolejnym nietypowym dla kart ATI elementem wyposażenia i w tym zakresie Asus również zdecydowanie wyróżnia się ponad przeciętność. W zestawie teoretycznie znajdziemy trzy gry. Praktycznie mamy dwie, średnio interesujące (moim zdaniem) gry, ale za to mamy również kupon na zapowiadany przebój Half-Life 2. Wprawdzie jego realizacja będzie możliwa dopiero po ukazaniu się gry (prawdopodobnie drugi kwartał 2004) to na "otarcie łez", możemy za pomocą numeru dostępnego pod zdrapką kuponu (nienaruszona zdrapka jest niezbędna, aby można było oddać kartę) ściągnąć zestaw: Half-Life, Counter Strike, Team Fortress Classic, Deathmatch Classic, Half-Life: Opposing Force and Ricochetdo i używać do czasu pojawienia się Half-Life 2. Całkiem nieźle. Oprócz gier mamy również oprogramowanie przydatne do wykorzystania VIVO (capture do AVI i mpeg, edycja) łącznie z odtwarzaczem DVD. Video Security to oprogramowanie automatycznego zapisu sygnału wejścia po pojawieniu się ruchu. Rzecz znana również z ATI Multimedia Center oraz dowolnego systemu automatycznego dozoru wizyjnego. Interesujące, choć wizja Radeona 9800XT jako elementu monitoringu pomieszczeń jakoś do mnie nie przemawia. Game Face to wideokonferencja z wplataniem obrazu do ekranu gry 3D. Można za jego pomocą zobaczyć naszego przeciwnika w grze on-line. Oczywiście, jeśli nasze komputery zaopatrzone są w odpowiednie kamerki.

Najważniejszym oprogramowaniem Asus'a jest bez wątpienia SmartDoctor. Wyposażono go w cztery podstawowe funkcje. Pierwszą jest monitorowanie parametrów pracy karty: napięć, obrotów wentylatorów oraz temperatur rdzenia i pamięci. Drugą - alarmowanie po przekroczeniu ustalonych limitów w odniesieniu do wszystkich badanych parametrów. Trzecią, i jak dla mnie najciekawszą funkcją jest sterowanie wentylatorami. Można ustalić stały poziom obrotów lub uzależnić go od temperatury rdzenia przez ustalenie czterech wartości progowych. Ostatnią funkcją SmartDoctor'a jest tweaker umożliwiający podkręcenie zegarów rdzenia i pamięci. Płynna regulacja prędkości wentylatorów w połączeniu z bogactwem parametrów powoduje, że w zasadzie nie ma na rynku lepszego rozwiązania tego zagadnienia. Byłem pod dużym wrażeniem klasy Asus'a. Monitoring działa niezależnie od rodzaju sterowników (jest oddzielną aplikacją). Możemy cieszyć się jego wsparciem niezależnie od tego czy używamy referencyjnych Catalystów z www.ati.com czy sterowników z logo Asus'a. Oprogramowanie nie jest jeszcze idealne, ale wersja załączona na CD spełnia swoje zadanie. Nie udało mi się natomiast zainstalować nieco nowszej wersji, dostępnej na stronie producenta. Aby łatwiej odnieść się do poziomu hałasu powodowanego przez wentylatory karty wprowadzę umowną skalę poziomów od 0 do 5 (0-bezgłośny, 1-cichy, 2-umiarkowany, 3-akceptowalny, 4-głośny, 5-huragan) zakładając, że maksymalny poziom, który znoszę bez większych zastrzeżeń jest równy 3. W domyślnym trybie automatycznego dostosowania karta w 2D reprezentuje poziom 1 natomiast po dłuższym czasie katowania w 3D dochodzi do poziomu pomiędzy 2 a 3 co jest moim zdaniem bardzo przyzwoitym rezultatem biorąc pod uwagę moc karty. Nie miałem również problemów termicznych przy ustawieniu stałym, zapewniającym poziom 1 (ustawienie suwaka "40%"). Nie mogę jednak wykluczyć, że w upalny dzień wentylator przy tej prędkości może już sobie przestać radzić z chłodzeniem radiatora. Muszę przyznać, że w kwestii hałasu Asus mnie bardzo mile zaskoczył.

W sklepach internetowych cena karty oscyluje w pobliżu 2800 zł. Gwarancja 3 lata.



Gigabyte GeForceFX 5950 Ultra (GV-N595U256V-P)


Pudło z Gigabyte'm GeForce FX 5950 Ultra (kliknij, aby powiększyć)


Wyposażenie (kliknij, aby powiększyć)

Pudełko Gigabyte'a, choć zdecydowanie mniejsze niż Asus'a, również powinno być łatwo zauważalne na półce sklepowej. Dominują nietypowe, pastelowe kolory o dosyć miłym dla oka połączeniu barw. W pudle oprócz samej karty znalazłem:
  • Płyta CD ze sterownikami (Forceware v52.16).
  • 2x płyta CD z grą Tomb Raider.
  • 2x płyta CD z grą Tom Clancy's Rainbow Six 3: Raven Shield.
  • Płyta CD z grą Will Rock.
  • Przejściówka DVI->VGA.
  • Panel VIVO (Wejście/Wyjście w standardach S-Video - miniDIN 4-piny i Composite - Cinch).
  • Kabel TV-out zaopatrzony w końcówki miniDIN 4-piny (S-Video) oraz Cinch (Composite).
W związku z tym, że wyposażenie było bez wątpienia niekompletne to uzyskałem potwierdzenie faktu, że testowałem egzemplarz przeznaczony na użytek recenzji. W pudełku, które znajdziemy w sklepach będzie dodatkowo:
  • Płyta CD z programem do odtwarzania filmów CyberLink PowerDVD 5.0.
  • Płyta CD z programem CyberLink PowerDirector Pro 2.55 ME do edycji filmów.
  • Instrukcja użytkowania karty.
Kabelek TV-out znalazł się na wyposażeniu karty zupełnie przypadkowo (pełną funkcjonalność wyjść wizyjnych zapewnia panel VIVO). W wersji sklepowej nie występuje.


Gigabyte GeForce FX 5950 Ultra (kliknij, aby powiększyć)


Panel Gigabyte'a (kliknij, aby powiększyć)

Sama karta stanowi wierną kopię referencyjnej konstrukcji nVidia. W związku z tym, że żaden element hardware nie wskazuje jednoznacznie na własną produkcję Gigabyte'a (nalepka na wentylatorze to zdecydowanie za mało) to jestem skłonny przypuszczać, że tym razem producent zaszczycił nas samym opakowaniem wyprodukowanej przez kogoś innego karty. Oczywiście daleki jestem od wnioskowania, że Gigabyte miałby trudności techniczne z produkcją tej konstrukcji. Sądzę, że stało się tak na skutek braku czasu. Gigabyte późno sfinalizował umowę z nVidia i bez wsparcia innej firmy nie zdążyłby z premierą FX5950U. Jako, że wg. informacji producenta ma się pojawić również wersja karty wzbogacona w rozbudowany monitoring parametrów to być może wtedy pojawi się Gigabyte "właściwy". Oczywiście to tylko spekulacje związane m.in. z tym, że dotychczasowe konstrukcje zawsze markowane były nazwą producenta mającą odpowiedni wydźwięk marketingowy i z którego nie rezygnuje się z dnia na dzień.

Zielony laminat pokaźnej wielkości, 16 modułów pamięci DDR Hynix 2.0ns łączonych parami po obu stronach płytki. Układ chłodzenia stanowiący rozwinięcie znanej z FX5800 konstrukcji FlowFX. Przez dodatkowy śledź następuje zasysanie powietrza z zewnątrz i przepuszczenie go przez żebrowany wysokimi blaszkami radiator umieszczony na rdzeniu. Dodatkowa blaszka odprowadza ciepło z pamięci na awersie karty. Przepływ wymusza turbinowy wentylator umoszczony pomiędzy wlotem a radiatorem. Ukierunkowanie strugi powietrza realizuje tunel z przezroczystego tworzywa. Pamięci na rewersie chłodzi oddzielny, nisko żebrowany radiator. Oczywiście konstrukcja uniemożliwia używanie slota PCI najbliższego AGP. Cała projekt chłodzenia wydaje się nieźle przemyślany i solidnie wykonany, ale dopiero wrażenia eksploatacyjne są w stanie potwierdzić jego przydatność. Na pierwszym śledziu wyjścia VGA, DVI oraz VIVO (miniDIN 9-pinów). Panel VIVO wyposażono w wejścia i wyjścia wizyjne w standardach Composite (Cinch) oraz S-Video (miniDIN 4-piny). Przejściówka DVI->VGA umożliwia podłączenie dwóch monitorów z analogowym wejściem.

Z kartami "dwuśledziowymi" mam zawsze ten sam problem. Nie jestem w stanie docisnąć ich dobrze z powodu wypustek stabilizujących karty, w które zaopatrzona jest obudowa. W takim przypadku powinienem je po prostu spiłować, ale na szczęście po krótkiej walce udało się dopasować FX'a na tyle dobrze, że styk z AGP był prawidłowy (śledź odstawał jedynie na ok. 2mm). Drugi problem, który mnie dotknął był bardziej subtelny. Na początku testów odnotowałem szereg niespodziewanych resetów i długo nie mogłem zrozumieć, co je powoduje. Okazało się, że przy FlowFX zawiódł mój system chłodzenia obudowy i po prostu przegrzewały się pamięci. Po kilku drobnych poprawkach ukierunkowania przepływu powietrza system w końcu się ustabilizował i już więcej problemów z kartą nie miałem.

Wentylator działa w dwóch trybach pracy: 3D oraz 2D. Przełączaniem zajmuje się sterownik w zależności od podjętych przez użytkownika działań oraz temperatury rdzenia. Domyślnie, po włączeniu komputera chłodzenie działa z maksymalną wydajnością (tryb 3D) aż do momentu uruchomienia driverów karty. W porównaniu do FlowFX znanego z kart FX5800 różnica w głośności jest kolosalna, choć na pewno nie mogę tego nowego chłodzenia nazwać cichym. W trybie 2D hałas jest spory, ale jak dla mnie akceptowalny (umowny poziom 3). Po uruchomienia gry wzrasta do głośnego (poziom 4). Pomiędzy trybami nie ma takiej różnicy jak w przypadku FX5800, ale osobiście jednak życzyłbym sobie, aby w 3D było trochę ciszej. Sądzę jednak, że wynika to przede wszystkim z mojego zaangażowania w kwestię dźwięku peceta i większość użytkowników nie powinna specjalnie narzekać. Tym niemniej w tej konkurencji ogłaszam zwycięstwo Asusa.

Jakość obrazu na pulpicie Windows jest znakomita. Wraz z linią mocniejszych FX'ów różnice do kart opartych na układach ATI zacierają się. Tak jak przy tańszych kartach Radeony potrafią wyświetlić lepszy obraz tak od FX5600 wzwyż przewagi już nie ma. Gigabyte wygenerował ostry i soczysty obraz sięgający 1600x1200@85Hz bez problemu. Wydaje mi się, że nawet minimalnie ostrzejszy niż Asus, choć na pewno niesięgający tak wysokich trybów jak konkurent. Do Radeona 9700, do którego jestem najbardziej przyzwyczajony nie odnotowałem w zasadzie żadnych różnic. W tej konkurencji proponuję remis przypominając, że obie karty są w tym względzie rewelacyjne.

  
(kliknij, aby powiększyć)

     
(kliknij, aby powiększyć)

Oprogramowanie Gigabyte'a również do skromnych nie należy. Wszystkie gry są nowej generacji i potrafią dać sporą frajdę. Drobną wpadką marketingową może być jedynie fakt reklamowania ATI w menu jednej z gier (prawdopodobnie zbrakło czasu na przygotowanie zestawu gier specjalnie dla FX'a). Niezbędnik do działania VIVO oraz programowy odtwarzacz również znajdują się na wyposażeniu karty. Na CD ze sterownikami jest V-Tuner, czyli specjalny tweaker sprzętowy Gigabyte'a ale niestety nie działał z kartą. Prawdopodobnie przyda się dopiero posiadaczom wersji z monitoringiem, choć muszę przyznać, że zdziwił mnie fakt, że w ogóle nie udało się go uruchomić.

Karta jeszcze nie trafiła do sprzedaży i na razie jej cena nie jest mi znana. Gwarancja 2 lata.



Bieżnia (7 okrążeń...)

Do porównania wydajności posłużył mój standardowy pecet testowy zbudowany w oparciu o P4 2.4/533, 512MB PC800, GA-8IHXP, Windows XP SP1, Dx9.0b.

Sterowniki nVidia ForceWare v52.16, ATI Catalyst 3.10 (CoD HotFix). Karty zmusiłem do przejścia tych samych testów, co w dwóch poprzednich recenzjach. Ustawienia sterowników pozostały domyślne oprócz wyłączenia VSynch oraz testów FSAA/Anizo. Gry starałem się ustawiać na jak najwyższą jakość obrazu i tam gdzie było to możliwe wyłączałem dźwięk. Za pomocą AF oznaczyłem opcję włączenia FSAA 4x oraz filtrowania anizotropowego 8x. W nawiasach wartości minimalne framerate.

Na pierwszy ogień poszła jedna z najstarszych gier użytych w zestawie: Serious Sam SE. Demo testowe The Grand Cathedral. Ustawienie zbiorcze Quality zawiera optymalizację dla GeForce'a oraz Radeona co powoduje, że obraz nie jest taki sam na porównywanych kartach (np. Radeon ma wyższy poziom filtrowania anizotropowego).

Niezależnie od ustawień trybu wyniki są podobne, co związane jest z ograniczeniem ich wzrostu przez procesor. Minimalnie wyższe liczby w 1600x1200 zaprezentował GeForce, ale trudno to nazwać konkretną przewagą (szczególnie biorąc pod uwagę to, że R9800XT miał nieco lepszy obraz). Oczywiście poziom min. fps zbliżony do 40 gwarantuje brak jakichkolwiek problemów z płynnością nawet w wysokich trybach. W sumie test niewiele daje w kwestii porównawczej.

"Przyrodniczy" test CodeCreatures to już nie przelewki. Słabsze karty potrafią dostać czkawki.

Tym razem trafiła kosa na kamień. Grafika przewijała się płynnie na obu kartach. nVidia ma w sterowniku dedykowane wsparcie (łącznie z podmianą shadera) ale dużej przewagi jej to nie zapewnia. Znowu FX minimalnie przed Radeonem.

Dedykowany benchmark oparty na grze Gun Metal. Intensywne wykorzystanie Vertex Shadera. Na nowych sterownikach ATI benchmark prawidłowo ustawiał poziom antyaliasingu i nie musiałem zmieniać ustawień FSAA z poziomu sterownika.

Wyniki zbliżone (minimalna przewaga ATI), ale średni poziom fps nie odzwierciedla zachowania w grze. Nieco więcej informacji przenosi wartość min. fps. Przewaga Radeona wynika z faktu, że w momencie, gdy robot kieruje się bezpośrednio w stronę słońca framerate na FX'ie mocno spada. W pozostałych fragmentach gry płynność jest na poziomie zbliżonym. Obraz generowany przez obie karty nieco się różni. Ogólnie wydaje się, że na ATI jest lepszy. Wynika to z faktu, że poziom detali najbliższego planu jest wyższy. Z kolei GeForce lepiej realizuje filtrowanie anizotropowe widoczne w dalszym tle. Mimo tego, jak dla mnie R9800XT w tej grze nieco lepiej się sprawdza.

Benchmark (jedna z opcji gry) oparty na kosmicznej symulacji X2 - The Threat, wykorzystującej elementy Dx9. Również i tu główny nacisk poszedł w kierunku Vertex Shadera. W stosunku do domyślnych ustawień włączyłem dodatkowo cienie realizowane metodą Stencil Shadow, co powinno teoretycznie dać FX'owi specjalne preferencje z uwagi na technologię UltraShadow.

Spodziewałem się pogromu Radeona, a jest kolejny test z minimalną przewagą FX5950U. Obraz na ATI jak dla mnie lepszy. Trochę ze względu na żywsze kolory i ale przede wszystkim z uwagi na lepsze wygładzanie "schodków" w trybie FSAA 4x. W sumie to jednak drobiazgi.

Splinter Cell. Nieźle "zrobiona" gra oparta na silniku Epic'a (Unreal). Niektóre efekty wykorzystują multisampling, co uniemożliwia sensowne stosowanie FSAA (sterownik nVidia blokuje antyaliasing w tej grze). Aby możliwe było porównanie fps, z poziomu pliku ini wymusiłem tryb cieni "projector". Benchmark (1_1_1TbilisiDemo), który pojawia się w łacie 1.2b uruchamiam za pomocą skryptu.

Na obydwu kartach gra się podobnie. Średni framerate nieco wyższy na FX natomiast poziom minimalny mniej spada na Radeonie. Obraz bez różnic.

Unreal Tournament 2003. Maksymalizacja ustawień jakości z poziomu gry. Mapa Antalus. Test z użyciem 12 botów.

Czynnikiem ograniczającym średni poziom fps był u mnie procesor. Praktycznie, niezależnie od trybu wyniki zbliżone. Próbowałem za pomocą trybu 1600x1200 + FSAA/Anizo spowodować uwypuklenie różnic, ale jak widać niewiele to dało. Obraz zbliżony, choć są pewne drobne różnice wynikające z nafaszerowania sterowników przeróżnymi optymalizacjami aby osiągnąć w tym benchmarku jak najlepszy wynik. To często wykorzystywany test i producenci nieźle go "oprogramowali". W sumie niewiele mi ten test pomógł.

Moto GP2 to torowe wyścigi motocyklowe najnowszej generacji. Sporo ciekawych efektów, bardzo ładna grafika. Duża przyjemność z gry. Do porównań użyłem Fraps'a ze względu na dobrą stabilność wyników. Ustawienia takie same na obydwu kartach. Problem ze "streaky road blur" wraz z nowymi sterownikami przestał dręczyć GeForce'a.

W 1024x768 obie karty bez problemów osiągają maksymalny framerate (60Hz). Dopiero w 1600x1200 zaznaczają się różnice. Gra wyraźnie preferuje Radeona. Pomimo tego, że prawie 40 fps minimum powinno być zupełnie wystarczające to jednak grając na ATI zawsze udawało mi się osiągnąć w tym trybie lepszy rezultat czasowy.



Bieżnia (...i kolejnych 7 okrążeń)

Pisałem już wielokrotnie o względnej słabości Pixel Shadera FX'ów. Jednym z przykładów może być test ChameleonMark oparty na Dx8.

Różnica punktowa dramatyczna na korzyść ATI. Tym dotkliwsza klęska, że test został przygotowany przez nVidia i dostępny na ich stronie internetowej.

Innym syntetycznym testem Pixel Shadera, tym razem w wersji 2.0, może być RightMark3D.

W przypadku użycia pełnej precyzji obliczeń zmiennoprzecinkowych (32-bity dla FX) porażka GeForce jest jeszcze bardziej dotkliwa niż przy Dx8. Przejście na precyzję 16-bitową powoduje niemal dwukrotne zwiększenie ilości punktów ale do R9800XT jest wciąż bardzo daleko.

Syntetyczny test AquaMark3. Przebudowany do potrzeb testowych silnik gry Aquanox 2. W założeniach twórców ma wskazywać na zachowanie badanych kart w najnowszych grach. Zawiera śladową ilość shaderów 2.0 i potężne optymalizacje od strony sterowników kart.

Niewielkie zwycięstwo FX5950U. Być może przy mocniejszym procesorze różnica byłaby większa. Drobne różnice w obrazie generowanym przez obydwie, testowane karty bez znaczenia "strategicznego".

Oficjalny test Final Fantasy XI. Wynik testu jest największą odnotowaną wartością licznika widocznego w dolnym, prawym rogu ekranu z demem testowym.

Praktycznie brak różnic pomiędzy kartami. Obraz również zbliżony.

Halo. Jedna z niewielu gier wykorzystujących efekty Dx9. Z linii komend możemy wymusić stosowanie shaderów według konkretnej specyfikacji.

Niewielka przewaga GeForceFX. Obraz podobny. Framerate nie zachwyca.

Realnym testem, wykorzystującym sporą ilość shaderów mogłaby być gra Half-Life2. Niestety nie jest ona jeszcze gotowa i można jedynie testować przy użyciu wersji demonstracyjnej E3, która przedostała się do sieci.

Niewielka przewaga ATI przy ograniczeniu efektów do poziomu Dx8/8.1 oraz bardzo duża dla Dx9. Gra nie jest w wersji finalnej, więc bezpieczniej jest nie wyciągać zbyt pochopnych wniosków na temat różnic wydajności kart.

Kolejna z wciąż nielicznych gier Dx9. Tomb Raider: Angel of Darkness. Procedura testowa zawarta w nieoficjalnej łacie 0.49. Ustawienia bliskie maksymalnej jakości skopiowałem z serwisu Beyond3D.

Gra wyraźnie nie "leży" FX'owi pomimo, że należy do grupy produkcji wspieranych przez nVidia. Znacząca przewaga karty ATI.



Doping

Wprawdzie karty z najwyższej półki cenowej najczęściej oparte są na selekcjonowanych lub podkręconych przez producenta elementach, to zawsze gdzieś mogą jeszcze tkwić pewne dodatkowe możliwości uzyskania kilku procent mocy. Biorąc pod uwagę tak niewielkie zmiany wydajności trudno to nazwać praktycznym działaniem, ale z drugiej strony gros nabywców płaci tak wysoką cenę, aby mieć po prostu "najszybszą" kartę, co chętnie potem udowadniają za pomocą szeregu testów fps. Po prostu dla niektórych każdy, nawet najmniejszy wzrost wyników ma znaczenie. Choćby prestiżowe. Spróbujmy docisnąć obu konkurentów dodatkowymi megahercami taktowania.

Nowe sterowniki ATI po raz pierwszy w historii tego producenta zawierają pewne procedury nadtaktowania zwane "Overdrive". To niewielki, aczkolwiek bezpieczny rodzaj podkręcania rdzenia, zmienny w zależności od temperatury układu. Niestety mogą go zastosować jedynie posiadacze nowych kart Radeon 9600/9800 z dopiskiem XT z uwagi na zaimplementowany monitoring. Jak się okazało nie jest to jednak jedyny wymóg. Posiadacze kart Asus R9800XT również nie mogą liczyć na ten gadżet z uwagi na zmiany sprzętowe i niekompatybilność w tym zakresie ze sterownikami. Asus zwrócił się do ATI z prośbą o objęcie systemem Overdrive z poziomu sterowników Catalyst również i ich kart, ale co z tego wyniknie pokaże dopiero przyszłość. Szczerze powiedziawszy nie jest to specjalnie duża strata dla użytkownika, ponieważ Overdrive ma liczne ograniczenia i w sumie niewiele daje, a problem jest raczej "medialny". Lepsze rezultaty można osiągnąć za pomocą oprogramowania Asus SmartDoctor lub przy użyciu dowolnego tweakera zaopatrzonego w funkcję zmiany taktowania. Po dłuższej walce udało mi się wycisnąć z Asus'a stabilne 440/375MHz i to pomimo "huraganowego" ustawienia wentylatorów. Wprawdzie V-Tuner nie zadziałał z aktualną wersją Gigabyte FX5950U, ale w przypadku nVidia same sterowniki zaopatrzone są w odpowiednią funkcjonalność. Wystarczy mały wpis w rejestrze i już pojawia się odpowiednia zakładka. Oczywiście można również użyć dowolnego tweakera. Również i w przypadku FX'a rezultat starań nie rzuca na kolana. Maksymalną stabilną wartością taktowania było 490/505MHz.

Aby przybliżyć rezultat walki o fps przeprowadziłem swoje typowe testy o/c. Niestety badane karty były tak silne, że w przypadku Splinter Cell oraz UT2003 ograniczeniem wzrostu wyniku był u mnie procesor i praktycznie nadtaktowanie nie dawało w tych grach żadnego rezultatu. Jedynie Tomb Raider był grą, która potrafiła zagospodarować moc drzemiącą w najsilniejszych kartach na rynku i pozytywnie zareagował na podkręcanie. Jednak w związku ze znikomą różnicą taktowania wzrost wyniósł ok. 5% i obawiam się, że jest to wszystko, co jesteśmy w stanie osiągnąć.

Średni przyrost framerate we wszystkich trzech testach nie przekraczał 2%. Jak dla mnie podkręcanie tych kart po prostu mija się z celem. Przynajmniej moim.



Meta

Nadszedł czas na podsumowanie. Najpierw ocena konkretnych kart biorących udział w porównaniu:

TwojePC - OK! TwojePC - WYRÓŻNIENIE!
Asus Radeon 9800XT: Doskonała jakość obrazu, topowa wydajność, wejście wizyjne, bogate wyposażenie, stosunkowo ciche chłodzenie, słaba podkręcalność, bardzo wysoka cena. Wyróżnienie przyznałem za świetne rozwiązanie kwestii chłodzenia w powiązaniu z funkcjonalnym oprogramowaniem monitorującym. Brawo Asus. Znakomite wejście nowego "smoka" ATI.



TwojePC - OK!
Gigabyte GeForceFX 5950 Ultra: Doskonała jakość obrazu, topowa wydajność, wejście wizyjne, bogate wyposażenie, stosunkowo głośne chłodzenie w trybie 3D, słaba podkręcalność, bardzo wysoka cena. Może w chwili obecnej Gigabyte nie wybił się specjalnie ponad poprzeczkę ustawioną przez innych, najlepszych producentów nVidia, ale bez najmniejszych wątpliwości znalazł wśród nich miejsce dla siebie.

Aby nieco uprościć zagadnienie porównania wydajności zastosuję poprzednio wykorzystany "chwyt" z ujednoliconą tabelą różnic fps (nazwałem ją wcześniej "Ucztą numerologa"). Wybrane wyniki testów, które były poprzednio zobrazowane w postaci wykresów sprowadziłem do punktacji. Najlepszy wynik dostał 10 punktów a konkurent odpowiednio mniej (w skali liniowej z dokładnością do jednego miejsca po przecinku) przyjmując, że za teoretyczną średnią 0 fps należy się 1 punkt. Po zsumowaniu otrzymałem punktacje łączną. Końcowa wartość procentowa oznacza średni spadek wyników wszystkich testów w stosunku do lepszej karty. Nie jest chyba szczególnie wielką tajemnicą, że przy zbliżonej mocy kart o zwycięstwie decyduje często dobór testów. Od kilku kolejnych artykułów staram się korzystać z tego samego zestawu gier i benchmarków, aby nie zmieniać warunków porównania i dać takie same szanse kolejnym uczestnikom badań. Skoro miał być "konkret" to w tabeli zbiorczej postanowiłem umieścić tylko te wyniki, które bezpośrednio wywodzą się z testów związanych z realnymi grami. Oczywiście każdy może na własny użytek stworzyć tabelę zawierającą wszystkie wyniki testów lub dobrać je według innych kryteriów.

W tak przyjętych kryteriach, minimalną przewagę nad konkurentem osiągnął Radeon 9800XT. Różnica jest tak mała, że niezależnie od opinii zainteresowanych, nie jestem w stanie wskazać konkretnej karty jako lidera wydajności. Jako, że jest to tylko zabawa z liczbami to dla tych wszystkich, którym nie chce się analizować wykresów, w skrócie, przekażę to, co z nich można wyczytać. W większości "klasycznych" gier, średnio licząc, minimalną przewagę (rzędu 5%) ma FX5950U. Sytuacja nieco się komplikuje, gdy do głosu dochodzą shadery. Od dawna nie jest specjalną tajemnicą fakt, że w tym zakresie FX'y nie są w stanie dorównać architekturze nowych układów ATI. Metodą na spłycenie problemu jest ograniczanie precyzji obliczeń zmiennoprzecinkowych, stosowanie dedykowanych kompilatorów na etapie przygotowania gry, zamiana przez driver konkretnego programu shadera na optymalizowany pod własną architekturę a dający zbliżony efekt wizualny, dynamiczna rekompilacja shadera przez sterownik itp. Pomijając kwestię pogorszenia obrazu (najczęściej różnice są tak niewielkie, że nikt nie zwróci na nie uwagi), pomimo zastosowania wszystkich dostępnych środków nie można mieć pewności uzyskania zadowalającego (w porównaniu z konkurencją) efektu a do tego należy liczyć się z tym, że przecież nie da się objąć dedykowaną optymalizacją całej, globalnej produkcji oprogramowania 3D. Dlatego właśnie wśród zestawu dostępnych gier znajdą się takie, które Radeon obsłuży lepiej a do tego różnica wcale nie będzie pomijalna. Mnie osobiście Radeon wydaje się nieco pewniejszą "inwestycją", na co wskazują też wyniki z powyższej tabeli. Choć końcowa wartość różnic jest niewielka to proszę zwrócić uwagę na rozrzut składowych wyników. W przypadku R9800XT zawierają się w przedziale 9.2-10.0 natomiast przy FX5950U 6.7-10.0. Mam nadzieję, że jest to czytelne dla zainteresowanych. Oczywiście FX5950U jest znakomitą kartą. Nie mam wątpliwości, że wśród najzamożniejszych miłośników gier znajdzie sporą grupę nabywców tym bardziej, że niektórzy mają bardziej lub mniej uzasadnione obawy przed zakupem kart opartych na układach ATI. Jak dla mnie jest to raczej wynik historycznych już problemów ze sterownikami i poprzednią generacją układów choć nie należę również do takich, którzy wierzą w całkowite ich wyeliminowanie. Tym nie mniej, w kategorii najlepszej karty graficznej 2003 roku moim faworytem będzie Radeon 9800 XT i dużo wskazuje na to, że to właśnie produkt Asus'a będzie przewodził całej stawce kart opartych na tym układzie.

KARTY DO TESTÓW DOSTARCZYŁY FIRMY: