Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2021
RECENZJE | Oclean Air 2 i Oclean Xpro - soniczne szczoteczki od Xiaomi
    

 

Oclean Air 2 i Oclean Xpro - soniczne szczoteczki od Xiaomi


 Autor: Wedelek | Data: 22/02/21

Oclean Air 2 i Oclean Xpro - soniczne szczoteczki od XiaomiWraz z postępem cywilizacyjnym nasze życie sukcesywnie się zmienia. W większości przypadków na plus. Żyjemy wygodniej i dłużej, a dzięki nowoczesnej medycynie potrafimy leczyć choroby niegdyś letalne. Ogólnie pojęty postęp dotyczy też szeroko pojętej stomatologii, na czym zyskuje nasze uzębienie i świadomość. Coraz częściej szukamy szczoteczek, które nie tylko umyją zęby, ale też zrobią to w możliwie najlepszy sposób. Ostatecznie doszło do tego, że najbardziej zaawansowane modele potrafią komunikować się z naszymi smartfonami informując nas o tym jak idzie nam szczotkowanie. Kosmos. Dziś, specjalnie dla Was przyjrzymy się dwóm przedstawicielom inteligentnych szczoteczek od chińskiego Xiaomi, modele Oclean Air 2 oraz Oclean Xpro. Zapraszamy!

Rodzaje szczoteczek

Nim jednak przejdziemy do sedna pochylmy się najpierw nad dostępnymi rodzajami szczoteczek i omówmy ich najważniejsze cechy.

Szczoteczka manualna



Najpopularniejszym typem szczoteczki, a przy tym najtańszym jest tradycyjna szczoteczka manualna. Ogólna budowa tych produktów nie zmieniła się specjalnie od dziesiątek lat, choć przez te wszystkie lata pojawiło się bardzo dużo różnych jej typów. Te są dostosowane do wieku oraz indywidualnych preferencji i różnią się przede wszystkim rodzajem i ułożeniem włosia. Ogólnie możemy je podzielić na szczoteczki z miękkim, średnio-twardym lub twardym włosiem. Te pierwsze są dedykowane osobom z nadwrażliwością zębów, problemami z dziąsłami oraz dzieciom. Ostatnie powinny stosować osoby pijące bardzo dużo kawy lub herbaty, a także palacze, a środkowe pozostali członkowie społeczeństwa.

Tańsze modele mają zazwyczaj prosty trzonek i włosie rozłożone w standardowy sposób. Droższe są bardziej fikuśne, mają ergonomiczny kształt, elastyczną główkę (ten aspekt jest niezwykle ważny) oraz specjalną gumę do czyszczenia języka.

Dużą zaletą szczoteczek manualnych jest ich niska cena i prostota. Nie musimy ich ładować i zajmują mniej miejsca w podróży. Minusem jest z kolei konieczność nauki odpowiednich metod mycia zębów. Inaczej będą nieefektywne. Sami też musimy pilnować czasu mycia poszczególnych regionów co wymaga pewnej samodyscypliny. Ten problem na ogół nie występuje w przypadku innych, bardziej „inteligentnych” typów szczoteczek.

Szczoteczka elektryczna



O wiele bardziej zaawansowana jest szczoteczka elektryczna z ruchomą głowicą, która czyści zęby za pomocą ruchów obrotowych (około 3000 – 4000 obr/min), zapewniając dzięki temu znacznie dokładniejsze czyszczenie. Większość modeli ma wbudowany timer, więc nie musimy się martwić, że będziemy poświęcać na higienę zbyt mało czasu. Nie musimy też wyrabiać sobie odpowiedniej techniki mycia zębów. Wady, to oczywiście konieczność ładowania baterii i częstsza wymiana końcówek. Trzeba też mieć świadomość, że szczoteczki elektryczne podobnie jak te manualne średnio radzą sobie z usuwaniem niektórych osadów z przestrzeni między zębowych. Dlatego też inżynierowie stworzyli dla nich dokładniejszą i droższą alternatywę.

Szczoteczki soniczne



Mowa o szczoteczkach sonicznych. Te zamiast ruchów obrotowych używają do czyszczenia fal dźwiękowych powodujących tzw. ruchy wymiatające. Im droższa i bardziej zaawansowana szczoteczka tym tych ruchów będzie więcej (są liczone w dziesiątkach tysięcy na minutę) i tym dokładniej zostaną usunięte z zębów bakterie powodujące próchnicę. W drogich modelach usuwane są bakterie znajdujące się nawet kilka milimetrów od samego włosia, co w praktyce uniemożliwia im poczynienie większych szkód.

Wszystkie szczoteczki soniczne mają wymienne końcówki różnych typów, więc bardzo łatwo jest dobrać końcówkę odpowiadającą indywidualnym preferencjom użytkownika. Wyższe modele mają ponadto kilka trybów pracy i mogą łączyć się ze smartfonem, przekazując w ten sposób dodatkowe informacje.

Szczoteczki soniczne są też delikatniejsze dla dziąseł od tradycyjnych elektryków, dzięki czemu mogą z nich korzystać również osoby z nadwrażliwością i dzieci.

Szczoteczki ultrasoniczne i jonowe



Najbardziej wymagające osoby, dla których wydatek ponad 1000 złotych nie jest problemem mogą też zainteresować się szczoteczkami ultrasonicznymi. Ich zasada działania jest taka sama jak w przypadku szczoteczek sonicznych, ale częstotliwość generowanych drgań jest wielokrotnie wyższa – nawet 1000x. Dzięki temu nie tylko myją dokładniej zęby, ale i przyczyniają się do tzw. „masażu tkanek”, co poprawia ich ukrwienie i może przyspieszyć regenerację. Dlatego często z ich zalet korzystają osoby borykające się z chorobami przyzębia.

Niektóre z takich szczoteczek (sonicznych) potrafią też wytwarzać jony o określonym typie ładunku, które dodatkowo blokują rozwój drobnoustrojów w jamie ustnej.

Szczoteczki elektryczne mają też jeszcze jedną przewagę nad manualnymi. Dzięki temu, że wymieniamy w nich jedynie głowicę, a nie cały korpus są one bardziej przyjazne środowisku. A biorąc pod uwagę fakt ilu ludzi żyje na świecie i jak często wymieniają oni szczoteczki różnica jest zauważalna.



Xiaomi Oclean - dobrze i tanio?

Skoro podstawy mamy już za sobą, to teraz możemy przejść do głównego dania, czyli szczoteczek sonicznych produkowanych przez naszych dalekowschodnich partnerów handlowych. Te są produkowane przez jedną z największych firm „państwa środka” – koncern Xiaomi.


Na zdjęciu Oclean Z1 oraz Oclean Air 2 i Oclean Xpro

Ten chiński gigant zajmuje się produkcją niemal wszystkiego, co ma układ scalony i da się wyprodukować relatywnie niskim kosztem. Firma kieruje się przy tym zasadą, że lepiej sprzedać z niższą marżą dużo produktów, niż z wyższą, ale mniej sztuk. Przyjęta filozofia sprawia, że na ogół produkty Xiaomi nie błyszczą jakość szczególnie na tle konkurencyjnych rozwiązań i do ideału sporo im brakuje, ale za to pod względem ceny biją rywali na głowę. Nie inaczej jest w przypadku serii Oclean, w ramach której chiński gigant sprzedaje akcesoria do higieny jamy ustnej. Dziś przyjrzymy się bliżej dwóm szczoteczkom z tej serii: Air 2 oraz X Pro. Gościnnie wystąpił też na zdjęciach model Oclean Z1, który jest szczoteczką soniczną posiadającą parametry takie jak Oclean X, jednak pozbawiony ekranu dotykowego.



Oclean Air 2 - i oto nastała cisza

Oclean Air 2 to model podstawowy, a co za tym idzie nie wyróżniający się na tle konkurencji ani fikuśnym designem ani suchą specyfikacją techniczną. To ma być po prostu porządny sprzęt za małe pieniądze. A mówiąc małe mam na myśli naprawdę niską cenę – ta szczoteczka kosztuje mniej niż $30!

W tej cenie dostaniemy urządzenie do mycia zębów metodą soniczną, które generuje około 40 000 ruchów wymiatających na minutę i może pracować w trzech różnych trybach: szczotkowanie delikatne, standardowe i wybielanie. Przełączamy się pomiędzy nimi za pomocą wbudowanego w obudowę przycisku. Wbudowana bateria o pojemności 1000mAh pozwala według producenta na 40 dni pracy, a jej ładowanie trwa około 2,5h. W tym celu odstawiamy szczoteczkę na specjalną stację dokującą z ładowarką magnetyczną.

Do wyboru jest kilka końcówek, z czego ta podstawowa składa się włosia o nazwie Dupont i potrafi wykryć siłę nacisku, informując użytkownika, jeśli ten zbyt mocno dociska ją do uzębienia. Przydatne, zwłaszcza, że szczoteczka nie ma żadnego wyświetlacza ani dedykowanej aplikacji. Wszystkie komunikaty są sygnalizowane diodą lub za pomocą wibracji.

A te są w przypadku modelu Air 2 niezwykle ciche. Podczas gdy większość dostępnych w tej cenie szczoteczek wytwarza hałas o natężeniu 60dBA, tak w przypadku produktu od Xiaomi wartość ta nie przekracza 45dBA. Jest to dla chińskiego producenta prawdziwy powód do dumy, którą zresztą producent wyraża w każdym materiale promocyjnym. No i nie ma się co dziwić, bo magnetyczny silniczek naprawdę pozytywnie zaskakuje kulturą pracy. Zwłaszcza w tak taniej szczoteczce.

Inna rzecz, że zęby szczotkujemy raptem kilka minut i w takim przypadku różnica pomiędzy 45dBA a 60dBA to co najwyżej miły dodatek, którego wagi mimo wszystko bym nie przeceniał. Sam jestem użytkownikiem dużo głośniejszej szczoteczki sonicznej i szczerze powiedziawszy jej hałas nigdy mi przesadnie nie przeszkadzał.

Model Air 2 należy też pochwalić za ergonomiczną, dobrze leżącą w dłoni obudowę, certyfikat IPX7 oraz wbudowany timer. Szczoteczka poinformuje nas kiedy powinniśmy zmienić szczotkowaną strefę, a po 2min się wyłączy, tak żebyśmy mogli zmienić szczotkowaną stronę z prawej na lewą (lub na odwrót), nie obryzgując przy tym całej łazienki drobinkami pasty. Wbrew pozorom jest to bardzo ważna funkcja, zwłaszcza w momencie gdy dopiero zaczynamy przygodę ze szczoteczkami sonicznymi – mówię/piszę z autopsji.



Oclean Xpro - szczoteczka na wypasie

Osoby szukające bardziej zaawansowanej szczoteczki w przystępnej cenie powinny natomiast zainteresować się kosztującym około $60 modelem Oclean X Pro.

Ten oferuje nieco lepsze osiągi – do 42 000 ruchów główki na minutę przy maksymalnym nacisku 220gf/cm, oraz kilka dodatkowych bajerów. Najbardziej w oczy rzuca się dotykowy wyświetlacz o przekątnej 0,96-cala, który wygląda jak żywcem wyjęty z MiBanda. Za jego pomocą możemy sterować pracą szczoteczki i odczytywać najważniejsze informacje. A jest z czego wybierać, bo producent oddał do naszej dyspozycji 4 tryby pracy: szczotkowanie standardowe, delikatne, wybielanie i masaż, oraz aż 32 poziomy mocy. Jeśli z jakichś powodów nie chcemy ustawiać wszystkiego manualnie, to możemy też wybierać spośród 20 predefiniowanych planów czyszczenia. O tak, to z pewnością nie jest szczoteczka dla minimalistów.

Do tego dochodzi możliwość połączenia szczoteczki z dedykowaną aplikacją, która pozwala na zbieranie informacji na temat naszej higieny, co ma pomóc w utrzymaniu czystości jamy ustnej na maksymalnie wysokim poziomie. Z jej poziomu nie tylko dostosujemy pracę urządzenia, ale też sprawdzimy w jakim stanie jest końcówka, ile zostało nam energii w baterii oraz w jakim stanie znajduje się nasze uzębienie. Wszystkie niezbędne dane są zbierane za pomocą czujnika nacisku oraz sześcioosiowego żyroskopu, a następnie przetwarzane przez wbudowany chip. Producent zastosował tu też znany ze świata sportu plan szczotkowania nagradzając użytkownika punktami za jego wypełnianie. Ma to motywować do dbania o higienę. Fajny i przydatny bajer. Fani gier rywalizacyjnych będą wniebowzięci. Szczoteczka współpracuje zarówno ze smartfonami z Androidem jak i iOSem, z którymi łączy się za pomocą interfejsu Bluetooth 4.2 BLE.

Osoby, które nie będą chciały z tego korzystać mogą też poprzestać na informacji wyświetlanej na wbudowanym ekranie, który na bieżąco monitoruje jakie partie zębów czyścimy i jak długo to robimy, a następnie poinformuje nas, które zęby potraktowaliśmy po macoszemu. Super! Czapki z głów. Serio. Wyświetlacz potrafi też wyświetlać aktualną godzinę czy pogodę na zewnątrz - nie wiem na cholerę to komu w szczoteczce, no ale o gustach i potrzebach się nie dyskutuje. Gadżeciarze pewnie będą zachwyceni.

Na koniec trzeba odnotować fakt, że mimo iż mamy do czynienia z modelem droższym niż Air 2, to aby ciąć koszty producent poszedł na pewne kompromisy. Z tego powodu w tym modelu wykorzystano głośniejszy silniczek (do 60dBA generowanego hałasu) oraz mniejszą baterię, która ma 800mAh i pozwala na 30 dni szczotkowania. To i tak długo, ale mimo wszystko mniej niż w podstawowym modelu.





Podsumowanie

Tym razem rozbudowanego podsumowania nie będzie, bo też każdy ma inne preferencje i przyzwyczajenia, a w przypadku szczoteczek trudno o zerojedynkową analizę. Jeśli do tej pory nigdy nie korzystaliście z „soników”, to na pewno warto spróbować. Różnica będzie zauważalna już po tygodniu. Używając nomenklatury branżowej już samo "przejechanie" językiem po klawiaturze uzębienia po 2 minutowym myciu szczoteczką soniczną daje nam odczucie, że zęby są jak wypolerowane, a minimum czterominutowa sesje daje uczucie przyjemnego odświeżenia. Osiągnięcie podobnego uczucia w przypadku szczoteczek manualnych jest możliwe, ale znacznie trudniejsze. Przy tym samo szczotkowanie dzięki zastosowaniu ultradźwięków będzie skuteczniejsze. Atutem jest też możliwość dostosowania odpowiednich końcówek do naszych potrzeb bez konieczności wymieniania całej szczoteczki.

Model Oclean Air 2 warto wybrać jeśli zależy nam na prostocie działania i cichej pracy. Warto sobaczyć różnice na filmie jaki generuje dźwięk ten model szczoteczki w porównaniu do pozostałych modeli. To obecnie najcichszy model z rodziny Ocelan. Na pewno przypadnie do gustu dzieciom, oraz osobom wrażliwym na hałas. To też dobry wybór dla osób, które chcą spróbować nowszej technologii, ale nie są pewne, czy warto.

Jeśli chcemy więcej "bajerów", personalizacji ustawień, analizy mycia uzębienia, trybów pracy (czyszczenie, masowanie, etc) - wówczas warto przyjrzeć się bliżej modelowi Oclean Xpro. Informacje na wyświetlaczu i komunikacja z aplikacją przez Bluetooth pomaga nam na sprawne zarządzanie stanem jakości naszych zębów. Część z tych funkcji naprawdę się przydaje, inne są kompletnie nieprzydatne. Dlatego też wersję Xpro polecamy przede wszystkim wprawionym użytkownikom, którzy chcą wymienić obecny, wiekowy już egzemplarz na coś nowszego i lepszego, a nie chcą przy tym wydawać minimum 400 złotych na produkty konkurencji. Te są co prawda pod wieloma względami lepsze, ale nie jakoś zauważalnie. Na pewno nie na tyle ile wynosi wzrost ceny.

I pamiętajcie, myjemy rano i wieczorem. I oby dziury nas omijały... ;-)