Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Recenzja mini głośników Arctic S111-BT @ bardzo przenośne stereo
    

 

Recenzja mini głośników Arctic S111-BT @ bardzo przenośne stereo


 Autor: Liluh | Data: 22/10/14

Recenzja mini głośników Arctic S111-BT @ bardzo przenośne stereoArctic – od tej nazwy powinno wiać chłodem. No i dobrze! Tak nazywa się szwajcarska firma znana dotąd głównie z produkcji komponentów chłodzących procesory i karty graficzne. Dlatego też, poczuliśmy się w redakcji nieco zaskoczeni, gdy dostarczono nam do opisu parę przenośnych głośników tejże firmy, o mało wdzięcznej nazwie S111-BT. Ziębią czy grzeją? A może ani jedno ani drugie? Sprawdźmy to w naszej mini recenzji głośników stereo Arctic S111-BT @ Bluetooth 4.0.
     

O czym mowa?

S111-BT to rozwinięcie modelu S111M, czyli tanich, małych głośniczków przeznaczonych raczej do urządzeń mobilnych, niż stacjonarnego komputera. Wersja BT wyposażona została w Bluetooth 4.0. Dzięki temu, w kąt pójdą wszelkie kable, dając użytkownikowi nieograniczoną niemal swobodę ruchów. Ale od początku.

Impedencja: 4 Om
Zasilanie: 5V, 1A, Micro USB
Moc: 4W (2W x 2)
Czas ładowania: 4 – 5 godzin
Wytrzymałość baterii: do 12 godzin
Bateria: polimer litowo-jonowy 2000 mAh
Wymiary: 7x7x7cm
Waga: ok. 400g

Pomijając Bluetooth, obie wersje niczym się nie różnią. Te same podzespoły, waga i wygląd. No może poza jednym jeszcze parametrem – ceną. Tańsze są oczywiście S111M, które dostać można już za ok. 55 zł, z kolei na BT wydamy dwa razy tyle, przynajmniej 119 zł. Dużo to czy mało?

To zależy. Teoretycznie, w przedziale do 50 zł znajdziemy szeroki wybór głośników, także z czytnikiem karty SD albo radiem, a tego S111M /BT nie ma. Z kolei za przenośne głośniki z bluetoothem musimy zapłacić przynajmniej 120 zł, przy czym S111-BT ma przewagę dzięki Bluetooth wersji 4.0 (na rynku póki co dominuje 2.1/3.0). Pora przyjrzeć się bliżej naszym testowanym głośnikom.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Ponieważ są to głośniki przenośne, powinny wyglądać na tyle dobrze, żeby nie trzeba było się ich wstydzić. Pojedynczy głośniczek to sześcian o siedmio centymetrowych ściankach. Obudowa wykonana jest z dobrej jakości plastiku. Nie trzeszczy, nie ma luzów ani śladów produkcyjnych w rodzaju np.: nie odciętych ścinek. W naszym przypadku głośniczki były koloru niebieskiego, ale do wyboru są też czarne, czerwone, różowe i białe. Plastik jest z gatunku tych połyskliwych, więc zostają na nim odciski palców (czym nie należy się przejmować). Jest też podatny na zarysowania. Z nieco innego, twardszego plastiku wykonane są przyciski +/- do regulacji dźwięku, które znajdziemy ukryte na tylnej ściance prawej kostki. Zaraz pod nimi znajdują się: wejście na jacka, ładowarkę (microusb) oraz lampka LED której miganie informuje o stanie baterii (niebieska to pełen stan, niebiesko-czerwona 50%, a niebieska i migająca czerwona 25%). Niemniej, wygląd ocenić należy jako zadowalający. Zwłaszcza, że konkurencja naprawdę nie grzeszy urodą. Tak naprawdę przyczepić można się tylko do jednej sprawy. Głośniczki oczywiście są dwa, wobec czego konieczne jest ich połączenie. Żeby nie komplikować i nie podnosić kosztów zdecydowano się na połączenie kabelkiem. W przypadku naszych głośników ma on kolor biały, więc dość mocno odcina się na tle niebieskiego, a to psuje nieco efekt wizualny, chociaż to rzecz gustu. Z kolei na plus należy zaliczyć fajny, twardy futerał (łącznie z setem waży ok. 550 gram). Rzecz absolutnie nieodzowna w przypadku – w końcu – przenośnych głośniczków.



Pchełki na sterydach

A czego spodziewać się po S111-BT pod względem technicznym? Raptem 2x2W (RMS) nie imponuje. A niesłusznie. Potencjometr rozkręcony na maksimum daje prawdziwego łupnia. Uwierzcie, żaden tablet ani smartfon się nie umywa, a mamy wrażenie, że i niektóre głośniki w laptopach mogą się spalić ze wstydu. Oczywiście, chodzi o samo natężenie dźwięku. Nie uzyskamy przyzwoitego efektu dla bassów, to nie ten rozmiar. Ale dźwięk jest czysty, bez trzasków i drgań i o to chodzi.

Najlepsze wrażenie robi jednak żywotność baterii (2000mAh), która według danych producenta starcza nawet na 12 godzin działania. Nam udało się dojść do 10 godzin przy średnim natężeniu dźwięku, a baterii pewnie starczyłoby na jeszcze kilkanaście minut cichego grania. Skąd taka żywotność, gdy konkurencja wyciąga maksymalnie 3-4 godziny? Wszystko za sprawą Bluetooth wersji 4.0, który znacząco ograniczył pobór mocy. Co ważne, głośniki będą współpracować także z urządzeniami wyposażonymi w starszą wersję BT 2.1/3.0, chociaż w tym wypadku zasięg może być trochę gorszy (4.0 jest w stanie działać w odległości do 10m w pomieszczeniach).

W pakiecie otrzymujemy przewód jack 3.5mm, by podłączyć urządzenia pozbawione bluetootha, oraz kabelek z końcówką microUSB (do ładowania, zajmującego 3-4 godziny). Nie napotkamy żadnych problemów instalacyjnych czy konfiguracyjnych. Wystarczy włączyć głośniki i przytrzymując równocześnie +/- przez 6 sekund aktywować połączenie. Na ekranie komputera czy smartfona wyszukujemy dostępne urządzenia bluetooth i potwierdzamy wybór. Od tej pory, każde włączenie S111-BT będzie równoznaczne z nawiązaniem automatycznego połączenia. Jeśli głośniki stracą połączenie, po paru minutach wyłączą się by oszczędzić baterię. Pamiętajmy tylko, aby nasze urządzenie będące źródłem dźwięku pozwalało na identyfikację, inaczej S111-BT go „nie zobaczy”.



Brać czy nie?

S111-BT są ładne i solidnie wykonane. Mają moc, chociaż ich niewielkie gabaryty mogą niejednego zmylić. W zestawie otrzymujemy futerał, więc z transportem nie ma problemu. Jednak największą zaletą jest długi czas pracy na bateriach. Niemal 12 godzin pracy bez ładowania to znakomity wynik jak na głośniki z dolnej półki cenowej. Produkt firmy Arctic jest świetnym połączeniem, funkcjonalności, wyglądu i rozsądnej ceny. Zdecydowanie polecamy.

Głośniki oferowane są w sklepie Proline już od 119 zł.




  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

ARCTIC      ARCTIC