Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2022
RECENZJE | (Wideo) Recenzja Eskute Netuno 27.5'', rower MTB z silnikiem Bafanga
    

 

(Wideo) Recenzja Eskute Netuno 27.5'', rower MTB z silnikiem Bafanga


 Autor: DYD | Data: 11/08/22

(Wideo) Recenzja Eskute Netuno 27.5'', rower MTB z silnikiem BafangaZ uwagi, że trwają wakacje, czas wypoczynku każdemu się powinien należeć, a że najlepszy urlop to aktywne podróże, zapraszam do materiału o rowerze z elektrycznym wspomaganiem. W roli głównej wystąpił Eskute Netuno na grubych kołach 27.5 cala, wyposażony w silnik Bafanga o mocy 250W schowany w tylnej piaście oraz umieszczony w ramie potężny akumulator 36V 14,5Ah oparty na ogniwach Samsunga. Eskute Netuno to konstrukcja MTB, przeznaczona do przejażdżek poza miastem (Cross-Country), więc sprawdzimy go w dość wymagającym terenie jakim jest Brodnicki Park Krajobrazowy.

Garść informacji o Eskute Netuno MYT-27.5

Rower dotarł do nas z zaprzyjaźnionego sklepu geekbuying.pl. Kilka słów o marke Eskute (eskute.co.uk), bo nie jest raczej zbyt znana w naszym kraju. Właścicielem samej marki Eskute jest firma zarejestrowana w Chinach - Yimei Network Technology Co., Ltd. To główna siedziba spółki. Europejski oddział znajduje się w Niemczech. Dużą ciekawostką jest fakt, że rowery powstają w naszym kraju przez podwykonawcę, dokładnie we Wrocławiu. Tam są składane i tam znajduje się główny magazyn. Tyle o firmie, zobaczmy teraz co obecnie posiada w swojej ofercie.

Obecnie mamy kilka modeli z rodziny Eskute, są to modele miejskie, wyposażone w tylny bagażnik (Wayfarer, Polluno i Polluno PRO ) oraz modele bardziej do jazdy w terenie (Netuno i Netuno PRO). Modele PRO cechują się przede wszystkim inaczej umiejscowionym silnikiem (czyli centralnie), zaś pozostałe modele, w tym nasz testowany, ma silnik umieszczony w tylnej piaście. Silniki umieszczone w korbie stosowane są w droższych konstrukcjach. Modele PRO mają także nieco lepszy amortyzowany widelec (z blokadą skoku) oraz więcej biegów w przerzutce (9). Są jednak o około 3 tysiące droższe od modeli niePRO. Nasz Eskute Netuno MYT-27.5 obecnie został wyceniony na 5499zł.

Garść słów o silnikach Bafanga zastosowanych w rowerach tej marki, ale także u wielu innych producentów rowerów ze wspomaganiem. W rowerach Eskute z dodatkiem PRO mamy silnik Bafanga model M410, który posiada zaawansowany czujnik momentu obrotowego zarządzający energią dostarczaną do pedałów, przy maksymalnym momencie obrotowym do 80 Nm. Dzięki inteligentnemu zarządzaniu przyspieszeniem, które precyzyjnie ocenia moc pedałowania rowerzysty, oferując wymagane wsparcie tylko w razie potrzeby, oraz zwiększając żywotność akumulatora i zasięg maksymalny, rower oparty na takim rozwiązaniu może wykonać mocniejszą pracę i dalej zajechać od modelu silnika w tylnej piaście.


Silnik Bafang G020 zastosowany w modelu Eskute Netuno

W testowanym rowerze Netuno zastosowany popularny model wydajnego silnika Bafang G020 umieszczonego w tylnej piaście. Silnik jest bezszczotkowy i posiada moc znamionową 250W, osiąga maksymalny moment obrotowy 45 Nm (przy sprawności ≥ 80%), co wedle danych producenta wystarcza na przejechanie około 100km ze wspomaganiem. Oczywiście ta miara zależy od: rodzaju nawierzchni, ilości podjazdów, wagi rowerzysty czy stylu jazdy. Sprawdzimy w naszym teście ile udało się z roweru wycisnąć kilometrów na jednym ładowaniu. Obydwa modele silników mają ograniczenie wspomagania maksymalnie do 25km/h, bo takie mamy przepisy w większości europejskich krajach, w tym w Polsce. Silnik może pracować w zakresie od -20°C do 45°C, jednak producenta Eskute Netuno w specyfikacji umieścił zakres pracy roweru od -10°C do 40°C. Co do jego pracy podczas deszczu czy mycia, producent silnika podaje standard IPX5, czyli ochronę przed strumieniem wody pod niskim ciśnieniem przez co najmniej 3 minuty. Z kolei producent Eskute w swoim FAQ, piszę że ich rowery mogą być używane w deszczowe dni. Zalecają jednak, aby nie używać roweru podczas ulewnego deszczu, a także nie myć elementów silnika i akumulatora pod wysokim ciśnieniem, aby uniknąć uszkodzenia okablowania i elementów elektronicznych. Sam silnik G020 waży 3.3kg.

Zastosowany akumulator do zasilania Bafanga to zestaw ogniw Samsunga o łącznej pojemności 522WH (36V, 14.5Ah). Składa się on z wielu ogniw o symbolu INR-18650-2900mAh. Akumulator posiada na obudowie przycisk do sprawdzenia poziomu naładowania w postaci czterech małych diod LED. Czas ładowania baterii wynosi około 7 godzin. Akumulator jest zintegrowany w ramie roweru, jest blokowany kluczykiem, zaś ładować go możemy zarówno na ramie lub jak będzie zdjęty z ramy. Do tego służy specjalny zasilacz (135W), a jego waga to około 0.5kg. Zasilacz świeci dwoma kolorami, jak ładuje baterię to na czerwono, a gdy już będzie w pełni naładowana to na zielono. Waga samego akumulatora wynosi podobnie jak silnik, czyli 3.3kg. Jak już jesteśmy przy wadze, to rower bez nóżki i tylnej lampki waży lekko ponad 24kg. Maksymalne obciążenie roweru ze specyfikacji to 125kg, choć na ramie znajdziemy inne oznaczenie, o czym napiszę w następnym rozdziale. Ja testowałem rower z obciążeniem 75 kg waga rowerzysty plus dodatki (torebka, klucze rowerowe, napój) o łącznej wadzę trochę ponad 1kg.



Eskute Netuno MYT-27.5 z bliska i jego komponenty



Opakowanie

. Rower Eskute Netuno MYT-27.5 przychodzi do nas w kartonie (z napisem Made in Poland), dobrze zabezpieczony ochronnymi piankami, pospinany trytytkami, newralgiczne elementy były solidnie chronione. Nic w środku nie było uszkodzone. Przednie koło jest zdjęte i ma specjalne zabezpieczenie tarczy hamulcowej. Zdjęte są także pedały, kierownicy oraz kokpit z ekranem LCD. Całość trzeba we własnym zakresie złożyć, ale nie powinno to sprawić problemów. Wszelkie narzędzia dostarczono, jest instrukcja (niestety jeszcze bez PL wersji). Widelec dodatkowo wzmocniony ośką (na czas transportu), którą należy zdjąć (nie jest to sztywna oś ;-)


BOX, opakowanie od Eskute

Rama

. Jak wiadomo podstawa roweru do dobra rama. Ma być sztywna, lekka, wytrzymała i podobać się użytkownikowi. W testowanym rowerze mamy aluminiową ramę w kolorze czarnego matu z ładnymi niebieskimi wstawkami. Jest na niej naklejka z oznaczeniem modelu EB-27.5 oraz MAX-Total WEIGHT 150kg i Made in Poland. Tak że podali tutaj więcej niż w specyfikacji, może odnosi się to do tego, że użytkownik może mieć maksymalnie 125kg plus dodatkowe obciążenie np. na bagażniku w sakwach 25kg, tego nie sprawdzałem jeszcze, może zrobimy jakiś update. Jeśli chodzi o stop aluminium to ponoć jest to wersja 6061, która cyt. tłumi wyboje i skutecznie redukuje zmęczenie dłoni podczas jazdy. Raczej przy małych wybojach, bo po dłuższej jeździe w cięższym terenie zarówno tyłek jak i dłonie (zwłaszcza z oryginalnymi chwytami i siodełkiem) dostaną trochę w kość. Design ramy mi się podoba, choć masywna dolna rura dużego trójkąta jest naprawdę gruba (zwłaszcza w porównaniu do bardzo cienkiej górnej rurki), no ale gdzieś trzeba było ukryć akumulator, zawsze to ładniej wygląda, niż taki klocek na zewnątrz. Na minus zasłużyła trochę słabej jakości farba, lakier po testach kilkudniowych lekko się wycierał przez torebkę na ramie, co sprawdzicie na wideo recenzji. Rama ma specjalną blachę z otworami do montażu nóżki (jest w zestawie) oraz dodatkowe otwory z tyłu na zamontowanie bagażnika do sakw. Jest także miejsce na uchwyt do bidonu (brak w zestawie). Jeden górny otwór do mocowania uchwytu miał uszkodzony gwint, nie dało się wkręcić normalnej śruby, wejdzie tylko o połowę krótsza. Przewody zostały sprawnie owinięte i puszczone wewnątrz grubej dolnej rury. Producent zaleca wysokość rowerzysty 160 - 200cm. Testowy rowerzysta posiadał 178cm, a na wideo-recenzji (film z YouTube jest w kolejnym rozdziale) bonusowy tester miał 128cm, niestety nie sięgał do siodełka, ale stał się dużym fanem Eskute :-)


Rama


Naklejka m.in. z Made in Poland


Dane akumulatora


Akumulator dobrze wpasowany w ramę


Dołem i w rurze idą wszystkie przewody, zasilające, od przerzutki i tylnego hamulca


Zbliżenie na przewody



Widelec

. Tu niestety ocena 2/10. Najgorszy element zestawu. Już samo podrzucenie koła przedniego powoduje uderzenie/walnięcie kierownicy w dłonie rowerzysty. Prosty, tani amortyzator Zoom Forgo 525 AMS na koło 27,5 cala wyposażony w elastomer/sprężynę, posiada dwie regulacje na goleniach, które nic nie dają (teoretycznie usztywniają sprężynę). Amortyzator małe nierówności jako tako wybiera, ale przy nieco większych dziurach, korzeniach, kamieniach czy też krawężnikach legnie na całej linii. Najlepiej od razu wymienić na coś olejowo-powietrznego, ale trzeba wówczas się liczyć z dopłatą około 1000zł z wymianą. Nie wolno na nim robić żadnych ekstremalnych zjazdów po nierównościach, ewolucji, bo w najlepszym razie po prostu pęknie sprężyna. Sam producent zaleca widelec do lekkiego cross-country, żadnego downhillu czy skoków. Jeden punkt, że nie pękł po trzech dniach jazdy po górkach, waga widelca to 2.5kg.


Widelec


Tylko do spokojnego Cross-Country ostrzega napis producenta!



Koła

. Obręcze to jakieś magiczne SR Rainbow DX3000, raczej jakiś noname, google nic o czymś takim nic nie wie. Wyglądają ładnie, wykonanie względnie poprawne. Mają rozmiar ETRTO (European Tyre and Rim Technical Organisation) 584 mm (czyli średnica obręczy), a więc przeznaczenie dla opon 27,5 cala. Przednia piasta nie ma żadnych oznaczeń, więc raczej noname, kręci się póki co dobrze. Opony mamy tutaj markowe Kenda 2.1 cala (2.75x2.10). Mają oznaczanie K1027-018, więc zapewne jest to model Kadre antyprzebiciowy, bieżnik na błoto, umiarkowany i ciężki teren, więc w lesie, na szutrach, piachach spiszą się dobrze. Ciśnienie podane na oponach to zakres od 30 do 50 PSI (2.0-3.5 Bar). Są raczej wzmocnione, bo po weekendowej jeździe w ciężkim terenie obyło się bez kapcia. Dobrze trzymają się nawierzchni i dzięki temu na piaszczystych zjazdach obyło się bez wywrotki, choć czasem koło tylne zarzucało w głębokim piachu. Dętki mają wentyle samochodowe (schrader). Przednie koło ma szybkozamykacz, tyle posiada standardowe nakrętki, do których trzeba mieć klucz 18-kę (w zestawie brak takiego klucza, dali 17-kę).


Obręcze SR Rainbow DX3000


bieżnik na błoto, umiarkowany i ciężki teren



Korba, łańcuch i pedały

. Jeśli chodzi o mechanizm korbowy, to oznaczenie jakie znalazłem na ramionach korby to Prowheel Cold Forged A00C 170 (doczytałem że jest to model Prowheel PRO-E40PP), nie wiem jaki tam jest rodzaj suportu. Łańcuch to model KMC Z Narrow, niska półka, oznaczenie prawdopodobnie KMC-Z51RB (Z7RB). Pedały Wellgo mają już oznaczenie LU-C25 i spisały się dobrze. Skręcane są standardowo kluczem 15-ką, nie ma problemu z ich szybkim montażem i demontażem (ściągałem jeden pedał przy transporcie roweru w środku auta).


Korba Prowheel


Łańcuch KMC



Hamulce i klamki

. Mamy tutaj tarczowy system mechaniczny (linki, nie hydraulika). Zaciski i tarcze na obydwu kołach są marki Tektro Arries, model MD-M300. Tarcza srebrna 160mm + zacisk czarny. Po złożeniu roweru obie tarcze obcierały o klocki. Można to łatwo regulować imbusem, lecz dostęp do tylnej regulacji zacisku jest blokowany przez silnik, więc trzeba tylne koło odkręcić. Po takiej regulacji obręcz już nie będzie obcierać o klocki, lecz po naciśnięciu klamki hamulca, będą później się zaciskać. Jeśli chcemy to poprawić, trzeba już regulować samą linkę hamulca. Jeśli chodzi i klamki hamulca, to jest to model Zoom, z dodatkową gumową okładziną na klamkach. Sprawdziły się poprawnie. Przy lewej klamce mamy zintegrowany mini dzwonek, dość głośny, też spełnia swoją role i jest wygodny w użyciu.


Tutaj widać blokowanie dostępu do regulacji zacisku przez silnik


Tutaj mamy mini dzwonek przy klamce



Przerzutka, kaseta i manetka

. Jeśli chodzi i przerzutkę, jest to niska półka Shimano Tourney RD-TY300 z obsługą manetki w standardzie SiS Index (7 biegów). Mimo, że to lowend, to w trasie sprawdził się względnie poprawnie, manewrowanie biegami było precyzyjne, a przerzutka była wyregulowana od wyjęcia z pudełka. Pytanie jak długo podziała. Dodatkowo przerzutka jest chroniona metalowym stelażem, można go zdemontować w razie potrzeby i chęci nieco odchudzenia tego e-bike'a. Nie ma tutaj kasety, lecz zastosowano tani wolnobieg Shimano Tourney MF-TZ500-7 (7-mio rzędowy), dedykowany do obsługi napędów 7-mio rzędowych. Składa się z 7 zębatek o następującej ilości zębów: 14-16-18-20-22-24-28. Z uwagi że mamy tutaj komponenty przeznaczone do 7 przełożeń, z ewentualną wymianą na coś z wyższej półki nie będzie łatwo (brak kompatybilności bębenka, korby).


Manetka Shimano SiS 7-speed



Chwyty i siodełko.

Zastosowano tutaj proste chwyty gumowe o dość cienkiej warstwie, przez co są one do dłuższych wycieczek mało wygodne. Dobrze że nie są wciskane, lecz są skręcane dwoma obejmami, dzięki czemu ich demontaż jest prosty (wystarczy poluzować imbusem śruby i schodzą szybko). Wymieniłem je do testów na chwyty ergonomiczne Ergon GP3. Jeśli chodzi o siodełko, to też jest to jakiś noname, średnio miękkie i dość szerokie. Raczej siodełko jest brzydkie, a materiał z jakiego zostało wykonanie nie wygląda zbyt dobrze. Więc je też wymieniłem do dłuższej jazdy na coś bardziej spersonalizowanego (Specialized Phenom Comp 143mm). Sztyca jest aluminiowa (6061) o średnicy zewnętrznej rurki 30.4mm. Update(3) Po przejechaniu ponad 500km przeprosiłem się z oryginalnym siodełkiem. Ponieważ na tym rowerze mamy pozycje bardziej wyprostowaną, większość nacisku będzie na nasze pośladki. Siodełko spec-a jest wąskie o dość twarde, więc na nim dłuższe podróże ponad 50 km zaczynały doskwierać nawet ze spodenkami z wkładką. Także oryginalnego siodełko nie musimy spisywać na straty, nadaje się.



Wyposażenie

. W zestawie z rowerem producent dokłada nóżkę, posiadającą specjalne do niej mocowanie w ramie, a także:
- tylną lampkę (świeci się jednostajnie tylko) na dwa małe paluszki AAA, model Compact od firmy Spanninga
- trzy klucze płaskie (m.in. do pedałów od tylnego koła) - śrubokręt płaski/krzyżakowy
- cztery imbusy
- zasilacz
- pokrowiec materiałowy, np. na narzędzia
- pedały Wellgo LU-C25
- kokpit LED i specjalną instrukcję do jego montażu - główną instrukcję, kilka języków, brak polskiego

Zabrakło mi m.in. uchwytu na bidon. Z początku myślałem też, że brakuje możliwości doładowania z akumulatora w rowerze np. smartfona, jednak doczytałem na innej stronie handlowej, że jest zintegrowany port USB-C w kokpicie LED. Duży plus dla producenta, choć brakuje tej informacji w instrukcji a można tego nie zauważyć. Przednia lampa to Brio też od firmy Spanninga, posiada jednostajne białe światło LED, na tyle mocne (15 Lux / 80 lumenów) abyśmy nocą nie wjechali w dziurę, zasilane z akumulatora specjalny, kabelkiem. Posiada także odblask i jest od razu zamontowane na ramie. Przydało by się też może jakieś sprytne zabezpieczenie na koło, blokada antykradzieżowa.


Wyposażenie, które przychodzi razem z Eskute


Port USB-C, który odkryłem po tygodniu użytkowania, w instrukcji o tym nie wspomniano

Na koniec jeszcze foto sesja e-bike Eskute Netuno MYT 27.5 w całej okazałości, z oryginalnym osprzętem (tylko bez zamontowanej nóżki i tylnego światła).


Eskute Netuno MYT 27.5


Eskute Netuno MYT 27.5


Eskute Netuno MYT 27.5





Pojezierze brodnickie, wideorecenzja, e-bike w akcji, MPK

Szerzej sam rower został omówiony i zaprezentowany, pora w końcu na testy w środowisku odpowiednim dla takiego roweru. A więc rower został przetestowany jeżdżąc 3 dni (łącznie około 150km) na pojezierzu brodnickim (Brodnicki Park Krajobrazowy), który cechuje całkiem pagórkowaty teren jak na część województwa kujawsko-pomorskiego. Z uwagi na grubą ramę i ciężar, nie decydowałem się na przewóz roweru na bagażniku dachowym, tylko został on wrzucony do środka zwykłego hatchbacka, po zdjęciu koła i złożeniu siedzeń mieści się swobodnie.


Eskute w aucie


Przygotowanie do jazdy


W drogę!

Zapraszam do wideo recenzji, wyszła dość długa, więc z góry przepraszam za przynudzanie i pewne omyłki, ale kręcone było bez zbędnych powtórek bezpośrednio na trasie przejazdu.

W teście długodystansowym rower pokonał trasę 63km (wspomaganie było zawsze włączone, pracowało na maksymalnym trybie [5], podczas trasy było mnóstwo przystanków, postojów), po czym akumulator się rozładował. Zrobię jeszcze test wydajności akumulatora w płaskim terenie, bez wielu przystanków (będzie aktualizacja). Maksymalną prędkość na asfalcie bez wzniesień udało mi się uzyskać 38 km/h (wspomaganie było aktywne). Poniżej mapka przejazdu oraz statystki z trasy.


Tyle przejechał rower na jednym ładowaniu, mapa z LocusMap


Dane szczegółowe na temat powyższego tripu, pochodzą z LocusMap ze smartfona


Tutaj wykreś wysokości z LocusMap


A tu dane z innego tripa, 54km, też na pojezierzu brodnickim, ale dane pochodzą ze smartwacha, nieco inaczej zmierzył przewyższenia niż LocusMap

116km najpierw na płaskim asfalcie, a potem przez Mazowiecki Park Krajobrazowy



Update(2) Po trasie mocno pagórkowatej na pojezierzu Brodnickim i w trudnym terenie przyszła pora na coś bardziej płaskiego i z małą ilością przystanków (głównie na siku i jedna główna przerwa obiadowa). Sprawdzimy ile wytrzyma bateria w taki warunkach. Jechałem na lekko, max prędkość 25 km/h, wspomaganie cały czas włączone z trybie maksymalnym (5). Przejażdżka to warszawki tour od Bielan przy Wisłostradzie trasą rowerową aż po Gassy (dotąd głównie asfalt, trochę szutru). Tam przepłynięcie promem i dalej do Karczewa - po przejechanych 48 km znikł pierwszy kwadracik z baterii na wyświetlaczu (przypomnę że jest ich pięć). Następnie wjazd w Mazowiecki Park Krajobrazowy, tutaj nieco więcej wzniesień i nawierzchnia czasem piaszczysta. Więc kolejny kwadracik zgasł szybciej, po 68 km. Następnie kierunek na Józefów i dalej przy Wiśle aż do Nowodworów i kiełbaska w barze Jupiter. Następnie powrót w kierunku Bielan i po 100km zgasł trzeci kwadracik. Po upływie 116 km nadal się świeciły dwa ostatnie kwadraciki na wyświetlaczu i przerwałem trasę (starczyły później na około 15 km). Oto szczegóły z tego tripa:


Tym razem 116km bardziej w płaskim terenie, dane z LocusMap


Wykres wysokości, dane z LocusMap


Mapa poglądowa przejazdu 116km


Dane ze smartwatcha


W lesie było nieco kałuż i błota, sierpniowa sobota zaczęła się od burzy

Tak więc łączny dystans, po którym bateria się rozładowała do zera, na dość płaskiej trasie i z małą ilością zatrzymań przy temperaturze około 24 stopni i małym wietrze, wyniósł 130 km.



Wnioski na koniec

Testowanie roweru Eskute Netuno MYT 27.5 sprawiło mi niemałą frajdę. Jazda na takim sprzęcie w dość wymagającym terenie jakim było pojezierze brodnickie, gdzie mamy sporo przewyższeń, a zamiast asfaltu uświadczymy szutry, piach, żwir, kamienie a czasem zarośnięty szlak (nie obyło się bez przysłowiowego "chaszczingu") sprawia pozytywne odczucia. Wspomaganie pedałowania pozwala pokonać wspomniane trudności terenu z większą łatwością, ale jednocześnie nadal musimy używać własnej siły, zwłaszcza jeśli pokonujemy dłuższe dystanse. A taki rower pozwoli nam więcej przejechać, mniej się zmęczyć, czyli tym samym mamy więcej radości z jazdy i zwiedzania z poziomu roweru, o ile takie mamy założenie. Design Eskute Netuno przedstawia się dobrze, rama robi pozytywne wrażenie, silnik jest cichy i efektywnie wspomaga. Wydajność akumulatora jest bardzo względna, zależy od wielu czynników o których już pisałem (waga użytkownika, teren, ilość podjazdów i inne). Przy maksymalnym wspomaganiu, w wymagającym, eksploracyjnym terenie, z bardzo dużą ilością postojów rower przejechał 63 km. Z kolei w innym terenie, mniej wymagającym, najpierw na płaskim asfalcie, a potem przez Mazowiecki Park Krajobrazowy rower przejechał 116 km i jeszcze zostało sporo energii. Tak więc pamiętajmy, że zasięg zależy w głównej mierze od ilości wzniesień.

Rower jest w pełni legalny do jeżdżenia w Polsce, wspomaga maksymalnie do 25 km/h i żeby jechać trzeba pedałować, a nie używać manetki przyspieszania, bo jej nie ma. Update(1). Po tygodniu użytkowania odkryłem (nie było o tym słowa w instrukcji), że w kokpicie LED jest zintegrowany port USB-C, plus dla producenta. Dzięki temu, akumulator w rowerze można wykorzystać jak powerbank dla smartfona.

Jeśli chodzi o osprzęt, to na czymś trzeba było zaoszczędzić, gdyż gdybyśmy chcieli mieć wszystko z najwyższej półki, to koszt mógłby się zamknąć w kwocie 73000zł (tak, taka jest obecnie sugerowana cena elektryka-fulla, ze wspomaganiem od Specialized, top model). Najgorzej się sprawdził sprężynowy amortyzator, tutaj po prostu dobrym pomysłem będzie jego szybka wymiana po kupnie roweru, aby się nie stresować przy większych wybojach lub mocno nierównej nawierzchni. Niska półka przerzutki i manetki, jak i korby można powiedzieć dają rade, ale nie zachwycają. Hamulce mechaniczne tarczowe spełniają swoją rolę. Obręcze i opony na plus, spełniły swoją rolę w trudnym terenie. Wyświetlacz LCD jest czytelny, mamy też prostą aplikację (nazwa Eskute) do sterowania parametrami wspomagania, zmiany poziomu wyświetlacza LCD, włączanie lampki, monitorowania dystansu (mapa nie działa) i stanu akumulatora (to ostatnie nie bardzo jeszcze działa z poziomu aplikacji, zawsze pokazuje 100%). Tak więc apka na razie raczej nie będzie przydatna.

Jakie ewentualne niedogodności mogą się tam przytrafić jeżdżąc takim rowerem? Po pierwsze duża waga powoduje pewne utrudnienia. Podczas pokonywania przeszkód na trasie, jak zwalone drzewo, czy też jakaś przeprawa że trzeba rower przenieść wymaga więcej siły, aby takiego klocka podnieść. Po drugie jeśli złapiemy kapcia w przednim kole, raczej mały problem, mamy szybko zamykacz, zdjęcie koła jest równie proste co w zwykły, rowerze. Jeśli jednak złapiemy z tyłu, wówczas już szybko zamykacza nie ma, trzeba radzić sobie płaskim kluczem, uważać na kabelki od silnika. Ogólnie więc wymaga taka operacja nieco więcej zachodu. Na szczęście producent dodał solidne opony, więc szansa złapania kapcia przy rozsądnej jeździe nie jest duża. Po trzecie, trzeba uważać na duże ulewy. Producent zezwala na jazdę w deszczu, ale jednak trochę elektroniki tam jest i jeśli trafimy na solidną ulewę, lub będziemy używać myjki ciśnieniowej na elementach silnika czy akumulatora, może to się źle skończyć. Po czwarte po wyładowaniu akumulatora, przyjemność z samej jazdy mocno spadnie. Oczywiście nadal można jechać, ale będzie trzeba włożyć w to dużo więcej siły niż w przypadku roweru bez wspomagania, który będzie dwa razy lżejszy i z lepszym napędem (korba, przerzutka, kaseta, łańcuch).

Rower został udostępniony przez zaprzyjaźniony sklep geekbuying.pl. Realizacja wysyłki zajmuje do 3 dni roboczych, jest darmowa wysyłka kurierem na terenie Polski. Cena obecnie (sierpień 2022r) już została obniżona do 5499zł, ale jeszcze mamy dla chętnych dodatkowy kupon na 3% zniżkę. Jeśli ktoś będzie zainteresowany proszę dodać to zamówienia: 3% coupon code: GEEKBUYINGPL3. Gwarancja na rower wynosi w sklepie Geekbuying 12 msc.