Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Test Edifier C3X - mocy przybywaj!
    

 

Test Edifier C3X - mocy przybywaj!


 Autor: NimnuL | Data: 10/02/15

Test Edifier C3X - mocy przybywaj!Pogoń za mocnym, poprawnie brzmiącym zestawem głośników, a przy tym rozmiarem niedużych, wydaje się nie mieć końca. Wielu producentów próbowało, wielu poległo w przedbiegach. Zachowanie rozsądku w równowadze tonalnej i ustrzeżenie się przed muzyczną tandetą w przypadku głośników 2.1 jest trudniejsze niż pozory podpowiadają. Na łamach naszego serwisu zaprezentowałem Wam, drodzy czytelnicy, Edifier C2X. Rezultat był wówczas więcej niż zadowalający. Edifier nie osiadł jednak na laurach i postanowił wprowadzić na scenę następcę - mocniejszy, ulepszony zestaw 2.1, który to otrzymał imię C3X. I tym właśnie modelem zajmę się w niniejszej recenzji. Zapraszam.
     

Cyfry, liczby, pomiary

Strona producenta www.edifier-international.com

Strona dystrybutora : www.impuls-pc.pl
C3X przybrał nie tylko na wadze, ale i rozmiarze. Kilka centymetrów więcej w pasie pozwala na pomieszczenie dodatkowych 12W mocy muzycznej. Całość – podobnie jak u poprzednika, zamknięto w skrzyniach z płyt wiórowych. Na uwagę zasługuje czytnik kart SD oraz port USB pozwalający na odtwarzanie muzyki bezpośrednio z nośników. Zanim opowiem o kwestii fonicznej, wyczepię temat obrazów.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Fabryczne wyposażenie obejmuje to, co istotne: dwa przewody sygnałowe (RCA-Jack oraz interconnect) o długości 165cm oraz trzy komplety przewodów głośnikowych długich na 2,5m. Okablowanie jest dość toporne i sprawia wrażenie taniego, ale zadowalająco spełnia swoje zadanie. Dzieło wieńczy rozbudowany pilot bezprzewodowy umożliwiający na sterowanie wszystkimi funkcjami systemu. Podobnie jak w niższym modelu, i tutaj producent zdecydował się na zewnętrzny wzmacniacz będący jednocześnie centrum kontroli. Obudowa jest niemal niezmieniona wizualnie w stosunku do C2X. W centralnej części znajduje się miękko działające pokrętło wraz z otaczającymi go gumowymi przyciskami. W górnej części frontu zainstalowano niewielki, segmentowy wyświetlacz, świecący kolorem czerwonym. Wyjście słuchawkowe oraz wejście liniowe (oba mini Jack) wyprowadzono z prawej strony – identycznie jak u poprzednika, czyli popełniono ten sam bład. Szkoda, bo jest to rozwiązanie mało praktyczne. Po pierwsze, dostęp do bocznego panelu jest zdecydowanie mniej wygodny w porównaniu do frontu. Za takim umiejscowieniem gniazd idzie także spore zagrożenie - jeśli przez nieuwagę szarpniemy przewodem słuchawkowym to ściągniemy sprzęt z biurka i/lub port zakończy swój żywot. Przednie wyprowadzenie zwyczajnie by się rozłączyło bez dodatkowych szkód. Ten element jest według mnie do poprawki w przyszłości. Do niczego więcej się tutaj nie przyczepię. Na tylnym panelu zainstalowano szereg gniazd sygnałowych oraz zaciski do połączeń głośników.

Dwudrożne głośniki satelitarne umożliwiają zaczepienie ich na ścianie lub postawienie na gumowych nóżkach. Na takich samych, miękkich i gumowych stopkach stoi również głośnik basowy oraz wspomniany już wzmacniacz. Maskownica głośników zdaje się być niezdejmowalna, przynajmniej nie przy pomocy konwencjonalnej ilości siły. Wyprofilowano ją za to w przyjemny dla oka sposób, co wraz ze stonowanym wzornictwem samych obudów stanowi uniwersalne wyposażenie wystroju wnętrza. Skrzynia subwoofera ma formę zbliżoną do sześcianu z zaoblonymi narożnikami. Front zdominowany jest przez głośnik chroniony metalową maskownicą. Z prawej strony wyprowadzono pokaźny otwór bass reflex - tuba ma średnicę 48mm i długość 22cm. Boczny BR to spora zmiana konstrukcyjna w stosunku do C2X, w którym to otwór znajduje się po przeciwległej stronie głośnika. Dzięki temu C3X można ustawić ozdobnym frontem w stronę pokoju, dosuwając jednocześnie głośnik do ściany. Wnętrze głośnika wygłuszono sporą ilością waty syntetycznej. Obudowy głośników pokryto czarną okleiną drewnopodobną. Precyzja spasowania elementów oraz dbałości o szczegóły jest typowa dla Edifiera – innymi słowy mucha nie siada. Na tym kończę wywód o szacie graficznej. Czas przejść do konkretów.



Odsłuchy

Tradycyjnie już za sprzęt wejściowy posłużył FiiO E07K Andes (DAC USB), a także iPod Nano 4g oraz karta dźwiękowa wbudowana w notebooka (IDT audio).

Sprzęt rozstawiony był w trzech konfiguracjach w pokoju 20m2 symulując typowe ustawienia dla zestawu 2.1.


Podłączenie C3X odbywa się bez niespodzianek. Zaciski pracują z właściwym oporem, gniazda są porządnie osadzone, pokrętło i przyciski pracują we właściwy sposób. Po uruchomieniu zestawu, na wyświetlaczu pojawi się liczba 40 oznaczająca poziom głośności (maksimum to 60). Przy użyciu panelu sterowania lub za pomocą pilota możemy kontrolować barwę dźwięku – tony niskie i wysokie w zakresie -9 do +9. Pilot jest z pozoru prosty, ale wygodny w użytkowaniu, działa sprawnie i umożliwia na sterowanie wszystkimi funkcjami systemu.

Odczyt danych z kart SD oraz USB jest szybki i bezproblemowy. Jedyne zastrzeżenia mam do spartańskiego wyświetlacza, niczym zapożyczonego wprost od magnetowidów rocznik ’80. Producent oferując bezpośrednią obsługę plików, powinien wyposażyć urządzenie w wyświetlacz bardziej na czasie, jeśli nie OLED to chociaż LCD. W obecnej sytuacji po plikach i katalogach przyjdzie nam poruszać się po omacku. Panel wzmacniacza pozwala jedynie na nawigację po utworach pojedynczo lub folderami. Z poziomu pilota można dodatkowo wprowadzić numer porządkowy utworu, ale to nie wystarczy do pełni szczęścia. Element zdecydowanie do poprawki.

Dźwięk jaki dochodzi do uszu nie powinien rozczarować, choć do ahów i ochów jest jeszcze kawałek. Nieduży jednak. W stosunku do C2X dźwięk odczuwalnie przybrał na masie. Bas schodzi zauważalnie niżej, łagodniej i sprężyściej. Składa się to na pozornie mniej rozrywkowe granie, ale zdecydowanie dojrzalsze i ciekawsze technicznie. Jak na zestaw 2.1 z pokaźnym przecież głośnikiem basowym, dźwięk okazał się zwyczajnie nienachalny, zrównoważony wręcz i odznaczający się niemałą dawką emocji słanych w eter. Warto mieć na uwadze, że najlepiej te głośniki brzmią, gdy korektor dźwięku ustawiony jest w bliskie okolice pozycji środkowej. Wybiegnięcie poza +4 w przypadku tonów niskich sprawia, że subwoofer przestaje oszczędzać słuchacza, wypluwając z siebie mniej przyjemne w odbiorze dudnienie. I o ile podczas cichego grania takie ocieplenie przekazu może przypaść do gustu, to już podkręcenie głośności na takim ustawieniu wyraźnie odbiera radość z odsłuchu.

Moc zestawu jest przy tym odczuwalna nie tylko uchem, ale i całym ciałem. Bas wybrzmiewa nie tylko w płucach i na podłodze. Nie samym dołem pasma człowiek jednak żyje, a C3X mają do zaoferowania znacznie więcej, niż samo tylko łupnięcie. Góra nie kłuje w ucho, choć tony wysokie są tu wyraźnie zaznaczone, tworząc przyjemny w odbiorze kontur w muzyce. Góra pasma płynnie współgra z pozostałą charakterystyką. Środek jest jednak ciut cofnięty, co w efekcie podciąga trochę charakterystykę rozrywkową, ale daje jednoczesne nieznaczne przydymienie w wokalach. Osobiście wolę jaśniejsze, bardziej klarowne granie. Z drugiej natomiast strony należy pamiętać, że C3X to zestaw o uniwersalnym rozwiązaniu, wymaga więc dostrojenia pod własne potrzeby. Głośniki grają przyzwoitą jak na taki zestaw przestrzenią ulokowaną dość szeroko, choć niezbyt głęboko za głośnikami. Precyzji i czystości reprodukcji nie można niczego złego zarzucić. Wzmacniacz zbudowano na dobrych jakościowo komponentach - nie doszukałem się szumów własnych elektroniki. Całość składa się na przyjemny w odbiorze, bardzo dynamiczny dźwięk. Trudno jest mi jednoznacznie wskazać słabe punkty tego zestawu, jak również pole na którym radzą sobie lepiej, bądź gorzej. C3X są szalenie uniwersalne i sprawdzają się przynajmniej dobrze zarówno w muzyce, grach jak i seansach filmowych. Nie przypominam sobie, bym dotąd spotkał zestaw 2.1 tak bardzo wielozadaniowy.



Wnioski

Edifier przyzwyczaił nas do solidnych produktów za rozsądne pieniądze. I o ile w kwestii rezultatu dźwiękowego uzyskanego przez C3X nie mogę mieć żadnych zarzutów, to już proponowana przez producenta cena końcowa wydaje mi się zbyt wygórowana. To sprzęt poprawiony w stosunku do C2X, ale nie na tyle, by uzasadnić niemal dwukrotność ceny. Sześćset złotych otwiera przecież spory wachlarz bardzo interesujących zestawów nagłośnienia – choćby model R2600 tego samego producenta. Przyznać jednak muszę, że C3X to ciekawa propozycja zestawu 2.1 oferująca dźwięk nie tylko bardzo dynamiczny, ale też brzmiący w uszach precyzyjnie i z nutą naturalności, co w przypadku tego typu zestawach nie jest sprawą oczywistą. To uniwersalny system, który powinien skutecznie zaspokoić apetyt zarówno osób szukających mocnych wrażeń podczas grania, jak i tych zorientowanych na muzykę.



  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

Sinus Sp. z o.o. (oficjalna i wyłączna dystrybucja firmy Edifier na Polskę)      Sinus Sp. z o.o. (oficjalna i wyłączna dystrybucja firmy Edifier na Polskę)