Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Zabójcza precyzja: Test Mionix Avior 7000 i Naos 7000
    

 

Zabójcza precyzja: Test Mionix Avior 7000 i Naos 7000


 Autor: NimnuL | Data: 14/02/14
     

Myszy praktycznie


- oprogramowanie

Do prawidłowego działania, żaden z Mionixów nie wymaga instalacji dodatkowego programu. Myszki domyślnie zabłysną kolorem niebieskim, przyciski pod kciukiem mają przypisane funkcje wstecz/dalej, rolka jest też klawiszem środkowym, a przyciski nad nią zmieniają rozdzielczość sensora (400, 3000 oraz 7000dpi). Aby jednak w pełni cieszyć się możliwościami tych myszek, konieczne jest wejście na stronę support.mionix.net oraz pobranie 20MB paczki. Oprogramowanie nie obciąża komputera w widoczny sposób i jest wymagane tylko do zmiany ustawień, które to późnej zapamiętywane są już przez sprzęt, nie jest zatem konieczne działanie programu w tle. Oprogramowanie oferuje te same funkcje dla obu modeli, różnice są czysto kosmetyczne. Dostępnych jest kilka języków, i nikogo raczej nie zdziwi, że na liście nie ma polskiego.

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

Pogrupowane w czterech zakładkach ustawienia, można zapisać w pięciu osobnych profilach. Pierwsza karta udostępnia podstawowe opcje: funkcje poszczególnych przycisków, częstotliwość próbkowania, przyspieszenie kursora, szybkość przewijania rolką oraz podwójnego kliku.

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

Każdemu z przycisków można nadać jedną z kilku, z góry zdefiniowanych funkcji lub przypisać dowolny klawisz z klawiatury.

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

Kolejna karta steruje parametrami sensora, począwszy od trzech, niezależnych dla każdej z osi, pozycji czułości, przez szybkość wskaźnika, a na funkcjach LOD, Angle snapping oraz Angle tunning – o których wspomniałem już we wstępie, skończywszy.

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000

Fajną funkcją okazuje się wbudowane narzędzie analizujące jakość nawierzchni pod myszką (surface quality analyzer tool - S.Q.A.T), które to po 10 sekundach daje werdykt, czy podkładka, po której przesuwa się gryzoń, jest odpowiednio dokładnie odczytywana przez sensor.

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

Następna zakładka, to centrum dowodzenia podświetleniem oraz jego kolorami. Myślę, że każdy ma szansę znaleźć odpowiednie dla niego ustawienie.

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

Wbudowana w Mionixy pamięć, umożliwia przechowywanie zarejestrowanych makro. Samo oprogramowanie zdaje się nie narzucać ograniczenia, co do ilości nagrań, w pamięci myszki zmieści się natomiast tyle akcji ile przycisków. Myślę, że to więcej niż potrzeba. Dla testów zapisałem 12 akcji, po czym skończyły mi się pomysły.

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

Ostatnia zakładka dotyczy ogólnie pojętego wsparcia technicznego, z listą najczęściej zadawanych pytań włącznie. Oprogramowanie jest bardzo intuicyjne i łatwe w obsłudze, jest też dopracowane - podczas kilkunastu intensywnych dni pracy nie sprawiło najmniejszego nawet problemu czy nieprzyjemnej niespodzianki zarówno pod leciwym Windows XP jak i pod nową „Siódemką”.

- sprzęt

Oprogramowanie Mionix Avior 7000 i Naos 7000

Avior 7000 został zaprojektowany tak, by dał się kontrolować na dwa sposoby: palcami (fingertip grip) lub poprzez claw grip (szponiaste ułożenie dłoni). Obie te techniki, sprzyjają bardzo szybkim reakcjom w dynamicznych grach, sprawdzą się zatem idealnie np. w FPS. Naos 7000 to natomiast typowy przykład gryzonia, na którym należy położyć całą łapę (palm grip). Taki chwyt jest bardzo komfortowy, ale obniża czas reakcji – sprawdza się, zatem w tytułach niewymagających błyskawicznego działania oraz we wszelkich pracach biurowych. Całą obudowę pokryto 4 warstwami miękkiej gumy - jest niezwykle przyjemna w dotyku, gładka i nie lepi się dłoni, nie powoduje też zawilgocenia skóry, jest przy tym łatwa w czyszczeniu. Trudno mi powiedzieć jak trwałe jest to rozwiązanie – kilkanaście dni użytkowania, nie pozostawiło na myszkach ani śladu.

Oba prezentowane tutaj modele wyposażono w mikroprzełączniki firmy Omron z deklarowaną żywotnością 20 milionów kliknięć każdy. Klawisze działają delikatnie, z bardzo krótkim i szybkim skokiem, oraz przyjemnym dla ucha, mechanicznym kliknięciem. Rolka funkcjonuje ze sporym, świetnie wyczuwalnym oporem, a jej skok jest miękki i niemal bezgłośny. Myszkę świetnie czuć pod palcami, a wszystkie jej elementy dają właściwą odpowiedź, co skutkuje bardzo dobrym czuciem sprzętu w dłoni (lub ‘feel’ jeśli ktoś woli).

Oba modele są myszkami bardzo lekkimi, a zastosowane ślizgacze gwarantują gładkie ślizganie po podłożu – opór jest tak mały, że Minioxy można przesunąć dmuchnięciem. Zdaję sobie sprawę, że w przyrodzie występują gatunki użytkowników, lubiące cięższe gryzonie, lub takie, których wagę można regulować - ja jednak do tej grupy nie należę.

Wszystko wskazuje na to, że liczby serwowane przez producenta, nie są tylko pustymi przechwałkami, a najzwyklejszym w świecie faktem:

Mouserate Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

I najlepsze - pomiar częstotliwości w czterech próbach dla 1000Hz:

Mouserate Mionix Avior 7000 i Naos 7000
(kliknij, aby powiększyć)

Zarówno Avior jak i Naos oferują próbkowanie z aptekarską wręcz dokładnością.

Paint Mionix Avior 7000 i Naos 7000

Mionix Avior 7000 oraz Naos 7000 nie wykazują zauważalnej predykcji, brak też nieprzyjemnego skakania kursora (jitter) lub interpolacji. Myszy oferują szatańską wręcz precyzję pracy, a za dotknięciem jednego z przycisków, możemy przełączyć się na dużą szybkość reakcji – idealnie sprawdza się to w grach, podczas gdy wstrzymując oddech - z dokładnością do pojedynczych pikseli - chcemy nakierować celownik na wroga, by sekundę później móc frywolnie wymachiwać Coltem w różnych kierunkach.

Producent nie podaje wartości akceptowalnego przyspieszenia dla tych myszek, za to obiecuje, że gryzonie pozbawione są sprzętowej akceleracji dodatniej (pozytywnej) lub ujemnej (wstecznej) - praktyka zdaje się to potwierdzać. Tylko bardzo gwałtowne szarpnięcia myszą, są w stanie wyprowadzić ją z równowagi i spowodować, że część z odczytów zagubi się. Ruchy mieszczące się w granicach rozsądku nie wpływają negatywnie na odczyt – kursor wraca na swoją pozycję początkową z dokładnością niemal do pixela. Rzeczywista rozdzielczość myszki nie odbiega znacznie od ustawień w sterowniku, wyniki zaniżone są zaledwie o około 10%.

Podczas grania w kilka tytułów FPS nie zaobserwowałem żadnych problemów z kontrolą obrazu na ekranie – jitter nie wystąpił, akceleracja nie dała się odczuć nawet na moment, a myszka ani na chwilę nie traciła podkładki z oczu. Innymi słowy - celownik zawsze podążał tam gdzie chciałem, a wąskim gardłem była nie myszka, a precyzja ruchów mojej dłoni.

Wspomniany we wstępie Lift Of Distance, pozwala na znaczną regulację akceptowalnego przez sensor dystansu od podłoża. Przy minimalnym ustawieniu myszka musi szurać brzuchem po ziemi, a uniesienie jej nawet na grubość 1CD spowoduje całkowitą utratę łączności optyki z podkładką. Przesunięcie suwaka maksymalnie w prawo, pozwalało natomiast na uniesienie Mionixa na wysokość 2CD.

Sam sensor jest umiarkowanie wybredny na dobór podłoża. Myszka działała poprawnie na czerwonym, połyskliwym obrusie z zatopionym deseniem (wskazania 50% przez S.Q.A.T.) jak również na taniej i mocno sfatygowanej, materiałowej podkładce w kolorze czarnym (70% według testu S.Q.A.T.). Wbudowana w Mionixy optyka nie lubi się za to z białą kartką papieru, jasnym blatem stołu lub z gładkimi powierzchniami o kontrastowych przejściach tonalnych. Pod tym względem Microsoftowy BlueTrack jest nie do pobicia. A zatem, jednokolorowy, matowy materiał jest podłożem optymalnym dla Aviora i Naosa, i nie trzeba przy tym wydawać dużych pieniędzy na podkładkę – tania, czarna A4-Tech XGame X7-500MP dawała w S.Q.A.T. odczyt na poziomie 90%. To więcej niż wystarczające, kiedy to przy wyniku 70% nie byłem w stanie zauważyć momentu, w którym optyka się zgubiła.

Wspomniane już efekty świetlne to nie tylko odpustowy bajer, ale także dość przydatna rzecz, gdy w pomieszczeniu jest ciemno – łatwo wówczas zlokalizować gryzonia i szybko położyć na nim łapę. LEDy są przy tym niezbyt jasne, a więc nie przeszkadzają i nie rażą, a przy tym nie trącają tandetą. Według mnie to miły i efektowny dodatek.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Zabójcza precyzja: Test Mionix Avior 7000 i Naos 7000
 
 » Myszy technicznie
 » Myszy optycznie
 » Myszy praktycznie
 » Wnioski
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »