Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Syndrom Ostatniego Questa: recenzja Wasteland 2
    

 

Syndrom Ostatniego Questa: recenzja Wasteland 2


 Autor: Przemysław Rel | Data: 08/10/14
     

Grafika, udźwiękowienie, wydajność

Wasteland 2 nie prezentuje się najlepiej, co widać na załączonych obrazkach. Grafika może nie jest brzydka (kwestia gustu), jednak daleko jej do wyglądu współczesnych produkcji – musimy, oczywiście, mieć na uwadze to, że za grę odpowiedzialne jest małe studio indie. Na szczęście to, co widzimy na ekranie ma swój specyficzny charakter i prezentuje się w porządku jako całość – żaden z elementów graficznych nie sprawia wrażenia nie pasowania do reszty stylistyki.


(kliknij, aby powiększyć)

Niestety, zastosowanie silnika graficznego Unity, choć rewelacyjne z punktu widzenia developerów, wiąże się z nieproporcjonalnie wysokimi wymaganiami sprzętowymi. Redukując detale można zagrać na słabszym sprzęcie, ale wiąże się to ze znacznym spadkiem jakości już nie najpiękniejszej grafiki. Na użytym do recenzji komputerze wyposażonym w procesor i5 2500K @ 4,2GHz i kartę GeForce GTX660... nie ma mowy o uzyskaniu płynnych 60 klatek na sekundę przy najwyższym poziomie detali. Licznik fps często spada w okolice 50, a czasem mniej. Użycie GPU pokazywane przez oprogramowanie MSI Afterburner przez większość czasu znajduje się na poziomie 99%. Znaczną poprawę wydajności da się uzyskać wyłączając SSAO – delikatnie obniży to jakość cieni wokół obiektów, ale użycie GPU spadnie i można oddać się rozrywce bez widocznego szarpania podczas przesuwania kamery.

Jest jeden element, do którego nie możemy się przyczepić: udźwiękowienie i muzyka. Już od pierwszych chwil, kiedy tylko ujrzymy główne menu świetny klimat dosłownie wylewa się z głośników. Nie wszystkie odgłosy trzymają podobny, wysoki poziom, ale wystarczy posłuchać samych transmisji radiowych, aby mieć ciarki na plecach. Jeśli dodamy do tego fantastyczną muzykę Marka Morgana, który komponował ścieżkę dźwiękową m.in. do pierwszych dwóch Falloutów i Planescape: Torment, otrzymujemy coś, co długo zapadnie w pamięci. Osoby, które preferują granie z wyłączoną muzyką... niech tego nie robią, gdyż w tej grze jest ona nieodłącznym elementem budującym nastrój.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Syndrom Ostatniego Questa: recenzja Wasteland 2
 
 » Wstęp
 » Wrażenia z rozgrywki
 » Grafika, udźwiękowienie, wydajność
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »