Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Test obudów Fractal Design Arc Midi R2 i Antec Eleven Hundred
    

 

Test obudów Fractal Design Arc Midi R2 i Antec Eleven Hundred


 Autor: DYD | Data: 02/08/13

Test obudów Fractal Design Arc Midi R2 i Antec Eleven HundredKontynuujemy testy solidnych obudów w segmencie Midi. Tym razem padło na dwa modele, znanych już w naszym kraju producentów tego rodzaju sprzętu. Na początek Szwedzi i ich dzieło w postaci Arc Midi R2, w której postawiono na dość obłe kształty frontu, wciąż z nutką stonowanego designu jak przystało na firmę Fractal Design. Drugim modelem w testach jest produkt firmy z jeszcze większym stażem na rynku. Eleven Hundred od kalifornijskiego Anteca to model, któremu nie straszne nawet bardzo mocne konfiguracje sprzętowe. Zbadamy jak wspomniane obudowy sprawują się w codziennym działaniu, jako mały dodatek w artykule jest także opis zasilacza Antec HCP-750.
     

Fractal Design Arc Midi R2 wstęp i specyfikacja

Na początku roku szwedzka firma Fractal Design powiększyła swoją ofertę o obudowę komputerową o nazwie Arc Midi R2, należącą do segmentu obudów Midi o dużej objętości. Producent posiada też w ofercie dwie inne odmiany tego modelu różniące się głównie wielkością - pierwsza, mniejsza konstrukcja Arc Mini R2 oraz wysoka z segmentu "Tower" o nazwie Arc XL. Model Arc Midi R2 gabarytowo uplasował się pomiędzy tymi dwiema obudowami. Wyróżnia się pokaźną przestrzenią wewnątrz obudowy, przeszklonym oknem na jednym z paneli bocznych, trzema wentylatorami 140mm w standardzie oraz stonowanym designem będącym cechą charakterystyczną obudów pochodzących od inżynierów z Fractal Design. Producent starał się zadbać o wygląd Arc Midi R2 dodając oprócz zwykłej blachy, elementy imitujące szczotkowane aluminium, którym wykończony został przód obudowy oraz stalową siatkę umieszczoną na całej górnej i przedniej powierzchni obudowy. Na uwagę zasługuje też podana duża przestrzeń pomiędzy tacką płyty głównej a boczna ścianką, wynosząca 26 mm, dzięki czemu prowadzenie okablowania pod tacką płyty głównej powinno być bardziej komfortowe. Na początek zobaczmy jak prezentuje się od strony technicznej obudowa Fractal Design Arc Midi R2, jej opakowanie i wyposażenie.

Specyfikacja Fractal Design Arc Midi R2
  • Obudowa typu Midi-Tower przeznaczona dla płyt Standard ATX, microATX, Mini-ITX
  • Wersje kolorystyczne: Czarna z bocznym panelem wyposażonym w okno
  • Dwie zatoki dla urządzeń 5,25" (brak konwertera i zaślepki dla 3,5")
  • Montaż do 8 dysków HDD 3.5" na tackach, kompatybilne wszystkimi typami z SSD/HDD 2.5"
  • Dodatkowe dwa sloty dla dysków SSD pod tacką montażową płyty głównej
  • 7 + 1 slotów rozszerzeń dla zewnętrznych kart
  • Chłodzenie standardowe: Góra 1x 140mm Silent Series R2
  • Chłodzenie standardowe: Przód 1x 140mm Silent Series R2
  • Chłodzenie standardowe: Tył 1x 140mm Silent Series R2
  • Chłodzenie opcjonalne: Przód 1x 120/140mm, Góra 2x 120/140mm, Spód 1x 120/140mm
  • Na górze panel: 2x USB3.0 oraz 2x Audio
  • Zasilacza brak w zestawie, montowany jest od spodu, posiada wyjmowalny filtr przeciwkurzowy
  • Wsparcie dla kart graficznych maksymalnie 290 mm, po wyjęciu koszyka HDD długość wzrasta do 430 mm
  • Obsługa chłodzenia dla CPU do wysokości 180 mm
  • Trójstopniowy regulator obrotów dla trzech wentylatorów [bez możliwości wyłączenia wentylatorów]
  • Waga obudowy 10.7 kg
  • Wymiary obudowy (wysokość, szerokość, głębokość): 460 x 230 x 515 mm
  • Cena (lipiec/sierpień 2013): 375 zł


Pudło z obudową Fractal Design Arc Midi R2 (kliknij, aby powiększyć)


Wyposażenie: instrukcja obsługi także w języku polskim, śruby montażowe pogrupowane w odzielne torebki i kilka opasek zaciskowych dla okablowania (kliknij, aby powiększyć)





Konstrukcja Arc Midi R2

Na pierwszy rzut oka po wyjęciu obudowy z opakowania widać, że jej gabaryty różnią się od ostatnio recenzowanych na naszych łamach obudów Nanoxia Deep Silence 1 (i 2) czy Cooltek Antiphon. Obudowa Arc Midi R2 nie jest zbyt wysoka, jest jednak za to dość szeroka, co przełoży się na niewielką ilość zatok 5.25 cala, otrzymując jednak dodatkową przestrzeń wewnątrz. Design Arc Midi R2 jest minimalistyczny i stonowany, czyli tutaj jak najbardziej nawiązuje do wspominanych wcześniej modeli obudów. Przód obudowy składa się z dwóch miejsc na urządzenia typu 5.25 cala (napędy, zewnętrzne panele czy kontrolery) oraz perforowanej blachy przykrywającej przednie chłodzenie. Wokół wspomnianych elementów zastosowano plastik dobrze imitujący szczotkowane aluminium, co wraz z obłymi kształtami po bokach sprawia dobre wrażenie wizualne. Na froncie znalazło się także połyskujące logo producenta.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Blaszaną maskownicę frontu, po wciśnięciu w jej górnej części, można w szybki i łatwy sposób zdemontować. Po jej zdjęciu mamy dostęp do przedniego chłodzenia, zaś sama pokrywa pełni rolę filtra przeciwkurzowego, który w postaci gąbki został umieszczony na stałe po wewnętrznej stronie blaszanej pokrywy. Cały przedni panel jest również demontowalny, wystarczy chwycić go od spodu i odpowiednio pociągnąć, wówczas wyskoczy on z otworów i w całości odejdzie od obudowy. Po zdjęciu przedniego panela otrzymujemy dostęp do chłodzenia, które w standardzie jest zamontowane z opcjonalnym jednym wolnym miejscem na wentylator 120 lub 140mm. Oprócz dostępu do wentylatorów, po zdjęciu przedniego panela można usunąć zaślepki 5.25 cala, jeśli będziemy korzystać z tych zatok. Zdjęcie i powrotne założenie zarówno samego panela, jak i pokrywy trwa kilka sekund i zostało dobrze wykonane.


Szybki dostęp do przedniego filtra (kliknij, aby powiększyć)


Widok po zdjęciu przedniej perforowanej blachy z filtrem (kliknij, aby powiększyć)


Beznarzędziowo można także "pozbyć się" całego przedniego frontu (kliknij, aby powiększyć)

Po froncie, przechodzimy na wierzchnią część obudowy, która wyglądem nieco nawiązuje do przodu. Góra prawie w całości składa się z dziurkowanej blachy, jedynie początkowy fragment pozostawiono na plastikowy panel ze złączami I/O. Znajdziemy na nim patrząc od lewej strony mały przycisk Reset, gniazdo 3.5 mm mikrofonu i audio, włącznik Power z diodą LED, dwa portu USB3.0 oraz kontroler poziomu obrotów wentylatorów w zakresie 5V, 7V i 12V. Szkoda, że nie ma możliwości całkowitego wyłączenia chłodzenia. Wróćmy do panela z perforowaną blachą, który po odkręceniu dwóch śrub można w całości zdemontować. Panel od wewnętrznej strony posiada obicie gąbkowe, pełniące rolę filtra przeciwkurzowego, zaś licznie perforowana blacha zarówno w obudowie jak i w panelu powinna pomagać w korzystnym odprowadzaniu ciepła poza obudowę.


(kliknij, aby powiększyć)


Odkręcany górny panel obudowy (kliknij, aby powiększyć)


Panel wyprowadzeń I/O (kliknij, aby powiększyć)

Panele boczne standardowo są montowane na dwie śruby z każdej strony, które można odkręcić ręcznie. Ze ścian obudowy schodzą poprawnie, bez użycia nadmiernej siły. Znany ze stosowania mat bitumicznych Fractal Design, w przypadku obudowy Arc Midi R2 nie zastosował tutaj tego rozwiązania. Jest za to w lewym panelu okno akrylowe, dzięki czemu część naszego wnętrza będzie widoczna z zewnątrz. Okno zostało zamontowane na panelu poprzez zagięte fragmenty blachy, nie ma tutaj śrub. Jeśli zechcemy je wyjąć z panelu, trzeba poodginać 14 zaczepów. Okno zostało przez producenta zabezpieczone z dwóch stron ochronną folią. Przyjemny efekt wizualny uzyskano poprzez lekkie przyciemnienie tego elementu. Prawy panel nie posiada żadnych dodatków i niczym specjalnym się nie wyróżnia. Oba panele cechuje średnia sztywność, a grubość blachy tych elementów to około 1 mm. Obydwa panele posiadają wygodne uchwyty usprawniające ich ściąganie, zaś dobre spasowanie nie powoduje problemów przy ich powrotnym zakładaniu. Z tyłu obudowy jest miejsce na zasilacz montowany od spodu, 7 miejsc na karty rozszerzeń oraz jedno miejsce zagospodarowane na chłodzenie (140 mm). W porównaniu do innych modeli, nie ma tutaj otworów na wyprowadzenia na zewnątrz okablowania wodnego, jednak opcjonalnie można skorzystać z dodatkowego, poziomego śledzia, który jest ósmym slotem dla kart rozszerzeń. Wnętrze Arc Midi 2 jest na tyle pojemne, że powinno pomieścić większość zestawów do chłodzenia cieczą.


Okno z zabezpieczającą folią i po jej zdjęciu (kliknij, aby powiększyć)


Panel z przyciemnianym oknem (kliknij, aby powiększyć)


Prawy panel i tył obudowy (kliknij, aby powiększyć)

Pozostała ostatnia część obudowy, mianowicie spód. Są tam przede wszystkim wysokie na blisko 15 mm nóżki, przednie o większej średnicy 47 mm, oraz tylne mniejsze 25 mm. Przykręcane na śruby nogi obudowy elegancko wykończono w srebrnym kolorze (styl Hi-Fi), a dzięki użyciu gumowych obić nasza obudowa stoi stabilnie i nie ma obawy o jej nierówne położenie. Na spodzie tradycyjnie w dobrym obudowach znajduje się kolejny filtr przeciwkurzowy. Jest dość długi (328 mm) i wyciągany do tyłu, co jak już nie raz wspominaliśmy nie jest najlepszym rozwiązaniem - boczny dostęp jest wygodniejszy.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)





Wnętrze Arc Midi R2

Tradycyjnie aby dostać się do środka obudowy, zdejmujemy dwa boczne panele przytwierdzone po dwie śruby na każdą stronę. Jak już pisałem panele schodzą sprawnie i nie ma problemów z ich założeniem. Po zdjęciu paneli mamy wgląd w obszerne wnętrze Arc Midi R2. Wewnątrz w standardzie zamontowano trzy wentylatory 140 mm z białymi łopatkami. Ich biały kolor, wraz z białymi tackami na dyski i białymi zaślepkami kart rozszerzeń to znak charakterystyczny Fractal Design. Tacka na płytę główną posiada sporo otworów dla prowadzenia okablowania spodem. Patrząc na tackę montażową płyty głównej mamy jeden bardzo szeroki otwór u spodu, dwa trochę mniej szerokie otwory na bocznej krawędzi przy dyskach oraz dwa mniejsze otwory na górnej krawędzi. Otwory są pokryte gumą, które nie mają tendencji do wypadania. Odpowiednia zachowana odległość od wentylatora górnego do krawędzi płyty głównej, nie powinna powodować problemów z montażem i prowadzeniem kabli zasilających. Sprawdzimy to przy montażu naszych testowych komponentów.


Główny widok w środku obudowy (kliknij, aby powiększyć)


Góra i spód wnętrza (kliknij, aby powiększyć)


Lewa i prawa strona wnętrza (kliknij, aby powiększyć)

Zasilacz na spodzie osadzony zostanie na czterech miękkich podkładach, a dodatkowo styk z obudową został wykończony specjalną uszczelką. Dzięki temu ewentualne wibracje z zasilacza nie będą przenoszone na konstrukcję obudowy. Napędy 5.25 cala montujemy tradycyjnie przy pomocy śrub. Dyski 3.5 cala umieszczamy w tackach, które posiadają gumowe podkładki niwelujące drgania. Do tacek można również montować dyski SSD i 2.5 calowe dyski HDD. Górną wnękę (koszyk) dla dysków można obrócić o 90 stopni, aby zwiększyć przepływ powietrza od wentylatora przedniego lub w całości wyjąć, dzięki czemu powiększy się ilość miejsca na bardzo długie karty graficzne (z 290 do 430 mm). Z kolei dolny koszyk na dyski można również w całości wyjąć, lub przesunąć, aby zapewnić więcej miejsca z przodu obudowy.


Widok po zdjęciu prawego panela (kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Po zdjęciu panela prawego mamy dostęp do spodu tacki montażowej dla płyty głównej oraz okablowania obudowy. Są też widoczne kable pochodzące z kontrolera obrotów wentylatorów - mamy tu trzy gniazda FAN 3-pinowe oraz zasilanie typu molex. Dzięki sporej szerokości obudowy, zagospodarowano sporo miejsca na prowadzenie okablowania pod spodem tacki płyty głównej. Odległość między panelem bocznym a tacką wynosi 22 mm, przy 18 mm w obudowach Deep Silence 1 i Deep Silence 2 oraz 25 mm w modelu Antec P280. Wspomniana przestrzeń ma znaczenie, jeśli przeciągamy dużą ilość okablowania spodem, wówczas nie będzie problemu ze swobodnym domknięciem panelu bocznego oraz odpowiednim ułożeniem przewodów. W Arc Midi R2 można także na spodzie tacki płyty głównej zamontować dwa napędy SSD, korzystając z płaskich kabli SATA. Należy jednak to zrobić przed zamontowaniem płyty głównej.



Antec Eleven Hundred wstęp i specyfikacja

Model Eleven Hundred pochodzi z serii obudów "Gamer", głównie przeznaczonym dla graczy, choć ten model nie jest stricte "gamingowy". Eleven Hundred charakteryzuje się bardzo pojemnym wnętrzem, dla którego przyjęcie dużych płyt XL-ATX wraz z rozwiązaniami multiGPU w postaci 3-way NVIDIA SLI lub 4-way AMD CrossFireX nie powinno być problemem. Dziewięć slotów rozszerzeń pomieści rozbudowane konfiguracje sprzętowe, a o odpowiednie chłodzenie zadba 200 mm górny wentylator wraz ze 120 mm umieszczonym z tyłu, z możliwością rozbudowy o dodatkowe opcjonalne wentylatory (można dołożyć aż 7 sztuk 120mm). Obudowy z serii "Gamer" kalifornijskiego producenta cechowały się dość odważnym designem i obwitym podświetlaniem. W modelu Eleven Hundred starano się nie przesadzić w żadną stronę i mamy względnie spokojny design oraz niebieskie podświetlenie tylko dużego wentylatora (z możliwością całkowitego wyłączania podświetlenia). Producent nie zapomniał o odpowiednio dużej przestrzenie na prowadzanie okablowania pod tacką montażową płyty głównej, sporej ilości portów USB oraz rozwiązaniom zapobiegającym dostawanie się kurzu do wnętrza obudowy. O szczegółach w kolejnych rozdziałach, na razie pora przedstawić specyfikację Antec Eleven Hundred.

Specyfikacja Antec Eleven Hundred
  • Obudowa typu Midi-Tower przeznaczona dla płyt XL-ATX [345 mm x 262 mm], Standard ATX, microATX, Mini-ITX)
  • Wersje kolorystyczne: Czarna z bocznym panelem wyposażonym w okno
  • Trzy beznarzędziowe zatoki dla urządzeń 5,25" (brak konwertera i zaślepki dla 3,5")
  • Beznarzędziowy montaż do 6 dysków HDD 3.5" na szynach
  • Dwie zatoki wewnętrzne dla 2.5" dysków SSD
  • Dodatkowe dwa sloty dla dysków SSD pod tacką montażową płyty głównej
  • 9 slotów rozszerzeń dla zewnętrznych kart
  • Chłodzenie standardowe: Góra 1x 200mm blue LED z
  • Chłodzenie standardowe: Tył 1x 120mm
  • Chłodzenie opcjonalne: Przód 2x 120mm, Wnętrze 2x120mm, Panel boczny przy GPU 2x 120mm, Z tyłu chłodzenia CPU 1x120mm
  • Hub do podłączenia do czterech wentylatorów 3-pin, zasilany poprzez molex
  • Na górze panel: 2x USB3.0, 2x USB2.0 oraz 2x Audio
  • Zasilacza brak w zestawie, montowany jest od spodu, posiada wyjmowalny filtr przeciwkurzowy
  • Wsparcie dla kart graficznych maksymalnie 330 mm
  • Obsługa chłodzenia dla CPU do wysokości 170 mm
  • Waga obudowy 6.9 kg
  • Wymiary obudowy (wysokość, szerokość, głębokość): 527 x 237 x 546 mm
  • Cena (lipiec/sierpień 2013): 415 zł


Opakowanie z obudową Antec Eleven Hundred (kliknij, aby powiększyć)


Wyposażenie: krótka instrukcja obsługi, 6 kompletów szyn dla dysków 3.5 cala, śruby montażowe i kilka opasek zaciskowych dla okablowania (kliknij, aby powiększyć)





Konstrukcja Eleven Hundred

Design modelu Eleven Hundred nie jest już tak stonowany i spokojny jak we wcześniej opisywanym Arc Midi R2, jednak nie ma tutaj jakiejś przesadnej ekstrawagancji w wyglądzie. W pełni czarna obudowa wykonana została z matowej blachy w połączeniu z również matowym plastykiem na przodzie obudowy zawierającym wloty powietrza oraz perforowaną, lekko błyszczącą blachą przy zatokach 5.25 cala i miejscach dla frontowego chłodzenia. Spód frontu wieńczy dość spore srebrne logo producenta. Wygląd robi dobre wrażenie, jak przystało na amerykańskiego producenta, jest solidnie i elegancko. Gabarytowo obudowa jest spora, zarówno wysokość, szerokość jak i długość mają po kilka centymetrów więcej od modelu skandynawskich inżynierów. Dzięki temu udało się "wcisnąć" olbrzymi 200 mm wentylator na górę obudowy, udostępnić trzy zatoki 5.25 cala i aż dziewięć slotów dla kart rozszerzeń.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Spójrzmy teraz na naszą obudowę od przodu. Na górze umieszczono panel portów zewnętrznych, na którym znalazły się dwa gniazda audio, dwa USB2.0 oraz dwa USB3.0. Warto dodać, że odległości pomiędzy portami USB są dość spore, dzięki czemu po włożeniu szerszego pendrive'a nie zablokuje on dostępu do sąsiadującego portu. Pod portami I/O znajdziemy trzy zatoki 5.25 cala, a pod nimi miejsce dla dwóch wentylatorów 120 mm. Wzdłuż boków przedniego panelu znajdują się wcięcia, które przy miejscach dla opcjonalnego chłodzenia posiadają dodatkowo wloty powietrza. Po środku umieszczona perforowana błyszcząca blacha przepuszcza powietrze w celu lepszej wentylacji.


(kliknij, aby powiększyć)

Po chwyceniu spodu przedniego panela, można go łatwo w całości zdemontować. Po jego zdjęciu widać elementy portów I/O z widocznym uziemieniem oraz dwa miejsca dla wentylatorów 120 mm, które z tego poziomu można zamontować do obudowy. Korzystamy ze specjalnym długich śrub dostarczonych przez producenta. Panel od wewnątrz prezentuje się dobrze - zaślepki 5.25 cala posiadają perforowaną blachę oraz wyposażone zostały w gąbki przeciwkurzowe. W miejscu wentylatorów mamy z kolei duży filtr przeciwkurzowy, który łatwo schodzi z zatrzasków. Po jego zdjęciu można szybko usunąć kurz lub w przypadku większych zabrudzeń umyć filtr pod bieżącą wodą. Z powrotem na obudowę panel montuje się na wcisk, nie ma z tym także najmniejszych problemów.


Demontowalny przód (kliknij, aby powiększyć)

Na obydwu panelach bocznych znajdziemy co nieco dla siebie. Panel lewy posiada przede wszystkim bardzo duże okno z pleksi, dające wgląd prawie do całego wnętrza obudowy. Okno zamontowane zostały na plastykowych nitach, które w razie potrzeby można "wycisnąć" i zdjąć, np. w przypadku uszkodzenia, wymiany lub chęci pomalowania okna na inny kolor. Po środku okna znajduje się miejsce z perforowanym plastikiem, w którym można zamontować opcjonalnie dwa wentylatory 120 mm - przydatne, jeśli zechcemy zamontować dwie lub więcej karty graficzne w obudowie. Panel prawy oczywiście okna nie ma, ale posiada jedno miejsce na chłodzenie 120 mm, znajdujące się pod mocowaniem chłodzenia procesora. Panele boczne nie posiadają obicia bitumicznego, a grubość ich blach to prawie 1 mm, czyli tyle samo co w modelu Arc Midi R2.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Góra obudowy nie jest demontowalna, jak modelu Arc Midi R2. Na niej znajdziemy ujście powietrza od wielkiego wentylatora o średnicy 200 mm, wyposażonego w niebieskie oświetlenie LED z możliwością jego wyłączenia. W tym modelu coolera 200mm nie ma niestety wyprowadzenia kabla do potencjometru kontroli jego obrotów. U góry obudowy jest jeszcze przycisk "Reset" i "Power". Z tyłu znajdziemy miejsce na zasilacz montowany od spodu, aż 9 miejsc na karty rozszerzeń dwa, dwa otwory na chłodzenie wodne, jeden tylni wentylator fabryczny 120mm oraz na górze umiejscowiony włącznik podświetlenia górnego coolera oraz dwa miejsca dla regulatorów obrotów wentylatorów (opcjonalnie wentylatory Anteca są oferowane z przełącznikami, kompatybilnymi z tymi otworami). U spodu obudowy mamy wysuwany filtr przeciwkurzowy spod zasilacza, wygodnie na lewą stronę. Są także cztery przykręcane nóżki, nie tak eleganckie i bez gumowego obicia jakie zastosował Arc Midi R2.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)





Wnętrze Eleven Hundred

Obudowa Eleven Hundred z kategorii "Gamer" ma wiele cech wspólnych z P280 pochodzącej z linii Performance One. Po zdjęciu paneli bocznych zobaczymy układ znany właśnie z bardzo dobrego modelu P280. Tak więc miejsca na płytę główną oraz wyjątkowo długie karty graficzne powinno starczyć każdemu i to z nawiązką. Uwagę zwraca duża sztywność obudowy, gdyż Eleven Hundred nie posiada demontowanych koszyków, za to poprzeczną, stalową listwę, która wzmacnia i usztywnia całą konstrukcje. Karty rozszerzeń (maksymalnie 9) montuje się przy pomocy śrub z dużymi główkami pokrytymi plastykiem, dzięki czemu można je łatwo odkręcać/przykręcać palcami. Są to te same śruby, które znajdziemy przy panelach bocznych obudowy. Środek daje nam do zagospodarowania w trzy zatoki 5.25 cala z montażem beznarzędziowym, sześć slotów na dyski (tutaj różnica względem P280, gdzie zastosowano plastykowe tacki). Dyski 3.5 cala montujemy beznarzędziowo na szynach, nie są one kompatybilne z 2.5 calowymi dyskami. Tak samo jak w P280 jest miejsce do wsunięcia dwóch dysków 2.5 cala SSD.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Tacka na płytę główną posiada wiele otworów dla prowadzenia okablowania spodem. Znajdziemy szerokie otwory na spodzie (1) oraz na bocznej krawędzi (3). Dodatkowo u góry, na spodzie i przy dolnej krawędzi płyty mamy mniejsze otwory, którymi także można prowadzić kable. Odpowiednio zachowana odległość od wentylatora górnego do krawędzi płyty głównej, nie powinna powodować problemów z montażem i prowadzeniem kabli zasilających. Tacka montażowa od razu zawiera wmontowanych sześć kołków montażowych dla płyt ATX, co przyspiesza instalację komponentów. Zabrakło miękkich podkładek dla osadzenia zasilacza oraz uszczelki, jaką zastosował Arc Midi R2.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Sprawnie zaprojektowano wkładanie napędów 5.25 cala. Po pierwsze nie ma otworów na śruby z prawej strony zatoki, za to z lewej strony mamy specjalny zatrzask oraz ewentualnie miejsce na opcjonalne śruby, jeśli dane urządzenie w zatoce 5.25 cala będzie miało luzy po montażu beznarzędziowym. Zatrzask jest jednak na tyle solidny i precyzyjny, że po próbie włożenia kilku urządzeń 5.25 cala żadnych luzów nie zaobserwowaliśmy.


(kliknij, aby powiększyć)

Miejsca na okablowanie pod tacką płyty głównej jest bardzo dużo, około 25 mm, czyli tyle samo co w modelu P280 i o 3 mm więcej niż Arc Midi R2. Nie muszę już dodawać, że w połączeniu z dużą ilością otworów daje dużą swobodę prowadzenia okablowania właśnie pod tacką płyty, poprawiając tym samym obieg powietrza w obudowie oraz utrzymując większy porządek w jej wnętrzu.



Ładujemy komponenty

Pora wyposażyć testowane obudowy we wspólne komponenty. Standardowo dla płyt głównych będzie to jednakowa platforma testowa w postaci płyty głównej Asus P8P67 Deluxe z procesorem Intel Core i7-2700K. Za chłodzenie odpowiada Arctic Freezer 13 + pasta Noctua NT-H1. Na uwagę zasługuje karta graficzna GTX 470 z bardzo długim chłodzeniem Accelero XTREME Plus o długości blisko 300 mm. Oprócz tego jeden napęd SSD, jeden dysk twardy 3.5 cala, pamięć RAM 2 x 4GB DDR3 oraz zasilacz Antec HCG-620M z modularnym okablowaniem.


Nasze wyposażenie sprzętowe do testów obudów (kliknij, aby powiększyć)

Lista sprzętu do montażu w testowej obudowie:
  • Płyta główna Asus P8P67 Deluxe (LGA 1155)
  • Procesor Intel Core i7-2700K (8M Cache, do 3.90 GHz): dostarczył Intel
  • Chłodzenie Arctic Freezer 13 + pasta Noctua NT-H1
  • Grafika NvIdia GTX 470 z chłodzeniem Accelero XTREME Plus o długości blisko 300 mm
  • 1 x napęd SSD 2.5 cala Kingston HyperX 96GB
  • 1 x HDD 3.5 cala Seagate 7200rpm
  • Pamięć RAM: 2 x 4GB DDR3 (A-DATA 1833MHz)
  • Zasilacz Antec HCG-620M z modularnym okablowaniem

Montaż komponentów w Arc Midi R2

Zaczynamy od instalacji komponentów w obudowie Fractal Design Arc Midi R2. Ciekawostka przy wkręcaniu śrub pod montaż płyty głównej. W pierwszej chwili okazało się, że wkręcają się one z utrudnieniem w obudowę, jednak producent dostarczył pomocną "główkę" nakrętki, dzięki czemu precyzyjnie i łatwo wkręcimy te śruby. Warto też przed montażem komponentów od razu przeciągnąć kable wentylatorów pod tackę płyty głównej. Jeśli zechcemy montować dyski SSD także na tacce, wówczas trzeba to zrobić przed założeniem płyty głównej. Kabel z wyprowadzeniami dla USB3.0, posiada także wtyczkę dla USB2.0, nie można jednak korzystać z obu na raz. Jeśli nasza płyta nie posiada wyprowadzeń USB3.0, wówczas można skorzystać ze starszego standardu lub odwrotnie. Dyski HDD na tackach montuje się na śruby z gumowymi podkładami - nie ma problemów z przenoszeniem się wibracji na szkielet obudowy.


Wygodne nakrętki do wkręcania śrub do montażu płyty (kliknij, aby powiększyć)


Po włożeniu płyty trochę mało miejsca dla kabli SATA przy krawędzi (kliknij, aby powiększyć)


Montaż dysków (kliknij, aby powiększyć)


Montaż dysków (kliknij, aby powiększyć)

Montaż przebiegł szybki i sprawnie. Nie ma problemu z dotarciem zasilania EPS 2 x 4pin, można spokojnie przeciągnąć całe okablowanie pod tacką płyty głównej, włącznie z sekcją zasilającą. Miejsca z tyłu tacki do ścianki obudowy jest na tyle dużo, że nawet nieuporządkowane kable nie utrudnią założenia bocznego panela. Także nasza baaardzo długa karta graficzna zmieściła się bez potrzeby wyjmowania koszyka na dyski. Trochę mało miejsca zostawiono dla chowanych kabli SATA przy krawędzi płyty, ale przy lekkim wygięciu kabli SATA da się je poprawnie poprowadzić pod spodem. Czarna obudowa o dość gładkiej powierzchni łapie sporo odcisków palców, po montażu trzeba dobrze przetrzeć obudowę z przykrego efektu palcowania. To jednak zmora większości obudów.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Po uruchomieniu następuje podświetlanie przycisku "Power" na niebiesko, a pracy dysków na czerwono. To drugie mogło by być bardziej dyskretne. Praca na najwyższych obrotach wentylatorów i przy pełnym obciążeniu nie jest głośna. Przy najniższym obrotach jest cicho, choć nie aż tak jak w obudowach z obiciem bitumicznym (np. P280, Deep Silence). Bywa że górny panel wpada w lekkie wibracje.


Montaż komponentów w Eleven Hundred

Teraz przeprowadzamy analogiczne wyposażenie obudowy w komponenty, tym razem do modelu Antec Eleven Hundred. Producent od razu umieścił w obudowie sześć montażowych kołków do osadzenia płyty głównej ATX. To już standard w solidnych modelach Anteca. W środku miejsca jest jeszcze więcej niż u konkurenta, więc wszystko idzie jak z płatka. Prawie z każdej strony płyty głównej mamy odpowiednio dużo miejsca do dyspozycji. Nie ma problemu z włożeniem kabla zasilania EPS, dla kabli SATA jest spory odstęp do otworu, więc prowadzenie tych kabli było dużo wygodniejsze niż w Arc Midi R2. Trzeba uważać na okablowanie przy wentylatorach, aby nie wchodziło w łopatki coolerów. Duża przestrzeń między tacką montażową płyty głównej a ścianką obudowy umożliwia swobodne zamknięcie obudowy, bez konieczności dociskania panela. Przy prowadzeniu kabli w otworach tacki, mogą czasem schodzić gumowe ochronki z otworów. Brakuje potencjometru do kontroli obrotów, zarówno górnego jak i tylnego wentylatora - działają dość cicho, jednak zawsze z dość dużą prędkością. Pozostaje sterowanie nimi z poziomu płyty głównej lub dokupienie kontrolera. Dyski HDD montuje się przy użyciu beznarzędziowych szyn, zaś SSD wygodnie wsuwamy w odpowiednie miejsce. Niestety są tylko dwa takie miejsca na SSD, choć na razie taka ilość może być wystarczająca. Obudowa pracuje przy maksymalnych obrotach w normie, hałas nie jest irytujący. Po uruchomieniu kompletnej obudowy, pracę monitorują dwie dyskretne diody LED umieszczone po bokach panelu I/O.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


Dużo przestrzeni z każdej strony (kliknij, aby powiększyć)


Wygodny montaż dysków SSD, znany z modelu P280 Anteca (kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


Przyjemne podświetlenie coolera 200mm (kliknij, aby powiększyć)


...które można tylnym przełącznikiem wyłączyć (kliknij, aby powiększyć)


Obudowa w pełnej krasie, z komponentami podczas pracy (kliknij, aby powiększyć)





Testy temperatur CPU, płyty, GPU

Testy temperatur przeprowadzone przy temperaturze otoczenia 25 °C. Obudowy były zamknięte, przednie drzwi były zamknięte (w obudowach które są w nie wyposażone). Wyposażenie wentylatorów standardowe, jakie dostarcza producent danej obudowy. Testowane obudowy zostały wyposażone w jednakowy sprzęt, lista komponentów znajduje się w poprzednim rozdziale. Obudowy zostały sprawdzone w trzech scenariuszach: (1) obciążanie pełne aplikacją Aida64 przy minimalnych obrotach wentylatorów; (2) obciążanie pełne aplikacją Aida64 przy maksymalnych obrotach wentylatorów; (3) podczas bezczynności przy minimalnych obrotach wentylatorów. Ustawienie obrotów dotyczyło tylko wentylatorów dostarczonych z obudową - chłodziwa na procesorze, karcie graficznej i w zasilaczu automatycznie dobierały obroty.

Standardowe wyposażenie obudów:
  • Antec Eleven Hundred: 1x200mm góra / 1x120 mm tył
  • Fractal-Design Arc Midi R2: 1x140mm przód / 1x140 mm tył / 1x140 mm góra

  • Antec GX700: 2x140mm góra / 1x120 mm tył
  • Cooltek Antiphon: 2x120mm przód / 1x120 mm tył
  • Nanoxia Deep Silence 2: 2x120mm przód / 1x120 mm tył
  • Nanoxia Deep Silence 1: 2x120mm przód / 1x140 mm tył
  • Antec P280: 2x120mm góra / 1x120 mm tył
  • Fractal-Design Define R3: 1x120mm przód / 1x120 mm tył

Testy temperatur

(*) Wyniki posortowane wedle obciążania pełnego aplikacją Aida64 przy maksymalnych obrotach wentylatorów (niebieski pasek)
(**) Antec Eleven Hundred nie posiadał kontrolera zmiany obrotów, pracował zawsze z jednakową prędkością wentylatorów





Rzut okiem na zasilacz Antec HCP-750

Zasilacz z serii Antec HCP (skrót od High Current Pro) posiada aż cztery niezależne linie +12V dla zapewnienia kompatybilności, sprawności i obsługi wydajnych kart graficznych i procesorów. Wyposażono go japońskie kondensatory, konstrukcje wykonaną w dwóch płyt PCB, certyfikat 80 PLUS Gold gwarantujący sprawność do 99% dla linii 12V, dla pozostałych do 92%. Zasilacz wspiera standardy ATX12V 2.32 oraz EPS12V 2.92. Za chłodzenie odpowiada cichy, 135mm wentylator wyposażony w łożysko kulkowe, dopasowujący automatycznie obroty do obciążenia i aktualnej temperatury. Przy niewielkim obciążeniu (10%) pracuje przy ~400rpm, przy (50%) obroty dochodzą do 1000rpm, a przy maksymalnym obciążeniu wentylator dochodzi do prędkości 2100rpm. Jest wsparcie dla systemów pracujących z dwoma układami graficznymi SLI-Ready lub AMD Crossfire. Zasilacz spełnia większość norm zabezpieczających przed przepięciami, przeciążeniem, w postaci: Over Current Protection (OCP), Over Voltage Protection (OVP), Under Voltage Protection (UVP), Short Circuit Protection (SCP), Over Power Protection (OPP), No Load Operation (NLO) oraz Surge & Inrush Protection (SIP). HCP-750 , Wymiary zasilacza są większe niż standardowe, chodzi o jego długość (180 mm) a waga wynosi 2.5kg. Cena za te właściwości jest jednak wysoka, obecnie trzeba wyłożyć ponad 750zł za ten model. W kwestii okablowania, zasilacz posiada trzy natywne kable (nie odczepiane): główny zasilający 570mm ATX 20+4 pin, dodatkowe zasilanie dla procesora ATX12V/EPS12V 4+4 pin o długości 670mm, kabel PCI-Express 6+2 pin PCIE (580mm), co ciekawe jest to pojedynczy kabel zakończony dwoma wtykami PCI-E. Pozostałe okablowanie jest modularne, czyli doczepiamy tylko to co nas interesuje. A do wyboru mamy
  • kabel SATA, w tym 3 złącza (570mm + 150mm + 150mm)
  • kabel SATA, w tym 3 złącza (570mm + 150mm + 150mm)
  • kabel SATA, w tym 3 złącza (570mm + 150mm + 150mm)
  • kabel Molex w tym 3 złącza 4 pin Molex (570mm + 150mm + 150mm)
  • kabel Molex w tym 3 złącza 4 pin Molex (570mm + 150mm + 150mm) / 1 złącze FDD (+150mm)
  • kabel PCI-Expres, 2 złącza 6+2 pin PCIE (560mm + 150mm)
  • kabel ATX12V/EPS12V 8 pin (680mm)
Dzięki podwójnym kablom zasilającyn procesor 2 x 8-pin, zasilacz można wykorzystać do płyt dwuprocesorowych.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


Te złącza/wiązki nie są modularne (kliknij, aby powiększyć)


Dwa złącza PCI-Express 8-pin na jednym kablu (kliknij, aby powiększyć)


Porównanie wielkości z modelem Antec HCG-620m (kliknij, aby powiększyć)


Ilość złączy, także porównanie z modelem Antec HCG-620m (kliknij, aby powiększyć)





Podsumowanie

Model Fractal Design Arc Midi R2 to solidna obudowa szwedzkich inżynierów, w której zastosowano pewien kompromis pomiędzy gabarytami a przestronnością wnętrza. Obudowa jest niewysoka, przez co dwie zatoki 5.25 cala dla niektórych mogą być zbyt uboga ilością, jednak do większości zastosowań powinny w zupełności wystarczyć. Problem może wystąpić, jeśli mamy napęd (DVD/Blu-ray), czytnik kart pamięci i np. jeszcze dodatkowy panel. Z kolei dzięki odpowiedniej szerokości, wnętrze Arc Midi R2 prezentuje się już bardziej okazale, dzięki czemu pomieścimy długie karty graficzne, wiele dysków, a swoboda prowadzenia kabli pod spodem nie sprawi nieprzyjemności. Zastosowanie w standardzie trzech cichych wentylatorów 140 mm podpiętych pod wygodny kontroler obrotów, powoduje dobre zarządzanie hałasem w obudowie, w zależności od sposobu jej użytkowania. Obudowa nie jest liderem wyjątkowo cichej pracy (tutaj prym wiodą rozwiązania z wyciszającymi matami bitumicznymi) oraz wydajności chłodzenia, jednak spokojnie można uznać jej właściwości chłodzące za dobre, zaś poziom hałasu jest jak najbardziej akceptowalny, także przy maksymalnym poziomie działania trzech standardowych wentylatorów.

Teraz wnioski z użytkowania obudowy od amerykańskich (dokładnie z Kalifornii) inżynierów - przy okazji warto wspomnieć o silnej sekcji inżynierów z Niemiec, którzy prężnie działają nad obudowami Nanoxia, które były prezentowane na naszych łamach. Uściślijmy, że inżynierowie i projektanci w danym kraju pracują nad swoimi wyrobami, a produkcja oczywiście jest w Chinach. Dotyczy to wszystkich wspomnianych producentów obudów (i praktycznie wszystkich na świecie). Wróćmy jednak do naszego Antec Eleven Hundred, który sprosta oczekiwaniom bardzo rozbudowanych konfiguracji sprzętowych. Środek zagospodarowano głównie do pomieszczenia systemów multi-GPU, z dużą ilością miejsca na karty rozszerzeń. W celu lepszego odprowadzenia powietrza od sekcji GPU i CPU, stworzono perforowane wyloty powietrze, do których można zamontować opcjonalne chłodzenie. Odległości od krawędzi płyty głównej są na tyle duże, że można z dużą swobodą montować komponenty i prowadzić okablowanie. Miejsca na dyski jest tyle samo co w modelu Arc Midi R2 - dwa na SSD oraz sześć na HDD (montażowe szyny są niekompatybilne z SSD). Zabrakło sprawnego kontrolera poziomu obrotów wentylatorów, zwłaszcza, że ilość coolerów jaką pomieści ta obudowa to aż 9 sztuk. Przy dużym obciążeniu obudowa pracuje bez dużego hałasu, jednakże z powodu braku sterowania manualnego, bez obciążenia nie jest zbyt cicha. Pozostaje dokupienie kontrolera lub sterownia z poziomu oprogramowania płyty głównej.




  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

ANTEC      ANTEC

Fractal Design      Fractal Design