Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Aby grało się lepiej - TEST SteelSeries Siberia v3 oraz Elite Prism
    

 

Aby grało się lepiej - TEST SteelSeries Siberia v3 oraz Elite Prism


 Autor: NimnuL | Data: 08/05/15
     

Krajobraz


- Siberia v3


(kliknij, aby powiększyć)

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz – SteelSeries zdaje się dobrze o tym wiedzieć, dlatego też producent zaprojektował opakowania łącząc elegancję i solidność.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Siberia v3 nie sprawiła uroczej niespodzianki w kwestii wyposażenia. Lista zaczyna się i kończy na dwumetrowym przedłużaczu z dwiema wtyczkami Jack 3.5mm. Przewód główny ma długość 1.2m, a na jego końcu znajduje się trójstykowy, prosty Jack 3.5mm.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Siberia v3 to lekka, pełnowymiarowa konstrukcja słuchawek wokół usznych, oparta na sprężystym, bardzo elastycznym, metalowym pałąku oraz sporych muszlach pokrytych sztuczną skórą. Pady zbudowane zostały w oparciu o miękką piankę pamięciową – swoisty standard w tej klasie cenowej. Jednostronny, zamocowany na stałe przewód sygnałowy jest miękki i sprawia wrażenie solidnego, a przy tym jego osnowa nie czepia się ubrania i nie plącze. Poduszki zdają się być zamocowane na stałe – a przynajmniej mnie nie udało się odnaleźć nieinwazyjnego sposobu na ich demontaż. W ogóle dostanie się do wnętrza słuchawek jest nie lada wyzwaniem – prawdopodobnie są tam gdzieś poukrywane zatrzaski i śrubki, których nie udało mi się wytropić. Przewód także nie jest odczepiany. Nigdzie na rynku nie odnalazłem elementów zapasowych do tego modelu. Szkoda, bo Siberia v3 to słuchawki nietanie, a do tego z założenia przeznaczone do intensywnej eksploatacji. Możliwość wymieniania zużytych poduszek czy przewodu jest według mnie cechą pożądaną w tej kategorii słuchawek. Pozostaje mieć zatem nadzieję, że producent zaprojektował sprzęt nieczuły na wieloletnie obcowanie z zapalonym graczem. Obracając Siberię w dłoni nie mam podstaw do kręcenia nosem na jakikolwiek szczegół konstrukcyjny - plastiki użyte do budowy są solidne, nie powiewają taniością lub tym bardziej delikatnością. Pas nagłowny jest miękki oraz zawieszony na metalowych linkach z mechanizmem sprężynującym. Wykończenie elementów oraz ich spasowanie również stoi na właściwym, dla tej klasy sprzętu, poziomie.

Dopracowanie konstrukcji widać również po założeniu słuchawek. Siła docisku do boków głowy jest raczej nieznaczna, co w połączeniu ze stosunkowo niewielką wagą oraz sprawdzonym typem konstrukcji z automatycznie regulowanym pasem ściągającym, składa się na bardzo wysoki komfort użytkowania. Elastyczność konstrukcji zapewnia też bardzo dobre dopasowanie do kształtu głowy. Kilka godzin użytkowania bez przerwy nie spowodowało oznak zmęczenia. Oczywiście należy mieć na uwadze fakt zamkniętej budowy oraz zastosowania syntetycznej skóry, co w zauważalnym stopniu ogranicza wentylację ucha. Jest to jednak cecha typowa dla takich konstrukcji. Przeciętnie prezentuje się jednak pasywna izolacja akustyczna, Siberia tłumi dźwięki w obie strony na poziomie zbliżonym do np. Bitfenix Flo, Creative Aurvana Live!2 lub NuForce HP-800. Od słuchawek przeznaczonych dla graczy oczekuję ciut lepszego rezultatu. Coś za coś jednak, w przeciwnym układzie siła docisku do głowy musiałaby być odpowiednio większa, na czym ucierpiałby ogólny komfort użytkowania.

Chowany we wnętrzu lewej muszli mikrofon zamocowany na elastycznym wyprowadzeniu to znakomity pomysł z punktu widzenia użytkowego. Takie rozwiązanie pozwala na szybkie i pewne ukrycie mikrofonu w słuchawkach na czas jego nieużywania lub transportu słuchawek, jednocześnie wizualnie przemieniając zestaw słuchawkowy w tradycyjnie wyglądające nauszniki. W obudowie lewej słuchawki, tuż przy wyprowadzeniu przewodu, znalazł się przełącznik wyciszający mikrofon – pomysł według mnie taki sobie, ze wskazaniem na ‘słaby’. Osobiście wolę przełącznik zamontowany na pilocie – jest to rozwiązanie wygodniejsze i znacznie szybsze w dostępie. Brakuje mi tutaj również suwaka głośności na przewodzie.


- Siberia Elite Prism


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

W przeciwieństwie do poprzednika, tutaj producent wypchał pudełko po brzegi: dwumetrowy przedłużacz, dwa adaptery, karta dźwiękowa, obrazkowa instrukcja obsługi oraz firmowa naklejka to lista wyposażenia seryjnego.

Niewielka, zewnętrzna karta dźwiękowa nie jest elementem koniecznym do działania Elite Prism, ale stanowi użyteczny dodatek, który pozwala na rozszerzenie możliwości tych słuchawek – o tym jednak za chwilę. Na płaskiej obudowie zainstalowano trzy wyjścia: dwa trzy i pół milimetrowe Jacki oraz mini-USB dedykowane tym konkretnym słuchawkom. Niewielki, biały LED informujący o działaniu karty jest niemal niewidoczny dla użytkownika – znajduje się tuż przy wyprowadzeniu przewodu. Innymi słowy – bez przykrych niespodzianek.

Zastosowany tutaj przewód słuchawkowy to elastyczna, solidna tasiemka, sprawiająca zdecydowanie pozytywne wrażenie.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Siberia Elite Prism to waga ciężka słuchawek – w oku i w dłoni. Są masywne, pancernie zbudowane i sprawiają wrażenie sprzętu do zadań specjalnych. Konstrukcję oparto na grubym, sprężystym stelażu, co zapewnia wysoką stabilność oraz porządny docisk do głowy. Automatycznie regulowany pas, podobnie jak u poprzednika, oparto na metalowej lince z mechanizmem sprężynującym – miła odmiana od delikatnych gumek rodem z seksownej bielizny. Pas pokryto miękkim materiałem z wszytymi poduszeczkami, co skutecznie podnosi komfort użytkowania. Podobnie jak w wyżej opisanej Siberii i tutaj konstrukcja zdaje się być nierozbieralna, co martwi mnie jeszcze bardziej. Mamy przecież tutaj do czynienia ze sprzętem – delikatnie mówiąc - kosztownym, a przeznaczonym do intensywnego użytkowania. Niemożność wymienienia poduszek nie wróży zatem dobrze kwestii długowieczności samych słuchawek. Trwałości materiałów nie mam jednak sposobności zweryfikować, za to ich jakość jest wprost rewelacyjna. Pady są opasłe, bardzo sprężyste i wypełnione gąbką pamięciową. W efekcie znakomicie opinają uszy, zapewniając przy tym rewelacyjną izolację pasywną. Komfort również na tym zyskuje plasując się – ku mojemu zaskoczeniu – na bardzo wysokim poziomie. Nie spodziewałem się tego, bo zwykle ciężkie słuchawki o konstrukcji zamkniętej, z mocnym dociskiem nie są najlepszym przyjacielem głowy – a tu proszę, jest przyjemnie nawet po kilku godzinach użytkowania. Owszem, sporą masę zwyczajnie czuć na karku, a osoby na co dzień obcujące z lekkimi słuchawkami z pewnością będą jęczeć przez kilka dni oswajania się z tym ciężarem.

Jakość użytych do budowy Elite Prism materiałów stoi na najwyższym poziomie – trudno oczekiwać, a tym bardziej wymagać czegoś więcej w tej kwestii. Tworzywa sztuczne nie odbiegają niczym od wysokich modeli wiodących marek ze świata audio. Dokładność wykończenia oraz dopasowania elementów jest również świetna.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Zestaw kolorowych paneli LED pomoże nam urządzić prawdziwą dyskotekę na naszej głowie. Do dyspozycji mamy dwudziestoczterobitową przestrzeń kolorów z palety RGB, każdy znajdzie tu zatem coś dla siebie. Kontrolę nad tymi dodatkami uzyskamy poprzez dodatkowe oprogramowanie. Co więcej, w pokrywę każdej z muszli wkomponowano gumowy pierścień – ten z prawej służy do zmiany głośności, z lewej do wyciszania mikrofonu – co jest jednocześnie sygnalizowane białą diodą na jego końcu. Pokrętła działają cicho i z odpowiednim oporem, ale i tak wolę, gdy te elementy umieszczone są na przewodzie. Podobnie jak u omawianego chwilę wcześniej poprzednika i tutaj mikrofon jest chowany i wyprowadzony na elastycznym pałąku. Ciekawostką jest 3.5mm port audio umieszczony pod prawą słuchawką, a pozwalający na podłączenie (uwaga) innej pary słuchawek. W ten sposób możemy podzielić się dźwiękiem z innymi. Rzecz niezwykle … nieprzydatna, jak sądzę. Ale darowanemu koniowi pod ogon nie zaglądamy, być może ktoś skorzysta. Idziemy dalej.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Aby grało się lepiej - TEST SteelSeries Siberia v3 oraz Elite Prism
 
 » Liczby na chłodno
 » Krajobraz
 » Chłodna kalkulacja
 » Efekt mrożący krew w żyłach?
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »