Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2021
RECENZJE | Test myszki Gigabyte XM300 - czyżby świetna mysz za 120 zł?
    

 

Test myszki Gigabyte XM300 - czyżby świetna mysz za 120 zł?


 Autor: Homzik | Data: 16/06/17

Test myszki Gigabyte XM300 - czyżby świetna mysz za 120 zł?Gigabyte XM300 to niedroga myszka gamingowa o imponujących możliwościach. Urządzenie wyposażone jest w sensor PixArt 3988 o rozdzielczości 6400 dpi, posiada przełączniki OMRON, ergonomiczną obudowę i podświetlenie RGB.

Gigabyte wprowadził do oferty bardzo ciekawe peryferia dla graczy. Niedawno moją uwagę zwróciła klawiatura mechaniczna Gigabyte Force K85, czyli metalowy mechanik z przełącznikami Kailh, podświetleniem RGB i to w cenie nie przekraczającej 300 zł. Myszka XM300 wydaje się być dobrą opcją do kompletu – jej możliwości w kontekście ceny (ok. 120 zł) również prezentują się bardzo atrakcyjnie. Pod względem kształtu XM300 przypomina DeathAddera, ma też ten sam sensor i zapowiada się na uniwersalnego gryzonia dla bardziej wymagających użytkowników.

Konstrukcja

Gigabyte XM300 to myszka przystosowana ergonomicznie i stworzona z myślą o osobach praworęcznych. Konstrukcja jest profilowana – z prawej strony jest mocne wgłębienie pod kciuka, z lewej strony wklęsłość jest mniejsza, z kolei tył jest rozszerzony. Urządzenie wykonano z matowych tworzyw sztucznych, posiada ono także gumowe wstawki.

Pokrywka myszki to jeden element – przyciski nie zostały wydzielone. W tylnej części znajduje się nowe, podświetlane logo tajwańskiego producenta. Do wyboru są kolory z palety RGB, a samo podświetlenie jest równe i mocne, chociaż nie ma co liczyć na biel, która jest wyraźnie niebieska. Przyciski główne zostały wyraźnie wgłębione, a ten lewy jest węższy. Pomiędzy nie wcina się grubo ogumowana rolka z głębokim bieżnikiem, obok której ulokowano dwa przyciski zmiany DPI (plus oraz minus).

Lewy bok zawiera dwa przyciski boczne. Te są płaskie i ulokowane w górnej części, a ten tylny jest trochę dłuższy. W przedniej części boku znajdują się cztery diody, podświetlane delikatnie na biało – sygnalizują one poziom DPI. Tuż przy dolnej krawędzi myszki jest gumowa wstawka, matowa i przyjemna w dotyku.

Prawa strona jest wybrzuszona i nie posiada dodatkowych przycisków. Została również wyklejona wąską wstawką z gumy, ale tym razem dłuższą, ta bowiem sięga aż po przednią krawędź obudowy.

Na spodzie znajdują się trzy ślizgacze – jeden szerszy w przedniej części i dwa węższe w rogach tylnej części korpusu. Sensor schowano głęboko, ma niewidoczne światło, ale nie otoczono go dodatkowymi ślizgaczami.

Kabel wychodzi ze środka przedniego boku, ale zamocowany został tuż przy spodzie. Mierzy 180 cm, a zakończony jest pozłoconym wtykiem USB z filtrem ferrytowym. Przewodu nie zabezpieczono dodatkowym oplotem.

Wykonanie myszki jest dobre. Poszczególne elementy zostały odpowiednio spasowane, konstrukcja jest zwarta i nie trzeszczy. Tworzywa wydają się być dosyć cienkie, ale nie uginają się. Wizualnie XM300 również zasługuje na pochwałę – kształty są dosyć nowoczesne, ale uniwersalne i całkiem poważne.

W zestawie dodatkowo otrzymuje się dwa komplety teflonowych ślizgaczy w kolorze czarnym oraz białym, co stanowi miły dodatek, obecnie rzadko spotykany nawet w przypadku drogich myszek.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)



Specyfikacja

- sensor PixArt 3988 (50-6400 dpi)
-przełączniki OMRON (do 20 mln kliknięć)
- podświetlenie RGB, 16,8 mln kolorów
- teflonowe ślizgacze
- siedem programowalnych przycisków
- maksymalne przyspieszenie: 50G
- prędkość: 200 IPS (5,08 m/s)
- kabel: 180 cm, pozłocony wtyk
- wymiary: 130 x 60 x 43 mm
- masa: 101 g (bez kabla)




Ergonomia i użytkowanie

Gigabyte XM300 posiada ergonomiczną obudowę, która nie daje wyjątkowej swobody w przypadku różnych typów uchwytu i ułożenia palców. Najlepiej trzyma się ją dłonią (palm grip), wówczas mysz dobrze ją wypełnia, kciuk znajduje pewne oparcie w dedykowanym wgłębieniu, a pozostałe palce nie ślizgają się na prawej ściance obudowy. Możliwy jest także chwyt palcami (fingertip grip), ale gracze preferujący chwyt pazurami (claw grip) mogą nie być zadowoleni. Palce należy układać raczej w kolejności 1+2+2. Prawy przycisk myszki jest głęboki i wąski, więc w przypadku szerszych palców odpada raczej ich ułożenie typu 1+3+1. Myszkę pewnie i wygodnie się unosi, nie jest ciężka, sprawdzi się w grze low-sens.

Przyciski główne są dobre, ale specyficzne. Zostały mocno wyprofilowane – palce trafiają w głębokie rowki, nie ślizgają się i pewnie trzymają się powierzchni. Wątpliwości budzi profil prawego klawisza, który jest mocno uniesiony przy krawędzi i wymaga węższego rozstawiania palców. Mnie lekko drażniła wypukłość prawej krawędzi przycisku – musiałem trochę inaczej układać palec, niż bym chciał. Przyciski są średnio-twarde, ich skok jest optymalny i precyzyjny – ani za płytki, ani za głęboki. Głośność klawiszy jest również średnia. Punkt aktywacji następuje szybko, a za nim jest jeszcze wyraźna amortyzacja – przycisk można jeszcze docisnąć około pół milimetra, zanim osiągnie twarde dno.

Rolka obraca się skokowo, z odpowiednią precyzją. Poszczególne skoki są gęste i wyraźne, jedynie przy szybkim obrocie rolka lekko terkocze. Jej środkowy klik jest odpowiednio twardy i płytki, przycisk pracuje cicho i sprężyście. Luz rolki na boki prawie nie występuje, a ogumowana powierzchnia jest szorstka i idealnie stabilizuje palec.

Przyciski zmiany DPI zasługują na pochwałę – tylko lekko odstają i cechuje je płytki, ale również precyzyjny i cichy klik. Z uwagi na wypukłość łatwo je odróżnić, a dzięki wskaźnikowi DPI można sprawnie zmieniać poszczególne poziomy. Niestety przyciski boczne zawodzą. Mają niezły kształt i są odpowiednio umiejscowione, ale ten tylny jest zbyt miękki i da się go wcisnąć przez przypadek, jedynie opierając o niego kciuk. Przycisk przedni jest natomiast trochę za twardy, ale oba mają zbyt płytki skok i nie satysfakcjonują.

Kabel wymaga wyprostowania – jest niestety dosyć sztywny i szorstki, więc trzeba go dobrze ułożyć lub skorzystać z uchwytu typu bungee. Inaczej potrafi irytować podczas gry, ale raczej nie będzie samoistnie przesuwać myszki. Nie mam natomiast zastrzeżeń odnośnie ślizgaczy – nie wymagają wstępnego wyrobienia, są odpowiednio śliskie i będą współpracować z różnymi typami podkładek.



Oprogramowanie

Do konfiguracji myszki producent dedykuje program Xtreme Gaming Engine, który standardowo ma wbudowane opcje także do obsługi karty graficznej. Druga zakładka przenosi już do panelu sterowania myszką, który podzielono na pięć kart.

Pierwsza karta to konfiguracja podświetlenia. Do wyboru jest podświetlenie stałe oraz efekt oddychania i płynnej zmiany barw. Można regulować jasność, prędkość efektów lub wybierać barwy z mieszalnika i palety.

Kolejna karta pozwala na przeprogramowanie przycisków. Wystarczy wskazać pożądany klawisz i wybrać funkcję z podzielonych na kategorie list. Do wyboru są standardowe funkcje, przyciski klawiaturowe, jak i skróty multimedialne.

Zakładka Macro pozwala nagrać kombinacje klawiszy. Do wyboru jest stałe opóźnienie, nagrywanie przerw, jak i ich brak. Można też wybrać opcję zapętlania sekwencji, a wszystko uporządkować w poszczególnych makrach, dowolnie nazwanych.

Karta Pointer odpowiada za pracę sensora. Opcji jest dosyć mało – można ustawić poszczególne poziomy DPI, ale nie da się ich wyłączać. Do dyspozycji jest także suwak odświeżania, który jest zaskakująco precyzyjny. Oprócz standardowych pozycji 125 Hz, 250 Hz, 500 Hz oraz 1000 Hz, można ustawić także 142 Hz, 166 Hz, 200 Hz oraz 333 Hz. Szkoda, że zabrakło konfiguracji wysokości LOD.

Ostatnia zakładka pozwala na zaktualizowanie firmware – operacja jest szybka i prosta. W górnej części okna jest także skrót do ustawień (można wybrać czy program Xtreme Gaming Engine ma startować automatycznie z systemem, zsynchronizować podświetlenie z innymi produktami producenta itp.).


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Oprogramowanie działa stabilnie, jest intuicyjne, ale interfejs nie zachwyca. Wizualnie okno jest zbyt przekombinowane, opcji jest mało, a niektóre czcionki są nieczytelne (np. poszczególne poziomy rozdzielczości, gdzie cyfry zlewają się z oznaczeniem DPI).



W praktyce

Myszkę sprawdziłem na różnych podkładkach, zarówno materiałowych (Mionix Alioth XXL, XtracGear Carbonic XXL, Cougar Arena, Steelseries QcK, Mionix Sargas 320, Gigabyte Xtreme XMP300) oraz plastikowych (HyperX Skyn Control, Skyn Speed, Corsair MM400). Korzystałem z oprogramowania do testów (VMouseBench, Enotus Mouse Test), a wydajność sprawdzałem w grach: Wiedźmin 3, GTA V, Far Cry Primal, Crysis 3, Doom (2016), Watch Dogs 2, Fallout 4, Deus Ex: Mankind Divided, Counter Strike: Global Offensive.

Sensor spisywał się bardzo dobrze, co nie stanowi zaskoczenia. Bez problemu osiągał wszystkie ustawienia rozdzielczości, która nie jest interpolowana także przy ustawieniu 6400 DPI. Gorzej jest z odświeżaniem – odstępstwa np. od 1000 Hz bywają znaczne, ale w praktyce nie sprawia to problemu. Akceleracja nie występuje, nie ma przyciągania kątowego, kontrola nad kursorem jest pełna. Przy ustawieniu 800 DPI udało mi się rozpędzić myszkę do ponad 5 m/s, co jest już wysoce satysfakcjonujące i w pełni wystarczające. Program Enotus Mouse Test określił precyzję myszki na 97% (800 DPI).

LOD wynosi zazwyczaj około 2-2,5 mm na podkładkach materiałowych oraz plastikowych. To już wystarczające, by wygodnie ponosić myszkę grając low-sens, o ile podnosimy myszkę typowo, czyli średnio wysoko. Nie pracowała ona jednak idealnie na wszystkich powierzchniach – działa bardzo dobrze na szorstkich (QcK), średnio-śliskich (Carbonic) i śliskich podkładkach materiałowych (Sargas 320), bardzo dobrze spisała się z gładką i obszytą Gigabyte Xtreme XMP300, czyli dedykowaną podkładką producenta. Nie było problemu na plastikowej Corsair MM400, ale niestety na obu HyperX Skyn kursor przeskakiwał.

Feeling pracy kursora jest bardzo ciekawy – myszka porusza się szybko i precyzyjnie, nie sprawia wrażenia wygładzonego, jest idealnie płynnie. Na monitorze QHD (2560x1440 pikseli) korzystałem zazwyczaj z ustawienia 1800-2000 DPI i z czystą satysfakcją grałem w nowego Dooma lub Counter Strike’a, a z przyjemnością sterowałem kamerą w różnych grach TPP. Strzelanie nie sprawia problemu, zarówno pod względem celowania, jak i wystrzału pojedynczych pocisków.



Podsumowanie

Gigabyte ponownie pozytywnie zaskakuje. XM300 to świetny gryzoń w rozsądnej cenie, solidnie wykonany produkt o wysokiej ergonomii, satysfakcjonujących przyciskach głównych i dobrej rolce. To też podświetlana myszka o uniwersalnym i poważnym wyglądzie. Sensor jest świetny, pracuje jak należy, można liczyć na wysoką precyzję i szybkość. To dobra alternatywa nawet dla dwukrotnie droższych myszek, świetny zamiennik dla myszek Razera z serii DeathAdder.

Nie obyło się jednak bez pewnych wad. Prawy przycisk ma trochę zbyt głęboki rowek, a wypustka przy jego prawej krawędzi może przeszkadzać. Boczne przyciski są moim zdaniem nieudane – jeden zbyt miękki, a drugi zbyt twardy. LOD również mógłby być minimalnie niższy, ale w praktyce jest nieźle. Kabel ma swoje wady, ale w tej cenie trudno specjalnie narzekać.

Gigabyte XM300 to dobry zamiennik dla Rivala 100 od Steelseries, szczególnie gdy potrzeba bardziej ergonomicznego kształtu. Podobnie jest w przypadku myszki Asus Sica, również dobrej, ale ustępującej XM300 tak pod względem jakości wykonania, jak i możliwości. Opisywanemu Gigabyte’owi może zagrozić jednak Logitech G203 Prodigy – myszka o symetrycznym, bardziej minimalistycznym kształcie i również rewelacyjnym sensorze. Wszystko zależy od gustu, chociaż Logitech może pochwalić się lepszymi przyciskami bocznymi.