Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2021
RECENZJE | Xbox vs PS5 - dla kogo są nowe konsole od Sony i Microsoftu?
    

 

Xbox vs PS5 - dla kogo są nowe konsole od Sony i Microsoftu?


 Autor: Wedelek | Data: 04/12/20

Wygląd i kontroler



Zupełnie inna filozofia obu producentów jest też widoczna w designie obu konsol. Xboxy kontynuują wzornictwo z serii One i mogą się pochwalić stonowanym, ponadczasowym wyglądem, który z łatwością komponuje się z meblami i wszelakimi sprzętami. Konsole od Microsoftu zachowują w tym aspekcie mile widziany przeze mnie minimalizm. Przy tym Series S to naprawdę bardzo mała konsola, która zmieści się praktycznie wszędzie. Jej wymiary są na tyle niewielkie, że bez problemu można ją położyć przed telewizorem i nie zasłania ona ekranu.

Z Series X jest dużo gorzej. Głównie z uwagi na sporą szerokość – wymiary tego urządzenia to 310x160x160mm. Klockowaty wygląd to pokłosie użytego systemu chłodzenia. Tutaj Microsoft podszedł do problemu niezwykle pragmatycznie wykorzystując tylko jeden wentylator, ale za to sporych rozmiarów (140mm). Przez większość czasu działa on na niskich obrotach przez co jest bardzo cichy, a i tak pompuje dość powietrza, by skutecznie wspomagać główny element chłodzący - tzw. komorę parową. Właściwy obieg powietrza wspiera też sam kształt obudowy. Otwory wentylacyjne umieszczono tu na spodzie, u góry i z tyłu urządzenia co pomaga w zachowaniu jego właściwej cyrkulacji. Dzięki temu konsola jest nie tylko praktycznie niesłyszalna, ale i przy okazji relatywnie łatwa w czyszczeniu.



Sony dla odmiany postawiło na fikuśny design, mnóstwo szczegółów i smaczków oraz połączenie sporej komory parowej z dość małym wentylatorem. Sama konsola jest dzięki temu co prawda smuklejsza, ale i znacznie wyższa (390x260x104/92mm). Na szczęście nie ucierpiała na tym kultura pracy i mimo iż PS5 jest nieco głośniejsza od Xa to nadal jest bardzo cicha*. Różnica jest na tyle mała, że w normalnym użytkowaniu i tak nikt nie będzie na to zwracać uwagi. O wiele gorzej sprawa ma się w kwestii czyszczenia. Plejka niemal na całej długości jest pokryta otworami wentylacyjnymi o dość skomplikowanych kształtach, co znacznie wydłuży proces odkurzania. Poza tym jasne i chropowate panele (umieszczono na nich mikrowzorek PS) też łatwe do czyszczenia nie będą, choć na szczęście są one łatwo demontowalne. Sony należą się też baty za zastosowanie połyskliwego plastiku na środkowej części konsoli. Wygląda to ładnie, ale jak wiadomo taki plastik rysuje się od samego patrzenia. Nowych użytkowników PS5 będzie też z pewnością irytować (a przynajmniej na początku) ułożenie przycisków do parowania kontrolera i wysuwania krążka Blu-Ray. Są one umieszczone obok siebie i z uwagi na swój kolor (taki sam jak obudowy) na początku będzie trzeba baczniej zwracać uwagę na to, który wciskamy.

Żeby nie było, że tak tylko krytykuję Sony, to i Microsoft ma tu swoje za uszami. Użyty do pokrycia Series X plastik jest co prawa matowy, ale za to zbiera odciski niczym nadpobudliwy detektyw. Biada każdemu, kto ośmieli się dotknąć majestatycznego monolitu jakim jest X. Po kilku minutach czyszczenia szybko uczymy się, że Xboxa nie należy dotykać gołymi rękami. Na szczęście konsolę możemy uruchamiać padem, więc to nie problem.

W kwestii zestawu wyjść, to we wszystkich konsolach mamy w zasadzie to samo, tj: trzy złącza USB typu A, pojedynczy RJ45, HDMI i złącze zasilające. Zabrakło natomiast cyfrowego złącza dźwięku, co dla niektórych odbiorców może stanowić pewien problem.

Reasumując uważam, że w kwestii wyglądu PS5 jest ładniejsze, ale mniej praktyczne niż Xbox Series X. Mogę się też założyć, że stonowana bryła „klocka” lepiej zniesie próbę czasu i łatwiej wkomponuje się w resztę mebli.



Zupełnie inaczej sprawa ma się z kontrolerem. Ten w nowych Xboxach otrzymał inny krzyżak, usprawnioną fakturę materiału, dodatkowy przycisk do udostępniania mediów oraz USB typu C do ładowania i… to wszystko. I tak, to nadal rewelacyjny pad z układem przycisków i kształtem bliskim ideałowi, ale Sony w tej generacji mimo wszystko oferuje więcej.



Jako posiadacz konsoli od Microsoftu przyznaję, że zazdroszczę trochę posiadaczom konsol Sony ich Dual Sense’ów. Te otrzymały zupełnie nowy mechanizm wibracji i podstawowe silniczki zastąpiono tu systemem haptycznym, który na głowę bije to co proponuje Microsoft. Dodając do tego adaptacyjne spusty, reagujące na siłę nacisku, poprawiony kształt kontrolera i głośnik wbudowany w pada Sony stworzyło najlepszy, podstawowy kontroler na świecie - drogich wynalazków pokroju Elite 2 tu nie liczę, bo trzeba je dokupić oddzielnie płacąc za nie „jak za zborze”.

Podobnie jednak jak w przypadku wyglądu samej konsoli tak i tu sytuacja nie jest czarno-biała, a po bliższym przyjrzeniu się obu padom szybko wychodzi dość poważna wada Dual Sense, której pad od Xboxa nie posiada. Otóż w przeciwieństwie do swojego konkurenta pad od Sony korzysta z wbudowanego akumulatora, którego nie da się w żaden sposób wymienić. No chyba, że rozbierzemy sam kontroler. Na pierwszy rzut oka nie jest to problem, a przynajmniej do czasu, gdy nie zapomnimy go naładować. Sam akumulator jest co prawda dość pojemny, ale przecież i on będzie się zużywać w czasie, a te wszystkie bajery potrafią szybko drenować go z energii.

Problemem mogą się też okazać adaptacyjne spusty, a dokładnie ich żywotność. Jak się okazuje Sony zastosowało w nich mechanizm ślimakowy połączony z silniczkiem elektrycznym. Problem polega na tym, że na ten mechanizm będą działać spore siły, a to może prowadzić do jego szybkiego zużywania się i w konsekwencji do awarii. Nie mówię rzecz jasna, że tak będzie, ale warto mieć to na uwadze trzymając gdzieś odłożone pieniążki na zapasowego pada, gdyby do uszkodzenia faktycznie doszło. Tym bardziej, że w przeciwieństwie do konsoli od Microsoftu nie wykorzystamy tu zastępczych padów ze starej generacji. Te działają tylko z grami z PS4.




* Na koniec chciałem też zwrócić Waszą uwagę na jeden fakt. Otóż w sprzedaży znajdują się konsole PS5 wyposażone w różne wentylatory. Jedne są głośniejsze, a inne cichsze, co wynika bezpośrednio z ich budowy, a konkretnie z ilości zastosowanych łopatek. Więcej informacji na ten temat znajdziecie w krótkim artykule dostępnym na łamach TPC: Niektóre konsole PlayStation 5 są głośniejsze niż inne.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Xbox vs PS5 - dla kogo są nowe konsole od Sony i Microsoftu?
 
 » Wstęp
 » Specyfikacja
 » Wygląd i kontroler
 » System i gry
 » EXY i Game Pass
 » Dla kogo jest nowy Xbox, a dla kogo PS5
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »