Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Test obudów Antec oraz Casetek
    

 

Test obudów Antec oraz Casetek


 Autor: NimnuL | Data: 06/09/04
     

Casetek iQ-eye 1020-2A

Na koniec testu pozostawiłem sobie do omówienia rarytas, zupełne przeciwieństwo opisanej wyżej konstrukcji Antec. Ale po kolei. Model C1020 występuje w kilku odmianach. Ja zajmę się omówieniem wersji 1020-2A. Jednak model C1020 to mniejsza od omawianej konstrukcja Midi Tower z wschodnio-azjatyckimi wzorami, C1020B to konstrukcja podobna, lecz utrzymana w czarnej kolorystyce, C1020-2 to praktycznie identyczna do omawianej tutaj konstrukcji, lecz z wyciętymi oknami na bocznych ścianach. Są też wersje 5A, 5B, 5C oraz 6, wszystkie bazują na jednej konstrukcji, różnią się jedynie wyglądem zewnętrznym i detalami wewnątrz.


(kliknij, aby powiększyć)

Karton w jakim przywędrowała obudowa Caseteka to duże, kolorowe pudło. Na jego ściankach znajdziemy informacje napisane w kilku językach opisujące właściwości produktu. Języka polskiego oczywiście nie uświadczymy.

  
(kliknij, aby powiększyć)

W komplecie znajduje się również ilustrowana instrukcja obsługi, tylko w językach obcych, dwa kluczyki, komplet prowadnic dla zatok 5,25’’ i 3,5’’, śrubki montażowe oraz płytka maskująca gniazda płyty głównej. Jest zatem wszystko co być powinno.

Po wyjęciu obudowy o oznaczeniu C1020-2A naszym oczom ukaże się następujący widok.

  
(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Musicie przyznać, że wzornictwo robi wrażenie. Jest dziwne, proste, niespotykane, jednocześnie nowoczesne i eleganckie. Obudowa należy do sporych konstrukcji, jej wymiary wynoszące 477x220x560mm i waga 14,5kg zalicza ją do kategorii ciężkiej. Obudowa w całości utrzymana jest w srebrnej kolorystyce, cały przedni panel oraz ścianki pokrywające konstrukcję wykonane są z metalu. Front obudowy zawiera jedynie ciemne, okrągłe okno.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Jest to kolorowy, wielofunkcyjny wyświetlacz LCD informujący o wielu parametrach obudowy, więcej o nim napiszę w dalszej części. Pod wyświetlaczem znajduje się szereg przycisków do sterowania jego funkcjami.

Tył obudowy przedstawia się dość typowo. Miejsce dla zasilacza, złącz płyty głównej, kart rozszerzeń oraz miejsce na wydmuchujący wentylator 92mm...


(kliknij, aby powiększyć)

...który mocowany jest w zatrzaskach, bez użycia śrubek.

  
(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Na samej górze znajduje się miejsce na 8cm wentylator ukryty pod osłoną, również mocowany w zatrzasku, pod klapką natomiast znajduje się zestaw gniazd: 2xUSB, Fire Wire oraz słuchawkowe i mikrofonowe. Rzadko spotykane, ale jakże wygodne położenie tych gniazd. W końcu nie będzie trzeba się pochylać by podłączyć choćby aparat cyfrowy.

Boczne blachy przykręcane są przy pomocy śrubek z dużymi łebkami, płyta montażowa przynitowana jest natomiast na stałe do konstrukcji. Równie dobrze bok ten mógłby być przynitowany i tak nie ma z tej strony dostępu do żadnego elementu wewnątrz obudowy.


(kliknij, aby powiększyć)

Drugi bok ba ściance ma zamontowany uchwyt dzięki któremu łatwiej jest zsunąć blachę. Jednocześnie uchwyt ten pełni rolę wywietrznika., ponieważ zaraz za ścianką znajdują się dwa miejsca na wentylatory 92mm.


(kliknij, aby powiększyć)

Położenie wentylatorów jest bardzo dobre i z pewnością poprawi wentylację w obudowie, a w zasadzie poprawiłoby, ponieważ oba wiatraki pracować będą bardzo nieefektywnie, po prostu nie mają skąd czerpać powietrza. Bardzo mały otwór na bocznej ściance o którym wspomniałem przed chwilą to stanowczo za mało dla dwóch wydajnych wiatraków.

Przyznać należy jednak, że obudowa wewnątrz jest bardzo przestronna i jest w stanie pomieścić nawet system dwuprocesorowy. Cała konstrukcja wsparta jest na obracanych w poprzek obudowy nóżkach które zapewniają dużą stabilność, a także dodają agresywniejszego wyglądu.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Wspomniana ścianka z wentylatorami jest otwierana na zawiasach. Każdy z wentylatorów mocowany jest w zatrzaskach, a na ich drodze stoją wyjmowane filtry powietrza.


(kliknij, aby powiększyć)

Na krawędzi omawianej ścianki znajdują się trzy elementy stanowiące przypuszczalnie regulowany dystans do kart rozszerzeń. Tutaj snuję jedynie domysły gdyż w instrukcji obsługi nie znalazłem informacji na temat zastosowania tego elementu. Przypuszczalnie więc „nóżki" te mają na celu albo dociśnięcie kart PCI/AGP i zapewnienie im lepszej stabilności albo zwyczajnie po to by ścianka miała się na czym podpierać i by nie wpadała w zbędne wibracje.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Ciekawe jest mocowanie do obudowy kart rozszerzeń. Nie ma tutaj śrubek, są za to zatrzaski które w łatwy i szybki sposób blokują śledź na swoim miejscu.


(kliknij, aby powiększyć)

Zatok do zamontowania napędów jest sporo, bo aż pięć rozmiaru 5,25’’ oraz trzy wewnętrzne i dwie zewnętrzne zatoki 3,5’’. Warto zwrócić uwagę, że zatoki na trzy dyski 3,5’’ obrócone są o 90’ dzięki czemu jest do nich bardzo ułatwiony dostęp. W tym wypadku nie do końca jednak jak jest, ponieważ płytka znajdująca się w pobliżu dysków, a szczególnie przewody w nią wpięte, utrudniają dostęp szczególnie do najniżej położonego napędu.


(kliknij, aby powiększyć)

Gdy we wspomnianą płytkę będzie wpiętych kilka wentylatorów, manipulowanie przy dyskach będzie wymagało odłączania wiatraków. Szkoda, bo wystarczyło tą płytkę umieścić na wysokości zewnętrznych zatok 3,5’’ i problem by zniknął.

Do koszyka z dyskami przymocowana jest także płytka ze szczelinami. Konstruktorom zapewne chodziło o możliwość wsunięcia w nie końców kart rozszerzeń i zwiększenia ich stabilności trzymania. Zapomnieli oni jednak, że obudowa jest bardzo długa i nie sądzę by obecnie znalazła się jakakolwiek karta która dosięgła by tych mocowań, możliwe, że dawny potwór 3DFX VooDoo 6000 lub Ati Rage Fury MAXX dałyby radę.

Na koniec postaram się omówić przód obudowy, a nie jest to takie proste i nieskomplikowane jak zwykle ma to miejsce w obudowach.


(kliknij, aby powiększyć)

Przedni panel jak się większość z Was zapewne domyśliła, ukryty jest za drzwiczkami. Drzwiczki te zamykane są zarówno na zatrzask jak i na zamek,


(kliknij, aby powiększyć)

...a utrzymywane są przez metalowe zawiasy.


(kliknij, aby powiększyć)

Po przekręceniu kluczyka i otworzeniu pierwszych wrót (tak, pierwszych, bo jest ich aż dwoje) ukazują się wszystkie zewnętrzne zatoki dla napędów...


(kliknij, aby powiększyć)

...oraz przycisk power i reset. Nieco poniżej znajduje się miejsce na wciągający wentylator o średnicy 80mm. Tutaj jednak konstruktorzy również się nie popisali. Po pierwsze, koszyk na wentylator przesunięty jest względem otworu w prawo, przez co wiatrak jest w części zasłonięty. Druga sprawa, dużo poważniejsza to fakt, że wiatrak ten będzie pracował efektywnie tylko (!) jeśli któreś z drzwiczek będą otwarte. Zamknięcie pierwszego panelu zwyczajnie zamknie dostęp powietrza. Reasumując, przygotowanych miejsc na różnorakie wentylatory jest aż pięć(po jednym z przodu, tyłu i na górze oraz dwa z boku). No właśnie, miejsca jest dużo, ale dlaczego producent nie wyposażył obudowy choćby w dwa (z tyłu i na górze) wiatraki? Rewers przednich drzwiczek kryje w sobie baterię zasilającą pamięć wyświetlacza, przyciski umożliwiające jego zresetowanie, zmianę wyświetlania stopni Celsjusza na Fareheita oraz beeper ostrzegawczy.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Kolejne drzwiczki otwierają bezpośredni dostęp do zatok z napędami, przedniego wentylatora oraz


(kliknij, aby powiększyć)

kolejnego zamka, tym razem blokującego boczną ściankę obudowy. Krótko mówiąc, jeśli zamkniemy ten zamek, oraz przednie drzwiczki na kluczyk, nikt nie dostanie się do środka obudowy.


(kliknij, aby powiększyć)

Wyświetlacz pokaże prędkości obrotowe aż 7 podłączonych wentylatorów z osobna, temperaturę CPU, HDD oraz wnętrza obudowy, a także godzinę oraz datę. Temperatura pobierana jest z trzech zewnętrznych czujników:


(kliknij, aby powiększyć)

Spostrzegawczy czytelnicy zauważyli, że na obudowie nie ma nigdzie diod sygnalizujących zasilanie lub aktywność dysku twardego. I słusznie, gdyż obie kontrolki znajdują się na wyświetlaczu w postaci stosownych ikon. Istnieje także możliwość ustawienia alarmu dla poszczególnych wskazań temperatur, a gdy tylko alarm się aktywuje pojawia się stosowna ikona oraz pisk wydobywający się z głośniczka panelu. Jako uzupełnienie zaznaczę, że przyciski są podświetlone niebieskim kolorem, ułatwi to sterowanie wyświetlaczem po ciemku. Efektowne i ciekawe, jednak niezbyt czytelne jeśli patrzy się na wyświetlacz pod kątem odbiegającym od prostopadłego patrzenia.


(kliknij, aby powiększyć)

Wystarczy, że spojrzy się na wyświetlacz nieco z góry, a większość informacji stanie się nieczytelna. To duża wada, ponieważ często obudowa stoi na podłodze i w tym położeniu nie będzie można było odczytać wskazań wyświetlacza. Niemniej jednak wyświetlacz taki jest przydatny, pozwala w pełni, sprzętowo kontrolować stan komputera, docenią to szczególnie overclockerzy.


(kliknij, aby powiększyć)

Na sam koniec wspomnę jeszcze o ciekawej rzeczy, a mianowicie o przewodzie sprzężonym z przyciskiem znajdującym się na obudowie. Docelowo ma on wykrywać kiedy boczna ścianka jest otwarta a kiedy zamknięta, jednak nie ma gdzie tego przewodu podłączyć. W instrukcji obsługi również nie znalazłem wzmianki na ten temat.

Jeśli chodzi o wykonanie obudowy, nie mam żadnych zastrzeżeń. Blacha o grubości 1mm jest bardzo sztywna, cała konstrukcja bardzo dobrze spasowana, brak jest luzów czy ostrych krawędzi. Plastikowe elementy jakościowo dobrane są dobrze, nie skrzypią czy nie odstają. Krótko mówiąc, nawet drobne szczegóły są bardzo dobrze dopracowane.

Cena Casetek iQ-Eye to 599zł







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Test obudów Antec oraz Casetek
 
 » Antec SLK2650-BQE
 » Casetek iQ-eye 1020-2A
 » Zasilacz Antec SL350SP SmartPower
 » Zakończenie
Wyświetl komentarze do artykułu »