Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2022
RECENZJE | E4300 i spółka, czyli Conroe dla mas
    

 

E4300 i spółka, czyli Conroe dla mas


 Autor: Lancer | Data: 18/05/07

Podkręcanie, emisja ciepła

Wysoki mnożnik procesorów E4xxx dawał nadzieję na w łatwe podkręcanie, którego nie będzie limitowało niemożność osiągania wysokiego FSB przez płytę główną. Taki problem często mają posiadacze wersji E6300. By wyciągnąć 3GHz potrzeba płyty głównej potrafiącej stabilnie pracować z FSB aż 428MHz. E4300 potrzebuje tylko 333MHz. Jak już napisałem wcześniej, nadzieje na wysokie o/c tanim kosztem rozminęły się nieco z rzeczywistością.

Do dyspozycji miałem dwie sztuki Core 2 Duo E4300 L2. Oba CPU to egzemplarze handlowe, pochodzą z różnych tygodni produkcji. Pierwszą sztukę udało pogonić się do 3GHz przy napięciu 1,38V (wszystkie napięcia są wartościami realnymi, mierzonymi multimetrem). Niestety dalsze podkręcanie wymagało już drastycznego podnoszenia napięcia. 3,1GHz wymaga 1,45V. Od 3,3GHz maszyna nawet nie podnosiła się.

Druga szuka okazała się lepsza. Przy tym napięciu 1,38V układ potrafił stabilnie pracować z taktowaniem 3,2GHz. Dalej było już mocno pod górkę. 100MHz więcej i już 1,45V.

Kolejny na rożen poszedł E6300. Układ na jądrze B2. Nasz procesor potrafił osiągnąć 3350MHz przy FSB 479MHz i realnym napięciu 1,35V, a więc niższym niż testowe egzemplarze E4300. Niestety więcej stabilnie nie udało się nic już uzyskać. Prawdopodobnie skończyła się ... płyta główna.

Początkowo za bezcelowe uznaliśmy prezentowanie wyników podkręcania modelu E6320, jako że widniejące w tabelkach rezultaty benchmarków powstały poprzez emulację naszego redakcyjnego modelu E6700, a któremu po prostu obniżyliśmy mnożnik do 7, uzyskując tym samym model E6320. Już po zakończeniu testów uzyskaliśmy jednak dostęp do „prawdziwego” egzemplarza tego procesora. Jego możliwości prezentowały się odrobinę lepiej niż w przypadku modelu z 2MB cacheL2. Wykrzesał z siebie 3360MHz przy napięciu 1,33V. Na więcej, podobnie jak w powyższym przypadku niestety nie pozwoliła już płyta główna.

Przejdźmy teraz do rzeczy bardzo ciekawej - warunków termicznych. Pomiar dokonany przy nominalnych zegarach, z wyłączonymi sztuczkami obniżającymi zegar i napięcie w spoczynku (jest to o tyle ważne, że modele E4300 potrafią w spoczynku pracować z zegarem zaledwie 1,2GHz, podczas gdy najwolniejsze B2 - 1,6GHz). Do chłodzenia i pomiaru termicznego użyłem identycznego zestawu radiator, wentylator i termometr jak w przypadku opisanych wcześniej procesorów Core. Różnicą jest płyta główna - zamiast Asusa i975X mamy ECS nF 680i i program służący do wygrzania petenta.

Najchłodniejszy ze wszystkich był bohater oparty o rdzeniu L2. E4300 pracował z temperaturami 22 stopnie w spoczynku i 34 przy obciążeniu programem TAT (Thermal Analysis Tool - obciążenie tym programem powodowało po prostu wyższą emisję termiczną niż użycie powszechnego Prime). E6300 oparty o rdzeń B2 wygrzał się do 25 stopni w spoczynku i 38 stopni pod obciążeniem. Nasza sztuka E6320 osiągnęła 25 stopni w spoczynku i 37 pod obciążeniem. Drobna dysproporcje w temperaturach obu układów E63xx mogła wziąć się z różnicy w montażu radiatora lub niedoskonałości samego odpromiennika.

Niestety zupełnie nie reprezentatywne były odczyty z popularnego programu Core Temp. Dla jednego z procesorów E4300 w spoczynku program pokazywał bowiem temperaturę... 16 stopni (a więc procesor miał temperaturę poniżej ciepłoty otoczenia).

Jak widać, faktycznie układy oparte o stepping L2 są nieco bardziej oszczędne i mniej się grzeją, niż te oparte o rdzeń B2. Niestety przy porównaniu procesorów posiadających metalowy odpromiennik (IHS) chroniący rdzeń przed kontaktem fizycznym z otoczeniem warto pamiętać, że od jakości jego montażu mogą w znacznym stopniu zależeć osiągane przez dany egzemplarz wyniki termiczne, a niejednokrotnie także od tego zależy podatność na podkręcanie. Nierówny montaż, czy też powstałe w czasie produkcji blaszki nierówności na powierzchni skutkują różnicami w osiąganej przez dane egzemplarze procesora temperaturami. Z takim przypadkiem mieliśmy do czynienia w naszym teście. Model E6300 nieco mocniej się rozgrzewał niż pracujący z tymi samymi parametrami, ale posiadający dwukrotnie większą pojemność aktywnej pamięci podręcznej cacheL2 E6320.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: E4300 i spółka, czyli Conroe dla mas
 
 » Słów kilka wstępu
 » Nowe procesory
 » Testy
 » Podkręcanie, emisja ciepła
 » Prawie jak Extreme Edition
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »