Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Władca multimediów? - test odtwarzacza Cowon iAudio A2
    

 

Władca multimediów? - test odtwarzacza Cowon iAudio A2


 Autor: NimnuL | Data: 17/05/06
     

Podczas pracy

Info: jakość słuchawek sprawdzana była zarówno na iAudio A2 jak i na F1.
Jakość dźwięku wysyłanego przez odtwarzacz oceniałem na podstawie odsłuchu na słuchawkach Sennheiser PMX60 oraz Sennheiser HD555.
Do oceny dźwięku bazowałem na kilkunastu utworach (MP3 320kbps oraz FLAC), które bardzo dobrze znam, począwszy od selektywnych dźwięków muzyki klasycznej poprzez jazz, pop, rock, a na okrutnym techno skończywszy.

W tekście będę nawiązywał do testowanych wcześniej modeli iAudio 5 oraz F1, a także iriver U10, dzięki czemu będzie stanowić to punkt odniesienia i namiastkę testu porównawczego.

- słuchawki

Dołączone do A2 słuchawki nie tylko wizualnie odpowiadają tym z modelu F1. Podczas testu okazało się też, że charakteryzują się one identycznymi cechami reprodukcji dźwięku. O słuchawkach dołączanych do kompletu z F1 rozwodziłem się w poprzednim teście, po szczegóły odsyłam zatem właśnie tam. Tutaj napiszę tylko zwięźle. Białe słuchaweczki dość wygodnie leżą w uszach, a ich przewód jest miękki dzięki czemu nie przeszkadza on podczas używania pchełek. Jeśli chodzi o dźwięk to szału nie ma. Na pewno nie w tej klasie produktu. Jakość jest po prostu poprawna. Dźwięk jest czysty, jednak znacznie lepsze wrażenia odsłuchowe znajdziemy w słuchawkach dołączonych do iRiver U10. Warto zatem zaopatrzyć się w lepsze, najlepiej duże słuchawki które wykorzystają możliwości odtwarzacza. Ze względu na możliwość oglądania filmów w A2 fajnie byłoby gdyby dochodził do nas potężniejszy dźwięk. Tego dołączone do zestawu słuchawki nie są w stanie zapewnić. Ogólnie rzecz ujmując, słuchawki grają poprawnie, ale to za mało jak na sprzęt klasy A2.

- jakość dźwięku

Bardzo mocny wzmacniacz (2x 32mW) zastosowany w A2 świetnie poradzi sobie z napędzeniem dużych słuchawek nausznych. Dźwięk jest przy tym bardzo dynamiczny i szczegółowy. Choć dynamika dźwięku jest bardzo porównywalna do tej znanej z F1. No może niskie tony są minimalnie szybsze, jednak różnica nie jest tak oczywista i da się ją wychwycić dopiero po uważnym wsłuchaniu się.

Do dyspozycji mamy szereg funkcji mających za zadanie poprawić walory odsłuchowe. Jako standardowe można uznać sześć zdefiniowanych ustawień equalizera oraz jedno ustawienie definiowalne przez użytkownika. Dodatkowo otrzymujemy wachlarz efektów zawartych w pakiecie Jet Effect znanym już z wcześniejszych produktów Cowon. Oto jak sprawują się one w praktyce.

    - BBE - z założenia ma korygować dystorsję fazową dźwięku, przez co reprodukcja muzyki ma być bliższa oryginałowi. Do dyspozycji mamy 10 stopni do wyboru. Po włączeniu tego efektu dźwięk staje się bardziej wyraźny i czystszy. Jednak na wysokich ustawieniach BBE spłaszcza dźwięk zacierając wysokie tony. Ogólnie rzecz ujmując to wokal staje się wyraźniejszy, znika pogłos, ale niektóre instrumenty również stają się mniej słyszalne (np. talerze w perkusji). Mi osobiście najbardziej odpowiada przedział 3-5 stopnie. Choć faktycznie wszystko zależy od gustu i tego jaki typ muzyki właśnie słuchamy. Tak czy inaczej, z pewnością funkcja ta zostanie przez wielu doceniona i polubiona.

    - Mach3Bass - zmienia dźwięk w sposób w jaki można się było spodziewać. Wydatnie nasyca fonię niskimi tonami. Robi to jednak w sposób kulturalny, nie powodujący zniekształceń czy przesterowania. Dziesięć poziomów pozwoli dostosować dźwięk dokładnie do naszych potrzeb. Osobiście polubiłem przedział 5-7 kiedy to bas jest miękki i nie nachalny.

    - 3D Surround – funkcja ta dodaje pogłos symulując efekt przestrzenności który można regulować w dziesięciu krokach. Przy wysokim ustawieniu powyżej poziomu 6 dźwięk zaczyna być zniekształcany. Na poziomie 1-4 można jednak uzyskać interesujące efekty.

    - MP Enhance - w teorii ma odbudować harmoniczne utracone podczas stratnej kompresji poprawiając tym samym jakość i szczegółowość dźwięku. Oczywistym jest, że funkcja ta nie jest w stanie wyczarować czegoś z niczego. Nie da się odbudować nieistniejących dźwięków i częstotliwości tak by brzmiały jak przed ich utratą. W praktyce jednak włączenie tej funkcji sprawia, że wyższe częstotliwości zostają nieznacznie podbite przez co faktycznie dźwięk staje się milszy dla ucha.

Więcej o MP Enchance: eng.iaudio.com oraz www.bbesound.com, gdzie można również posłuchać demonstracji.

Reasumując – jakość dźwięku jaka wypływa z iAudio A2 stoi na bardzo wysokim poziomie, ciut wyższym niż miało to miejsce w modelach F1 czy iriver U10. Warto zatem zaopatrzyć się w lepsze niż standardowe słuchawki, które to de facto ograniczają możliwości odtwarzacza.

Warto także wspomnieć o jakości wbudowanych głośniczków. Choć w zasadzie ich rozmiary mówią o nich wszystko. Chyba nie zaskoczę nikogo stwierdzeniem, że nie zapewnią one solidnego nagłośnienia. Efekt stereo jest słyszalny, a poziom głośności wystarczający tylko gdy w otoczeniu jest cicho (najlepiej w zamkniętym pomieszczeniu). Na otwartej przestrzeni dźwięk jest już słabo słyszalny. Szkoda, że głośniki nie są zamontowane obok ekranu naprzeciwko widza, byłoby lepiej. Głośniczki bardzo dobrze radzą sobie z dialogami i dźwiękami w filmach, nadają się też do słuchania radia. Podczas słuchania muzyki raczej się nie sprawdzą. Nieporównywalnie lepsze głośniczki wbudowane są w stację dokującą dla U10. Cóż, i tak otrzymałem więcej niż się po nich spodziewałem.

- menu i ustawienia


(kliknij, aby powiększyć)

Wygląd menu oparty jest na kolorowych ikonach dzięki czemu obsługa jest łatwa i intuicyjna. Wszystkie funkcje są pogrupowane, a ustawienia pozwalają dostosować praktycznie dowolny parametr. Warto też zwrócić uwagę na to, iż każde ustawienie można zmienić nie przerywając pracy odtwarzacza. Do dyspozycji mamy odtwarzacz filmów, muzyki, przeglądarkę zdjęć oraz tekstów, a także radio oraz szereg urządzeń rejestrujących sygnał z zewnętrznych źródeł. Dodatkowo dostępna jest historia ostatnio przeglądanych plików.

- przeglądanie danych


(kliknij, aby powiększyć)

Odtwarzacz jest w stanie zarządzać do 2000 katalogów oraz do 10000 plików, taka ilość powinna wystarczyć wszystkim. Do dyspozycji mamy przeglądarkę danych w której poruszamy się prawie jak w systemie operacyjnym znanym z większości PeCetów. Do nawigacji używamy joysticka który w bardzo intuicyjny sposób pozwoli przemieszczać się po katalogach i plikach. Z poziomu przeglądarki możemy też uruchomić każdy obsługiwany przez player plik.

- audio


(kliknij, aby powiększyć)

W działach „tematycznych” jak „Music”, „Movie”, „Photo” czy „Text” po zawartości dysku poruszamy się w taki sam sposób jak w wyżej opisanej przeglądarce. Różnica polega jednak na tym, że w konkretnym dziale wyświetlone zostaną przypisane dla niego pliki. Czyli w „Music” widoczne będą tylko katalogi które zawierają pliki muzyczne. Sytuacja jest analogiczna w pozostałych sekcjach.
Podczas odtwarzania muzyki na ekranie wyświetlony jest player, a w nim graficzny analizer dźwięku oraz informacje sczytane z tagów ID3 V1 lub V2.4. Wszystko to podane jest w sposób bardzo przejrzysty.
Co ciekawe, podczas odgrywania plików OGG analizer nie działa, nie są też dostępne efekty Jet Effect. Dziwi mnie to, bo np. w iAudio F1 pliki OGG nie stawiają żadnych ograniczeń.
Warto też zwrócić uwagę na to, iż A2 bardzo dobrze radzi sobie z odtwarzaniem plików FLAC co jest raczej rzadkością w playerach przenośnych.
Muzykę można odtwarzać w pętli lub losowo oraz dodawać ją do playlisty.

- video


(kliknij, aby powiększyć)

Po wejściu do sekcji Movie możemy wyświetlić podstawowe informacje o pliku filmowym. Można też wyświetlać napisy do filmu, ale muszą one być zapisane w formacie SMI. Tekst będzie jednak wyświetlony bez polskich czcionek. Dodatkowo plik z napisami musi się znajdować w tym samym katalogu co film oraz mieć tą samą nazwę. Dla tekstu dodatkowo można ustawić przesunięcie czasowe z krokami co 0,5s.
Napisy są jednak mało czytelne i w efekcie nieprzydatne. Tłumaczenie można też wtopić w film przy pomocy dołączonego do zestawu oprogramowania. Przy okazji film ulegnie konwersji na optymalną dla odtwarzacza rozdzielczość dzięki czemu zmniejsza się objętość filmu. Konwersja trwa jednak dość długo zatem nie sądzę by znaleźli się tacy, którzy choćby część swojej filmoteki zechcieli poddać konwersji. Podczas filmu można też robić screenshoty które zapisywane są jako pliki *.bmp z nadaną nazwą filmu.


(kliknij, aby powiększyć)

Odtwarzacz nie radzi sobie z filmami kodowanymi przy pomocy QPEL oraz GMC oraz DivX 3.11 z dźwiękiem WMA. A2 poległ też na próbie odtworzenia trzech teledysków:


(kliknij, aby powiększyć)

Poza tym z filmami kodowanymi w DivX 3.11, XviD, DivX 5.x nie było żadnych problemów. Maksymalna dopuszczalna rozdzielczość dla filmów DivX/Xvid to 720x576 przy 30 fps, natomiast dla WMV9 górna granica obsługiwanej rozdzielczości wynosi 352x288.
Istnieje możliwość skalowania obrazu do proporcji 16:9 lub 4:3.

Dźwięk AC3 jest automatycznie miksowany do stereo. Szkoda zatem że odtwarzacza nie wyposażono w optyczne wyjście audio które pozwoliłoby puścić sygnał na zewnętrzny zestaw kina domowego.

Wyświetlane filmy są świetnej jakości. Obraz jest kontrastowy, bardzo dobrze nasycony kolorami i nie smuży nawet w bardzo dynamicznych scenach.

Warto też zauważyć, że A2 ma wyjście AV dzięki czemu można podłączyć go do TV. Niestety w moim egzemplarzu wyjście to jest uszkodzone zatem nie mam możliwości ocenienia jakości obrazu oraz dźwięku.

- zdjęcia


(kliknij, aby powiększyć)

Obsługiwane są formaty JPG max 4Mpix, PNG max 3Mpix oraz BMP max 4Mpix (24b), 6Mpix (16b) oraz 12Mpix (8b). Zdjęcia można powiększać do 4x, a podczas ich przeglądania można słuchać radia lub muzyki. Dowolny obraz o rozmiarze poniżej 1Mpix można też ustawić jako tapetę w odtwarzaczu. Obrazy można wyświetlać w slideshow, niestety nie ma możliwości ich obracania.

- tekst


(kliknij, aby powiększyć)

Przeglądarka plików tekstowych nie wyświetla polskich znaków. Można ustawić autoprzewijanie, różne kolory tła i czcionki. Podczas wyświetlania tekstu mamy możliwość słuchania muzyki oraz radia. Na ekranie jednorazowo wyświetlane jest 10 linii tekstu dzięki czemu tekst czyta się bardzo przyjemnie. Powiem więcej, lektura idzie prawie tak sprawnie jak czytanie książki, choć nie jest aż tak przyjemna. Cóż, jednak przewracanie kartek nadal przewyższa przewijanie tekstu na ekranie. Mimo wszystko nie sądzę byśmy musieli długo czekać na elektroniczną formę książek zabieranych do łóżka. Ciekawe jakie powiedzenie zastąpi wówczas dzisiejsze stwierdzenie „czytać od deski do deski”.

- radio


(kliknij, aby powiększyć)

Radio ma możliwość zapamiętania do 25 stacji które mogą być odnalezione automatycznie. Niestety automatyczne skanowanie eteru wychwytuje praktycznie wszystko co napotka na swojej drodze, przez co na 25 zapamiętanych stacji tylko kilka da się słuchać, reszta to szum i trzaski. Przewód słuchawkowy traktowany jest przez odtwarzacz jako antena. Ale i bez wpiętych słuchawek odtwarzacz odnajdywał jedną, czasem dwie stacje które były czysto odtwarzane. Ogólnie jednak jakość tunera nie zachwyca. Prezentuje ona zwykły poziom osiągany przez tanie odtwarzacze kieszonkowe. Moim zdaniem bardzo szkoda, że konstruktorzy z Cowon nie pokusili się o wzbogacenie radia o RDS. Wyświetlacz w A2 po prostu marnuje się podczas słuchania stacji.

- rejestratory dźwięku i obrazu


(kliknij, aby powiększyć)

A2 daje nam możliwość nagrywania sygnału z zewnętrznych źródeł. Do dyspozycji mamy standardowe urządzenia takie jak dyktafon, nagrywanie z wejścia liniowego oraz z radia. Ciekawostką jest jednak możliwość nagrywania materiału video. Ale po kolei.

- dyktafon

Przy użyciu wbudowanego, monofonicznego mikrofonu można zarejestrować dźwięk z jakością 64, 128 oraz 196kbps. Oto jaki rezultat można uzyskać przy pomocy tego mikrofonu: 0,5m odległości oraz 2m odległości.

Moim zdaniem jest przeciętnie i jednocześnie bardzo podobnie jak miało to miejsce w uprzednio prezentowanych modelach iAudio. O ile z niewielkiej odległości dźwięk jest klarowny, to już zwiększenie dystansu do 2 metrów mocno pogarsza odbiór. W związku z tym nie widzę zastosowania tego mikrofonu do rejestrowania wykładów czy konferencji w dużej sali. Jeśli zajdzie potrzeba zawsze można posłużyć się zewnętrznym mikrofonem wpiętym do wejścia liniowego. Wbudowany mikrofon bardzo dobrze nada się za to do sporządzania notatek głosowych i głównie o to właśnie chodzi.

- wejście liniowe

Przy użyciu wejścia liniowego można zapisać dźwięk do formatu MP3 z jakością 64, 128 lub 196kbps.
Próbka przy najwyższej dostępnej jakości: audio.mp3.
Jakość nagrania jest dobra i zbliżona do tej znanej z modeli iAudio F1 czy i5. Funkcji tej raczej nie używałbym do ripowania płyt CD.

- radio

iAudio A2 umożliwia zgrywanie audycji radiowych także do MP3, w jakości jak powyżej.
Dwie próbki przy najwyższej dostępnej jakości: radio1.mp3 ; radio2.mp3
Jakość nagrania jest bardzo dobra, choć biorąc pod uwagę, że praktycznie taką samą napotkamy w odtwarzaczu iriver U10, nie ma się czym zachwycać.
Szkoda, że producent nie zapewnił jeszcze większego bitrate dla rejestrowanego dźwięku.

- video

To najciekawsza funkcja A2. Po podłączeniu do odtwarzacza DVD, tunera TV lub też innego źródła obrazu możemy zgrywać materiał do plików ASF (MPEG4). Do dyspozycji mamy dwa rozmiary klatki: 368x272 oraz 640x480. Dla każdej rozdzielczości dostępne są też dwa stopnie kompresji wynoszące odpowiednio: 500/800kbps oraz 800kbps/1Mbps. Dźwięk zgrywany jest do MP3 w jakości 64, 128 lub 196kbps. Poniżej znajduje się przykład działania rekordera podłączonego bezpośrednio do odtwarzacza DVD: Moim zdaniem jakość jest całkiem niezła. Nie ma oczywiście mowy o obrazie porównywalnym z DivX ripowanym z DVD. Wyraźnie widać tu bloki kompresji obrazu jednak na potrzeby oglądania materiału na ekranie odtwarzacza to powinno wystarczyć. Dodatkową zaletą jest możliwość ustawienia godziny nagrywania dzięki czemu A2 zamienia się w prymitywny „magnetowid”. Moim zdaniem funkcja ta dobrze nadaje się nie do archiwizacji filmów, lecz do zarejestrowania materiału którego z jakiegoś powodu nie mogliśmy obejrzeć. Czy to będzie mecz w czasie gdy musimy gdzieś wyjść, czy też 7857 odcinek telenoweli, bo intryga była tym razem tak zawiła, że musimy zabisować by zrozumieć o co chodzi :-) Jednym słowem funkcja rejestracji video jest ciekawa i może się przydać.

- Host USB i transfer danych


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

iAudio A2 ma możliwość pracy jako urządzenie OTG (fotobank). Podłączając do niego aparat fotograficzny pracujący w trybie UMS (urządzenia MTP nie będą widziane) będziemy mięli możliwość skopiowania danych z karty pamięci. Tak to wygląda w teorii, praktyka jest jednak mniej kolorowa. Niestety nie wszystkie aparaty pracujące w UMS są obsługiwane. Na ten przykład Olympus E-1 nie jest widziany przez odtwarzacz A2, podobnie jak Minolta D7D. Lista obsługiwanych aparatów jest dość skromna i można zobaczyć ją pod tym adresem.

Transfer danych w trybie Host jest koszmarnie wolny. Dla sprawdzenia tej opcji podłączyłem odtwarzacz iAudio F1. Do zrzucenia całej zawartości pamięci F1 (490MB) Cowon A2 potrzebował aż 34 minuty co daje transfer rzędu 0,24MB/s. Obłęd! Dodam tylko, że możliwości odczytu danych z odtwarzacza F1 sięgają blisko 3MB/s zatem to nie on jest wąskim gardłem. Tak niski transfer A2 sprawia, że opcja Host USB jest praktycznie bezużyteczna, szczególnie jeśli w grę wchodzić będą porcje danych powyżej 100MB. Jedyną zaletą Host USB jest fakt, że np. iAudio F1 podczas podłączenia doładowywał swój akumulator – i to w praktyce może się przydać. Dodam jeszcze, że w omawianym trybie pracy istnieje możliwość kopiowania danych tylko w stronę do A2, odwrotnie się nie da.

Znacznie lepiej przedstawia się sytuacja kopiowania danych pomiędzy odtwarzaczem A2, a komputerem. Na potrzeby testu sporządziłem katalog o pojemności dokładnie 9300MB. Zawierał on kilka filmów oraz muzykę. Czas potrzebny do skopiowania tego katalogu na odtwarzacz wyniósł dokładnie 21 minut, natomiast operacja w przeciwną stronę zajęła 16 minut i 49 sekund. Daje to zatem transfer wynoszący odpowiednio 7,38MB/s oraz 9,21MB/s dla zapisu i odczytu. Przyznam, że spodziewałem się lepszych wyników. Zapełnienie całej pamięci A2 zajmie około 42 minut co w dzisiejszych czasach nie jest wynikiem zadowalającym.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Władca multimediów? - test odtwarzacza Cowon iAudio A2
 
 » Liczbologia
 » Powłoka zewnętrzna
 » Podczas pracy
 » Informacje użytkowe
 » Na koniec
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »