Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | TEST: Creative Fatal1ty 2020 - myszka idealna?!
    

 

TEST: Creative Fatal1ty 2020 - myszka idealna?!


 Autor: Spieq | Data: 05/09/07
     

Urodzić się po to, by... - wygoda użytkowania

Wygoda Creative'a Fatal1ty 2020 będzie niewątpliwie kwestią sporną. Wychodzę z założenia, że mam(-y) do czynienia z jedną z najwygodniejszych i najlepiej przemyślanych konstrukcji palczastych. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że zwolennicy chociażby DeathAddera lub MX500 mogą skreślić 2020 właśnie ze względu na sposób trzymania myszki itp.

Mam zwyczaj chwalić myszki symetryczne (typu MX300 lub Krait), w przypadku gryzoni profilowanych mam często wątpliwości. W 100% przypadków dyskwalifikowani są gracze leworęczni. Fatal1ty 2020 wyjątkowo źle trzyma się w lewej ręce, takie rozwiązanie pozbawione jest sensu. Konsekwentnie i sprawiedliwie w stosunku do innych profilowanych myszek - jest to pewien minus.

Miałem okazję już we wstępie nadmienić, iż mam(-y) do czynienia z najlepszą myszką w dłoni. To właśnie wygoda użytkowania powinna być najważniejszym czynnikiem podczas zakupu myszki. Pomijam sprawę astronomicznej rozdzielczości itd. Oczywiście, jeśli ktoś posiada monitor LCD o przekątnej > 20 cali, wówczas sprawa rozdzielczości pracy myszki będzie miała niebagatelny wpływ. Nie oszukujmy się jednak - niewygodna myszka z 2400 DPI nie polepszy naszego samopoczucia, a tym samym wyników w grach.

Przez swoją nietypowość Fatal1ty 2020 (łamane przez 1010) zrobiła dużo szumu wśród graczy. Przeglądając opinie wśród zachodniej społeczności, można wysnuć wniosek, jakoby ten gryzoń był dziełem przypadku, a jego kształty dyskwalifikują jakikolwiek komfort obsługi. Niestety w dużej mierze jest to "słuszne" - zdjęcia nie odzwierciedlają niuansów, a z takowych 2020 w dużej mierze się składa.

Klockowaty kształt sprzyja charakterystycznemu ułożeniu palców:
  • kciuk - na lewym boku myszki (wgłębienie) + obsługa klawisza bocznego
  • wskazujący - na pierwszym od lewej klawiszu głównym + obsługa rolki
  • środkowy - na drugim klawiszu głównym
  • serdeczny - na trzecim klawiszu głównym
  • mały - na prawym boku myszki
"Brakuje" niezależnego palca do nawigacji scrolla. Dla miłośników takich rozwiązań to niedobra wiadomość, choć nadmienić trzeba, że małe szerokości klawiszy głównych powodują łatwiejszy dostęp do rolki. Nie będzie więc żadnych problemów z obsługą scrolla przez palec wskazujący.

Przypomnienie światu, że istniały kiedyś trzy odrębne klawisze główne to bardzo dobre posunięcie. Dzięki temu zwiększy się funkcjonalność myszki, przyspieszymy komendy, które do tej pory wykonywane były za pomocą klawiatury bądź przycisków bocznych (a ich umiejscowienie w myszkach pozostawia w niektórych przypadkach wiele do życzenia). Trudno na początku się przestawić na taki tryb. Dochodzi do zabawnych\irytujących sytuacji, kiedy przypadkowo aktywuje się funkcja pod trzecim klawiszem (w danym momencie bardzo niewskazany manewr), a w chwili świadomej chęci kliknięcia - do niego nie dochodzi... Palec serdeczny, najczęściej służący za wyrobnika podtrzymującego konstrukcję myszki, tu otrzymuje zadanie, któremu łatwo nie jest w stanie sprostać. Producenci zdają sobie z tego sprawę, dlatego wykonali dwa ruchy:
  • trzeci klawisz jest z innego materiału (połyskujący śliski plastik w kontraście do chropowatej faktury dwóch pozostałych klawiszy)
  • klik trzeciego klawisza jest zauważalnie lżejszy (poprawiono tu jednak jego pracę w stosunku do modelu 1010)
Powinno to pozwolić na szybszą adaptację, zminimalizowanie potknięć ("zaraz, zaraz, to nie tym palcem...!") i przełożenie na wyniki widniejące na ekranie.

Każdy z klawiszy głównych posiada charakterystyczne wgłębienie na opuszki palców (najmniejsze jest w przypadku trzeciego klawisza). Dzięki temu palce powinny znajdować się na odpowiednim miejscu, nie dojdzie do prób "nieoczekiwanej zamiany miejsc". Wygodne rozwiązanie, wgłębienia są dość spore, intuicyjnie wyczuwa się palcem, który to dokładnie klawisz. Może to zabrzmieć dziwnie, dotychczas nie było potrzeby podkreślania tego faktu, a tym bardziej akcentowania go jako niewątpliwej zalety. Pamiętajmy jednak o tym, że wciąż mowa o trzech, a nie dwóch, klawiszach głównych.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Myszka spełnia normy ergonomii pracy/ułożenia dłoni. Mamy więc charakterystyczne obniżenie w kierunku palca serdecznego i małego. Dłoń nie powinna się męczyć, ułożenie jest całkowicie naturalne. Przewidziano również wgłębienie na kciuk - jest ono jednak niewielkie. Producent dokładnie daje wskazówki, gdzie kciuk powinien się znajdować. Liberałów uspokajam - mus to mus, ale miejsce wybrano dobre. Klawisz boczny jest dość cofnięty, jednak dla osób o małych i średnich dłoniach nie będzie to problemem. Dostęp jest szybki, klawisz jest wyczuwalny, a jego klik intuicyjny, choć twardy. Coś za coś jednak - przynajmniej nie dojdzie do przypadkowej jego aktywacji.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Inaczej jest z klikiem klawiszy głównych - jest on wyczuwalny, średni (głośny!). Dwa pierwsze klawisze klikają tak samo (w przeciwieństwie np. do myszek Microsoftu). Pamiętajmy o tym, że myszka dedykowana jest raczej graczom strzelanek. Fatal1ty 2020 nie sprawdzi się tak dobrze w strategiach, jak np. Razer Krait, który faktycznie klika w ciągu sekundy niemałe sumy. Rolka chodzi dość gładko, dla niektórych może być to wada, ale skok w porównaniu do 1010 jest wyczuwalny, miarowy. Podobnie jest z klawiszem ukrytym pod rolką. Nie aktywujemy go przypadkowo, choć klik nie jest bardzo twardy. Inaczej jest w przypadku przycisku odpowiadającego za zmianę rozdzielczości pracy - ten wciska się dość opornie. Pewnie podobny zamysł - by nie doszło do przypadkowej aktywacji. Nie miałem problemów ze zmianą rozdzielczości w grach, choć używam niniejszego przycisku niezwykle rzadko.

  
(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Nie ma również problemów z szybką zmianą ciężarków. To doprawdy operacja trwająca góra 2 sekundy (o ile mamy je po ręką). Creative wyjaśnia:
  • Ultra Light Caliber - 3.5g
    for extra agility and quick moves
  • Light Caliber - 11g
    for precise control and faster aim
  • Medium Caliber - 15g
    for all round gaming
  • Heavy Caliber - 19g
    for a balanced feel
  • Ultra Heavy Caliber - 26g
    for extra smooth precision
Mamy 5 możliwości wagowych i jest naprawdę w czym wybierać (1010 miał "tylko" 3). Osobiście lubię myszki lekkie, więc poprzestałem przy najlżejszym (domyślnym) ciężarku. Nie jest jednak tak różowo - zawsze podkreślałem (także w przypadku Logitecha G5), że to "ciało obce" w myszce i jego usadowienie może wiele pozostawiać do życzenia. Ciężarek się telepie i może być to irytujące, a także męczące w przypadku, gdy włożymy najcięższy 26-gramowy odważnik. Oczywiście możemy go usztywnić domowymi sposobami, ale nie tego mamy prawo oczekiwać od producentów.

Ślizgacze to mistrzostwo świata. O ile jeszcze w 1010 były mocno przeciętne, o tyle w 2020 Creative przeszedł najśmielsze oczekiwania. Dotychczas najlepszymi ślizgaczami firmowymi były te z Logitecha G5. Czyli duża powierzchnia, świetnie ułożone itd. Creative Fatal1ty 2020 pobija w tym względzie Logitecha - ślizg jest jeszcze lepszy! Oczywiście wynika to także z masy porównywanych myszek - G5 jest cięższy, zatem tarcie jest bardziej wyczuwalne, ale to nie zmienia postaci rzeczy. Wyjątkowy ślizg.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Po lewej myszka z domyślnymi ślizgaczami, po prawej - z paskami Icemata. Ze względu na chęć sprawdzenia 2020 na szkle, wolałem podkleić myszkę dodatkowym teflonem.

Kabel mógłby być cieńszy, niekoniecznie grubości podobnej do tej w serii X7 A4Techa. Wystarczą doświadczenia Razera. Sztywność przewodu może przeszkadzać - kabel ma tendencje do zahaczania, nie dostosowuje się do powierzchni. Z drugiej strony, producent podwyższył miejsce "wyjścia" przewodu, dzięki czemu już na starcie nie dojdzie do szurania po podkładce.

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

Całość świetnie... leży? Choć to może nieco na wyrost, przecież myszkę obsługujemy głównie palcami. W każdym razie to dotychczas najlepsza konstrukcja myszki palczastej, z jaką miałem do czynienia. Być może zweryfikuje ten osąd najnowszy Logitech G9, a przebije go znowu... Fatal1ty 3030 i 4040 (będą kolejne serie!). Trzeci ogromny plus.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: TEST: Creative Fatal1ty 2020 - myszka idealna?!
 
 » Nic nie zapowiadało burzy emocji - wstęp
 » Idealne kształty, zmienna waga - gabaryty myszki
 » Bycie piękną to obowiązek - estetyka wykonania
 » Urodzić się po to, by... - wygoda użytkowania
 » Sterowniki: ver. 1.10.06
 » Studium ponownego zakochania się w serii Quake
 » Jak zniszczyć siebie i... konkurencję - podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »