Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Dźwięk na poważnie? Test głośników GigaWorks T40
    

 

Dźwięk na poważnie? Test głośników GigaWorks T40


 Autor: NimnuL | Data: 24/10/07

Dźwięk na poważnie? Test głośników GigaWorks T40Są producenci głośników i ... są producenci głośników. Ci pierwsi wytwarzają sprzęt o wartości dekoracyjnej, natomiast Ci drudzy przykładają uwagę do strony akustycznej. Do której grupy zaliczymy firmę Creative, można dyskutować godzinami. Jedno jest pewne. Seria głośników GigaWorks tegoż producenta to nie zwykłe, komputerowe "pierdziawki". Rodzina ta została poszerzona o najnowszy produkt, model T40. Jest to zestaw sporych głośników stereo. Czy mamy jednak do czynienia z marketingową próbą odświeżenia bardzo chwalonego, ale wysłużonego już modelu T20? Przekonajmy się.
     

Pierwsze wrażenie

Przed przystąpieniem do lektury niniejszej recenzji zalecam lekturę opisu modelu T20.

Wewnątrz pudełka, wyglądającego identycznie jak u poprzednika, znajdziemy komplet akcesoriów. W jego skład wchodzi zasilacz sieciowy, przewód audio o długości 2m, adapter 2RCA->jack, podstawki, instrukcja obsługi oraz gwarancja.

Zasilacz sieciowy znajduje się prawie na środku przewodu o długości 2,5m, który jest o 1 metr krótszy niż w T20. Mimo wszystko w zupełności wystarcza by połączyć głośniki stojące na biurku z gniazdkiem sieciowym.


(kliknij, aby powiększyć)

Wygląd czyni pierwsze wrażenie, a projektanci Creative dołożyli wszelkich starań, aby obok T40 nie dało się przejść obojętnie. Udało się. Zresztą przekonajcie się sami.


(kliknij, aby powiększyć)


Creative GigaWorks T20 vs T40 (kliknij, aby powiększyć)


Creative GigaWorks T20 vs T40 (kliknij, aby powiększyć)

T40 to aktualnie najwyższy model w ofercie Creative w kategorii głośników 2.0. Producent nie poczynił dużych zmian w ich wyglądzie w stosunku do poprzednika. I bardzo dobrze, w końcu po co poprawiać coś co jest doskonałe.


Creative GigaWorks T20 vs T40 (kliknij, aby powiększyć)


Creative GigaWorks T20 vs T40 (kliknij, aby powiększyć)

Zmieniona została jedynie konfiguracja zestawu. T20 mają głośnik średniotonowy umieszczony nad kopułką wysokotonową. W T40 zastosowano natomiast konfigurację MTM (Midrange-Tweeter-Midrange), czyli pod gwizdkiem pojawił się jeszcze jeden głośnik średniotonowy. To jedyna taka konstrukcja w segmencie głośników komputerowych. Podobnie jak w T20 i tutaj, 2,5'' membrana głośników średniotonowych została wykonana z plecionego włókna szklanego, a głośnik wysokotonowy z kopułką tekstylną ma średnicę 1''.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Przednią maskownicę można zdjąć. Roznegliżowane w ten sposób głośniki wyglądają fenomenalnie. Żółte membrany nie pozwalają oderwać od nich oczu. T40, w przeciwieństwie do poprzedników stoją na dokręcanych na śrubę podstawach. Zapewnia im to dużą stabilność i lepsze wykończenie wizualne.


Creative GigaWorks T20 vs T40 (kliknij, aby powiększyć)

Różnice w funkcjonalności obu zestawów są niewielkie. Prawy głośnik jest elementem aktywnym, w którym znajduje się wzmacniacz. U jego dołu znajdują się trzy pokrętła sterujące poziomem głośności, tonów niskich oraz wysokich. W T40 zrezygnowano jednak z wejścia liniowego na przednim panelu. Pozostawiono jednak nieznośnie jasną diodę zasilania.

Włącznik zasilania nie jest tu wbudowany w pokrętło głośności jak w T20, lecz znajduje się na tylnym panelu.


(kliknij, aby powiększyć)

Na tyle prawego głośnika znajduje się zestaw gniazd: wyjście sygnału dla lewego kanału, wejście zasilania, wejście audio, gniazdo do stacji dokującej oraz włącznik.

Do lewego głośnika na stałe przymocowano przewód sygnałowy o długości 2m łączący go ze wzmacniaczem.


(kliknij, aby powiększyć)

Głośniki stojąc na podłożu odchylone są pod kątem do tyłu.


(kliknij, aby powiększyć)

Na szczycie głośników zamontowano otwory nazwane przez producenta BassXport. Mają one za zadanie polepszyć właściwości akustyczne poprawiając reprodukcję tonów niskich. Takie umiejscowienie otworów pozwala na postawienie głośników tuż przy ścianie bez zauważalnej utraty własności akustycznych.



Liczby

Zanim przystąpię do omówienia T40 od strony akustycznej, porozmawiajmy o specyfikacji technicznej ...

... a ta jak widać z powyższej tabeli, nie zaskakuje. Specjalnie zrobiłem zestawienie z poprzednim modelem, aby wykazać różnice, a właściwie ich brak, pomiędzy oboma zestawami.

(*) różnice w wymiarach wynikają z podstawki pod T40. W rzeczywistości sama obudowa w obu przypadkach ma identyczną szerokość, a różnica w głębokości T40 wynika z ich wysokości oraz pochylenia.

Gdy po raz pierwszy przeczytałem notkę prasową o wprowadzeniu modelu T40 na mojej twarzy pojawił się uśmiech, a w mojej głowie kilka myśli. To ma być następca wysoko cenionego T20? Parametry te same. Wygląd niemal identyczny. Dorzucili jeden głośnik więcej. I co z tego? Przerost formy nad treścią i marketingowe zaganianie pieniążków nieświadomych użytkowników. Chyba nie mogłem się wtedy bardziej mylić.

Opowiem Wam zatem, Drodzy czytelnicy, o głośnikach zdecydowanie wyróżniających się z tłumu. Powodujących przysłowiowy opad szczęki i niedowierzanie uszom. Opowiem o sprzęcie, który, jak rzadko który produkt na rynku zasługuje na miano Następcy (tak, wielka litera jest właściwa) swojego poprzednika. Posłuchajcie.



Sedno sprawy

Jakość wykonania stoi na najwyższym możliwym poziomie. Ze świecą szukać jakichkolwiek niedoróbek. Użyte do budowy materiały są analogiczne z tymi w T20. Masywne i ciężkie tworzywa sztuczne nie pozwalają wątpić, że mamy do czynienia ze sprzętem z wysokiej półki. Dobrze, ale skupmy się na dźwięku, bo przecież to jest najważniejsze.

Co sprawia, że dźwięk jest dobry? Niektórzy twierdzą, że duży subwoofer. Oczywiście szanujemy ich. Odpowiedzią na to pytanie jest jednak przemyślana konstrukcja i użyte do budowy materiały. Tak, wiem, że to odpowiedź ledwie ocierająca się o zagadnienie akustyki, jednakże na potrzeby tej recenzji przymknijmy oko, dobrze? W każdym bądź razie wyjaśniałoby to dlaczego np. duże kolumny podłogowe bywają tańsze od niektórych małych monitorów. Dlaczego te pierwsze potrafią grać zdecydowanie gorzej.

Warunki testowe: Do głośników podłączony był odtwarzacz iAudio F1, a także karty dźwiękowe Hercules MuseXL oraz zintegrowany układ SoundMAX. Odtwarzany repertuar obejmował muzykę klasyczną, rockową i elektroniczną, jak również pop i jazz. Wypróbowałem różne konfiguracje rozstawień głośników oraz korektorów dźwiękowych.


(kliknij, aby powiększyć)

Jakość dźwięku wydobywającego się z tego niepozornego zestawu wprost oczarowuje. Już T20 grały bardzo dobrze, natomiast omawiany tutaj sprzęt jest jeszcze lepszy. Różnice można wyłapać natychmiast. T40 uzyskują znacznie lepszy rezultat jakościowy niż np. drogie zestawy 2.1 (np. Logitech Z2300). Owszem, moc T40 nie pozwala konkurować na polu filmowym czy w grach, ale nie samymi, dudniącymi eksplozjami człowiek żyje.

Najnowsze dziecko Creative jest przede wszystkim bardzo muzykalne.

Reprodukowana scena jest bardzo przestrzenna. Źródła pozorne są wyraźnie oderwane od głośników. Jednocześnie przekaz stereofonii jest bardzo czytelny. Tony niskie zadziwiają swoją głębią i precyzją. Charakterystyka dźwięku jest tu jednak nieco inna niż w T20, które jak się okazało, grają nieco ciemniej od swoich następców. Otóż w poprzednim modelu tonów niskich było nieco więcej na neutralnych ustawieniach potencjometrów. Za to w T40 bas jest zauważalnie bardziej sprężysty i schodzi niżej. Jakość dźwięku obu modeli jest tu jednak zbliżona, czyli bardzo dobra. W skutek powyższego najnowszy produkt Creative gra jeszcze naturalniej, a dźwięk jest jeszcze przyjemniejszy dla ucha. Pomimo obudowy wykonanej z syntetycznego materiału nie ma mowy o sztucznym, okraszonym plastikowym brzmieniem dźwięku. Tony wysokie są bardzo detaliczne, ale nie męczą w najmniejszym nawet stopniu.

Jedno jest pewne. GigaWorks T40 w muzyce czują się jak ryba w wodzie.

Czy to jednak oznacza, że w grach czy filmach głośniki te są nieprzydatne? Otóż nie. Jak już wspomniałem, nie możemy oczekiwać od tych głośników mocy, jaką oferują niektóre zestawy 2.1. Niemniej jednak w każdych powierzonych im zadaniach sprawdzą się bardzo dobrze. Dźwięk jest mocny i zaskakuje wielokrotnie podczas jednego seansu.



Podsumowanie

reative GigaWorks T40 to z całą pewnością godny następca dotychczas królującego modelu T20. Oferuje on nieosiągalną przez konkurencję jakość dźwięku, jeszcze lepszą niż poprzednik. Całość zamyka bardzo elegancki design, od którego trudno oderwać oczy. Kwota jaką na chwilę obecną należy wyłożyć to około 450zł. Cóż, jest to cena, jaką należy zapłacić za rynkową nowość. W najbliższym czasie można spodziewać się obniżenia tej kwoty do nieco bardziej przystępnego pułapu. Tak czy inaczej uważam, że T40 są warte wydania takiej kwoty, a wymagający użytkownicy będą z zakupu bardzo zadowoleni.