Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | W świetle i w cieniach: test Fujifilm S20Pro
    

 

W świetle i w cieniach: test Fujifilm S20Pro


 Autor: NimnuL | Data: 18/08/05
     

Ergonomia i wrażenia użytkowe

Praktycznie cały korpus S20pro wykonano z plastiku. Jednak tworzywo to jest bardzo dobrej jakości. Nie sprawia wrażenia delikatności czy też nie trąca w najmniejszym nawet stopniu tandetą. Sam obiektyw również wykonano z plastiku, jednak otaczającą go tubę wraz z pierścieniem przelotowym "wykuto" z metalu.

Grip jest bardzo głęboki, chyba najgłębszy z jakim się w ogóle spotkałem. Dzięki temu użytkownicy nawet o dużych dłoniach będą pewnie trzymali aparat. Dodatkowo uchwyt pokryto gumą i dobrze go wyprofilowali. Dzięki temu sprzęt pewnie przykleja się do dłoni.

Mechanizm AF działa dość cicho, silnik obiektywu trochę głośniej, choć nie drażniąco.
Niestety jak już wcześniej wspomniałem, zoom jest dość powolny. Sterowanie ogniskową przy pomocy pierścienia, pomimo, że z boku wygląda bardziej "profi" obarczone jest jeszcze większą bezwładnością niż sterowanie przy pomocy przycisków. Pierścień przelotowy lepiej sprawdza się do ręcznej nastawy ostrości. Choć mimo wszystko ta czynność wykonywana na LCD czy EVF to rosyjska ruletka.

AF działa dość szybko i pewnie w dobrych warunkach oświetleniowych , jednak już po niewielkim zaciemnieniu gubi się niemiłosiernie. Bardzo drażniło mnie jednak zamrażanie obrazu na czas automatycznego ustawiania ostrości. To spore utrudnienie np. podczas panoramowania.

System AF nie jest zbyt dokładny (crop 1:1)


(kliknij, aby powiększyć)

Ptak wraz z lampą znajdowali się w centrum ramki AF, natomiast aparat ustawił ostrość na tło. Problem ten boleśnie odczujemy w makrofotografii, kiedy to AF ustawi ostrość na obiekty dalsze (jeśli zbliżymy się poniżej minimalnej odległości ostrzenia) pomimo, że obiekt główny zajmował nawet więcej niż całą ramkę AF.

Większość często używanych funkcji wyciągnięto na korpus w postaci przycisków. Poruszanie się po menu jest łatwe i szybkie. Wszystko jest pod ręką lub płytko zaszyte w menu. Nie ma mowy o czasochłonnym szukaniu co istotniejszych funkcji.

Warto wymienić tutaj natychmiastowy dostęp np. do kompensacji ekspozycji przy pomocy jednego przycisku na korpusie i pokrętła czy trybu lampy błyskowej. Natomiast dzięki przyciskowi shift...

...uzyskamy szybki dostęp m.in. do pomiaru światła oraz balansu bieli. Doczepię się jednak do sposobu włączania aparatu oraz jego przełączania w tryb przeglądania. Czynności te uaktywniane przy pomocy przełącznika wokół spustu migawki to chyba najgorszy z możliwych sposobów. Chcąc przełączyć aparat w tryb przeglądania zdjęć, łatwo go przeskoczyć i aparat po prostu włączyć lub wyłączyć.

Ograniczenie czasu ekspozycji do 1/1000 w trybach priorytetów jest dla mnie niezrozumiałe i bardzo drażniące. W połączeniu z minimalną czułością ISO 200 bardzo często braknie czasów. Owszem, w trybie M uzyskujemy dostęp do szybszej migawki, jednak bywają sytuacje, że po prostu nie ma czasu na zabawę w ręczną nastawę parametrów.

Obecność elektronicznego wizjera może zostać odebrana jako duży plus. W końcu mamy widok na 100% kadru, a bez odrywania oczu od EVF można zmieniać parametry pracy aparatu. Dodatkowo rozmiar i jakość wizjera jest całkiem przyzwoita, a w bardzo ostrym słońcu lepiej się kadruje przez wizjer. Opóźnienie obrazu jest natomiast bardzo niewielkie. Jednak przeklinać EVF zaczniemy po zachodzie słońca. W aparatach wyposażonych w wizjer tunelowy można zrezygnować z kadrowania przez LCD i spróbować wypatrzyć obraz przez prymitywny, ale mimo wszystko optyczny wizjerek. W S20Pro (jak i we wszystkich hybrydach) takiej możliwości nie mamy. W słabych warunkach oświetleniowych zapomnieć możemy o wypatrzeniu czegokolwiek czy to na LCD czy na wizjerze. Zmuszeni więc jesteśmy "strzelać" na ślepo. Miłośnicy zdjęć nocnych będą płakać głośno i obficie.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: W świetle i w cieniach: test Fujifilm S20Pro
 
 » Dane techniczne
 » Zestaw zawiera...
 » Światło i cień ujarzmione?
 » Sesja rozpoczęta!
 » Pomiary
 » Ergonomia i wrażenia użytkowe
 » Podsumowując
 » Inne zdjęcia
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »