Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Multifunkcjonalne cacko - test odtwarzacza iriver U10
    

 

Multifunkcjonalne cacko - test odtwarzacza iriver U10


 Autor: NimnuL | Data: 03/03/06
     

Wewnętrzności

Info: jakość słuchawek sprawdzana była zarówno na U10 jak i iAudio F1.
Jakość dźwięku oceniałem na podstawie odsłuchu na słuchawkach Sennheiser PMX60 oraz Sennheiser HD555.
W tekście będę nawiązywał do testowanych wcześniej modeli iAudio 5 oraz F1, dzięki czemu będzie to jakiś punkt odniesienia oraz namiastka zbiorowego testu.

- Słuchawki

Dołączone do zestawu pchełki (ponoć odpowiedniki Sennheiserów MX300) mają klasyczne, proste wzornictwo. I o to chodzi by było prosto i klasycznie. Brak udziwnień, to brak kłopotów. Sprawdzone, okrągłe słuchawki dobrze leżą w uszach. Choć zdarza im się wypaść z ucha, to ogólnie podczas ich używania nie odczuwamy dyskomfortu. Przewód sygnałowy jest jednak zdecydowanie zbyt sztywny. Znacznie bardziej miękki wyprowadzony jest ze słuchawek odtwarzaczy iAudio 5 oraz F1.

Co się natomiast tyczy jakości dźwięku, trudno zarzucić im coś złego. Grają bardzo przyzwoicie i nieporównywalnie lepiej niż te, dołączone do playerów iAudio. Niskie tony są wyczuwalne i czyste, środek i góra jednocześnie zrównoważona i ostra. Poszczególne instrumenty są wyraziste, choć scena jest jednak dość płaska. Trudno jednak spodziewać się czegoś więcej po takich słuchawkach. Ogólnie jest jednak całkiem nieźle jak na słuchawki standardowo dołączone do odtwarzacza. To cieszy, bo kupując odtwarzacz U10 nie musimy natychmiast planować zakupu innych słuchawek (choć i tak warto z czasem kupić lepszy model).

- Dźwięk

Produkty firmy iriver od lat cieszą się bardzo dobrą opinią, a na pierwszym miejscu jako główny ich atut wymienia się bardzo wysoką jakość dźwięku. W przypadku omawianego modelu przeżyłem jednak zaskoczenie. Faktycznie reprodukcja dźwięku jest szczegółowa, a muzyka jest jednocześnie czysta i dynamiczna. Jednak bezpośrednie porównanie do odtwarzacza iAudio F1 wykazało, że pomiędzy U10, a playerem iAudio pojawiają się wyraźne różnice. Dźwięk jest zauważalnie bardziej płaski w produkcie iriver,czego się nie spodziewałem. Sytuacja ta ma miejsce na wszystkich ustawieniach korektora (łącznie z ustawieniem użytkownika). Niskie tony jakie udało się wycisnąć z U10 bardzo wyraźnie odstają od tego, co jest w stanie zaoferować F1 (i to z niewielkim zapasem basu!). Jeśli miałbym przedstawić to obrazowo powiedziałbym, że basy w U10 zdają się być głuchym stukotem, kiedy to w iAudio F1 mamy natomiast do czynienia z soczystym tąpnięciem. Środek oraz górny zakres częstotliwości przedstawia się bardzo podobnie, choć jeśli miałbym wskazać lepsze źródło dźwięku palec wylądowałby na iAudio F1. Dźwięk ma ciut przyjemniejszą barwę, choć myślę, że tutaj górę wzięły moje osobiste preferencje. Nie chcę przez to powiedzieć, że dźwięk wydobywający się z U10 jest słaby. Wręcz przeciwnie, jest on na wysokim poziomie jakościowym, choć przyznam, że po jego brzmieniu spodziewałem się czegoś więcej.

Aby nie posądzono mnie o brak obiektywizmu, dodam, że to co napisałem powyżej potwierdziły jeszcze trzy osoby, które podczas odsłuchu nie wiedziały jakich playerów słuchają. Wnioski z odsłuchu pokrywały się z moimi.

Na szczęście sytuację można poprawić uaktywniając opcję SRS WOW. Po jej wyregulowaniu basy powstają z grobów i robią się bardziej miękkie, cieplejsze oraz lepiej wyczuwalne. Czuć jednak pewien niedosyt. Najniższe pasmo się uwypukla, ale słychać jakby dziurę zaraz za nim. W iAudio F1 dźwięk jest lepiej wyważony. Nadal różnica pomiędzy iAudio F1, a iriver U10 jest słyszalna na korzyść F1, ale już nie tak miażdżąca. Jedno jest pewne. Miłośnicy soczystych, niskich tonów mogą się z U10 nie polubić. Choć jednocześnie zalecam byście przed ewentualnym zakupem posłuchali tego odtwarzacza samemu. Być może krótkie i szybkie basy przypadną Wam do gustu.
Przyznać należy jednak, że po uaktywnieniu SRS WOW fonia wydobywająca się z U10 staje się nieco bardziej przestrzenna niż w iAudio F1. Scena odsuwa się od słuchacza i nie brzmi już w samej głowie jak choćby na innych ustawieniach korektora w odtwarzaczu iriver.

Warto omówić wspomnianą przed chwilą funkcję SRS WOW. Teoretyczne rozważania o tym jak ustawienia tej opcji wpływają na odsłuch ładnie opracowano tutaj: zatem zalecam lekturę treści spod tego "sznurka".
A ja tylko krótko napisze, że SRS WOW to zbiór zaawansowanych efektów opracowanych przez SRS Lab służących do polepszania walorów odsłuchowych. Odpowiednikiem tego w odtwarzaczach iAudio jest wachlarz efektów zawartych w Jett Effect.

A jak to wszystko sprawdza się w praktyce?

Dla SRS można ustawić zakres 1-10. Różnica pomiędzy skrajnymi ustawieniami jest wyraźna, jednak maksymalne ustawienie tej opcji wyraźnie zniekształca dźwięk. Optymalnym ustawieniem według mnie jest położenie 6. Efektem tego jest polepszenie odbioru wyższych częstotliwości.

Focus nadaje dźwiękowi nieco przestrzenności. Do dyspozycji są trzy ustawienia i faktycznie czuć różnicę pomiędzy nimi, ale sposób działania jest bardzo podobny do SRS, czyli powoduje uwypuklenie góry. Jednocześnie scena odsuwa się nieco od słuchacza.

Efektowi TruBass można przypisać jeden z dziesięciu poziomów. W połączeniu z Boost w którym ustawimy częstotliwość która ma zostać uwypuklona. Do dyspozycji jest zakres od 40Hz do 400Hz. Tutaj faktycznie można wyraźnie poprawić odsłuch dolnego zakresu dźwięku.

Krótko mówiąc całkiem nieźle, szczególnie gdy skorzystamy z efektów SRS.

- Przeglądanie danych


(kliknij, aby powiększyć)

Dane zawarte w pamięci odtwarzacza można przeglądać w dwojaki sposób. Albo poprzez główne menu, albo przy pomocy przeglądarki, dzięki której możemy swobodnie poruszać się po strukturach katalogów. Menu głównie nie daje jednak pełnej dowolności. Określone pliki muszą znajdować się w konkretnych katalogach inaczej nie będą znalezione.

- Muzyka


(kliknij, aby powiększyć)

Jeśli zechcemy posłuchać muzyki bezpośrednio z menu głównego, musi być ona załadowana przy pomocy WMP (tylko odtwarzacze w wersjach MTP). W przeciwnym wypadku możemy dotrzeć do niej jedynie przy użyciu przeglądarki.

Menu jest w pełni animowane stąd poruszanie się po nim nie jest zbyt szybkie. Należy odczekać około 1s zanim ekran zmieni się na inny. Kolejnym utrudnieniem jest fakt, że aby zmienić ustawienia equalizera użytkownika lub efekty SRS, należy wyjść do głównego menu, poczym wejść do ustawień dźwięku. To bardzo niewygodne, szczególnie, że po wyregulowaniu dźwięku musimy ponownie wejść do katalogu z muzyką. Na szczęście pozostałe profile dźwięku są pod ręką.

Dźwięk można przewijać z prędkością 2, 4 lub 6x. Na ekranie otrzymujemy informacje o tytule piosenki, autorze, czasie trwania utworu wraz z paskiem postępu. Dodatkowo wyświetlacz informuje nas o trybie odtwarzania oraz korektorze dźwięku, a także stanie akumulatora oraz aktualnej godzinie. Szkoda, że brakło informacji o bitrate odtwarzanego utworu.

- Filmy


(kliknij, aby powiększyć)

Do filmów również prowadzą dwie drogi. Albo poprzez główne menu "Wideo" (ale tylko wtedy gdy pliki znajdują się w katalogu Video) albo poprzez przeglądarkę.
Wczytywanie filmu następuje bardzo szybko. Jeśli plik nie jest zgodny z obsługiwanymi parametrami zostaniemy o tym poinformowani ostrzeżeniem, a odtwarzanie nie odbędzie się.
Pomimo, że filmy odtwarzane są z prędkością 15fps, nie czuje się dyskomfortu - nie widać szarpania obrazu. Jakość odtwarzanego materiału jest bardzo wysoka. Nie widać też efektu smużenia ekranu.

- Zdjęcia


(kliknij, aby powiększyć)

Podobnie jak w przypadku muzyki lub filmów, do zdjęć można dotrzeć w dwojaki sposób. Albo poprzez menu główne "Obrazy" (dla wersji MTP) lub przeszukując zawartość katalogów w przeglądarce. Poruszanie się po zdjęciach w przeglądarce jest dość niewygodne. Aby przejść do następnego obrazu należy z niego wyjść, zaznaczyć kolejny i ponownie uruchomić. Nie ma możliwości uruchomienia slideshow, czy ręcznego przeglądania na zasadzie następne/poprzednie. Opcje te dostępne są jednak gdy przeglądamy grafikę w menu Obrazy.


(kliknij, aby powiększyć)

Tam po zawartości można się bardzo wygodnie poruszać wyświetlając też miniatury wraz z informacjami EXIF. Jakość wyświetlanych zdjęć jest świetna, pod warunkiem, że odtwarzacz nie musi ich skalować. Jeśli jednak będzie trzeba wyświetlić zdjęcie większe niż 320x240pix U10 zmniejszy je do rozdzielczości wyświetlacza, ale krawędzie będą nieznacznie "poząbkowane". Podczas przeglądania zdjęć można odtwarzać muzykę.

- Animacje flasha


(kliknij, aby powiększyć)

Do animacji również można dotrzeć w dwojaki sposób. Ponownie poprzez główne menu "Gry Flash" (skanowany jest katalog Flash Games) lub przy pomocy przeglądarki.
Jeśli jakaś animacja nie jest zgodna z parametrami wyświetlania zostaniemy o tym poinformowani komunikatem.
Tutaj z powodzeniem wyświetlić możemy proste gierki flashowe lub różnego rodzaju animacje np. z popularnymi animkami z serii Happy Tree Friends :) choć tutaj zauważalne jest niewielkie rozjechanie dźwięku z obrazem oraz częściowe gubienie klatek.

- Tekst


(kliknij, aby powiększyć)

Do plików tekstowych ponownie można dotrzeć na dwa sposoby. Poprzez menu główne "Tekst" (skanowanie zawartości katalogu Text) lub przy użyciu przeglądarki.
Niestety polskie znaki w tekście nie są wyświetlane, a wyrazy dzielone są jak popadnie. Jednak ze względu na bardzo dobrą czytelność czcionki i dość dużą zawartość tekstu na jednej stronie, treść czyta się sprawnie i bez zająknięć. Podczas czytania można też jednocześnie słuchać muzyki.
Istnieje też możliwość automatycznego przewijania tekstu z ustaleniem prędkości przesuwu.

- Dyktafon i wejście liniowe


(kliknij, aby powiększyć)

Przy użyciu wbudowanego mikrofonu można rejestrować dźwięk z trzema różnymi poziomami jakości: 128, 64 oraz 32kbps. Nie ma możliwości regulacji czułości mikrofonu. Do dyspozycji jest natomiast funkcja VOR. Jakość nagrania jest bardzo przyzwoita jak na takie urządzenie. Dźwięk jest wyraźny, bez większych zakłóceń. Jakość mikrofonu jest wyraźnie lepsza niż w produktach iAudio 5 oraz F1.

Wejście liniowe prezentuje się równie dobrze. Bitrate rejestracji dźwięku jest wysoki, bo ustawić można go już na poziomie 256kbps. Pozostałe dwa tryby nagrywania to 128 oraz 64kbps. Głośność rejestracji dźwięku można regulować w zakresie 1-21. Niestety nagrywanie liniowe możliwe jest jedynie wtedy, gdy odtwarzacz posadzony jest na stacji dokującej.

Zarówno z wejścia liniowego jak i mikrofonu dźwięk zapisywany jest do plików MP3.

- Radio


(kliknij, aby powiększyć)

Jakość radia stoi na wysokim poziomie. Automatyczne skanowanie stacji odnajduje podobną ich liczbę co produkty iAudio. Odbiór fal radiowych odbywa się przy użyciu przewodu słuchawkowego traktowanego jako antena. Jakość odbioru plasuje się na typowym, dobrym poziomie w tej klasie urządzeń.

Audycje radiowe można zapisywać do plików MP3 z jakością 256, 128 lub 64kbps. Jakość rejestracji audycji jest świetna, po prostu mucha nie siada.

Niestety gdy U10 zapięty jest w stacji dokującej, nie ma możliwości posłuchania radia. Z jednej strony jest to co prawda zrozumiałe, w końcu przewód słuchawkowy służy jako antena. Jednak z drugiej strony szkoda, że producent nie wbudował anteny w stację lub nie dołączył do kompletu jakiejś porządnej, teleskopowej anteny podpinanej gdzieś z tyłu. Nad brakiem radia w tej sytuacji mocno ubolewam, bo zamienienie takiego zestawu w radiobudzik lub zwykłe miniradyjko bardzo przydałoby się np. na biwaku.

- Akumulator

Akumulator ładowany jest po podłączeniu odtwarzacza do komputera. Czas ładowania wynosi 2h i 10min.

Wydajność akumulatora:

Muzyka MP3, WMA, OGG odtwarzana na słuchawkach z efektami dźwiękowymi SRS i głośnością ustawioną na 20 - czas pracy wyniósł około 13h.
Muzyka MP3, WMA, OGG odtwarzana na stacji dokującej z efektami dźwiękowymi SRS i głośnością ustawioną na 27 - czas pracy wyniósł około 11h.
Intensywne używanie wyświetlacza podczas czytania tekstu, przeglądania zdjęć, odtwarzania animacji flash i filmów - czas pracy wyniósł około 6,5h

Krótko mówiąc wydajność wbudowanego akumulatora przedstawia się całkiem nieźle.

- Transfer danych

Prędkość transmisji danych opracowałem na podstawie średniej z trech pomiarów.

Niestety tutaj przeżyłem srogie rozczarowanie. Zapis typowych plików muzycznych odbywał się z koszmarnie niskim transferem. Nieco ponad 0,5MB/s potrafi przyprawić o zawrót głowy. Na szczęście transfer odczytu oraz zapisu pojedynczego pliku odbywa się już z bardzo sensowną prędkością.

- Pozostałe informacje

Dodatkową opcją odtwarzacza jest możliwość zamienienia go w budzik. O zadanej godzinie odtwarzacz uruchomi się i odtworzy albo wybrany sygnał dźwiękowy, albo ulubioną muzykę lub rozpocznie rejestrację audycji radiowej.

Wyświetlacz jest bardzo dobrej jakości. Kontrastowy, szczegółowy i wyświetlający żywe kolory oraz czytelny nawet w ostrym słońcu. Szkoda tylko, że przednia szybka nie jest pokryta warstwą antyodblaskową. Przez to pod odpowiednim kątem zamiast informacji na ekranie zobaczymy siebie.

Tło ekranu można dowolnie zmieniać: automatycznie lub ręcznie zmieniać gradient kolorystyczny dla każdego z dni tygodnia, albo na tło wstawiać dowolne zdjęcie.


(kliknij, aby powiększyć)

Podczas uruchamiania odtwarzacz wyświetli obraz kontrolny oraz dwie krótkie animacje.


(kliknij, aby powiększyć)

Niestety od momentu naciśnięcia przycisku upłynie aż 11 sekund kiedy odtwarzacz będzie gotowy do pracy. To stanowczo za długo.

Z pozostałych pomiarów:
Czas reakcji na klawisze ~0,3s
Wczytywanie zdjęć od 1s dla 320x240 do około 7s dla 3000x2000
Wczytanie filmu, muzyki, animacji flash oraz tekstu: ~1,5s
Zmiana ekranu w menu: ~1s
Włączenie ekranu po jego uśpieniu: 1s

Krótko mówiąc czasy nie zachwycają. Szczególnie drażniące jest poruszanie po menu które dość długo się animuje.

Dane można z powodzeniem zapisywać głęboko zagnieżdżone w katalogach. Pliki zakopywałem, aż na 12 poziomie podkatalogu, a odtwarzacz nie miał problemu z ich odczytaniem. Głębiej już nie kopałem.

Niestety jest jedna niedogodność, która w pewnych warunkach może okazać się przekleństwem. Otóż nie ma możliwości usuwania danych z pamięci z poziomu odtwarzacza. Jeśli zechcemy zarejestrować audycję z radia lub dźwięk z mikrofonu, a okaże się, że nie mamy dość wystarczająco miejsca to będziemy w kropce.

Ciekawą funkcją jest możliwość obracania ekranu P/VOT przy pomocy jednego przycisku:


(kliknij, aby powiększyć)









Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Multifunkcjonalne cacko - test odtwarzacza iriver U10
 
 » Liczbowa "opisówka"
 » Zewnętrzności
 » Wewnętrzności
 » Słowo na koniec
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »