Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Fotograficzne deja vu? Test Kodaka Z710
    

 

Fotograficzne deja vu? Test Kodaka Z710


 Autor: NimnuL | Data: 22/12/06
     

Strona wizualna


(kliknij, aby powiększyć)

Tym razem Kodak dość skromnie podszedł do tematu wyposażenia swojego aparatu. Otóż w zwartym opakowaniu znajdziemy dość ubogą instrukcję obsługi wraz z oprogramowaniem, przystawkę do stacji dokującej, przewód USB, pasek na szyję, dekielek zaczepowy na obiektyw oraz ogniwo zasilające CRV3.

Kodak Z710 może być zasilany na trzy różne sposoby. Jeśli klient zechce korzystać z dedykowanego akumulatora Kodaka (KAA2HR) zmuszony będzie także do samodzielnego zakupienia ładowarki lub stacji dokującej. W przeciwnym razie będzie trzeba korzystać z bardzo drogich baterii CRV3 lub pary ogniw AA. Z pewnością ze względu na dostępność i cenę ostatnia opcja będzie częściej wybierana. Niestety zasilanie dwoma ogniwami AA wróży niezbyt długi czas pracy, jednak nie będę wyprzedzał faktów.


(kliknij, aby powiększyć)

Kodak Z710 z wyglądu nie wyróżnia się niczym szczególnym. Srebrna obudowa oraz ciemna mata gumowa na gripie nadaje wzornictwu estetyczną nutkę. Z przodu znajduje się lampka wspomagania AF oraz mikrofon. Na samym szczycie korpusu zainstalowano natomiast wbudowaną lampę błyskową typu pop-up. Po włączeniu aparatu z korpusu, na długość blisko 2cm wysuwa się obiektyw. Jest on wewnętrznie ogniskowany, zatem podczas regulacji „zooma” nie zmienia swojej długości. Tulejkę otaczającą obiektyw wyposażono w wewnętrzny gwint pozwalający na zamocowanie dodatkowych akcesoriów takich jak konwertery czy filtry.


(kliknij, aby powiększyć)

Na górze Kodaka znajdziemy włącznik aparatu, spust migawki, przyciski sterujące trybem lampy błyskowej oraz AF, a także włączające samowyzwalacz i zdjęcia seryjne. Dodatkowo znajdziemy tutaj też monofoniczny głośniczek.


(kliknij, aby powiększyć)

Na bokach korpusu znajdziemy gniazdo USB oraz slot dla kart pamięci, a na przeciwległej stronie zainstalowano gniazdo do zasilania sieciowego.


(kliknij, aby powiększyć)

Na tyle aparatu odnajdziemy wyświetlacz LCD o przekątnej 2’’ oraz wizjer elektroniczny. Co ciekawe, producent nie zadbał o regulację dioptryczną EVF. Niezwykle odważne posunięcie ze strony producenta.

Ogniskową zmienimy przy użyciu dwóch przycisków, a po menu poruszać się będziemy poprzez mikroskopijnego joysticka otoczonego pokrętłem trybów pracy aparatu.


(kliknij, aby powiększyć)

Pod spodem na osi obiektywu swoje miejsce znalazł gwint na statyw. Tuż obok jest też gniazdo komunikujące się ze stacją dokująco-drukującą. Wewnątrz gripa mieści się natomiast komora na ogniwa zasilające.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Ogólnie rzecz ujmując Kodak Z710 pod względem budowy okazuje się być dość zgrabnym aparatem, jednak w żaden sposób nie wyróżnia się z tłumu konkurencji. Biorąc pod uwagę jego mocno okrojone możliwości można określić go jako dość typowy model stojący na samym dole segmentu hybryd.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Fotograficzne deja vu? Test Kodaka Z710
 
 » Rozprawka techniczna
 » Strona wizualna
 » Fotografie użytkowe
 » Strona praktyczna
 » A jednak klops...
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »