Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | TEST: Pojedynek Microsoft Laser 6000 kontra A4Tech X-750F
    

 

TEST: Pojedynek Microsoft Laser 6000 kontra A4Tech X-750F


 Autor: Spieq | Data: 27/03/06
     

Runda VI - precyzja uderzeń DPI

Sklep H4G dostarczył mi zestaw, tzn. Microsoft Laser Mouse 6000 + Steelpad QcK. Nic tylko rozpakować i przystąpić do grania. Tak więc zrobiłem. Ze względu na rozmiary niniejszej recenzji daruję sobie szczegółowy przegląd przez gry. Większość z testowanych gier należało do gatunku FPP, czyli niezwykle dynamicznej rozgrywki, w której sprawdza się faktyczną jakość danej myszki. Muszę przyznać, że model 6000 sprawdził się w tej konkurencji wyśmienicie, choć zdawałem sobie sprawę z obecności... akceleracji wstecznej.

Niestety, moi drodzy, również i 6000 cierpi na tę przypadłość:


Laser 6000 + Steelpad QcK; najniższe ustawienia czułości, 1000dpi, częstotliwość 1000Hz (kliknij, aby powiększyć)

Tak wysoka częstotliwość domyślna ma swój sens. Po pierwszym teście w Mouserate zmniejszyłem jej zakres do 250Hz i zrestartowałem system. Moje obawy potwierdziły się - myszka przy takich ustawieniach ma tak wyraźną akcelerację wsteczną, że aż włos na dłoni się jeży. Tu już nie chodzi o ultraszybkie ruchy, po których przechodzimy dwutygodniową rehabilitację. Wystarczy szybszy, typowy ruch (jak w grach FPP) i wskaźnik wariuje - lata na wszystkie strony, ale jakoś nie w tym kierunku, do którego pierwotnie miał dotrzeć. Aby przerwać ten koszmar, wróciłem do ustawień 1000Hz. Lekka sugestia - nie grzebać, nie denerwować się, na najwyższych ustawieniach jest dobrze, sensor wariuje tylko przy bardzo szybkich ruchach - w każdym razie na średnich sensach problemów nie ma, gracze "niskoczuli", hm, nieco im współczuję.

Jak Microsoft Laser 6000 sprawdza się na podkładkach? Testy będą tyczyć padów, które standardowo występują w moich recenzjach. Wprawdzie doszło kilka innych podkładek, lecz by nie psuć niespodzianki (zapraszam wkrótce do lektury testu samych podkładek!), postanowiłem ich jeszcze nie wykorzystywać.

Pamiętajmy, że do myszki dołączono Steelpada QcK (oczywiście myszkę można także kupić bez podkładki), którego obecność wydaje się bardzo trafiona. O ile podkładki aluminiowe, plastikowe lub szklane zazwyczaj dzielą graczy na gorących zwolenników i zażartych przeciwników, o tyle pady tekstylne są lubiane przez większość społeczności e-sportowej (przez amatorów-hobbystów również). Dobry pomysł tym bardziej, że Steelpad QcK, mimo swej czasami zbyt krótkiej żywotności, jest jedną z najlepszych szmacianek (odpada w przedbiegach nie tylko mój stary Allsop Raindrop, ale i nowości, które wkrótce... zrecenzuję). Jeśli ktoś nie ma pojęcia, jaka podkładka jest dobra, jest to jego pierwszy kontakt z tak markowymi produktami, to ten zestaw jest dla niego idealnym rozwiązaniem. Polecam i reszcie - sam przez większość testów szurałem właśnie na "Kucyku".

Na innych powierzchniach podkładek Laser 6000 radzi sobie już gorzej. Na pierwszy ogień idzie zazwyczaj przezroczysty Icemat Original, który kosi wszystkich kłamczuszków. Czy Microsoft Laser 6000 okazał się takim kłamczuszkiem? Niestety, tak. Myszka wprawdzie współpracuje z przezroczystym szkłem, ale przy nieco szybszych ruchach zaczyna się wskaźnikowy chaos. Z tym padem myszka po prostu dobrze pracować nie będzie. Nie polecam. O dziwo, jeszcze gorzej jest w przypadku Icemata 2nd Edition, kursor głupieje przy normalnych ruchach, wielkie rozczarowanie, tragedia nie mniejsza. Bardzo nie polecam. Szkło plus Laser 6000 równa się duże kłopoty. Inaczej jest w przypadku plastiku i technologii "kosmicznych", reprezentowanych przez Steelpada S&S. Problemy pojawiają się jedynie przy szybkich ruchach, widać pad nie ma znaczenia - słabości, jaką jest tu akceleracja wsteczna, nie sposób ukryć... Na koniec pozostawiłem aluminium - Steelpada 3S, z którym Laser 6000 współdziała na zasadzie, jak powyżej: wszystko świetnie, ale do czasu szybszych ruchów, wówczas obnażamy gryzonia... Ogółem niewesoło, szkoda!

Jak jest z przeciwnikiem, czyli A4Techem X-750F? Zapewne szczególnie interesuje Was, jak spisuje się ten tajemniczy "3xFire". Otóż spisuje się... poprawnie, ale jego obecność jest co najmniej dyskusyjna. Nie bardzo rozumiem, dlaczego akurat "3xFire", a nie "4" lub "5". Przycisk działa w następujący sposób: włączamy np. Call of Duty 2, wchodzimy na serwer, po czym w trakcie rozgrywki próbujemy siać grozę. Po naciśnięciu klawisza strzelamy trzykrotnie pod rząd (3 pociski, nie serie), w momencie przytrzymania nic się nie dzieje, ogień ciągły w tym wypadku wykluczony. Po co w zasadzie to jest - wszyscy wiemy. Ot, niecodzienny gadżet, o którym będzie głośno. Funkcjonalność przeciętna, ale może akurat komuś wyda się niezbędny. Na zdrowie.

W grach myszka spisuje się... Może inaczej zacznę. Coś z tym X-750F jest nie tak. Na czarnej podkładce (Steelpad QcK, czyli na standardowej czarnej podkładce, na której "przecież wszystko działa") występują bardzo poważne problemy. Zauważalne jest to szczególnie na najwyższych rozdzielczościach (2000-2500dpi; w niższych zdarza się to rzadko albo mam posuniętą paranoję), wówczas kursor przesuwany powoli (szczególnie w pionie lub po przekątnej) zaczyna szaleć. Efekt jest podobny, jak w przypadku akceleracji wstecznej, gdzie wskaźnik idzie w zupełnie inną stronę niż zaplanowaliśmy (skacze o kilka pikseli). Co gorsza, problemy te występują losowo, co tym bardziej dezorientuje (bywa, że przez parę godzin wszystko jest w porządku). Nie muszę więc dodawać, że w grach będzie to szczególnie bolesne. Trudno również orzec, czy problem jest z tym, jeszcze "ciepłym", egzemplarzem X-750F, czy może epidemia ogarnie wszystkie modele. W każdym razie te 2500dpi to może być zwyczajne kłamstwo, pozostawiam to na razie w sferze domysłów.

Akceleracja wsteczna w X-750F to problem znikomy, dodam na otarcie łez. Ciężko zmusić sensor do kapitulacji, aczkolwiek jest to możliwe (najniższe dpi i czułość przesuwu wskaźnika w systemie + naprawdę bardzo szybkie ruchy na półmetrowej podkładce, o której słów kilka przy następnej okazji). W grach w zasadzie nie do wykrycia. Pod tym względem myszka A4Techa wypada nie tylko lepiej od Lasera 6000, ale i od G5.

Pozostałe podkładki a A4Tech X-718. Problem skaczącego wskaźnika podczas powolnych ruchów zaobserwowałem również na Raindropie, podobnie w przypadku Icemata Original. Co gorsza, na przezroczystym szkle laser A4Techa jednak klęka przy szybkich ruchach. Nie pierwszy to raz, kiedy smutno stwierdzam, że laser ze szkłem są nieszczęśliwym duetem. Sytuacja nie zmienia się również w przypadku Icemata 2nd Edition - po pierwsze, przy szybkich ruchach sensor zaczyna się gubić, a po drugie, precyzja na wysokich rozdzielczościach jest (w zasadzie bywa, jak wspomniałem - problem nie występuje przez cały czas) bardzo wątpliwa. Lepiej jest na pozostałych podkładkach Steelpada - S&S i 3S - na których wykrycie akceleracji wstecznej to duże wyzwanie (w przypadku 3S to w zasadzie niemożliwe lub niemiarodajne ze względu na jej niewielkie wymiary).

Nie tak to wszystko miało wyglądać.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: TEST: Pojedynek Microsoft Laser 6000 kontra A4Tech X-750F
 
 » Runda I - gra wstępna promotorów
 » Runda II - ważenie przeciwników
 » Runda III - wrażenie na przeciwniku
 » Runda IV - ujeżdżanie przeciwnika
 » Runda V - słów kilka o trenerach-instalatorach
 » Runda VI - precyzja uderzeń DPI
 » Runda VII - werdykt
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »