Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Logitech G1 - powrót myszozaura
    

 

Logitech G1 - powrót myszozaura


 Autor: Spieq | Data: 25/11/05
     

Podkładka + mysz = gra

W końcu konkrety, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej. W zasadzie tuż po podłączeniu i upłynięciu czasu, którego potrzebowałem na uspokojenie (cholerne sterowniki!) uruchomiłem Call of Duty w trybie MP. Gdybym miał recenzować myszkę, ograniczając się wyłącznie do grania w CoD, wystawiłbym jej ocenę 5,5/6. Każda myszka wymaga pewnego czasu przyzwyczajenia się do niej. Jeszcze nie zdarzyła mi się sytuacja, by jakakolwiek mysz ze średniej i górnej półki natychmiast przypadła mi do gustu (co miałoby przełożenie na wyniki w grach). Do czasu zetknięcia się z G1. Okazuje się, że przejście z "kanapowego" IE 4.0 odczułem zupełnie bezboleśnie, co więcej - w grach zwiększył się komfort oraz szybkość podejmowanych przeze mnie decyzji. Zastosowana w G1 optyka z MX510 nie pozwala na zaistnienie akceleracji wstecznej, ale na wszelki wypadek przeprowadziłem szybki test:

Paint i niska czułość. Zresztą bez względu na nią test ma identyczne wyniki. Podczas agresywnych ruchów kursor zmierza tam, gdzie chcemy. Nic nam nie ucieknie, można szaleć w grach bez żadnych obaw. Zatem - do dzieła!

Call of Duty: pierwsze pół godziny kontaktu z myszką i skok na głęboką wodę. Podpinam się do jednego z serwerów, zmniejszam szybko czułość myszy z 2,7 na 2,3 (IE 4.0 ma tylko 400dpi) i przystępuję do rozgrywki. Po chwili jest 6:0 we fragach i oczom własnym nie wierzę. Myszka idealnie nadaje się do gier FPP, nigdy nie używam w grach klawiszy bocznych, zatem ich brak jest po prostu niezauważalny. Mysz błyskawicznie sunie tam, gdzie oczekuję (robi to ponadto - w moim przypadku - znacznie szybciej niż myszki "kanapowe").

CS: Condition Zero: tu zaczęły się schody. Aby przetestować jeszcze wnikliwiej myszkę, ustawiam własny serwer, dołączam boty na poziomie easy, żeby nie przeszkadzały nadmiernie i... mam problem z ustawieniem odpowiedniej czułości myszki. Nie mam pojęcia, w czym problem, nie mam całkowitej kontroli nad rozgrywką, mam kłopot z headshotami, myszka reaguje albo za szybko, albo za wolno (w momencie ustawienia sensitivity na poziomie ~1.5). Zapewne źródło problemu tkwi we mnie, zostawiam tę nieszczęsną grę i przechodzę do kolejnej pozycji.

Unreal Tournament 2004: to gra, gdzie refleks gracza odgrywa szczególną rolę. Przewagę, co jest oczywiste, uzyskuje ten, kto ma nie tylko szczególne umiejętności, ale również odpowiednią myszkę i podkładkę. Stare ustawienie sensitivity wynosiło 2.75, zjechałem do poziomu 1.75, lecz wciąż miałem wrażenie, że jest za szybko (wszelka akceleracja jest ustawiona na 0.00). Do sprawdzenia precyzji myszki doskonale nadaje się tryb Instagib CTF - test Logitech G1 przeszedł wzorowo.

War of the Ring: nawalanki nawalankami, warto przetestować także przydatność G1 w szybkim RTS-ie. Wybór jest przypadkowy (równie dobrze mógłby to być Warcraft III lub coś innego), akurat tę grę posiadam zainstalowaną na dysku. Logitech i tu sprawował się wyśmienicie, aczkolwiek różnica między IE 4.0 a G1 jest już minimalna. Nie jest tu potrzebna ultraprecyzja, gdybym grywał wyłącznie w tego typu gry, to w zasadzie wolałbym śmigać na jakiejś "kanapie". Ot, takie lenistwo.

Sprawę współpracy G1 z poszczególnymi podkładkami potraktuję zbiorczo. Na co dzień używam podkładki Allsopa (model Raindrop). To mała podkładka, do średnich i szybkich sensów. Połączenie tej popularnej szmacianki z Logitechem G1 daje bardzo obiecujące wyniki - myszka na teflonowych ślizgaczach przesuwa się po Raindropie lekko i bez oporów. Dzięki wadze samej G1 i ślizgaczom nie zachodzi potrzeba użycia dodatkowych pasków teflonowych. Takie rozwiązanie satysfakcjonuje mnie w stu procentach.

Blat stołu okazał się w moim przypadku kiepskim rozwiązaniem - jego struktura jest zbyt chropowata i przede wszystkim niejednolita na tyle, by zrezygnować całkowicie z użycia myszki w takiej konfiguracji. Inna popularna podkładka, czyli kartka papieru A4 sprawuje się równie przeciętnie - słychać szuranie ślizgaczy, myszka toczy się z oporem, współczuję tym osobom, którym takie rozwiązanie całkowicie wystarcza.

Na koniec zostawiłem sobie podkładkę Steelpada 3S, który zakurzony od wielu miesięcy leży sobie w kącie (Grzegorz - muszę Ci ją w końcu oddać!). Pomyślałem sobie przed wyjęciem z kartonowego pudełka, że połączenie Steelpada z G1 będzie świetnym testem teflonowych ślizgaczy myszki. Faktura Steelpada jest zapewnie idealnie gładka, co często jest powodem obnażenia słabości sunącej po niej myszce. Okazuje się, że Logitech G1 nie ma doskonale dopasowanych ślizgaczy, co skutkuje niestabilnością (to tak, jakbyśmy mieli stół z jedną nieco krótszą nogą). Zastosowane ślizgacze spisują się jednak całkiem nieźle - tarcie praktycznie nie istnieje, mamy tylko do czynienia z charakterystycznym dźwiękiem (użytkownicy Steelpadów wiedzą o co chodzi). Nie jest to jednak rozwiązanie idealne (pomijam fakt, że szkoda, by oryginalne ślizgacze się ścierały), dlatego wykorzystuję dodatkowe teflonowe paski. Jest lepiej! Przyznam jednak, że konfiguracja Steelpad 3S + Logitech G1 + jakieś bezimienne paski teflonu nie przypadła mi do gustu. Steelpad to podkładka, która wymaga od użytkownika stałej pielęgnacji - usuwania kurzu, tłuszczu itd. (myszka na zabrudzonej powierzchni działa wyjątkowo opornie). Większy problem stanowią jednak gabaryty G1 i jej waga - mysz na Steelpadzie w grach działa... za szybko! Jest to jednak kwestia osobistych upodobań, zatem temat ten pozostawiam Waszemu wyborowi.

Nie miałem okazji sprawdzić Logitecha G1 na podkładkach szklanych. Pamiętajmy jednak, że wykorzystany w myszce sensor z MX510 doskonale sprawdzał się w konfiguracji z Icematem Original. Można zatem przypuszczać, że nie inaczej będzie w przypadku Logitecha G1.

Podsumowując: mimo że na podkładkach szmacianych mamy do czynienia z większym tarciem, rozwiązanie takie najbardziej mi odpowiada (sieję większy popłoch z riflem w ręce - średni sens + szmacianka zdaje najlepiej egzamin).







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Logitech G1 - powrót myszozaura
 
 » Wstępniak
 » Gabaryty myszki
 » Estetyka wykonania
 » Wygoda użytkowania
 » Sterowniki... jakie sterowniki?
 » Podkładka + mysz = gra
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »