Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Test myszki: Logitech G5 - stary designer mocno śpi...
    

 

Test myszki: Logitech G5 - stary designer mocno śpi...


 Autor: Spieq | Data: 24/02/06
     

Podsumowanie

Niespecjalnie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, aczkolwiek nie kwestionuję opinii zwolenników powyższej teorii. W przypadku Logitecha G5, który wszak kobietą nie jest, sprawdził się mój wariant - stosunek do niego zmieniał się powoli, ale z zadziwiającą konsekwencją. Wpierw dość duże rozczarowanie, miałem żal do Logitecha, że wypuszcza myszkę z kulejącą technologią laserową (pomijam fakt firmware'u), nie udoskonala konstrukcji znanej od wielu lat (a w tej materii akurat przydałaby się mała, lecz istotna zmiana) i psuje nieco pomysł z odważnikami (po co dociążać i tak ciężką myszkę?). Może gdyby nie był to Logitech, inaczej spojrzałbym na całość? Nie wykluczam, nie jestem w tym wypadku obiektywny i daleko mi do tego.

Sytuacja zaczęła zmieniać się stopniowo. Choć fakturę powierzchni myszki chwaliłem od początku, ogrom jej zalet ujawnił się z czasem - minął ponad tydzień, a gryzoń nie wykazywał "potrzeb higienicznych", wyglądał równie estetycznie, jak po wyjęciu z pudełka (proszę w tym momencie nie sugerować się kurzem widniejącym na niektórych fotkach, syf nie wybiera, taki urok zagłębiowsko-śląskiej atmosfery). Podobnie było w przypadku ślizgaczy, byłem wprawdzie do nich sceptycznie nastawiony, ale zmieniłem szybko zdanie w momencie pierwszych ślizgów po szmacianej powierzchni pada (Raindrop nie zapewnia przecież superślizgu). Nie ma lepszych ślizgaczy w myszkach. Pierwszy kontakt ze sztywnym kablem również nie wywołał uśmiechu na mojej twarzy - wydawałoby się, że konkurencja dzisiaj zostawia G5 w tyle. Okazuje się, że niekoniecznie, sztywność kabelka nie okazała się szczególnie dotkliwą wadą (o ile to w ogóle minus), materiałowa powłoka świetnie spełnia swoje zadanie. Przyciski - standardowo w Logitechach - są dla mnie najlepsze. Odpowiedni do moich oczekiwań nacisk i odskok, wyczuwalna praca (wiem, kiedy klikam, to nie boczne przyciski A4Techa X-718), nieco oporny scroll, ale dla mnie to akurat zaleta (czuję każdorazowy skok rolki).

Najbardziej precyzyjnie wykonaną myszką wydawał mi się Copperhead (po ślizgaczach depta mu Cooltek, ale raczej w tej kategorii nie ma szans na królewski tron). Do czasu kontaktu z G5, który okazał się jednak lepszy (na łopatki rozłożył Razera m.in. dzięki przyciskom głównym oraz klawiszowi bocznemu). Całość jest zwartym szkieletem, nie zauważyłem w żadnym miejscu oznak fuszerki (myszki tej serii, podobnie jak pozostałe, produkowane/składane są w Chinach). Oprócz precyzji wykonania na słowa pochwały zasługuje również "dizajn", którym wprawdzie możemy być już znudzeni (powtórka z rozrywki!), ale w przypadku G5 mamy do czynienia z odświeżeniem "konwencji" - nowe materiały wykonawcze, jeden przycisk boczny, tilt-wheel (pobija pionierów z Microsoftu), oryginalne i funkcjonalne ślizgacze, równie interesujący kabelek, świetnie komponująca się z całością "deska rozdzielcza" (3 poziomy podświetlenia), w końcu jeden konkretny i funkcjonalny przycisk boczny (pewnie się znowu narażę). Smaczku dodaje fakt, iż każda myszka wygląda nieco inaczej (choć z tym spotkaliśmy się już w MX510). Lubię patrzeć na tę myszkę, zdecydowanie najczęściej zawieszam na niej wzrok (porównując z modelami poprzednio recenzowanymi).

Wysoka cena Logitecha G5 nie jest dla mnie wadą, choć należy podkreślić, że za tę cenę mamy prawo spodziewać się produktu naprawdę wyśmienitego. G5 jest "co najwyżej" bardzo dobry. Inaczej z pozostałymi kwiatkami. Przycisk w rolce mógłby być lepiej rozwiązany (albo po prostu należałoby zrezygnować z tilt wheela - te dwie rzeczy ze sobą zdecydowanie się gryzą). Podobnie w przypadku profilowania obudowy dla osób praworęcznych. Nie mam żalu do konstruktorów - ich pomysł ma swoją logikę (kciuk we wnęce, wskazujący na lewym klawiszu głównym, środkowy na rolce, serdeczny na prawym klawiszu głównym i mały na bocznej ściance z prawej strony). Jeśli zachowamy taki układ - myszka jest faktycznie wygodna, gorzej gdy zaczniemy kombinować. Najmniej przyjemnie pachnie sprawa z akceleracją wsteczną. Nie odczujemy jej dotkliwie, ale fakt jej istnienia nie wpływa dobrze na komfort psychiczny gracza, który wysupłał z portfela ponad 250zł. Zostawiliby układ optyczny i wszyscy byliby szczęśliwi, a myszka byłaby praktycznie... idealna.

Jeszcze jedno. Pokrótce. Pisałem na początku - myszka mnie znokautowała. Tak właśnie było, choć sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Przez pierwsze kilka dni nie potrafiłem dostosować się do specyfiki konstrukcji (szczególnie prawej ścianki), jak również ciężaru G5 (na co dzień posiłkuję się modelem G1, który nosi koronę najlżejszej myszki dedykowanej dla graczy). Proces adaptacji w tym przypadku był wyjątkowo długotrwały i nie obyło się bez cierpień i złorzeczeń. Ból nadgarstka, palca serdecznego, a później także małego. Palca oczywiście. Pikanterii dodawało rzucane co kilka minut krwiste przekleństwo. Wszystko to już... historia. Po 2 tygodniach obcowania z Logitechem G5 mogę stwierdzić jedno - pracuje się na nim wyjątkowo wygodnie, zdecydowanie lepiej niż na kanapach typu MS IE 4.0 (a jednak! Myszka Microsoftu przegrywa tu zdecydowanie w konkurencji "jakość przycisków głównych i bocznych", "jakość scrolla i tilt-wheela" oraz "jakość materiałów wykończeniowych i ich kompozycji") lub Cooltek Hurricane (choć w zasadzie powinienem napisać: Logitech MX1000 - obie są nieco za wysokie). Tego typu opinie mają charakter wybitnie subiektywny i każdy z szanownych Czytelników może uważać inaczej. Nie będę więc rozwijał tematu. Zakończę jednym - Logitech G5 to gryzoń przemyślany, wygodny, nieco ciężki, ale i z tym można żyć (zdążyłem się już przyzwyczaić do ciężaru i dochodzę do wniosku, że nawet mi odpowiada).

Tradycyjnie mój autorski kącik kulinarny. Co z przepisem na myszkę idealną? Ostatnio wyglądał następująco:
  1. Obudowa z A4Tech X7.
  2. Materiały wykończeniowe, ich jakość i połączenie z Copperheada/Hurricane'a.
  3. Technologia Copperheada/Hurricane'a (laser to jednak przyszłość?).
  4. Rolka z Copperheada, jej bezgłośność z A4Techa X-718.
  5. Lekkość całości z Logitecha G1.
  6. Klik klawiszy głównych z Logitecha G1.
Nastąpiły pewne zmiany:
  1. Obudowa z A4Tech X7 (łamane przez G1, musiałem ostatnio o niej zapomnieć)
  2. Materiały wykończeniowe, ich jakość i połączenie z G5.
  3. Technologia Copperheada/Hurricane'a (laser to jednak przyszłość? Choć nie w przypadku G5).
  4. Rolka z Copperheada, jej bezgłośność z A4Techa X-718.
  5. Lekkość całości z Logitecha G1.
  6. Klik klawiszy głównych z Logitecha G1/G5
Logitech, ach, och? Najwyraźniej... Razer zachwyca, ale dobija topornymi kształtami, Microsoft - godny zastępca (!), A4Tech to mistrzostwo ambicji i... niechlujstwa (życzę im jak najlepiej), Cooltek z kolei to epigon Logitecha (stan na dzisiaj). Pozostaje jeszcze Creative, Saitek, Trust, BTC itd. Pocieszająca różnorodność. Tak czy siak - mimo posiadania w domu wielu egzemplarzy - na podkładce i tak ląduje Logitech, choćbym nie wiadomo jak na niego psioczył (vide MX310 lub G1; mawia się, że nie kocha się za coś, ale mimo czegoś...). Firma ta, być może świadoma większości wad swoich produktów, robi coraz lepsze myszki. Seria G to zdecydowanie najlepsze myszki, jakie wyszły spod ich rąk. Wprawdzie Logitech G1 nie otrzymał ode mnie rekomendacji i z perspektywy czasu widzę, że postąpiłem słusznie (przeciętnej jakości plastik!), ale nie oznacza to faktu odradzania kupna. W przypadku G5 tych wątpliwości mam jeszcze mniej - nie mamy do czynienia z produktem idealnym (lipa, panie, ta technologija laserowyja), ale... takich nie ma i - być może - nie będzie? Tak więc... BUM!


poprzednia strona (Logitech G5 - specjalnie dla graczy!)    -   następna strona (Podsumowanie)








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Test myszki: Logitech G5 - stary designer mocno śpi...
 
 » Wstępniak
 » Gabaryty myszki
 » Estetyka wykonania
 » Wygoda użytkowania
 » Sterowniki - SetPoint w wersji 2.47
 » Logitech G5 - specjalnie dla graczy!
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »
 
  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

Multimedia Vision      Multimedia Vision

ANGELA      ANGELA

Hardware For Gamers      Hardware For Gamers
    • ul. Nowy Świat 18/20, 00-373 Warszawa
    • tel: 022 826-60-62
    • Fax. (022) 338 9010
    • WWW: www.h4g.pl
    • e-mail: info@h4g.pl