Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Zawsze pod ręką - testy Logitech MX518 i V500
    

 

Zawsze pod ręką - testy Logitech MX518 i V500


 Autor: NimnuL | Data: 08/07/05

Zawsze pod ręką - testy Logitech MX518 i V500Spoglądasz na Nią. Ona czeka na Ciebie. Zbliżasz się do Niej. Kładziesz dłoń na jej ciele. Dotykasz ją całą. Pieścisz i pocierasz. Ruchy dłoni w górę, w dół i na boki są powolne i subtelne ale Ona je czuje. Naciskasz palcami, ona odpowiada dźwiękiem. Robi się ciepła od Twojego ciała. Odpowiada na każdy Twój, nawet najmniejszy ruch. Przeżywasz z nią chwile uniesienia i smutku. Lubisz trzymać na niej dłoń, pragniesz, potrzebujesz. Jest zawsze przy Tobie. Jest czuła, jest smukła jest ... optyczna.

Spokojnie, otrzyjcie pot z czoła. Mowa będzie o myszkach komputerowych, a dokładniej o dwóch ich przedstawicielkach firmy Logitech: dużej, ogoniastej MX518 Gaming-Grade oraz radiowej anorektyczki V500 przeznaczonej do notebooków. Zapraszam.
     

Wybieg dla modelek

- Waga ciężka
Firma Logitech znana jest już od bardzo dawna w świecie IT. Kiedyś zachwycała użytkowników bardzo dobrą serią gryzoni z serii MouseMan, dzisiaj zastąpiła je seria MX o równie ergonomicznych kształtach.

MX518 uwięziono w klasyczne już opakowanie Logitecha.


(kliknij, aby powiększyć)

W jego wnętrzu znajdziemy troszkę makulatury i CD ROM z oprogramowaniem.


(kliknij, aby powiększyć)

Niestety SetPoint 2.3 dołączony do zestawu przeznaczony jest wyłącznie dla Windows XP.
Na stronie producenta oczywiście można pobrać nowszą wersję softu przeznaczoną dla innych wersji Windowsa, jednak dlaczego nie pojawiła się ona na płycie?

Na koniec zostawiłem sobie główne danie: MX518.


(kliknij, aby powiększyć)

Mycha wyposażona jest w przewód USB, jednak w komplecie znalazła się też przelotka USB->P/S2. O tym by była na diecie mowy być nie może. MX518 to zdecydowanie najbardziej puszysta (bo za słowo "gruba" może się obrazić) myszka z którą dotąd pracowałem.


(kliknij, aby powiększyć)

Na jej grzbiecie umieszczono wypukłe logo firmy, wykonano je jednak z bardzo tandetnego plastiku. Aż się prosi o wykonanie z gumy takiej jak boki korpusu. MX518 wyposażono również w sporą liczbę przycisków. Na pierwszy rzut oka wygląda jakby zrezygnowano z dwóch podstawowych klawiszy, jednak to tylko zabieg wizualny. Przyciski są, i mają się dobrze, jednak nie wyodrębniono ich jak w tradycyjnych modelach.


(kliknij, aby powiększyć)

MX518 posiada rolkę będącą jednocześnie przyciskiem, a także trzy guziczki umieszczone przed nią oraz za nią. Dwa przyciski domyślnie zwiększają/zmniejszają czułość myszki, trzeci natomiast pozwala przełączać się pomiędzy oknami aplikacji. Wszystkie przyciski można dowolnie konfigurować.


(kliknij, aby powiększyć)

Z lewej strony umieszczono dwa dodatkowe guziki które, podobnie jak powyższych, można dowolnie konfigurować.


(kliknij, aby powiększyć)

Pod gryzoniem znajduje się jeden czujnik optyczny...


(kliknij, aby powiększyć)

...skanujący powierzchnię z dokładnością aż 1600dpi.

Wykonanie MX518 nie budzi zastrzeżeń. Boki wykonane są z twardej, czarnej gumy, środek natomiast to wypolerowany plastik. Wizualnie wygląda On jakby był miejscami wklęsły, jest to tylko efekt specyficznego ubarwienia, w rzeczywistości jej powierzchnia jest gładka jak lustro.

- Waga piórkowa
Po masywnej MX518 przyszła kolej na mobilną myszkę skonstruowaną z myślą o Notebookach. Model V500 Cordless Notebook Mouse, bo tak brzmi jej pełna nazwa, ozdobiono bokami w kolorze pomarańczowym. Występuje ona także w dwóch innych wersjach kolorystycznych - czarny oraz srebrny.

Gryzonia zamknięto w przeźroczystym blisterze...


(kliknij, aby powiększyć)

...do którego dostać się to nie lada przeprawa. Po kilku minutach szermierki nożem udało mi się wypatroszyć pudełko, ze środka którego oprócz myszki wypadło kolejne pudełko.


(kliknij, aby powiększyć)

Do jego zewnętrznej ścianki przymocowano malutki odbiornik radiowy.


(kliknij, aby powiększyć)

Wewnątrz natomiast kryła się instrukcja obsługi wraz z oprogramowaniem SetPoint 2.13b przeznaczonym dla systemu Windows w wersji 98, ME, 2000 oraz XP.


(kliknij, aby powiększyć)

W pudełku znajdziemy również komplet baterii AA oraz czarny futerał. Sympatycznie.


(kliknij, aby powiększyć)

W czarnej trumience myszce jest ciepło i wygodnie podczas podróży.
Korpus V500 zawiera standardowo dwa przyciski podstawowe, które podobnie jak w MX518 wkomponowane są w obudowę tak, że ich nie widać. Malutki gryzoń Logitecha jest zgrabny, elegancki i co ważne, nie jest efekciarski.
Firma Logitech zdecydowała się na ciekawe posunięcie. Zrezygnowano z tradycyjnego scrolla, zastępując go czterokierunkowym Touch Padem. Dzięki niemu w precyzyjny i bezszelestny sposób można poruszać paskiem przewijania w pionie i poziomie.


(kliknij, aby powiększyć)

V500 ma składaną konstrukcję. Po przesunięciu "pstryczka" pod spodem myszki, unosi ona swój zadek. W tym samym momencie następuje jej uruchomienie. Z tyłu znajduje się otwór do którego można schować nadajnik radiowy.


(kliknij, aby powiększyć)

Optyka V500 oparta jest o asferyczną soczewkę, co przynajmniej w założeniu powinno zapewnić precyzję i pewność działania na większości powierzchni.


(kliknij, aby powiększyć)

Obok czujnika optycznego znajduje się przycisk resetujący myszkę.
V500 wykonana jest z chirurgiczną precyzją. Cała myszka wykonana jest z bardzo cienkiego aluminium. Farba ma matowy, metaliczny kolor.

Na koniec rzut oka na wszystkie myszki. Dla kontrastu dorzucam starszy model Logitecha - MouseMan Dual Optical, już mocno sfatygowana.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Trzeba przyznać, że moda w strojach myszek się wyraźnie pozmieniała.

To wszystko jeśli chodzi o oprawę wizualną. Sprawdźmy jak nowoczesna technologia sprawdza się w praktyce.



Hard i soft

- Sprzęt
MX518 i V500 to kompletnie różne modele, pomijając już parametry techniczne... no właśnie. Może najpierw trochę o cyferkach.

MX518 to model wyczynowy, w porównaniu do niej V500 to szara myszka. Duży, wyprofilowany i rozbudowany przyciskami gryzoń spod znaku MX stworzony został głównie z myślą o graczach. To udoskonalone rozwiązanie znanej już od jakiegoś czasu MX510, również bardzo cenionego modelu przez graczy. Podstawowa zmiana nastąpiła w układzie optycznym. Dwukrotne zwiększenie rozdzielczości, aż do 1600dpi stawia ją pod tym względem na równi z kultowym modelem Razer Diamondback. Rozszerzono również szerokość szyny przesyłania danych do 16b na oś (15b do opisania przebytej drogi i 1b do opisania kierunku ruchu). Zaimplementowano również możliwość sprzętowej zmiany rozdzielczości (400, 800 oraz 1600dpi) przy pomocy dwóch przycisków na obudowie (+/-). Dzięki temu bez zainstalowania lub konfiguracji sterownika SetPoint mamy nad tym parametrem władzę. Po każdorazowym starcie komputera mysz powraca do domyślnych ustawień 800dpi.

V500 nie powala czułością, za to subtelność jej kształtów budzi zainteresowanie. Dokładność skanowania powierzchni na poziomie 800dpi nie jest czymś rewelacyjnym, jednak do zadań do których została stworzona nadaje się wyśmienicie. Dodatkowo brak przewodu poprawia walory użytkowe.

- Oprogramowanie
Do obu myszek dostarczono oprogramowanie SetPoint, dla MX518 w wersji 2.3 oraz w wersji 2.13b dla V500. Jak już wcześniej wspomniałem, soft do MX-a przeznaczony był dla Windows XP. Próba jego zainstalowania choćby na Windows 2000 kończyła się wypluciem komunikatu:


(kliknij, aby powiększyć)

Zgodnie z zaleceniem, stosowną wersję softu w wersji 2.31 pobrałem ze strony producenta. Zaraz po jego zainstalowaniu i restarcie utraciłem władzę nad klawiaturą (Logitech Internet Navigator SE). Po prostu SetPoint sprawił, że znikła zakładka F-keys z oprogramowania iTouch. Do teraz nie wiem dlaczego tak się stało, instalowałem przecież SetPointa tylko dla myszki. Co ciekawe, klawiatura nie była widoczna, pomimo, że odinstalowałem iTouch i zainstalowałem Setpointa również dla niej samej.

Obsługa samego sterownika jest bardzo intuicyjna. Dzięki niemu można swobodnie konfigurować wszystkie funkcje myszek.

  
(kliknij, aby powiększyć)

W pierwszej zakładce przypisać możemy konkretne funkcje każdemu z przycisków.

  
(kliknij, aby powiększyć)

W kolejnej zakładce dostosujemy ustawienia ruchu wskaźnika oraz szybkość działania rolki.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Ostatnie dwie zakładki dotyczą ustawień myszki MX518 w grach. Otrzymujemy możliwość ustawienia trzech poziomów czułości myszki w zakresie 400-1600dpi. Regulacja jest bardzo płynna bo ze skokami co 50dpi.


(kliknij, aby powiększyć)

W ostatniej zakładce dla V500 otrzymujemy dla odmiany podgląd na stan naładowania baterii.

To wszystko jeśli chodzi o oprogramowanie.



Pieszczoty w praktyce

Cóż, pieszczoty podczas testów trwały ponad tydzień. Przez ten czas sporo razem przeszliśmy. Wiele godzin wspólnie spędzonych przy grach, programach graficznych i w zwykłym środowisku pracy mamy już za sobą. Co mogę o tych myszkach powiedzieć?


Z MX518 pracuje się bardzo dobrze. Świetnie wyprofilowana obudowa utrzymuje dłoń w naturalnej i bardzo wygodnej pozycji. Przycisk przełączający nas pomiędzy oknami umieszczono jednak zbyt wysoko na obudowie przez co aby go dosięgnąć należy cofnąć nieco dłoń. Pozostałe przyciski są łatwo dostępne. Dwa przyciski pod kciukiem są zbyt delikatne jak na mój gust, łatwo je omyłkowo nacisnąć. Dźwięk klawiszy podstawowych oraz tych pod kciukiem jest dość głośny, ale nie natarczywy. Pozostałe trzy są bardzo ciche. Rolka ma delikatny, wyczuwalny skok i obraca się praktycznie bezszelestnie.

Kształt myszki dostosowany jest wyłącznie do prawej ręki. Taki zabieg nikogo już nie dziwi. Również kształt MouseMan przeznaczony był jedynie dla praworęcznych. Niemniej jednak tak duża firma jak Logitech mogłaby sobie pozwolić na wyprodukowanie limitowanej serii dla osób leworęcznych. Byłby to ciekawy zabieg marketingowy dodatkowo podnoszący prestiż firmy.

Na polu boju w grach takich jak Half-Life 1 i 2, RTCW, Unreal 2, Quake III Arena, Ghost Recon, XIII czy Warcraft III, MX sprawdził się wyśmienicie. Wysoka czułość pozwalała na bardzo precyzyjne celowanie w przeciwnika. Na żadnej z powierzchni które próbowałem (blat stołu, pleksiglas, różnokolorowe kartki papieru, jeans) nie następowały przeskoki kursora. Optyka myszki nie usypiała nawet nieużywana przez dłuższy czas. Przypisanie w grach komend przyciskom nie stanowiło żadnych problemów.

Interesujące wskazania pokazał natomiast program Mouse Rate Checker.


(kliknij, aby powiększyć)

Trzy okna pokazują wskazania podczas szybkiego poruszania kursorem po wyznaczonym polu. Średnio otrzymujemy wynik około 125Hz, czyli nominalną wartość odświeżania portu USB. Można jednak śmiało tą wartość zwiększyć choćby czterokrotnie przy pomocy USB MouseRatter Switcher. Po podniesieniu odświeżania do 500Hz ruchy myszki są subtelnie płynniejsze. Gdybym jednak nie wiedział, że odświeżanie jest zmienione, przypuszczalnie różnicy bym nie zauważył.

Okno wyodrębnione kolorem czerwonym to wskazania gdy kursor myszki nie poruszał się po ekranie. Dlaczego program wypluł takie liczby? Nie mam pojęcia, jednak kursor nie zachowywał się nieprzewidywalnie, więc wskazania te można potraktować tylko jako ciekawostkę.

Poza tym sprawdziłem czy w omawianej myszce występuje efekt wstecznej akceleracji, czyli gubienie się kursora przy bardzo szybkich ruchach myszką.


(kliknij, aby powiększyć)

Krótko mówiąc, niepożądany efekt nie występuje nawet podczas tak silnego szarpania myszką, które nigdy nie wystąpi podczas normalnej pracy. Udaną zabawę z myszką nieco mącił sztywny przewód USB który czasem przeszkadzał podczas pracy.

Po przesiadce na model V500 czułem się nieco nieswojo. Myszka ta jest tak mała, że ginie w dłoni. Jej rozmiary nie pozwalają na położenie całej dłoni na jej grzbiecie. Korpus w zasadzie nie posiada żadnego wyprofilowania, ale... no właśnie. Ale mimo wszystko jest wygodna, jak na myszkę tego typu. Model V500 swoim kształtem przystosowany jest dla osób prawo i leworęcznych. Obudowa ma bardzo niewielkie zagłębienia po bokach co zapewnia wygodny chwyt i położenie kciuka.

V500 przeznaczony jest głównie do laptopów i prac biurowych, jednak i w grach takich jak wymienione wyżej karłowaty gryzoń sprawdził się całkiem przyzwoicie. Co prawda brak większej liczby przycisków trochę doskwierał podczas unicestwiania wirtualnych przeciwników, jednak już poza grami nie odczujemy tego dyskomfortu. Dodatkowo praca z touchpadem umieszczonym w miejscu tradycyjnej rolki okazała się zaskakująco wygodna i efektywna. Naturalnie wymaga to pewnego przyzwyczajenia, jednak gdy już opanujemy ten element to zmiana położenia tabel, okien czy nawet zmiana broni w grach następować będzie precyzyjnie i szybko (choć szybkości znanej z tradycyjnej rolki nie udało mi się osiągnąć).

Przytrzymanie palca na touchpadzie w skrajnym położeniu powoduje kontynuację przewijania dokumentu. Samo przesuwanie palca po jego powierzchni powoduje natomiast działanie takie jakbyśmy kręcili scrollem.

Dodatkowo gdy dotykamy Touch Pada V500 cichutko pomrukuje (pyrkotanie), co ma zastąpić dźwięk i czucie skoku tradycyjnej rolki. Dźwięk ten jest jednak nieco zbyt cichy jak na mój gust. Nasuwa się jednak pytanie czy taka innowacja była konieczna? Moim zdaniem nie. Tradycyjna rolka z powodzeniem znalazłaby dość miejsca dla siebie w korpusie tego gryzonia. No ale trzeba iść z duchem czasu, a rolka jest taka ... analogowa.

Program Mouse Rate Checker podobnie jak poprzednio wskazał nominalną wartość odświeżania dla portu USB oraz nieco zgłupiał gdy ruchy myszki ustały.


(kliknij, aby powiększyć)

Podobnie jak w modelu MX 518 i tutaj kursor się nie gubił nawet przy bardzo gwałtownych szarpnięciach.


(kliknij, aby powiększyć)

Zasięg odbiornika bardzo miło mnie zaskoczył. Z powodzeniem możemy sterować kursorem z odległości co najmniej 5m po linii prostej (dłuższego pokoju nie mam) lub z odległości około 4m gdzie sygnał napotyka przeszkodę w postaci 2 ścian.

V500 działa na praktycznie każdej powierzchni. Kursorem steruje się płynnie niezależnie od tego czy przesuwamy myszką po spodniach, po blacie stołu czy różnych kartkach papieru.

Różnicę w czułości MX518 i V500 jest dobrze wyczuwalna. Faktycznie mobilny gryzoń jest mniej czuły, co można zauważyć podczas precyzyjnego celowania czy to w grach czy w programach graficznych. Niemniej jednak o braku komfortu nie ma mowy.

Zbyt krótko bawiłem się tą myszką by ocenić czas pracy na jednym komplecie baterii. Z informacji jakie udało mi się znaleźć w odmętach globalnej sieci wynika jednak, że komplet ogniw zapewni nam około 4 miesiące zabawy. Dodatkowo, co ciekawe, V500 pomimo, że posiada komorę na dwa ogniwa AAA to działać będzie poprawnie nawet gdy nakarmimy ją jedną baterią. Pozwoli to na małą oszczędność gdy kupimy np. jeden akumulator AAA.



Podsumowanie

Obie myszki są bardzo udanymi produktami. Pieścidełko w postaci V500 przypadnie do gustów użytkownikom (a może bardziej użytkowniczkom?) notebooków. Bardzo niewielkie rozmiary, solidna obudowa, elegancki kształt, wygoda obsługi i pewność działania różnych powierzchniach zostanie doceniona przez fanów mobilności. Nie jest to naszpikowany przyciskami manipulator, lecz skromna i praktyczna myszka. Dostępność w różnych kolorach pozwoli dopasować ją czy to do koloru laptopa, czy też do ulubionego garnituru (czemu by nie).

MX518 to dokładne przeciwieństwo V500. Duża, najeżona guzikami efekciarska myszka o najwyższej obecnie oferowanej czułości wynoszącej 1600dpi przypadnie do gustów miłośnikom gier. Czy w przypadku nowego modelu Logitecha możemy mówić o nowej jakości czy rewolucji? Moim zdaniem nie. Jest to jednak udany następca modelu MX510. Jej zalety docenią jednak głównie gracze, w końcu to dla nich ta mysz została wydana na świat.

Dotąd pracując ze starszym modelem Logitecha - MouseMan DualOptical mogę powiedzieć tylko tyle, że wciąż kształt MouseMan bardziej mi odpowiada. To już jednak kwestia gustu i wielkości dłoni. Faktem jest jednak, że MX518 jest wyraźnie precyzyjniejszy oraz bardziej funkcjonalny z racji większej liczby przycisków. V500 pomimo, że ma tylko jeden sensor optyczny, sprawuje się nieco lepiej od DualOptical. Widać, w tej materii nastąpił wyczuwalny postęp.

Ogólnie rzecz ujmując, opisane dzisiaj myszki nie zdominują rynku. Rynek myszek jest już dość nasycony, jednak stosunkowo niska cena MX518 może zapewnić jej dość dużą popularność. Cena notebookowego gryzonia pomimo, że dość wysoka, miłośnika mobilności i elegancji nie powinna odstraszyć. Wysłannik śmierci w grach chętnie natomiast wymieni swoją starą myszkę na Gaming-Grade Logitecha.




  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

Logitech Polska      Logitech Polska