Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Test porównawczy zasilaczy powyżej 400W
    

 

Test porównawczy zasilaczy powyżej 400W


 Autor: NimnuL | Data: 10/03/04

Test porównawczy zasilaczy powyżej 400WO zasilaczach napisano niejedno, jednak ich ważność w systemie komputerowym stawiana jest pod koniec listy podzespołów. O tym, że jest to element niezbędny do działania komputera wiadomo od zawsze. O istnieniu potężnych a zarazem drogich zasilaczy także wiadomo. Częściej się jednak o nich mówi niż kupuje. Do drogich zasilaczy sporo użytkowników podchodzi z rezerwą, uważają oni bowiem, że jest to produkt dla "maniaków", a im samym nie jest on potrzebny i w efekcie decydują się na tani model zasilacza, często montowanego seryjnie w taniej obudowie. Czy jednak klasyczna "trzysetka" wystarczy każdemu, a wydanie kilkuset złotych na dobry zasilacz to rozrzutność? Czy ponad 500W drzemiące w komputerze to przerost formy nad treścią? Co ryzykujemy oszczędzając na zasilaczu? I czy zasilacze o podobnej mocy wpisanej w etykiecie są sobie równe? Na te, jak i wiele innych pytań postaram się udzielić odpowiedzi w niniejszym teście - za pomoc dziękuje firmie Sirius.Pl.
     

Zasilacze w teorii

Decydując się na zakup komputera, główną uwagę zwraca się na takie podzespoły jak procesor, ilość pamięci czy monitor. Na pytanie sprzedawcy "jaki zasilacz i obudowa?" klient często odpowie: "niech pan sam wybierze". I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że zgodnie z wolą klienta, na zakup obudowy wraz z zasilaczem sprzedawca taki przeznacza maksymalnie 200zł (czasem nawet mniej). Klient w efekcie zadowolony, wraca do domu z wymarzonym, mocnym komputerem. Co się jednak dzieje później? Z tym jest różnie. Częstym skutkiem słabej mocy i jakości zasilacza jest niestabilność komputera. Na dłuższą metę wytężony zasilacz może zrobić nagle "pyk" - puszczając przy tym dymek - paląc się lub co gorsza niszcząc część podzespołów komputera. W najlepszym wypadku klient traci nerwy przyglądając się restartującemu lub "wiszącemu" komputerowi. W najgorszym traci on dane oraz wymarzony komputer. Do uniknięcia takich sytuacji potrzeba jednak niewiele.

Tu należy podkreślić, że skończyły się czasy, gdzie 300W zasilacz wystarczał z nawiązką. Pamiętać należy także, że cyferki na zasilaczu niekoniecznie przekładają się na rzeczywiste parametry produktu. Bardzo ważnym czynnikiem jest zdolność zasilacza do podawania stabilnych napięć nie ulegającym wahaniom. To właśnie owe wahania najbardziej niekorzystnie wpływają na stabilność systemu.

Jeśli tym wstępem zainteresowałem tematem zasilaczy wyższej klasy, niż te kupione wraz z tanimi obudowami to już połowa sukcesu. Postaram się teraz wytłumaczyć, czym są niektóre oznaczenia i hasła widniejące na zasilaczach:

PFC - Power Factor Correction (korekcja współczynnika mocy)

Jak to działa ? W zasilaczu komputerowym od strony sieci znajduje się prostownik wejściowy (bez lub z układem PFC) przekształcający zmienne napięcie sinusoidalne 230V o częstotliwości 50Hz na napięcie stałe (ok. 320V). Za prostownikiem znajduje się przekształtnik DC/DC (generator o częstotliwości drgań od kilkunastu do kilkudziesięciu kHz). Przekształtnik ten ma za zadanie zamienić owe 320V na napięcia potrzebne do zasilania poszczególnych komponentów, czyli +3,3V ; +5V ; +12V ; -5V ; -12V. Jednocześnie blok ten zapewnia izolację galwaniczną pomiędzy siecią, a wyjściem zasilacza (zapewnia to transformator się tam znajdujący).

Układ prostownika z filtrem aktywnym (PFC) koryguje przesunięcie w fazie prądu względem napięcia sieciowego - jego zadaniem jest uzyskanie zerowego przesunięcia fazowego, ponieważ wtedy w kablach w sieci energetycznej płynie najmniejsza z możliwych moc. Ma to duże znaczenie choćby dla współczesnych transformatorów wysokiego napięcia. Dodatkowo eliminowane są wyższe harmoniczne prądu pobieranego z sieci, co poprawia warunki pracy przekształtnika (przy okazji zakłócenia z generatora zasilacza nie przechodzą w takim stopniu do sieci).

Zastosowana wysoka częstotliwość przekształcania energii pozwala na zmniejszenie gabarytów (i masy!) transformatora separującego obwody oraz umożliwia uzyskanie bardzo dobrych odpowiedzi dynamicznych na zmiany obciążenia (szybka reakcja na zmianę obciążenia - oczywiście wszystko w porównaniu ze zwykłym transformatorem takim jak np. w odbiorniku radiowym).

Brzmi to skomplikowanie... Więc co zyskujemy ?

Wyróżnia się dwa rodzaje układu PFC :

- Aktywny - układ sterujący z dużym kondensatorem dostosowujący się do obciążenia zasilacza oraz warunków sieci elektrycznej. Zasilacze z układami PFC mają wyższą sprawność (stosunek mocy wyjściowej do wejściowej) od ich uboższych i tańszych braci (głównie ze względu na użycie lepszej jakości elementów z którego jest wykonany zasilacz). Oscyluje ona około 70% przy pełnym obciążeniu zasilacza. Oznacza to, że w pełni obciążony zasilacz 400W dający około 380W mocy podzespołom (po odliczeniu mocy traconej przez nieużywane linie -5V, -12V i +5VSB. ) będzie tracił około 120W energii głównie w postaci ciepła w samym sobie. Natomiast moc pobierana z sieci energetycznej w takim przypadku wyniesie około 520W.

Modele z aktywnym PFC przełączanie 110/220V realizują automatycznie. Układ aktywnego PFC pozwala także na takie wydatkowanie mocą, że model kupiony z dużą rezerwą zużywa mniej mocy niż tradycyjny. Układ aktywnego PFC przydziela moc dynamicznie przez co np. podczas startu komputera kiedy to pobór mocy jest największy, szczególnie z 12V, w tym krytycznym momencie napięcia podawane są bez ich spadków co zapewnia poprawny start. Zdarza się bowiem, że zbyt słaby zasilacz nie jest w stanie podać mocy startowej komputerowi choć jest w stanie zasilić komputer w pracy ciągłej.

- Pasywny - sprawność zasilacza z tym elementem jest porównywalna do tej w modelach z aktywnym PFC. Układ PFC w takim rozwiązaniu jest ustawiony na stałe na określone obciążenie przez co nieco obniża jego efektywność w stosunku do elementu aktywnego, jeżeli obciążenie jest inne niż to obmyślone przez projektanta, jednak w większości przypadków takie rozwiązanie w zupełności się sprawdza.

W zasilaczach zarówno z aktywnym jak i pasywnym elementem PFC współczynnik mocy (iloczyn prądu i napięcia wejściowego oraz cosinusa kąta przesunięcia fazowego między nimi) zawiera się w 0,95-0,99. Standardowe zasilacze bez PFC mają współczynnik zawierający się miedzy 0,7 a 0,75.

- Zasilacz bez PFC - jego sprawność rzadko dochodzi do 60%, a zasilacze nieznanych producentów często oscylują na granicy 55% (głównie przez tanie elementy użyte do jego budowy). Oznacza to, że zasilacz 400W z dolnej półki będzie się intensywnie nagrzewał. Spowoduje to, że przy ubogim wyposażeniu go w radiatory odbierające ciepło z elementów aktywnych nagrzeją się one nadmiernie, pojemność kondensatorów się zmniejszy a żywotność wydatnie się skróci. Dodatkowo zasilacz taki naturalnie zwiększy pobór mocy przez co będzie znacznie droższy w eksploatacji.

Mniej istotne hasła:

Przyglądając się zasilaczowi można napotkać się na wiele tajemniczo brzmiących zwrotów, dodatkowo w języku angielskim. Postaram się je przybliżyć.
  • Temperature Controlled - oznacza to, że zastosowane wentylatory w zasilaczu zmieniają swoją prędkość obrotową w zależności od obciążenia i temperatury zasilacza. Ma to wymierne korzyści zmniejszając wydatnie generowany hałas.
  • Ball bearing (two ball bearing) - napis widniejący na wentylatorach, oznaczający rodzaj zastosowanych łożysk. W tym wypadku są to łożyska kulkowe charakteryzujące się dużą żywotnością i niezawodnością, ale generowaniem większego bądź mniejszego hałasu w stosunku do powszechnie stosowanych łożysk ślizgowych. Te drugie natomiast sporadycznie stosowane są w wentylatorach zasilaczy.
  • FAN LED - informuje, że wentylator jest podświetlony przez kilka kolorowych diod LED.
  • Noise Kiler - sformułowanie dotyczące wentylatorów. Z założenia ma zapewnić o ich cichej pracy, jednak w praktyce nie zawsze się to pokrywa z rzeczywistym stanem rzeczy.
  • Over Voltage Protect - zabezpieczenie przeciwprzepięciowe (nadnapięciowe), chroniące głównie podzespoły komputera przed spaleniem w momencie gdy w sieci elektrycznej pojawi się "pik" (skok) napięcia.
  • Over Current Protect - zabezpieczenie przeciwprzeciążeniowe (nadprądowe), chroniące zasilacz przed zniszczeniem w momencie gdy komputer pobierze moc większą niż zasilacz jest w stanie wygenerować. Działanie tego zabezpieczenia zwykle objawia się chwilowym wyłączeniem zasilacza. Bywają przypadki, że zasilacz ponownie się już nie włącza.

poprzednia strona (Zasilacze w teorii)    -   następna strona (Jaki zasilacz będzie odpowiedni?)








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Test porównawczy zasilaczy powyżej 400W
 
 » Zasilacze w teorii
 » Jaki zasilacz będzie odpowiedni?
 » Opis wtyczek zasilających
 » HuntKey HK400-XP Silencer
 » ROPLA model RPL-PSU 500W
 » SinoTech model CWT-550 ADP (550W)
 » Enermax model EG651P-VE
 » Testy
 » Ranking i podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »