Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy miejsce na Twojš reklamę
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2024
RECENZJE | Recenzja zestawu Logitech MX5500 Cordless Revolution
    

 

Recenzja zestawu Logitech MX5500 Cordless Revolution


 Autor: Spieq | Data: 30/09/08

Przegląd: myszka

MX Revolution była już recenzowana na łamach TwojePC.pl Nie nastąpiły żadne zmiany konstrukcyjne, za to dość poważne zmiany w działaniu – myszka komunikuje się w technologii Bluetooth, a czas jej pracy wyraźnie się wydłużył. Poniższe akapity są w dużej mierze powtórzeniem, kto jest zainteresowany bardziej szczegółowymi informacjami dotyczącymi testów MX Revolution – zapraszam do archiwum recenzji.

Obecność wysepki na kciuk sprawia, że mamy wrażenie, jakoby MX Revolution należała do grupy myszek dla osób o dużych dłoniach. W rzeczywistości jednak tak nie jest, gryzoń należy do grupy "średniej". Waga myszki - z racji posiadania wewnątrz akumulatora - jest spora i dla osób przyzwyczajonych do lżejszych rozwiązań może być uciążliwa (przez pierwsze dni możemy odczuwać bóle w nadgarstku).


(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

Rolka znajdująca się w bocznej strefie przyciąga wzrok, tym bardziej, że zastosowano w niej aluminowe elementy. Szary kolor scrolla idealnie komponuje się z grzbietem i przyciskami bocznymi. Zestawienie kolorów to mocna strona MX Revolution.


(kliknij, aby powiększyć)

Wysepka na kciuk to drugi element rozpoznawczy MX Revolution. Ta część wykonana jest z czarnego połyskującego plastiku (obrzeża). Środek wypełniony jest gumą antypoślizgową (materiał wygląda na trwały, jest solidnie przytwierdzony) w czarnym kolorze. Dyskretnie ulokowane przyciski boczne w szarym kolorze kontrastują z obrzeżami wysepki. Jedynym mankamentem mogą być srebrne strzałki na przyciskach - znane są nam doskonale "przeboje" Logitecha z nietrwałością lakierowanych elementów. Przycisk One-Touch Search wykonany jest w stylistyce rolek, dopełniają się znakomicie.


(kliknij, aby powiększyć)

Grzbiet ciemnoszary o matowej fakturze - dzięki temu nie pozostawimy na nim śladów własnej działalności (za to odciski są nadto widoczne na prawym, pokrytym gumą, boku). Nieodłącznym elementem grzbietów myszek Logitecha jest oczywiście ichnie logo (srebrne). Ślizgacze w MX Revolution mają dość nietypowy kształt (z naciskiem na ten największy). Oczywiście ich wykonanie nie pozostawia wątpliwości - mamy do czynienia z myszką z najwyższej półki, za taką cenę mamy prawo nie oczekiwać kompromisów ze strony producenta.


(kliknij, aby powiększyć)

Kwestia niezwykle istotna, to czy nasza współpraca z myszką będzie przebiegać komfortowo, jest często czynnikiem decydującym o kupnie danego modelu. W przypadku MX Revolution mamy do czynienia z typową myszką kanapową, ale przestrzegam jednocześnie - rozmiary myszki nie są znowu astronomiczne, zatem produkt nie jest przeznaczony dla osób o dużych dłoniach.


(kliknij, aby powiększyć)

Zastosowany szkielet jest dla mnie wygodniejszy od tego MX5xx/Gx. Od razu zaskoczę - najważniejszym elementem nie staje się dodatkowa rolka i wysepka na kciuk, ale zwrócenie w końcu uwagi na "nieoficjalne" ułożenie palców na gryzoniu. Mowa oczywiście o układzie:

a) kciuk - we wnęce
b) wskazujący - główny klawisz / lewy
c) środkowy - główny klawisz / prawy
d) serdeczny - bok / prawy
e) mały - jw.

Logitech udoskonalił patent i uszczęśliwił tym samym miłośników takowych rozwiązań. Prawy bok myszki jest odpowiednio profilowany - tak, aby zmieścił się palec serdeczny i mały.


(kliknij, aby powiększyć)

Boczna rolka to z pewnością ciekawy pomysł, pojawia się jednak dość istotny problem, który może być szczególnie dotkliwy dla osób hojnie obdarowanych przez naturę. Miejsce zarezerwowane domyślnie dla kciuka jest kastrowane przez wzgląd na obecność bocznego scrolla. Trzymanie opuszka na gumowej powierzchni rolki nie musi być dla wszystkich komfortowe. Rolka boczna spisuje się bardzo dobrze, cechuje ją nietypowa praca. Standardowa rolka cechuje się pełnym obrotem, natomiast w tym przypadku mamy do czynienia z półobrotem. System działa sprawnie i sama koncepcja jest bardzo ciekawa.

Rolka tzw. główna to także rewolucja - MicroGear Precision Scroll Wheel. Do wyboru mamy dwa tryby pracy, typowy (skokowy; Click-by-Click) i szybki (bezskokowy; Free-Spin). Drugi tryb pozwala w niezwykle komfortowy i szybki sposób przewinąć bardzo długie dokumenty (rolka potrafi się bezwładnie kręcić przez parę sekund). Zmiana trybów jest intuicyjna, możemy sterować manualnie (za pomocą przycisku umiejscowionego w rolce) lub za pomocą oprogramowania dołączonego do MX Revolution. Brzmi nowocześnie i tak w istocie jest.

Rolka waży kilkanaście gram, stąd komfort jej użytkowania może być dla wielu wątpliwy. Korzystanie z głównego scrolla bywa kłopotliwe i nieintuicyjne, choć dotyczy to wyłącznie trybu... skokowego. Nie zawsze bowiem rolka odzwierciedla wiernie to, czego od niej oczekujemy (brak dokładności i przez wzgląd na ciężar samego komponentu - pewną bezwładność).

Dużo ciepłych słów kieruję również w kierunku styków, jakie znajdują się w MX Revolution. Korzystanie z klawiszy głównych, jak i bocznych (tu wiele myszek kuleje pod tym względem) to czysta przyjemność. Klik jest "miękki" i dość cichy. Solidna robota.

W momencie wyczerpywania się energii Logitech MX Revolution daje nam o tym znać migoczącą diodą. Przez ten czas możemy jeszcze spokojnie popracować, ale jeśli nie jest to konieczne - odstawmy myszkę do stacji dokującej (całkowicie wyczerpany akumulator ładuje się równe dwie godziny). Korzystanie ze stacji jest łatwe i wygodne, nie powinno to nikomu sprawić problemu. Miernik dysponuje trzema stanami naładowania. Jak przystało na myszkę bezprzewodową, przechodzi ona w momencie nieużytkowania w tryb czuwania (po ok. 10 sekundach), co pozwala na przedłużenie czasu współpracy.

MX Revolution Bluetooth to myszka typowo biurowa. Jej częstotliwość pracy wynosząca ~125Hz (brak możliwości zmiany na wyższą), jak również fakt bezprzewodowości bardzo ogranicza pole zastosowań. Jeśli spotkacie się z opinią, jakoby ta myszka nadawała się do grania, to będzie to klasyczny przykład na problemy z percepcją bezprzewodowego neofity. Myszka nie tylko nie nadaje się do gier FPP, ale nie podoła także w RTS-ach itp. Jej opóźnienie jest irytujące, efekt bezwładności/charakterystycznego pływania jest nadto widoczny. W stareńkim Day of Defeat miałem problem z headshotami. Oczywiście problem znikał w momencie zmiany myszki. Stąd (a nic tak po pracy nie relaksuje jak dokopanie naszym zachodnim sąsiadom w Open Arena) podpięta była zawsze jakaś myszka przewodowa służąca wyłącznie do grania. Dochodzi jeszcze fakt obecności akceleracji wstecznej. Nie mamy do czynienia więc z produktem uniwersalnym, zdolnym do pogodzenia różnych środowisk użytkowników.

Zaletą jest z pewnością możliwość współpracy MX Revolution Bluetooth z każdą powierzchnią. Najczęściej współpracowała ze Steelpadem 5L, ale także blatem biurka, nagą i owłosioną wklęsłą klatką piersiową oraz „polarową” narzutą na łóżko. W każdym przypadku zdawała pozytywnie egzamin (najgorzej z tą klatą, ale nie bądźmy małostkowi...). Działa także na szkle, czy plastiku. Więcej szczegółów znajdziecie w archiwalnej recenzji pierwszej wersji MX Revolution.

Wersja Bluetooth wydaje się jeszcze lepsza, a to głównie za sprawą dłuższej pracy na akumulatorach. Cieszy fakt, że nikogo nie poniosło i myszka nie doczekała się zbędnych modyfikacji. Logitech naprawdę może być z siebie dumny – stworzył potwora dla 25-letniej pani Kasi z działu księgowości.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Recenzja zestawu Logitech MX5500 Cordless Revolution
 
 » Wstęp
 » Przegląd: klawiatura
 » Przegląd: myszka
 » Przegląd: sterowniki SetPoint
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »