Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Mikrus i szyfrant - test dwóch myszek firmy APC
    

 

Mikrus i szyfrant - test dwóch myszek firmy APC


 Autor: NimnuL | Data: 15/11/06

Mikrus i szyfrant - test dwóch myszek firmy APCMysz komputerowa to nieodłączna towarzyszka każdego użytkownika PeCeta. Plastikowy gryzoń spoczywający pod naszą dłonią od czasów swojego powstania zmienił się jednak nie do poznania. Coraz rzadziej nowe modele myszek są uniwersalne. Ich przeznaczenie jest coraz bardziej zawężane, w myśl zasady, że sukces tkwi w specjalizacji. Bardzo dynamicznie rozwija się segment gryzoni typowo dla graczy, tutaj wyścig producentów jest zażarty. Natomiast skromnie rodzi się reszta typów myszek: do biura, dla notebooków czy do domu. Omawianie manipulatorów dla graczy pozostawię redakcyjnemu koledze – Spieqowi, ja natomiast w niniejszej recenzji zajmę się czymś zgoła innym. Będzie to mikroskopijny gryzoń stworzony z myślą o notebookach, a także pełno wymiarowa wersja gryzonia wyposażonego w czytnik linii papilarnych. Oba modele to produkty firmy APC. Pierwszy z nich nazwany został Optical Travel Mouse, drugi to Biometric Mouse Password Menager. Przyjrzyjmy im się zatem z bliska.


Test dwóch myszek firmy APC - kliknij, aby przejść dalej

     

Myszka - podróżniczek


(kliknij, aby powiększyć)

Na początku zajmiemy się najmniejszym z pary myszy dostarczonych przez APC.
Model nazwany Travel Mouse grzecznie spoczywa zapakowana w skromny, przeźroczysty blister. Zawartość opakowania obejmuje jedynie tytułową myszkę, nic poza tym. Z jednej strony nic więcej do jej działania nie będzie nam potrzebne, z drugiej jednak strony miłym dodatkiem byłby jakiś futerał do jej przenoszenia.


(kliknij, aby powiększyć)

Tego miniaturowego gryzonia można scharakteryzować bardzo krótko. Jest to klasycznie wyglądająca, malutka myszka optyczna z automatycznie zwijanym przewodem. Nie odnajdziemy tutaj innowacji technologicznych, ciekawostek czy nietypowej formy. Ot zwyczajna, szara myszka, której nawet wygląd nie pozwala wyróżnić się spośród konkurencyjnych produktów.
Gryzoń mierzy sobie 75mm długości, 21mm wysokości oraz 40mm szerokości. Bez problemu zmieści się więc nawet do kieszeni koszuli.


(kliknij, aby powiększyć)

Bardzo miękki przewód w postaci cienkiej tasiemki ma około 70cm długości, a automatyczna zwijarka pozwala w łatwy sposób dostosować jego długość. Ogonek myszy podczas zwijania nie plącze się i nie zacina. Zwijarka pracuje szybko sprawnie nawijając przewód na dwie osobne szpulki.


(kliknij, aby powiększyć)

Travel Mouse wyposażony jest w dwa przyciski oraz rolkę jednocześnie pełniącą rolę trzeciego guzika. Guziki pracują cicho, a klik jest wręcz doskonale wyczuwalny. Bez przesadzania powiem, że według mnie Travel Mouse ma najfajniejszy klik jaki dotąd spotkałem w myszkach. Jest jednocześnie miękki i sprężynujący - przypomina nieco ten spotykany np. w sprzęcie stereo. Dodatkowo dźwięk jest wytłumiony i nie przypomina klasycznego, plastikowego mlaśnięcia, lecz przyjemne dla ucha, miękkie puknięcie. Takie detale zdają się nie mieć kompletnie żadnego znaczenia podczas pracy. Nic bardziej mylnego, w rzeczywistości takie detale wydatnie poprawiają komfort pracy z gryzoniem. Rolka pracuje bardzo precyzyjnie, a jej skok jest bardzo dobrze wyczuwalny. Jednakże siła potrzebna do jej naciśnięcia jest według mnie minimalnie zbyt duża. Być może z czasem się to wyrobi.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Górna część obudowy gryzonia wykonana jest ze srebrzystego plastiku, pozostała część to polerowane, czarne tworzywo. Z tyłu znajduje się ozdoba w postaci okienka, które świeci kolorem czerwonym podczas pracy gryzonia.


(kliknij, aby powiększyć)

Pod spodem znajdują się cztery ślizgacze, które zapewniają bardzo dobre prowadzenie myszki po powierzchni. Dodatkowo na środku umieszczono klasyczny układ czujnika optycznego i czerwonej diody LED. Niestety producent nigdzie nie podaje jaką czułością charakteryzuje się sensor optyczny wbudowany w Travel Mouse. Podczas pracy zapewnia on jednak precyzyjne sterowanie kursorem, tak samo precyzyjne jak inna myszka 800dpi, zatem tu sytuacja się wyjaśniła. Podczas pracy nie zauważyłem efektu akceleracji wstecznej. Kursor nie gubi się bez znaczenia czy myszkę przesuwamy po stole, spodniach, kartce papieru czy plastikowej podkładce.

Na pytanie czy APC Travel Mouse jest wygodna wzruszę jedynie ramionami. Trudno jest rozpatrywać kwestię ergonomii w sytuacji kiedy myszka robi sobie z dłoni garaż. Prowadzenie tak małego gryzonia odbywa się przy użyciu palców. Generalnie jednak pomimo niewielkich gabarytów myszki nie odczujemy dużego dyskomfortu.

Jakość wykonania gryzonia jest wysoka. Materiały użyte do produkcji mikro-myszki są solidne, a elementy starannie obrobione.

APC Travel Mouse z powodzeniem zmieści nam się w kieszeni, która zostanie skutecznie opróżniona po zakupie tego maleństwa. Otóż cena tej niepozornej myszki według producenta ma wynosić około 18 euro (choć widziałem ją w sklepach nawet za 23 euro). Licząc z grubsza, w Polsce można spodziewać się kwoty około 70zł. To stanowczo za dużo jak za taki produkt.

To wszystko jeśli chodzi o omówienie tej przenośnej myszki. Nic w tym jednak dziwnego, bo omawiany tu model gryzonia prezentuje spartańską i jednocześnie podstawową konstrukcję. Cieszy jednak fakt iż pomimo prostoty, nie ucierpiała na tym funkcjonalność. APC Travel Mouse chętnie wyjdzie z nami na spacer i posłuży do precyzyjnego sterowania kursorem w terenie, ale do pracy na co dzień się nie nadaje.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)





Gryzoń na straży bezpieczeństwa


(kliknij, aby powiększyć)

Druga myszka o wdzięcznie brzmiącej nazwie APC Biometric Mouse Password Menager również zamknięta jest w przeźroczystym blistrze.


(kliknij, aby powiększyć)

Nie łatwo się do niej dostać, ale po krótkiej walce nożem wydobędziemy z wnętrza opakowania oprogramowanie, instrukcję obsługi oraz kartę rejestracyjną.


(kliknij, aby powiększyć)

Omawiany w tej części artykułu gryzoń z jednej strony wygląda jak zwyczajna, szara (dosłownie i w przenośni) myszka, z drugiej strony kryje w sobie jednak coś bardzo wyjątkowego. Biometric Mouse wyposażony jest w dwa przyciski oraz jedną rolkę pełniącą rolę trzeciego guzika. Kształt obudowy jest symetryczny dzięki temu nie stawia ona ograniczeń leworęcznym użytkownikom. Ogólnie rzecz ujmując nie znajdziemy tu niczego ciekawego i nowego. Ot klasyczna forma myszki, bez udziwnień i ułatwień. Tylko czy nie jest to za mało aby sprzedać produkt? Owszem, dlatego APC wyposażyło gryzonia w czytnik linii papilarnych. Chip umieszczony jest na grzbiecie myszki i wraz z dołączonym oprogramowaniem wydatnie podnosi bezpieczeństwo danych.


(kliknij, aby powiększyć)

Jedno należy przyznać – APC Biometric Mouse nie należy do gatunku urodziwych myszek. Jej wygląd jest co najmniej nudny, zwyczajny i niepozorny. Połyskliwa obudowa w kolorze szarym oraz czarny, matowy dół pod względem wizualnym nie oferuje nic na czym można zawiesić oko. Nic.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Jedynie umieszczone na grzbiecie zagłębienie z niewielkim, połyskującym kwadratem wprawia w zaciekawienie. Ten kwadracik to czytnik linii papilarnych, który sprawia, że omawiana tu myszka jest na swój sposób wyjątkowa. Cóż, Biometryc Mouse nie jest kierowany dla gracza czy typowego odbiorcy domowego. To nie ma być myszka ładna i wyróżniająca się z tłumu. Są przecież na świecie użytkownicy przywiązujący kluczową wagę do bezpieczeństwa danych i to jest właśnie docelowa grupa odbiorców niniejszego gryzonia.


(kliknij, aby powiększyć)

Pod brzuchem Biometric Mouse znajdują się cztery ślizgacze oraz jeden sensor optyczny. Podobnie jak w przypadku Travel Mouse i tutaj producent nie informuje nas o czułości myszki. Jednak na bazie porównania do innego gryzonia, czułość sensora udało mi się ustalić na 800 dpi.

Wymiary biometrycznej myszki wynoszą około 12x7x4cm, a waga około 160g. Jakość jej wykonania jest przeciętna. Użyte do budowy tworzywa sprawiają co prawda wrażenie solidnych, ale gdzieniegdzie zdarzają się ostre krawędzie elementów obudowy co obniża walory użytkowania.

Pozostałe zdjęcia:


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


- Podczas pracy
Sprawdzony, klasyczny kształt myszki zapewnia dobry komfort jej trzymania w dłoni, a symetryczna obudowa pasuje do prawej i lewej dłoni. Niestety zagłębienie w korpusie nieco przeszkadza. Wyraźnie czuć brak podparcia w jednym miejscu co wymaga przyzwyczajenia aby nie zwracać na to uwagi. Według mnie sensownym miejscem byłoby przesunięcie czytnika do przodu, w okolice rolki. Sensor byłby wtedy łatwo dostępny, i nie zwracałby na siebie uwagi. Odważnym ale sensownym posunięciem byłoby też umieszczenie czytnika pod spodem myszki. Owszem, dostęp do niego byłby gorszy, ale tak naprawdę z sensora nie korzysta się co chwilę, a podniesienie gryzonia i przyłożenie palca pod spodem nie sprawiłoby wiele kłopotu.
Tak czy inaczej według mnie środek obudowy to najmniej odpowiednie miejsce dla sensora.

Przewód sygnałowy jest długi, ale niestety sztywny i dość gruby przez co często przeszkadza przy przesuwaniu gryzonia.


(kliknij, aby powiększyć)

Przyjrzyjmy się jednak jak działa flagowa funkcja Biometric Mouse, czyli szyfrowanie danych na podstawie linii papilarnych. Otóż oprogramowanie współpracujące z chipem biometrycznym nazywa się OmniPass i po zainstalowaniu zagnieżdża się w systemowym trayu. Program w praktyce okazuje się być bardzo łatwy w użytkowaniu.


(kliknij, aby powiększyć)

W pierwszym kroku możemy poćwiczyć sczytywanie odcisku palca. W tym celu wystarczy położyć palec na czujniku i nieznacznie docisnąć. Po chwili na ekranie zobaczymy obraz swoich linii papilarnych, które jednocześnie zostają wprowadzone do pamięci.


(kliknij, aby powiększyć)

Założenie hasła oraz skanowanie odcisku palca odbywa się w czterech krokach dobrze opisanych na kolejnych zakładkach OmniPass.


(kliknij, aby powiększyć)

Gdy przypisywanie danych biometrycznych oraz hasła użytkownika zostanie ukończone pomyślnie, można przejść do zakładek, w których dokończymy konfigurowanie oprogramowania.


(kliknij, aby powiększyć)

Od tego momentu będziemy w stanie np. szyfrować dane na dysku lub skorzystać z palca zamiast hasła podczas uruchamiania systemu. Aby zakodować dane wystarczy z menu wybrać odpowiednią opcję poczym przyłożyć palec do czytnika. Jeśli weryfikacja przebiegnie pomyślnie, rozpocznie się szyfrowanie. W ten sam sposób przebiega proces odwrotny.


(kliknij, aby powiększyć)

Jeśli natomiast weryfikacja przebiegnie poprawnie, ale użytkownik nie będzie miał odpowiednich praw, zostaniemy o tym poinformowani stosownym komunikatem lub obrazem gdy odcisk palca nie zostanie rozpoznany.

Mam kilka uwag dotyczących samego procesu szyfrowania i deszyfrowania. Według mnie brakuje paska postępu lub szacunkowego czasu ukończenia procesu. Natomiast gdy plików jest dużo, szyfrowanie potrafi zająć sporo czasu. Jak wiele? Otóż wykonałem kilka prób na komputerze z Athlonem 1,4GHz i 512MB RAMu.

Szyfrowanie katalogu o rozmiarze 56MB zawierającego 310 plików zajęło komputerowi 8 minut i 10s. Deszyfrowanie całego katalogu przebiegało natomiast 18 sekund dłużej. To dość długo. Jednak wystarczy spakować wszystkie pliki do jednego archiwum (nawet bez kompresji aby było szybciej), a zaszyfrowanie i odszyfrowanie 56MB archiwum zajmie 5 sekund. Natomiast kodowanie katalogu zawierającego 310 plików tekstowych o łącznej objętości 1,5MB trwało 6 minut i 20s. Dekodowanie powyższego zbioru zajęło pół minuty dłużej. Widać więc, że czas szyfrowania jest ściśle powiązany z ilością plików, a nie ich objętością. Na potwierdzenie tego dodam, że szyfrowanie 1GB archiwum trwało około 1,5 minuty.

Poniżej znajdziecie dwa zaszyfrowane pliki tekstowe zawierające jedno i to samo, krótkie zdanie, może ktoś podejmie się ich odczytania? :) Czy w przypadku APC Biometric Mouse możemy mówić o ciekawym produkcie? Owszem, ale nie skierowanego dla masowego odbiorcy. Pracownicy niektórych biur z pewnością docenią użyteczność takiej myszki oraz łatwość zachowania wysokiego stopnia bezpieczeństwa danych.

Kwota jaką należy wysupłać na biometryczną myszkę oscyluje wokół 220zł, więc relatywnie niemało. Jednak oszczędzanie na bezpieczeństwu danych nie jest opłacalne.