Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Intela (r)ewolucja czerwcowa
    

 

Intela (r)ewolucja czerwcowa


 Autor: Lancer | Data: 14/07/04
     

Nowe procesory, nowe gniazdo

Koniec z gigahercami!

Początek wszelkim zmianom dało chyba nowe gniazdko. Intel bowiem już rok je zapowiadał, wraz z resztą rewolucyjnego oręża. Ale po kolei.

"Big I" kolejny raz podbiło taktowanie swych procesorów. Najszybszym układem teraz jest Pentium 4 taktowany zegarem 3,6GHz. Oparty jest on o znane jądro Prescott, lecz tym razem z nowym steppingiem D0. TDP procesora to 115W. Napięcie zasilające producent ustala w przedziale od 1,2 do 1,4V (testowy egzemplarz miał 1,375V) przy natężeniu prądu 119A. Poza wyższą częstotliwością, procesor różni się od wcześniejszych modeli zupełnie nowym gniazdem.

Z nowym procesorem na rynek trafia podstawka. Wysokie zapotrzebowanie na energię elektryczną ze strony 0,09um układów wymaga przesyłania prądu, co prawda o stopniowo niższym napięciu zasilającym, ale za to o niezwykle wysokim natężeniu. O ile najsłabszy P4 Wilamette zasilany był prądem o napięciu 1,75V, ale natężeniu 40A, to Prescott przy szczytowym zegarze 3,6GHz wymaga już prądu o natężeniu 119A. Nie dość tego! Intel planuje z jądrem Prescott przekroczyć barierę 4GHz. Ponieważ pewnym utrudnieniem może być przesyłanie tak wysokich prądów, do tego impulsowych, aby zmniejszyć spadki napięć na stykach konieczne jest ciągłe mnożenie ich ilości. Stąd m.in. ta liczba wyprowadzeń. O ile poprzednie gniazdo miało ich 478 wyprowadzeń, to teraz liczba wzrosła do 775. Oczywiście nie wszystkie z nich posłużą jako linie zasilające i nie jest to główną przyczyną takiego wzrostu ilości nóżek. Wpleciono tu też funkcje ekranujące, a i nowe linie sygnałowe też są. Świadczą o tym po części zapowiedzi przyszłych steppingów Prescotta. Co prawda przyszłe rdzenie pojawią się w wersji s478 jak i LGA775, ale pewne funkcje nie będą dostępne dla tych pierwszych.


Wnętrze nowego socketu, a w nim gęstwina wyprowadzeń.
(kliknij, aby powiększyć)

Nowe gniazdo wprowadza kolejne granice możliwości termicznych i elektrycznych. O ile s478 w swej ostatniej specyfikacji potrafił obsługiwać procesory 100/100-DTP 100W/prąd 100A, to teraz możliwości przesunęły się. A dlaczego? Gdyż nowy socket planowany pierwotnie był z myślą o kolejnym procesorze na rdzeniu NetBurst - Tejasie. A wedle nieoficjalnych przecieków, Tejas wydzielać miał około 150W energii... Jednak Tejas odszedł do historii zanim zdążył się pojawić, ale gniazdo pozostało.


Blok zasilający procesor.
Składa się on co prawda tylko z 3 faz, ale za to na każdą z nich przypadają aż 4 tranzystory! To zmniejszy z pewnością impedancje wyjściową, a przez to wzrośnie stabilność prądów zasilających.
Cewki przykryte są plastikowymi osłonkami zmniejszając prawdopodobieństwo piszczenia dławików
(kliknij, aby powiększyć)

Wracajmy do naszego gniazda. Jego wyjątkową cechą, jest zmiana ról procesora i podstawki. Od tej pory, procesor ma styki, a płyta główna wyprowadzenia. Nowe procesory zostały pozbawione nóżek. Zostały one bowiem przeniesione do podstawki. Widać to doskonale na zdjęciach. Procesor wyposażony jest w 775 kontaktów, które przylegają do odpowiednio wyprofilowanych, sprężystych blaszek osadzonych w gnieździe. Wcześniej styk stanowił jedynie kawałeczek nóżki z ostrzem blaszki dociskowej - teraz stykiem jest blaszka z polem lutowniczym procesora - czyli występuje wielokrotnie mniejsza rezystancja łącza. Widać więc jak wielkim problemem jest rezystancja styków.

Po zamontowaniu procesora, pod wpływem nacisku metalowej osłonki CPU przylega do pinów w płycie głównej. Nowa obudowa procesora zyskała nazwę LGA775 (Land Grid Array), a samo gniazdo - SocketT.


Dwa testowane procesory LGA775. Jeden to Prescott, drugi Gallatin (P4 EE).
(kliknij, aby powiększyć)


Od spodu niemal płaskie jak deska!
(kliknij, aby powiększyć)


I nie ma nóżek!
(kliknij, aby powiększyć)

Tego typu gniazdo nie jest nowością. Już od dawna znajduje zastosowanie w serwerowych układach, mających wielokrotnie bardziej skomplikowaną budowę z ogromną ilością wyprowadzeń sięgającą ponad 1000. LGA775 daje znakomita ochronę dla samego procesora. Jest on teraz niemal całkowicie zabezpieczony przed wpływem wszelakich niekorzystnych warunków fizycznych. Dwa najbardziej wrażliwe na uszkodzenia mechaniczne elementy zostały zabezpieczone - jądro chroni metalowy IHS (rozpraszacz ciepła), a wrażliwe na odkształcenie i połamanie nóżki przeniesiono do płyty głównej.

Niestety w tym miejscu pojawił się inny problem. Blaszki na płycie głównej są wyjątkowo nietrwałe! Kilkunastokrotna operacja na podstawce może spowodować wygięcie blaszki. Ich kształt jak i upakowanie bardzo utrudniają, o ile wręcz nie uniemożliwiają ponowne ukształtowanie. Jeśli więc coś nam źle pójdzie, to płyta główna będzie nadawała się tylko do naprawy. Nie trudno w tym miejscu zauważyć przebiegłość Intela. Oni pozbyli się problemu uszkodzonych CPU z powodu nieprawidłowości na poziomie pinów. Teraz producenci płyt głównych muszą się martwić co zrobić z setkami płyt głównych ze zdeformowaną podstawką Socket T. Rodzi się też pytanie - czy nie można tego było zrobić w inny sposób? Ot choćby zamiast blaszek zainstalować kuleczki na sprężystym podłożu, które by były mniej wrażliwe na uszkodzenia?


Mechanika SocketT - gniazdo w pozycji roboczej bez procesora.
(kliknij, aby powiększyć)


Otwieramy metalowy zatrzask i podnosimy górną klapkę socketu.
(kliknij, aby powiększyć)


Montujemy CPU.
(kliknij, aby powiększyć)


Zamykamy klapkę.
(kliknij, aby powiększyć)


Zatrzaskujemy klamrą dociskającą klapkę. Teraz można zamontować radiator.
(kliknij, aby powiększyć)

Aby upowszechnić nową podstawkę Intel planuje wydać nań całą gamę procesorów, by docelowo wyprzeć s478 z rynku. Współpracować z gniazdem będą procesory Pentium 4 E z zegarami od 2,8GHz do 3,6GHz ze skokiem co 200MHz. Szczytowym układem jest nowy(stary) Pentium4 Extreme Edition taktowany zegarem 3,4GHz. Model taki zadebiutował już co prawda pół roku temu, ale teraz osadzono go w nowym gnieździe. Nadal jest do de facto Northwood z 2MB cache L3. Poza podstawką niczym innym się nie różni od wersji s478. Najsłabszą serią układów pracujących z SocketT są Celerony D - układy oparte o rdzeń Prescott z 256kb cache L2 i 133MHz szyną FSB (w trybie QDR 533MHz), bez HT.


(kliknij, aby powiększyć)

Kolejną nowinką do pary z podstawką jest system oznaczeń procesorów. Mnożenie rodziny Pentium owocuje powstaniem kilku typów procesorów, różniących się wydajnością, a pracujących z jednakowym zegarem. Przykładem jest choćby model taktowny zegarem 2,4GHz. Jeśli odliczyć Celerona, to Intel w swej historii wyprodukował 4 tak samo taktowane modele Pentium:
  • 2,4GHz, jądro Northwood, FSB 100MHz
  • 2,4GHz, jądro Northwood, FSB 133MHz
  • 2,4GHz, jądro Northwood, FSB 200MHz, HT
  • 2,4GHz, jądro Prescott, FSB 133MHz
Częstotliwość zegara nie odzwierciedla już od dawna wydajności. Wprowadzono więc nową terminologię. Każdy procesor kierowany na inny na inny segment rynku otrzyma swoje własne oznaczenie modelu, z podziałem na serie.


(kliknij, aby powiększyć)

Przyglądając się powyższym tabelkom z procesorami na rynek podstawowy - czyli Pentium 4, można zauważyć, jak niewielkie pole manewru w zakresie numeracji zostawił sobie Intel dla desktopowych Pentiumów. Od obecnego modelu 560 do 590 zostały 4 wolne "numerki". Zapewne kolejne P4 będą miały następujące oznaczenia - 3,8GHz to 570, 4GHz - 580, 4,2GHz - 590. Z wielkim prawdopodobieństwem można przypuszczać, ze wraz serią 600 zadebiutuje następca Prescotta oparty o nowe jądro, projektowany w zastępstwie Tejasa. Plotki mówią o głębokiej modyfikacji jądra Pantium M - Baniasa, który z kolei głębokimi korzeniami sięga rdzenia P6...

Nowe gniazdko także nowe systemy chłodzące. Już dzisiejsze Prescotty są bardzo gorące, a co dopiero mogło się dziać z ich następcami, które wydzielają coraz potężniejsze ilości energii? Prescott powoli zbliża się do granicy 120W i coś trzeba z tym zrobić. Dla nowego gniazdka zaprojektowano nowy system chłodzenia. Podobny jest nieco do starego osadzanego na bokach prostokąta. Nowy bazuje na rozstawie otworków mocujących w kształcie kwadratu - wydłużono po prostu bok. W referencyjnym rozwiązaniu zrezygnowano też z plastikowego rusztowania do którego przypinano docelowy system chłodzenia. Niektórzy producenci dołączają jednak do swych wyrobów przejściówki umożliwiające założenie coolerów bazujących na starszej specyfikacji socketu dla Pentium 4 umożliwiając tym samym przeniesienie chłodzenia na nową platformę.


Referencyjny cooler Intela przeznaczony do pracy z SocketT.
(kliknij, aby powiększyć)


Rzut od spodu - widać miedziany rdzeń i dużą liczbę listków bocznych zwiększających powierzchnię oddającą ciepło.
(kliknij, aby powiększyć)

Mechanika mocowania jest prosta. Teraz radiator jest wpinany bolcami bezpośrednio w płytę główną. Na zdjęciach poniżej widać plastikowe zaczepy - wpycha się je w otwory, a nasuwający się z góry dodatkowy element blokuje radiator. By go zdjąć przekręcamy plastikowy top i wyciągamy zaczep. Proste w działaniu i praktyczne w użyciu.


Doskonale widoczne czarne topy zabezpieczające końce "cumujące".
(kliknij, aby powiększyć)

Ale to nie koniec. Wymiary możliwego do zastosowania radiatora powiększyły się więc i powierzchnia oddająca ciepło jest większa. By całemu systemowi zapewnić skuteczny monitoring nowy system chłodzący wyposażono jeszcze w... czujnik temperatury. Znajdujące się wewnątrz radiatora diody przesyłają do układu monitorującego wewnętrzną temperaturę coolera dodatkową żyłą obecną w standardowej wtyczce FAN. Widoczne na zdjęciu poniżej dodatkowe złącze, służy zbieraniu właśnie tych informacji. Konstrukcja gniazdka umożliwia także stosowanie starszych wtyczek bez monitoringu. Trzeba przyznać, że nowy system działa całkiem sprawnie. Przy wysokim obciążeniu wentylator przyspiesza odprowadzając dodatkowe ciepło. Niemal natychmiast po zakończeniu zadania obroty wentylatora są zwalniane do niezbędnego minimum.


Złącze FAN z 4 pinami.
(kliknij, aby powiększyć)

Rosnące zapotrzebowanie energetyczne wymaga też stosowania odpowiedniej jakości zasilaczy. Na nowych płytach głównych pojawiły się 24pinowe gniazdka ATX. Nie stanowi problemu podłączenie zwykłego 20 pinowego zasilacza, nie ma więc potrzeby jego zmiany, bowiem złącza są ze sobą kompatybilne. Na płycie Intela znalazły się jednak aż 3 gniazda zasilające. Jeśli posiadamy zwykły zasilacz, wówczas obok standardowej 20-pinowej wtyczki ATX wpinamy 4-pinowe złącze 12V i dodatkowo końcówkę molex - identycznie jak do dysku twardego. Jeśli mamy zasilacz 24-konktaktowy wówczas nie używamy już wtyczki molex. Płyta MSI nie ma tego elementu wcale - możemy wpiąć albo zasilacz 20-pinowy, albo 24-pinowy i do tego koniecznie 4-pinową wtyczkę linii 12V.


24-pinowe gniazdo ATX.
(kliknij, aby powiększyć)


Dwa złącza. Nowością jest potrzeba stosowania wtyczki molex dla 20-pinowego zasilacza.
(kliknij, aby powiększyć)









Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Intela (r)ewolucja czerwcowa
 
 » Wstęp, czyli słowo przed treścią
 » Nowe chipsety
 » Zdjęcia testowanych płyt
 » Testy płyt i925X vs i915P vs i875P
 » Nowe procesory, nowe gniazdo
 » Testy procesora Pentium4 3.2 GHz LGA775
 » Testy procesora Pentium4 3.6 GHz LGA775
 » Nowy standard pamięci - DDR2
 » Testy pamięci DDR2
 » PCI Express
 » Testy PCI Express kontra AGPx8
 » Intel High Definition Audio
 » Intel Matrix Storage
 » Intel Wireless Connect Technology
 » Podkręcanie
 » Zakończenie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »