Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | TEST: Profesjonalne podkładki dla graczy
    

 

TEST: Profesjonalne podkładki dla graczy


 Autor: Spieq | Data: 21/04/06
     

Podsumowanie

W efekcie najlepszą (dla mnie!) podkładką staje się Steelpad 5L, który przede wszystkim możliwościami (potencjalna wytrzymałość, doskonały ślizg bez potrzeby zastosowania teflonowych wspomagaczy, rozmiary itd.) bije konkurencję. Godnym, aczkolwiek wyraźnie słabszym, przeciwnikiem okazał się Razer, który wypuścił dwa interesujące pady tekstylne o odmiennej fakturze. Na tym samym poziomie stoi Ricochet, czyli pierwszy plastik, który wywołał u mnie pozytywne reakcje (a podkładka ma już swoje lata na rynku). To dobre rozwiązanie dla osób, dla których podkładki tekstylne nie są wystarczającym podłożem dla myszek.

Pamiętajmy jednak o modelu 5L, który wprowadza nową jakość w świecie szmacianek. Być może nie będzie potrzeby uciekania się do stosowania padów szklanych, aluminiowych i plastikowych, gdzie higiena podkładki i potrzeba zmiany ślizgaczy może wywoływać u użytkownika wzmożoną nerwowość. Sam dość miałem częstego mycia Icemata (zacząłem to robić bezwiednie, nawet w chwili, gdy pad był absolutnie czysty), więc wróciłem do szmacianek. Najlepszym tekstylnym modelem, z jakim dotychczas miałem do czynienia, był Steelpad QcK, którego wygląd niespecjalnie zachwyca (pad robi się szary od brudu, krawędzie się strzępią itd.), ale w kategoriach komfortu i ślizgu był zdecydowanym zwycięzcą. Jak widać - do czasu. Steelpad wypuścił kolejny model i poczynił duży krok do przodu - 5L ma ślizg zbliżony do Icemata, a jest "tylko" nędznym szmaciakiem. Jednocześnie kurz nie staje się jego największym wrogiem (jak ma to miejsce w przypadku np. serii 3S/4S), odpada więc konieczność permanentnej troski o nieskazitelną powierzchnię.

Wychwalam tak model 5L, wydawałoby się bezkrytycznie, ale spokojnie. Wady też się znajdą, ale w zasadzie tylko z tego powodu, że nie istnieje podkładka uniwersalna. Po pierwsze, dyskwalifikujące mogą być jej rozmiary - nie bardzo rozumiem, dlaczego nie wprowadzono podobnego rozwiązania, jak ma to miejsce w serii QcK, gdzie mamy do czynienia z paroma możliwościami. W ten sposób użytkownik jest mocno ograniczany (w tym moja skromna osoba - wystarczające rozmiary ma QcK mini; gram na średnich i wysokich sensach). Drugą sprawą jest sztywność 5L, co dla niektórych również może być przeszkodą (konieczność transportu, turnieje itd.). Akurat dla mnie sztywna konstrukcja jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Niewiadomą pozostaje wytrzymałość pada - wprawdzie sprawia on wrażenie solidnego (jest w końcu usztywniany przez dwumilimetrową warstwę plastiku), ale kto wie, co stanie się z "napaćkaną" gumą antypoślizgową (w modelu S&S bywa z tym różnie) i nasączaną, tak mniemam, tekstylną fakturą. Takie rzeczy wychodzą zazwyczaj w ciągu kilku miesięcy, ciężko wyrokować po paru dniach testów.

Czego nie ma 5L, znajdziemy znowu w Mantisach, które są elastyczne (chowamy do tuby; tuba do plecaka i na podbój świata), dolna powierzchnia to zwykła guma antypoślizgowa, przypominająca tę zastosowaną w Raindropach (czyli bardzo trwałą). Pad przylega mocno do podłoża, co ważne - dostosowuje się do jego potencjalnych nierówności. Co do jakości wykonania również nie mam zastrzeżeń - boki nie strzępią się (na razie!), nic nie odchodzi, zastosowany materiał jest dobrej jakości. Z drugiej strony i w tym przypadku mamy do czynienia z brakiem innych wersji rozmiarowych. Gracze otrzymują Jedyny Słuszny Rozmiar i innego wyjścia jak na razie nie ma (przywołując jednak casus QcK mini, można pokusić się o mały optymizm). Jeśli chodzi o oryginalne opakowanie, to w zasadzie jedyna jego zaleta. Zastosowany plastik nie jest specjalnie trwały i ma tendencje do wyginania się. Inne rozwiązania podniosłyby cenę niewątpliwie, a tak płacimy w zasadzie za podkładkę.

Powyżej mam swoich faworytów. Gdybym recenzował jeszcze starego dobrego "kucyka", on również znalazłby się w ścisłej czołówce jako model łączący jakość z przystępną ceną. Jako że już testy tej podkładki były publikowane na łamach TwojePC, pozwolę sobie jedynie o nim wspomnieć i rekomendować graczom, którzy nie chcą wydawać ponad 100zł na samego pada. Żałuję jednocześnie, że nie miałem okazji przetestować Destrukta, ciekawego modelu tekstylnego (ponoć niezły ślizg).

Ricochet nie znalazł się na pierwszym miejscu z powodów czysto subiektywnych. Nie mogę do dziś przekonać się do plastikowych padów. Wątpliwości mam co do ich trwałości - pierwotny stan powierzchni zmieni się w przyszłości, ważne jednak, by nie nastąpiło to za szybko. Z opinii użytkowników wynika, iż szybko ściera się gładsza strona (po 2-3 miesiącach). Z drugiej strony Ricochet pozostawia po sobie dobre wrażenie (ma – obok 5L – najlepszy „ślizg” z wszystkich testowanych) i jeśli ktoś rzeczywiście myśli nad padem plastikowym, to mogę go z czystym sumieniem polecić. Pewną zaletą niniejszego pada jest jego... dwoista natura. Razer potrzebował na to dwóch podkładek, w Ricochecie mamy 2 w 1. Dwie możliwości wyboru powierzchni, choć z drugiej strony nie wyobrażam sobie stosowania jej zamiennie - zazwyczaj gracze mają już "zaklepane" techniki. W związku z tym zakupują sprzęt "pod siebie" (dla nich kłaniają się Mantisy). Osobiście nie podobają mi się rozmiary pada - ani on mały, ani duży. Gracze z małym sensem będą się męczyć, dla „wysokich” pozostanie trochę niewykorzystanej powierzchni. Ot, kategoria środka?

W wadach często poruszałem sprawę rozmiarów, w zasadzie tylko seria QcK Steelpada jest optymalna i sprosta oczekiwaniom najwybredniejszych graczy. Pozostałe modele wychodzą zazwyczaj w jednym określonym rozmiarze lub brakuje kompaktowego (Eyepad). Stąd sprawiedliwie rozdzieliłem ciosy - dostało tym producentom, którzy mają w ofercie wyłącznie jeden rozmiar danego modelu. W innych przypadkach (czyli np. 2 opcje) odpuszczałem – poszkodowani zazwyczaj zostają gracze preferujące wysokie sensy (brak najmniejszych podkładek). Często bowiem jest tak, że podkładka jest w zasadzie idealna, ale ograniczają nas rozmiary stanowiska komputerowego. Wypuszczenie na rynek kilku wersji tego samego modelu rozwiązałoby problemy i nie musiałbym - jak zwykle - kręcić nosem.

Wyniki wyglądają następująco:
  1. miejsce bezapelacyjnie zdobywa Steelpad 5L i on, jako pierwszy recenzowany przez mnie produkt, otrzymuje wyróżnienie TwojePC
  2. miejsce należy się obu Mantisom, otrzymują one znaczek "OK!" TwojePC
  3. miejsce dla Ricocheta, który podobnie - znaczek "OK!" TwojePC

Pozostałe pady odstają i w ten sposób nie otrzymują żadnego wyróżnienia. Eyepad jest dla mnie cieniem Steelpada QcK, z gorszym ślizgiem, choć wiem, że to świadoma strategia. Jest za to od niego lepszy w kategorii "jakość wykonania". Corepad Magna jest dla mnie kompletnie nietrafionym produktem i w porównaniu z jakimkolwiek Icematem (pierwszym lub drugim) wypada bardzo blado. Do następnego testu!







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: TEST: Profesjonalne podkładki dla graczy
 
 » Wstęp
 » STEELPAD 5L - antidotum na laserowe niedomagania?
 » RAZER MANTIS: CONTROL i SPEED. Zielono mi!
 » EYEPAD: NORMAL i XL. Płachta na byka
 » COREPAD MAGNA - ktoś komuś na złość...
 » EVERGLIDE RICOCHET - jeszcze nie czas na emeryturę
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »
 
  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

Hardware For Gamers      Hardware For Gamers
    • ul. Nowy Świat 18/20, 00-373 Warszawa
    • tel: 022 826-60-62
    • Fax. (022) 338 9010
    • WWW: www.h4g.pl
    • e-mail: info@h4g.pl