Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Conroe razy dwa: test Intel Core 2 Extreme QX6700
    

 

Conroe razy dwa: test Intel Core 2 Extreme QX6700


 Autor: Lancer | Data: 03/11/06
     

Podsumowanie

Obecny rok Intel z pewnością może uznać za przełomowy. Firma dokonała trzech ważnych rzeczy. Wprowadziła do szerokiej sprzedaży procesory wykonane w niedostępnej (aczkolwiek nie na długo) dla konkurencji technologii 65nm, zaprezentowała i wprowadziła na rynek wysokowydajną i dostępną w przystępnej cenie architekturę Core Duo. Konsekwencją dwóch pierwszych kroków jest prezentacja pierwszego czterordzeniowego procesora konsumenckiego. To działania dające na kilka miesięcy znaczącą przewagę Intelowi nad AMD.

Niektórzy mogą mieć zastrzeżenia co do stylu w jaki został stworzony Kensfield, nie będący w zasadzie „prawdziwym czterordzeniowcem”, a raczej układem dwujądrowym. Ot taki podwójny Core 2 powielający pewne niechlubne cechy Pentium D – wysokie obciążenie szyny FSB i wydzielający duże ilości ciepła. Obydwie cechy jednak bledną jeśli porównamy wydajność dwujądrowego procesora Intela z 2005 roku do dzisiejszego Quad Core. Dzieli je wręcz przepaść. Mimo pewnych wad układu dwujądrowego, okazuje się, że na dzień dzisiejszy szyna FSB wcale nie blokuje Kensfielda. Rozmyślna architektura Conroe zdaje egzamin nawet w tak ekstremalnych rozwiązaniach.

Jak zostało bowiem udowodnione, Intela stać na takie konstrukcje jak połączony Core 2, bowiem dysponuje na chwilę obecną najwydajniejszą na rynku architekturą x86. Wykorzystanie jej potencjału w podobny sposób jak to zrobił kilkanaście miesięcy temu tworząc pierwszy swój procesor dwurdzeniowy - Pentium D Smithfield nie jest więc niczym niestosownym. Kwestia nazewnictwa i kwestionowanie „prawdziwej czterordzeniowości” nie zmienia faktu, że oto mamy bardzo wydajny układ potrafiący przetwarzać jednocześnie cztery wątki. AMD na taki procesor każe nam czekać jeszcze bardzo długo.

Postęp jaki obserwujemy w rozwoju procesorów w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy jest naprawdę godny podziwu. Producenci odeszli od pościgu za wydajnością drogą podnoszenia zegara. Metodą kolejnych przyspieszeń stało się zwielokrotnianie ilości wykonywanych zadań jednocześnie. Niestety w praktyce okazuje się, że choć to sposób wyrafinowany, to nie jest on wykorzystywany przez dużą grupę programów. Nie potrafią one korzystać z dobrodziejstw jakie daje układ wielordzeniowy – rozłożenia obliczeń na wiele równolegle i jednocześnie przetwarzanych zadań. Stopniowo, na szczęście sytuacja się polepsza, a impuls ku temu daje rosnący udział w rynku konstrukcji wielordzeniowych. Czy rzucenie przez Intela na rynek pierwszego procesora potrafiącego bardzo sprawnie wykonywać aż cztery wątki jednocześnie jeszcze bardziej przyspieszy ten proces?

Jak widzimy po wynikach testów, pewien krąg aplikacji dobrze radzi z czterema równolegle przetwarzanymi wątkami. Pewnego przyspieszenia doznają kompresory, dwukrotnie przyspieszył program do rozpoznawania tekstów. Korzyść odnoszą wszystkie badane programy kodujące video. Jest jednak kilka aplikacji, które korzystają z dwóch rdzeni, ale kolejne dwa są im obojętne. Zapewne część z nich w niedługich aktualizacjach będzie potrafiła działać sprawnie na nowej generacji procesorach wielordzeniowych. Na nieszczęście okazuje się jednak, że ten najbardziej żarłoczny na każdą dodatkową moc typ programów – gry niewiele sobie robi z nowych trendów. Gry nie zdążyły nabyć praktycznej zdolności wykorzystania potencjału tkwiącego w dwóch rdzeniach, a co dopiero mówić o czterech. Przykładem jest Quake 4, który co prawda wraz z patchem 1.2 zyskał zdolność pracy w trybie SMT, ale praktyczny zysk jest raczej mały.

Niestety z wypowiedzi developerów nie napawają optymizmem. Wprost mówią, że do optymalizacji idącej w kierunku tworzenia gier wielowątkowych wymagany jest zupełnie inny typ myślenia, silniki często wymagają napisania od nowa dużej części kodu. Jeśli do tego spojrzymy na to, jak długo powstają współczesne gry, wówczas zobaczymy jak trudna jest sytuacja w tym środowisku. Poprawy osiągów w interaktywnych programach 3D na dzień dzisiejszy spodziewać się możemy jednak pośrednio. Ot choćby poprzez optymalizacje w sterownikach karty graficznej, która część operacji na API przenosi z rdzenia obsługującego bezpośrednio grę na drugi, bezczynny układ. Również część mocy jaka musi być przeznaczona na obsługę systemu operacyjnego, może być przeniesiona na drugi rdzeń. Są to jednak działania pośrednie, które są tylko półśrodkiem. Prawdziwą poprawę zobaczymy, gdy gry zaczną rozdzielać obliczenia związane z fizyką czy też IQ wirtualnych przeciwników na równoległe wątki wykonywane na poszczególnych rdzeniach. Wbrew obecnej posusze czas ku temu na szczęście nadchodzi. Wystarczy jeśli spojrzymy w którą stronę poszły konsole – główny motor rynku rozrywki. Te najnowszej generacji są już bez wyjątku wyposażone w procesory wielordzeniowe. To z pewnością wymusi odpowiednie działania na programistach. Także tych od PC.

Oczywiście naszego Core 2 Quadro nie ma co posądzać o słabą wydajność mimo problemów z aplikacjami wielowątkowymi. Konstrukcja oparta o bardzo udany projekt Conroe na dzień dzisiejszy będzie często szybsza od jakiegokolwiek innego produktu z konkurencyjnej stajni w szerokim spektrum wszelakich aplikacji - nawet tych nie zoptymalizowanych.

Niestety cztery rdzenie niosą nie tylko same zalety. W niektórych przypadkach programy potrafią działać nieprawidłowo na złożonych procesorach. Głównie mam na myśli gry. Potrafią one zwalniać, przyspieszać, szarpać. W czasie testów z tym zjawiskiem spotkaliśmy się kilkukrotnie. Wiąże się to z nierównomiernym rozłożeniem obciążenia pomiędzy poszczególne rdzenie. Rozwiązanie jest dość proste. Wystarczy dla kłopotliwego procesu ustawić koligację w menadżerze zadań ograniczając ilość procesorów, na których jednocześnie może operować program.

Procesory serii Extreme Edition, do których zalicza się nasz czterordzeniowiec adresowane są do najbardziej wymagających użytkowników domowych, nastawionych na wysoką wydajność bez względu na koszty. Jak widzimy, na dzień dzisiejszy jednak krąg odbiorców - jeszcze bardziej niż sama cena układu, ograniczają programy które potrafią pokazać moc Quada. Tak naprawdę bowiem Quad Core to technologia przyszłości. Dziś przydatna raczej tylko w niektórych zaawansowanych zastosowaniach. Zachwyceni nim będą domowi entuzjaści obróbki video. Core 2 Extreme QX6700 dziś to raczej nie narzędzie rozrywki, a pracy. Gracze powinni raczej rozglądać za wysoko taktowanymi procesorami dwurdzeniowymi. Tu zegar w dalszym ciągu więcej znaczy niż wyrafinowana konstrukcja wielordzeniowa. No tak... ale podobne argumenty słyszeliśmy już przy okazji wprowadzania pierwszych procesorów dwurdzeniowych i za jakiś czas stracą one rację bytu. Śmiało więc można spytać nie czy, a kiedy cztery rdzenie się upowszechnią?

Prezentowany Kensfield na chwilę obecną jest jedynakiem. Intel w przeciwieństwie do procesorów Core 2 Duo wprowadza na rynek dziś tylko jeden układ, skierowany do najbardziej majętnych użytkowników. Trzeba przyznać, że jest to krok dosyć oczywisty. Obecny bowiem na rynku dwurdzeniowy ekstremalny model X6800 tak naprawdę nie jest zbyt atrakcyjny, bowiem praktycznie nie wyróżnia się w porównaniu do „normalnych” procesorów Core 2 Duo. Mający kosztować około 999$ Core 2 Quad Core w końcu ma do zaoferowania coś więcej, niż tylko odblokowany mnożnik i 2,93GHz zegar.

Core 2 QX6700 będzie panował przez kilka najbliższych miesięcy. Na inne układy serii Core 2 Quad w bardziej przystępnych cenach i na te o bardziej złożonych konstrukcjach przyjdzie nam poczekać do następnego roku. Roku, gdy Intel prawdopodobnie straci monopol na procesory czterordzeniowe i wszelkiej maści quady trafią szeroko pod strzechy.


poprzednia strona (Podgrzewamy, podkręcamy)    -   następna strona (Podsumowanie)








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Conroe razy dwa: test Intel Core 2 Extreme QX6700
 
 » Uwaga na wstępie
 » Jak rosną rdzenie ?
 » Bohater
 » Wydajność
 » Czy Kensfield lubi drogę szybkiego ruchu?
 » Podgrzewamy, podkręcamy
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »
 
  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

AMD Polska      AMD Polska

eXtremeMem      eXtremeMem

Intel Polska      Intel Polska

HIS Polska      HIS Polska