Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Test Razer Copperhead - szuranie bez trzymanki?
    

 

Test Razer Copperhead - szuranie bez trzymanki?


 Autor: Spieq | Data: 20/12/05
     

Sterowniki

O ile w zestawie Logitecha G1 nie uświadczyliśmy w ogóle sterowników (są już na stronie oficjalnej), o tyle w pudełku z Copperheadem płytkę z driverami mamy. Wiele jednak naczytałem się o perypetiach ze sterownikami nowego Razera, więc niewiele się namyślając, zrezygnowałem z instalacji dodanych driverów. Postanowiłem ściągnąć najnowsze ze strony Razera. Firmware myszki nie był najnowszy, niestety ostatnie wydanie jest wyłącznie w wersji beta, zaniechałem więc eksperymentów (dla dobra przeprowadzanych testów). Czerwona wersja Copperheada oferuje firmware v. 6.17, czyli "prawie" nowy, pozbawiony wad swoich poprzedników (podobno tu ma działać 1000Hz, poprawiono też żonglerkę profilami). Były w ogóle wcześniej problemy, mysz działała dobrze na 400 i 800dpi, powyżej sprawiała problemy. Na szczęście testowany model jest wolny od powyższych usterek (problemy pojawią się jedynie przy częstotliwości, ale o tym za chwilę).

Pierwsze problemy napotykamy już podczas instalacji. O ile brak certyfikatu Microsoftu można spokojnie przeboleć, to o tyle "HID-compliant mouse" w Device Manager - już niespecjalnie. Mimo wielokrotnych prób nie udało mi się poprawnie zainstalować Copperheada, wykrywana jest ona jako domyślna myszka i nic poza tym. Wiem, że w tych bojach nie jestem osamotniony, problem ten dotknął bowiem wielu użytkowników. Sterowniki jednak działają - pojawia się charakterystyczna ikonka w trayu, po jej kliknięciu rozwija nam się bitmapowy panel:


(kliknij, aby powiększyć)

Panel, mimo ciemnych barw, sprawia wrażenie nieco krzykliwego, ale to jest akurat drobiazg. Od lewej mamy ustawienia akceleracji oraz osi myszki, następnie - parametry czułości, szybkość przeskoku i podwójnego kliknięcia. W tej kolumnie możemy także zaznaczyć czułość "w locie". Główny panel z fotografią samej myszki to już specyfikacja przycisków, szczegółowe informacje o wersji sterownika i firmware'u oraz - novum - konfiguracje ustawień. Mamy aż pięć możliwości, które możemy wybrać. Widać zatem, że 32 KB pamięci podręcznej na marne nie idzie. Przydatna wielce funkcja, szczególnie dla graczy jeżdżących na turnieje. Nie będą im potrzebne sterowniki, wystarczy, że wybiorą sobie odpowiedni w danej chwili profil. Posłuży do tego przycisk znajdujący się w podstawie myszki (mysz na sekundę gaśnie i ładuje ustawienia). W warunkach domowych raczej egzotyka, ale w przypadku odbywania turniejowych walk niewątpliwa zaleta. W ostatniej, po prawej, rubryce mamy możliwość przypisania dodatkowych funkcji klawiszom. Jak widać na załączonym poniżej obrazku wygląda to dość lipnie - sekcja "special keys" jest całkowicie nieaktywna (obszar z wykrzyknikiem). Ponoć ma się to wkrótce zmienić, zobaczymy...

Sterowniki szału nie robią, ale to nie jedyny szkopuł. Pewnego razu (podczas zrestartowania komputera) myszka przestała odpowiadać - nie została wykryta przez sterowniki, o czym świadczył stosowny komunikat po próbie zaktywizowania ikonki sterownika Razera. Kolejne uruchomienie komputera również nie przyniosło rezultatu, więc wczołgałem się pod biurko i odłączyłem na kilka sekund myszkę, po czym ją ponownie podpiąłem i wówczas zaskoczyła. Już wszystko było w porządku, ale sam fakt takich akrobacji może wzbudzać niemałe zaniepokojenie.

Kolejna sprawa to sprawdzenie tej obiecanej na pudełku zawrotnej częstotliwości 1000Hz (przy czasie reakcji 1 ms). Nie wygląda to jednak tak jednoznacznie, jak chce tego Razer:

Przy szybkich ruchach faktycznie częstotliwość wzrasta, ciężko jednak osiągnąć uśredniony wynik oscylujący w granicach 1000Hz. Reinstalacja sterowników nic nie daje, mimo że mamy zaznaczoną opcję maksymalną, Mouserate pokazuje nam wciąż wyniki nieco powyżej 500Hz. Na pewno jest to wynik lepszy niż w przypadku Logitecha G5, który osiągnie maksymalnie 500Hz. Dla osób, które podniecają się tego typu testami jest to dobra wiadomość. Dla mnie rzecz absolutnie niewyczuwalna, nie widzę żadnej różnicy.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Test Razer Copperhead - szuranie bez trzymanki?
 
 » Wstępniak
 » Gabaryty myszki
 » Estetyka wykonania
 » Wygoda użytkowania
 » Sterowniki
 » Copperhead a podkładki
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »