Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2021
RECENZJE | Test myszki: Razer Deathadder - happy hunting
    

 

Test myszki: Razer Deathadder - happy hunting


 Autor: Spieq | Data: 06/08/07

Gabaryty myszki

Razer DeathAdder pod względem gabarytów prezentuje się dość... przeciętnie. Może to brzmi dość zaskakująco (przecież nie jest to myszka pokroju Kraita lub, co gorsza, Raptora M1), ale jego wymiary nie przebijają sztandarowej konstrukcji MX500 Logitecha, jak i tym bardziej szkieletu Coolteka Hurricane, który jest do dziś absolutnym królem gabarytów. Takie postawienie sprawy przez Razera powoduje u mnie wyłącznie uśmiech - nie jestem zwolennikiem myszek kanapowych, ignoruję ich komfort użytkowania (nie chcę jednak powtarzać do znudzenia, jakimi tu kryteriami się kieruję). W przypadku DeathAddera mogę jedynie dodać: to myszka dla mnie!

Dla przypomnienia - mam raczej drobną dłoń, mimo to nie odczuwam dyskomfortu podczas kontaktu z DeathAdderem. Sięgam zarówno do rolki, bez problemów korzystam z przycisku w scrollu, jak i przycisków bocznych (idealny rozkład). Tu muszę jednak ostrzec "jak bochny chleba" - długie palce nie równa się wygoda korzystania z przycisków bocznych. Kciuk wówczas może być cofany, co jest nieprzyjemne i męczące na dłuższą metę. Dla przeciętnego użytkownika, takiego jak ja, żadnych przykrych niespodzianek nie przewidziano.

Dość charakterystyczną cechą wydawałaby się wysokość DeathAddera. Kolejne pozory. Myszka wcale nie jest gigantem (4,2cm przy pięciocentymetrowym kolosie Coolteka), jest specyficznie profilowana (agresywna linia grzbietu), przez co sprawia wrażenie pokaźnej. Myszka leży wygodnie w dłoni, choć po miesiącach spędzonych z Logitechem G3 i później Kraitem można przez pierwsze dwa dni odczuć lekki ból.

Pod względem gabarytowym (pamiętajmy, że to myszka kanapowa) to praktycznie IDEAŁ. Czasami odgrażam się, że projektanci myszek nie szanują swoich etatów, tutaj jednak oddać im trzeba - świetna robota.

Przyjrzyjmy się tabelce zbiorczej:

Na koniec standardowa galeria porównawcza z innymi myszkami. Nie zostały tu zamieszczone wszystkie wcześniejsze myszki (nie wszystkie mam aktualnie na stanie), ale spektrum i tak jest reprezentatywne:


MS Laser 6000 i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Razer Krait i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Logitech G5 i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Logitech G3 i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Logitech G1 i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Logitech MX Revolution i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Cooltek Hurricane i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Razer Copperhead i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)


Everglide G-1000 i Razer DeathAdder (kliknij, aby powiększyć)









Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Test myszki: Razer Deathadder - happy hunting
 
 » Wstęp
 » Gabaryty myszki
 » Estetyka wykonania
 » Wygoda użytkowania
 » Razer Deathadder - sterowniki 1.03/1.07
 » Gry i podkładki - wykrywacze kłamstw
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »