Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2021
RECENZJE | Recenzja obudowy Antec P280 i opis zasilacza HCG-620M
    

 

Recenzja obudowy Antec P280 i opis zasilacza HCG-620M


 Autor: DYD | Data: 22/02/13

Recenzja obudowy Antec P280 i opis zasilacza HCG-620MObudowa Antec P280 od pewnego czasu nieustannie jest topowym modelem amerykańskiego producenta z linii Performance One, w której nacisk położono na stonowane wzornictwo, jakość wykonania, dbałość o ciszę oraz dużą swobodę użytkową. Ostatnio firmie Antec wyrosło kilku nowych konkurentów, chociażby niedawno testowana Nanoxia Deep Silence 1, czy też Fractal Design Define R4 (u nas testowana Define R3). Są to modele na dobre konkurujące z P280, także zbliżone do siebie pod względem ceny. W recenzji sprawdzimy jak prezentuje się Antec P280 na tle nowych wilczków, znajdzie się także krótki opis zasilacza Antec HCG-620M z serii High Current Gamer wyposażony w modularne okablowanie. Zapraszam.

Wstęp i specyfikacja

Antec powinien być już dobrze znany użytkownikom ceniącym sobie jakość wykonania obudów komputerowych i zasilaczy, bowiem ta amerykańska firma założona w 1986 roku, od dłuższego czasu specjalizuje się w produkcji wspomnianego wcześniej asortymentu. Posiada kilkanaście serii zarówno obudów jak i zasilaczy, skierowanych do różnego typu odbiorcy, począwszy od wyrafinowanego gracza, poprzez entuzjastę stonowanego designu, a skończywszy na odważnych eksperymentach typu Skeleton. Testowana obudowa, jak wspominaliśmy w "zajawce" należy do linii Performance One, gdzie głównie liczy się stonowane wzornictwo, wysoka jakość wykonania oraz pojemne, łatwo dostępne wnętrze. Aktualna cena (dane na 22/II/2013r) tego modelu to 450zł, bezpośredni konkurenci są osiągalni w cenie 460zł - Nanoxia Deep Silence 1, oraz 400 zł za Fractal Design Define R4. Po względem ceny wiadomo już, że wspomniane modele obudów są to siebie zbliżone, na korzyść wysuwa się Define R4, który obecnie jest najtańszy z całej trójki.

Przyglądając się specyfikacji Antec P280 zamieszczonej poniżej można od razu wyczytać kilka różnic pomiędzy obudowami. P280 cechuje się bardzo dużą, przestrzenią wewnątrz, co przekłada się na możliwość montażu długich kart graficznych i daje swobodę prowadzenia okablowania przy górnej krawędzi płyty głównej. Mimo zastosowania 6 tacek na koszyki, są także dwa dodatkowe miejsca na napędy SSD. Brakuje konwertera na a zewnętrzną zatokę 3.5", nie ma też w wyposażeniu przedłużacza kabla zasilania EPS 4+4pin, który może się przydać, kiedy puszczamy kable "pod spodem" płyty głównej. Jeśli wspomniane brakujące akcesoria będą potrzebne, można je dokupić we własnych zakresie. W P280 pozostały znane z wcześniejszych obudów tej firmy wentylatory z regulacja obrotów, z charakterystycznym przełącznikiem umieszczonym jednak ponownie tyłu obudowy (Nanoxia w DS1 ma lepsze rozwiązanie). Przednie drzwi prezentują się wybornie, a to m.in. dzięki pokryciu ich anodyzowanym aluminium, u konkurencji jest to plastyk. Co ciekawe waga P280 jest nieco niższa niż konkurentów. Pełną specyfikację podajemy poniżej:

Specyfikacja Antec P280
  • Obudowa typu Midi-Tower przeznaczona dla płyt ATX, XL-ATX, Micro-ATX, Mini-ITX
  • Trzy zatoki dla urządzeń 5,25", brak konwertera na zewnętrzną zatokę 3.5"
  • Stały koszyk z 6 plastykowymi tackami na dyski HDD 3.5" / SSD 2.5"
  • Dodatkowo wewnątrz możliwość beznarzędziowego montażu 2 x SSD 2.5"
  • Dziewięć slotów rozszerzeń dla zewnętrznych kart
  • Chłodzenie standardowe: Tył 1x 120 mm
  • Chłodzenie standardowe: Góra 2x 120 mm
  • Chłodzenie opcjonalne: Przód 2x 120 mm
  • Chłodzenie opcjonalne: Przy koszyku HDD 2x 120 mm
  • Chłodzenie: 3 wentylatory Antec 120mm posiadają dwustopniową regulację obrotów, wyprowadzoną na tył obudowy, jedno miejsce wolne na dodatkowy wentylator Antec z regulacją
  • Rozgałęziacz do wentylatorów pozwala podłączyć cztery 3-pinowe wentylatory, zasilany jedną złączem 4-pin typu Molex
  • U góry frontu wyprowadzenia: 2x USB 2.0, 2x USB3.0 oraz Audio I/O
  • Przednie drzwi pokryte anodyzowanym aluminium otwierane w lewą stronę, dwustopniowe, po otwarciu łatwy dostęp do filtra
  • Zasilacza brak w zestawie, montowany jest od spodu, posiada łatwo wyjmowalny filtr przeciwkurzowy
  • Wsparcie dla kart graficznych maksymalnie 330 mm
  • Obsługa chłodzenia dla CPU do wysokości 170 mm
  • Dwie małe niebieskie diody LED, dla systemu i dysków HDD/SSD
  • Przystosowana do chłodzenia wodnego
  • Waga obudowy 10.20 kg
  • Wymiary obudowy (wysokość, szerokość, głębokość): 526 x 231 x 562 mm




Antec P280: na zewnątrz i w środku

  
Pudła z bohaterami testu oraz obudowa w piankowym opakowaniu (kliknij, aby powiększyć)

Powyżej przedstawiamy zdjęcia pudeł od obudowy Antec P280 i zasilacza HCG-620M także firmy Antec, któremu poświęcimy odrębny rozdział na krótką prezentację. Zacznijmy tradycyjnie o wyposażeniu jakie otrzymujemy wraz z obudową Antec P280. W zasadzie wiele rzeczy nie ma, poza oczywiście samą obudową :) W wyposażeniu nie może zabraknąć przede wszystkim zestawu śrub montażowych - są w kolorze srebrnym. Oprócz tego otrzymamy 6 opasek zaciskowych oraz krótką instrukcję, a nawet bardziej ulotkę ze specyfikacją. Nie ma drukowanej obszernej instrukcji, która możliwa jest tylko do pobrania ze strony producenta w formacie PDF. Amerykański producent nie rozpieszcza więc użytkownika tak bardzo jak niemiecki producent w modelu Nanoxia Deep Silence 1. Tam otrzymaliśmy od razu drukowaną instrukcję, a dodatkowo konwerter na zewnętrzną zatokę 3.5 cala, bardzo przydatny przedłużacz kabla zasilania EPS 4+4pin oraz parę drobniejszych elementów (po szczegóły odsyłam do recenzji Deep Silence 1). Prezentację obudowy Antec P280 pokazujemy w postaci video 720p, na materiale filmowym można szczegółowo prześledzić obudowę zarówno od zewnątrz jak i środku.

Przyjrzyjmy się samej obudowie. Front został zabezpieczony folią, której pośrednim celem jest pokazanie, że mamy do czynienia z wysokiej jakości sprzętem - to już staje się standardem w tego typu obudowach. Pierwsze różnice względem obudów Deep Silence 1 czy Define R3 jakie rzucają się w oczy to inna faktura stalowej konstrukcji. Antec P280 zarówno z zewnątrz, jak i w środku posiada fakturę delikatnie chropowatą i bardziej matową od swoich konkurentów, ma też mniej intensywną czerń, delikatnie popielatą, jakby lekko wyblakłą. Zastosowanie takiego pokrycia zmniejsza nieco widoczność odcisków palców, zaś nieco jaśniejsza czerń bardziej maskuje osiadający kurz.

Frontowe drzwi obudowy podobnie jak w poprzednich modelach Anteca z serii Performance One otwierają się dwustopniowo, dzięki czemu po pełnym otwarci drzwi "doklejają się" do lewego panelu obudowy. Posiadają one potrójne zawiasy - z doświadczenia użytkowników wiemy, że przy modelu P180 zawiasy to był wrażliwy element, powodował czasem urwanie drzwi. Tutaj wydaje się być względnie bezpiecznie, choć na pewno nie są to pancerne zawiasy. Drzwi frontu pokryte zostały anodyzowanym aluminium w kolorze tytanowym, co w połączeniu z górnym wycięciem oraz osadzonym logo na dole sprawia bardzo dobre wrażenie wizualne. Po otwarciu drzwi mamy dostęp do trzech zatok 5.25 cala, niestety brakuje przejściówki i zaślepki dla zewnętrznej zatoki 3.5 cala. Jest też obszerny filtr przeciwkurzowy, przykrywający dwa opcjonalne wentylatory 120 mm. Szkoda że nie zastosowano jakiegoś szybkiego i beznarzędziowego systemu zakładania wentylatorów z przodu, żeby je zamontować, należy dostać się do środka i wyjąć tacki od dysków, aby mieć pełny dostęp do otworów montażowych. Zaślepki 5.25 cala to zwykły plastyk - jest marnie porównując do ciekawie zaprojektowanych i posiadających wygłuszenie zaślepek z modelu Deep Silence 1.

Oba boczne panele nie posiadają żadnych wycięć, otworów ani okien. Obudowa P280 nie jest tak obwicie wyciszona matami bitumicznymi jak modele Nanoxia czy Fractal Design, jedna także Antec wyposażył boczne panele w materiał wygłuszający o grubości około 1 mm. Z tyłu standardowo mamy dwa otwory na chłodzenie wodne, jeden wentylator fabryczny 120mm oraz na górze umiejscowiony potrójny regulator obrotów wentylatorów (z jednym jako opcja, czyli maksymalnie można sterować czterema coolerami). Góra obudowy posiada zainstalowane przez producenta dwa wentylatory 120mm - są tam też przyciski Power i Reset - przycisk zasilania nie tak elegancki jak w Deep Silence 1 :) Oświetlenie jakie posiada P280 to dwie niebieskie diody wielkości główki od szpilki osadzone na froncie, po dwóch krańcach panelu zewnętrznych portów w ilości 2 x USB2.0, 2 x USB3.0 i Audio. U spodu obudowy mamy wysuwany filtr przeciwkurzowy spod zasilacza, który można czyścić i wyciągać bez konieczności zdejmowania panelu, tak samo jak u konkurentów.

Po zdjęciu obydwu paneli bocznych wita nas duża przestrzeń użytkowa P280. Miejsca na płytę główną oraz wyjątkowo długą kartę graficzną powinno starczyć każdemu i to z nawiązką. Uwagę od razu zwraca bardzo duża sztywność obudowy, większa niż u wspominanych konkurentów. Antec nie posiada demontowanych koszyków, co dodatkowo wzmacnia i usztywnia całą konstrukcje. Karty rozszerzeń (maksymalnie 9) montuje się przy pomocy śrub z dużymi główkami pokrytymi plastykiem, dzięki czemu można je łatwo odkręcać/przykręcać palcami. Są to te same śruby, które znajdziemy przy panelach bocznych obudowy. Środek daje nam do zagospodarowania trzy zatoki 5.25 cala z montażem beznarzędziowym, 6 plastykowych tacek na dyski 2.5/3.5 cala oraz mini-stalowy koszyk na wsunięcie dwóch dysków 2.5 cala SSD (ciekawe rozwiązanie). Plastykowe koszyki na HDD, posiadają cztery grube gumowe izolatory drgań (podkładki) - same koszyki posiadają nieco luzów po wsunięciu ich do obudowy.

Ciekawie zaprojektowano wkładanie napędów 5.25 cala. Po pierwsze nie ma otworów na śruby z prawej strony zatoki, za to z lewej strony mamy specjalny zatrzask oraz ewentualnie miejsce na opcjonalne śruby, jeśli dane urządzenie w zatoce 5.25 cala będzie miało luzy po montażu beznarzędziowym. Zatrzask jest jednak na tyle solidny i precyzyjny, że po próbie włożenia kilku urządzeń 5.25 cala żadnych luzów nie zaobserwowaliśmy. Tutaj Antec dużo lepiej się spisał od modelu DS1 Nanoxia.

Miejsca na okablowanie pod tacką płyty głównej jest około 25 mm, co w połączeniu z dużą ilością otworów daje dużą swobodę prowadzenia okablowania właśnie pod tacką płyty, poprawiając tym samym obieg powietrza w obudowie oraz utrzymując większy porządek w jej wnętrzu. Konkurenci mają odpowiednio mniej miejsca: 18mm ma Deep Silence 1, zaś 15 mm Define R3. Pamiętać należy, że konkurencja ma grubsze maty izolujące na panelu bocznym, co dodatkowo zmniejsza tą wartość o około 2-3 mm.



Wyposażamy obudowę w komponenty

Na początek lista sprzętu w co wyposażyliśmy naszego P280. Została ona zmieniona od naszej ostatniej recenzji Deep Silence 1. Poniższe komponenty zostanły także sprawdzone w takich samych warunkach w obudowach Fractal-Design Define R3 do Nanoxia Deep Silence 1. W rozdziale test znajdzie się porównanie temperatur pomiędzy trzema obudowami. Oto lista sprzętu, który znalazł się w obudowie:
  • Płyta główna Asus P8P67 Deluxe (LGA 1155) + CPU Intel Core i7-2700K (8M Cache, do 3.90 GHz)
  • Chłodzenie Arctic Freezer 13 + pasta Noctua NT-H1
  • Grafika NVIdia GTX 470 z chłodzeniem Accelero XTREME Plus o długości blisko 300 mm
  • 1 x napęd SSD 2.5 cala Kingston HyperX 96GB
  • 1 x HDD 3.5 cala Seagate 7200rpm
  • Pamięć RAM: 2 x 4GB DDR3 (A-DATA 1833MHz)
  • Zasilacz Antec HCG-620M z modularnym okablowaniem
Zaczynamy wyposażanie P280 od płyty głównej, producent od razu umieścił sześć kołków montażowych, więc do standardowej płyty ATX trzeba jeszcze dołożyć trzy. Po włożeniu płyty głównej z procesorem, pamięci RAM i chłodzenia widać ile jest dostępnego miejsca zarówno o góry płyty głównej, jak u dołu i po prawej krawędzi. Miejsce u góry jest ważne do swobodnego dostępu 8-pinowego zasilania EPS. Kable zostały poprowadzone oczywiście pod spodem, zobaczmy jak to się prezentuje na początkowym etapie składania.

     
(kliknij, aby powiększyć)

Następnie do obudowy "wrzucamy" zasilacz HCG-620M z modularnym okablowaniem, który standardowo posiada nieodłączalne kable zasilania 24-pin oraz 8pin EPS. Zobaczymy, czy długość kabla zasilającego 8-pin EPS wystarczy, aby sięgnąć wtyczki na płycie głównej - kabel oczywiście prowadzimy pod spodem. Wcześniej pisaliśmy, że Antec nie dołączył do P280 przedłużacza do zasilania EPS12V, jednak okablowanie zasilacza HCG-620M jest na tyle długie, że kabel udało się bez problemu poprowadzić dołem. Zobaczmy jak to wyszło.

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

Pozostało podpiąć dyski HDD i SSD oraz zamontować grafikę. Dysk HDD montuje się czterema śrubami do tacki koszyka, który posiada grube gumowe podkładki. Dysk SSD można zamontować też w jednej z sześciu tacek, lub skorzystać z miejsca na wsunięcie dysku SSD. Skorzystaliśmy z tej drugiej opcji. Kable zasilające i sterujące SATA prowadzimy pod spodem. Jedynie dwie wiązki zasilania PCI-E dla karty graficznej są poprowadzone w środku obudowy. Całość została złożona i tak oto się prezentuje.

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)





Rzut oka na zasilacz Antec HCG-620M

Zasilacz z serii Antec HCG (skrót od High Current Gamer) posiada jedną, silną linię +12V dla zapewnienia kompatybilności i obsługi wydajnych kart graficznych, japońskie kondensatory, certyfikat 80 PLUS Bronze (sprawność do 88%), standardy ATX12V v2.30, EPS 2.92 oraz pozłacane wtyczki. Najnowsza linia Modular (dodatek litery "M" w oznaczeniu modelu) posiada dodatkowo odpinane kable dla lepszego utrzymania porządku w obudowie. Za chłodzenie odpowiada 135mm wentylator wyposażony w łożysko kulkowe, dopasowujący automatycznie obroty do obciążenia i aktualnej temperatury. Zasilacz spełnia większość norm w postaci: Over Voltage Protection, Under Voltage Protection, Over Current Protection, Over Power Protection, Short Circuit Protection. Nie posiada tylko zabezpieczenia typu OTP (Over Temperature Protection) - ochrony przed przegrzaniem. Wymiary zasilacza są standardowe, a waga wynosi 1.9kg. W kwestii okablowania, zasilacz posiada dwa natywne kable: 535mm ATX 20+4 pin oraz EPS12V/ATX12V 4+4 pin o długości 620mm. Pozostałe okablowanie jest modularne, czyli doczepiamy tylko to co nas interesuje. A do wyboru mamy:
  • 2 złącza 6+2 pin PCIE (550mm)
  • 6 złącz SATA (550mm + 150mm + 150mm)
  • 3 złącza 4 pin Molex (550mm + 150mm + 150mm)
  • 3 złącza 4 pin Molex (550mm + 150mm + 150mm) / 1 złącze FDD (+150mm)

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)





Testy - porównanie P280 z Deep Silence 1 i Define R3


Testy temperatur przeprowadzone przy temperaturze otoczenia 25 °C. Obudowy były zamknięte, przednie drzwi były zamknięte. Wyposażenie wentylatorów standardowe, jakie dostarcza producent danej obudowy. Uwaga co do obudowy Fractal-Design. Model Define R3 obecnie nie jest już oferowany, jego miejsce zastąpił Define R4 (konstrukcja nie wiele się różni). Testowane obudowy zostały wyposażone w jednakowy sprzęt, lista komponentów znajduje się w poprzednim rozdziale. Obudowy zostały sprawdzone w trzech scenariuszach: (1) obciążanie pełne aplikacją Aida64 przy minimalnych obrotach wentylatorów; (2) obciążanie pełne aplikacją Aida64 przy maksymalnych obrotach wentylatorów; (3) podczas bezczynności przy minimalnych obrotach wentylatorów. Ustawienie obrotów dotyczyło tylko wentylatorów dostarczonych z obudową - chłodziwa na procesorze, karcie graficznej i w zasilaczu automatycznie dobierały obroty.

Przed wynikami testów porównawcze zdjęcie trzech obudów, od lewej: Fractal-Design Define R3, Antec P280, Nanoxia Deep Silence.


Testy temperatur: P280 vs Deep Silence 1 vs Define R3






Podsumowanie

Linia Performance One stała się synonimem obudów charakteryzujących się stonowanym wzornictwem, wyjątkową dbałością wykonania, w tym zastosowanych materiałów, jak również przestronnością i wydajnością. Ugruntowanej na rynku marce Antec przybyło ostatnio nieco konkurencji, jednak model P280 mimo iż posiada kilku nowych oponentów, może czuć się względnie bezpieczny. Bohater niniejszego testu jest jak stary garnitur, uszyty na miarę i wciąż świetnie pasujący do dzisiejszych realiów. Konkurencyjne rozwiązania, np. zastosowane w Nanoxia Deep Silence 1 należy pochwalić za modularność wnętrza (ruchome koszyki), wyjątkową ciszę (odpowiednie wyciszenie) czy też dodatki w postaci powietrznego komina i chowanego panelu złącz. Antec P280 przede wszystkim nadrabia bardzo przestronnym wnętrzem, z wyjątkowo sztywną konstrukcją. Nie zabraknie miejsca wokół płyty głównej, najdłuższe karty graficzne pomieszczą się bez problemu, a duża przestrzeń pod montażową tacką płyty pomieści w bród okablowania. I co ważne, świetnie schłodzi całe wnętrze obudowy przy zastosowaniu standardowego chłodziwa: dwóch górnych i tylnego wentylatora.

P280 nie jest aż tak totalnie wyciszony jak modele firm Nanoxia czy Fractal-Design, jednak wielbiciele ciszy powinni być i tak zadowoleni. W przyszłości Antec mógłby wprowadzić w swoich modelach kilka dodatkowych rozwiązań, które wpłynęły by jeszcze bardziej na przyjemność z użytkowania obudowy. Warto już teraz pochwalić producenta, za ciekawy mini-koszyk na dwa wsuwane dyski SSD, bardzo prosty i przydatny patent. Na plus zasługuje też sprawny mechanizm montażu bez użycia narzędzi urządzeń 5.25 cala. Z minusów - na pewno warto by było przenieść potencjometr na przód i umożliwić kontrolę nad większą ilością wentylatorów (Nanoxia Deep Silence 1 oferuje takie rozwiązanie z obsługą do sześciu wentylatorów). Także można pomyśleć nad prostszym montażem wentylatorów z przodu, skoro jest łatwy do nich dostęp po zdjęciu filtra przecikwurzowego.

Oprócz podstawowej wersji modelu P280, firma oferuje także w limitowanej wersji modele tej obudowy w białej kolorystyce. Dostępne są również wydania obudowy z oknem, zarówno w wersji czarnej jak i białej.

Ceny (na dzień 22 luty 2013):
  • Antec P280 - 450zł
  • Nanoxia Deep Silence 1 - 460zł
  • Fractal Design Define R4 - 400zł