Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2018
RECENZJE | [OT] Elektryczny rower B'ebike 5 W: coś dla komputerowców bez formy
    

 

[OT] Elektryczny rower B'ebike 5 W: coś dla komputerowców bez formy


 Autor: Druzil | Data: 25/05/11

[OT] Elektryczny rower B'ebike 5 W: coś dla komputerowców bez formyMiałem przyjemność kupić - prawdopodobnie jako pierwszy w Polsce - rower elektryczny marki Decathlon, a ponieważ w polskim Internecie nie można znaleźć żadnych informacji na temat tego roweru, to postanowiłem napisać o nim parę słów. B'ebike 5 W, bo takie oznaczenie nosi pierwszy i jak na razie jedyny model w ofercie znanego sportowego producenta cechuje się wbudowanym w bagażnik 10A akumulatorem oraz 250W silnikiem zintegrowanym z tylną piastą, co w zależności od ładunku i wzniesień ma umożliwić przebycie średnio 25 km dystansu. Jak prezentuje się ten bike z napędem, o tym w niniejszym artykule.
     

...



Słowem wstępu

Niecałe dwa tygodnie temu na Boardzie pytałem o rowery elektryczne i doświadczenia z nimi związane. Wtedy to rozglądałem się za najtańszymi na rynku Chińczykami z allegro. Po tygodniowym rozeznaniu miedzy lokalnymi sprzedawcami tych rowerów uznałem, że są to rowery nie warte swej ceny, a także efekty wspomagania nie do końca spełniały moje oczekiwania (delikatnie mówiąc). W zasadzie temat umarł aż do dnia, którego zdecydowałem się tak z czystej ciekawości zajrzeć do sklepu Decathlon w Piasecznie. Sklepy tej firmy posiadają bardzo duży asortyment rowerowy w każdej cenie, multum każdego rodzaju rowerów na każdą kieszeń. W tej rowerowej "dżungli" moją uwagę przykuł jedyny rower elektryczny jaki obecnie mają w ofercie, model B'ebike 5 W. Rower ten na pierwszy rzut oka wygląda jak tradycyjny, bateria umieszczona nad tylnym kołem nie przykuwa nadmiernie uwagi. Można by powiedzieć, taki typowy miejski rower. Nic bardziej mylnego :)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)



A więc jak to działa?

Rower ma wbudowany silnik 250W w tylnej piaście, który jest zasilany z baterii litowo-jonowej 24V 10A. Warto zwrócić na to uwagę podczas rozglądania się za rowerem elektrycznym, ponieważ nie jest to bez znaczenia. Popularne "Chińczyki" maja w zestawach akumulatory ołowiane (najczęściej trzy połączone szeregowo), identyczne jakie stosuje się w motorach. Każdy kto miał taki akumulator w ręku wie, jaki jest ciężki. Co za tym idzie rower taki waży prawie 40kg (!). Jedyny plus tych ołowianych akumulatorów to cena (około 100zł za jeden). Akumulatory litowo-jonowe są około 2.5x droższe. Waga naszego bohatera artykułu to około 25kg.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Sterowanie wspomaganiem odbywa się poprzez mały "komputerek" z czytelnym wyświetlaczem ledowym. Jego funkcjonalność ogranicza się do włączenia/wyłączenia wspomagania oraz ustawienia jego poziomu. Dostępne są trzy tryby wspomagania różniące się intensywnością. Najmniej wspomaga nas tryb eco (najdłużej wytrzyma bateria), a najbardziej tryb sport (największe wspomaganie). Wspomagania działa na zasadzie pomocy w rozpędzeniu roweru do prędkości 25km/h. W praktyce wygląda to tak, że zaczynamy pedałować i w ciągu 2-3 sekund uruchamia się silnik, który w zasadzie już robi wszystko za nas. Po osiągnięciu 25km/h (silnik ma wbudowaną kontrolę prędkości) wspomaganie ustaje, dalej pracujemy już sami nogami.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

I tu kolejna różnica w stosunku do popularnych "chińczyków". Rower nie posiada manetki gazu, co oznacza, że wspomaganie nie będzie aktywne jeżeli nie pedałujemy. W "chińczyku" działa to jak w skuterach, jadąc na rowerze nie musimy w ogóle pedałować, a jedziemy tak długo, na ile starczy nam baterii. Dla mnie rozwiązanie zastosowane w B'ebike 5 W ma pewien plus :) Zmusza nas do wysiłku, a także wydłuża dystans, na który wystarczy nam wspomagania. Po naładowaniu baterii na full przy najmocniejszym wspomaganiu (sport) bateria wyłączyła się po przejechaniu 45km. Masa własna rowerzysty też swoje robi (85kg), dla osoby lżejszej prawdopodobnie uda się uzyskać lepszy wynik :-)

Teraz część subiektywna

Od ostatniego czasu, gdy aktywnie jeździłem na rowerze minęło dobre z 10 lat. Gdy wsiadłem na tradycyjny rower żony, po przejechaniu kilometra miałem dość :) Zero kondycji w nogach robi swoje. Przypomniałem sobie, że jazda na rowerze nie jest taka łatwa jak pamiętałem za czasów nastolatka :) Wsiadając na rower elektryczny miałem głowę pełną obaw, które rozwiały się już po 10 sekundach jazdy. Wspomaganie działa i to naprawdę skutecznie. Czuć jak rower sam pcha do przodu. Sama jazda przypomina jazdę z niekończącej się "górki". Jak dla mnie mistrzostwo świata :)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)



Konkluzja

No i zasadnicze pytanie, kto powinien rozglądać się za takim rowerem ? Ktoś kto jeździ na co dzień rowerem, ma wyrobioną kondycje może być zawiedziony. Utrzymywać stałą prędkość 25km/h dla kogoś zaprawionego w boju rowerowym to nic nadzwyczajnego. W takim warunkach rower się raczej nie sprawdzi bo i tak silnik nie będzie pracował, a dodatkowo dźwigamy baterie (w prawdzie jest lekka, ale zawsze to zbędny ciężar). Rower zaadresowany jest do osób, które myślą nad alternatywnym środkiem transportu w dojeździe do pracy. Kogoś, kto raczej do tej pory nie spędzał aktywnie czasu na dwóch kółkach.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: [OT] Elektryczny rower B'ebike 5 W: coś dla komputerowców bez formy
 
Wyświetl komentarze do artykułu »