Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Sennheiser PMX100 oraz iGrado - czyli z głową w chmurach
    

 

Sennheiser PMX100 oraz iGrado - czyli z głową w chmurach


 Autor: NimnuL | Data: 13/02/07
     

Design iGrado


(kliknij, aby powiększyć)

iGrado to najnowsze dziecko znanej i bardzo cenionej marki Grado. Jest to także pierwsza konstrukcja dedykowana dla sprzętu przenośnego. Gdyby uprościć sprawę można by rzec, że iGrado to usportowione SR60, bo ponoć oba modele mają te same przetworniki. Zapowiada to ucztę dla ucha.

Omawiane tu słuchawki występują w dwóch odmianach kolorystycznych – czarnej oraz białej. My zajmiemy się pierwszą z nich.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Inżynierowie z Grado odpowiedzialni za wygląd ich produktów zdają się mieć niezbyt nowoczesny gust. Dowodem tego są zarówno omawiane tu słuchawki jak i inne modele tej amerykańskiej firmy. W efekcie tego design jaki prezentują iGrado jest co najmniej toporny, choć z drugiej strony jest też interesujący.

iGrado są znacznie prostsze pod względem konstrukcyjnym niż PMX 100, a swoim kształtem przypominają nieco PMX 60. Całość jest sztywna, bez jakichkolwiek ruchomych elementów. Ma to oczywiście swoją zaletę, bo w zamyśle powinno to zapewnić większą trwałość mechaniczną. Jednak według mnie przenośne słuchawki powinny umożliwić choćby częściowe ich złożenie. iGrado w praktyce zajmują bardzo dużo miejsca. Cóż, nie ma się co oszukiwać. Pod względem wymiarów to największe słuchawki do sprzętu przenośnego jakie dotąd spotkałem.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Muszle słuchawkowe od wewnątrz zakryte są grubą i miękką gąbką. Z zewnątrz przetworniki chronione są natomiast metalową siateczką.


(kliknij, aby powiększyć)

Po zdjęciu gąbek naszym oczom ukaże się plastikowa maskownica oraz siateczka kryjąca membranę. Cztery zaczepy wskazują natomiast na to, iż słuchawki można rozebrać. Może to zainteresować majsterkowiczów oraz umożliwi ewentualną ich naprawę po okresie gwarancyjnym. O właśnie! Producent udziela gwarancji jedynie na okres 120 dni, co według mnie jest jakimś nieporozumieniem. Typowy okres gwarancyjny słuchawek tej klasy wynosi 2 lata, a Koss daje nawet dożywotnią ochronę swoich produktów.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Pałąk w całości został wykonany z bardzo sztywnego tworzywa sztucznego. Na jego środku producent umieścił natomiast swoje logo. Wygięty profil pałąka ma utrzymywać słuchawki na naszych uszach. Niestety nie został on pokryty żadnym miękkim materiałem (choćby gumą), co najpewniej bardzo negatywnie wpłynie na komfort użytkowania.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Jakość wykonania iGrado pozostawia bardzo wiele do życzenia. Szczerze mówiąc pod tym względem srogo się zawiodłem na tych słuchawkach. Główne zarzuty dotyczą precyzji wykończenia elementów, przede wszystkim w zaznaczonych na zdjęciu miejscach. Na środku wygiętego łuku – nad słuchawkami – wyraźnie widać spojenie, które nie zostało dobrze wyrównane. Przez to jego krawędź jest wystająca i ostra. To niedopuszczalne z tego względu, że właśnie z tym miejscem stykają się delikatne małżowiny uszne. Owe złączenie w rzeczywistości wygląda jak miejsce sklejenia dwóch elementów pałąka. Jeśli tak jest naprawdę, może to stanowić najsłabszy (pod względem wytrzymałości mechanicznej) jego punkt. Co więcej, przez pałąk przebiega złączenie form odlewniczych, szczególnie dobrze widoczne na tyle, w okolicy logo producenta. Te krawędzie także są ostre. Podobnie jak zagłębienie, w którym znajduje się napis „iGrado”. Na środku pałąka po wewnętrznej stronie również można dopatrzyć się niedoróbki. Gdzieniegdzie krawędzie wyglądają natomiast jak wyrównywane przy użyciu noża kuchennego. Słowem – bardzo kiepsko jak na sprzęt tej klasy.

Jakość użytych materiałów również nie była w stanie mnie zadowolić. Polerowane tworzywo sztuczne wygląda bardzo „tanio” i w żadnym wypadku nie pozwala sądzić, że mamy do czynienia ze sprzętem z najwyższej półki swojego segmentu.

Zarówno precyzja wykonania jak i użyte materiały stoją bardzo daleko za tym, co można spotkać nie tylko w PMX 100, ale nawet w modelu PMX 60 Sennheisera.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Sennheiser PMX100 oraz iGrado - czyli z głową w chmurach
 
 » Muzyczne liczby
 » Design Sennheiser PMX 100
 » Design iGrado
 » Porównanie bezpośrednie
 » Muzykalnie
 » Podsumowanie
Wyświetl komentarze do artykułu »