Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Test routerów w cenie 150-300zł: Pentagram P 6343, D-Link DIR-645 i DIR-657
    

 

Test routerów w cenie 150-300zł: Pentagram P 6343, D-Link DIR-645 i DIR-657


 Autor: Grzegorz Szwala (Greg) | Data: 06/09/12

Test routerów w cenie 150-300zł: Pentagram P 6343, D-Link DIR-645 i DIR-657802.11n jeszcze długo pozostanie najpopularniejszym standardem sieci bezprzewodowej. Producenci prześcigają się w dostarczaniu na rynek coraz bardziej atrakcyjnych cenowo urządzeń. Bohaterami dzisiejszego testu są trzy routery bezprzewodowe o przepustowości 300 Mbps pracujące w paśmie 2.4 GHz. Sprawdzimy czy wśród testowanych urządzeń znajdzie się solidne rozwianie za rozsądną cenę. W niniejszym teście znalazły się trzy modele: Pentagram P 6343, D-Link DIR-645 oraz D-Link DIR-657.
     

Wstęp

Do testów trafiły dwa urządzenia firmy D-Link: DIR-645, DIR-657 oraz router naszego rodzimego producenta, Pentagram Cerberus P 6343. Propozycje D-Linka należą do nowej serii Amplify i są jednymi z najtańszych urządzeń w ofercie producenta obsługujących pełen standard N. Skierowane są przede wszystkim do amatorów multimediów i streamowania materiałów w rozdzielczości HD. Wachlarz możliwości w ich przypadku jest spory, są bowiem wyposażone w port USB.

Co można z kolei powiedzieć o produkcie Pentagrama? Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się z tłumu, jednak kiedy spojrzymy na cenę i parametry staje się on ciekawą alternatywą dla urządzeń obsługujących Lite N, bo takie w większości można spotkać w tej samej półce cenowej. Jeśli dodać do tego obsługę łącz DSL i ADSL robi się jeszcze ciekawiej, tylko czy cena rzeczywiście czyni cuda?

Na początek spójrzmy na specyfikacje wszystkich urządzeń.

Nietrudno zauważyć, że jedyną wspólną cechą jest przede wszystkim radio 300 Mbps. Nie oferuje ono wprawdzie zatrważających prędkości, ale do zastosowań domowych powinno wystarczyć. W produktach D-Linka mamy do czynienia z gigabitowym przełącznikiem sieci LAN. Teoretycznie powinien poprawić osiągi w trybie bezprzewodowym - brak wąskiego gardła. Dodatkowo producent kusi nas obsługą DLNA i IPv6. Cieszy obsługa tego ostatniego standardu, gdyż stajemy ostatnio przed realną groźbą wyczerpania adresów z puli IPv4. Warto więc zawczasu przygotować się na nowy standard, choć trzeba przyznać, że do masowego jego wprowadzenia jest jeszcze daleko.



Pentagram Cerberus P6343

Pentagram Cerberus P6343 to iście budżetowa konstrukcja, choć posiada radio 300 Mbps. Router oparty na układzie Broadcom pretenduje do tytułu najtańszego w klasie urządzeń obsługujących pełny standard N. Urządzenie znajdziemy bez problemu w cenie nie przekraczającej 160 zł.


(kliknij, aby powiększyć)

P6343 to typowa referencyjna konstrukcja. Dwie anteny o zysku 5 dBi zostały przymocowane na stałe, a wbudowany switch to 10/100. Co zatem ma przemawiać za rodzimym Pentagramem? W odróżnieniu od większości produktów na rynku obsługuje on zarówno łącza oparte o DSL i ADSL. W przypadku tego pierwszego wpinamy kabel Ethernet do pierwszego złącza LAN (RJ-45) zamiast RJ-11. Sprzęt wygląda bardzo solidnie, choć odstraszać może wykończenie plastikiem typu piano black.


(kliknij, aby powiększyć)

Na panelu przednim znajdziemy diody:
  • LAN - wskazujące aktywność połączenia przewodowego na danym porcie.
  • WAN - współdzielona z czwartym portem LAN, połączenie kablowe.
  • DSL - stan synchronizacji modemu ADSL.
  • SYS - stan urządzenia, dioda miga podczas poprawnej pracy routera.
  • Power oraz WPS migającą podczas wyszukiwania kompatybilnego urządzenia.


(kliknij, aby powiększyć)

Panel tylny to zestaw 4 portów LAN oraz przycisków zasilania i WPS (służy również do zresetowania urządzenia). Producent nie pokusił się o zlokalizowanie całego panelu administracyjnego. Zamiast tego otrzymujemy dość szczegółową instrukcje obsługi wraz ze schematem jak krok po kroku podłączyć urządzenie. Ponadto zachęcani jesteśmy do odwiedzenia oficjalnego forum firmy, gdzie możemy zasięgnąć porad użytkowników. Trzeba przyznać, że Pentagram dba o użytkownika, nie pozostawia go samemu sobie.



Pentagram P 6343 - Panel administracyjny


(kliknij, aby powiększyć)

Panel administracyjny dostępny jest pod adresem 192.168.1.100, a dane dostępowe umieszczone zostały jak zwykle pod spodem urządzenia. Po zalogowaniu ukazuje się nam skromny kreator dla użytkowników łącz ADSL. Wystarczy wpisać dane dostępowe oraz własny klucz zabezpieczający sieć bezprzewodową. Miłym dodatkiem jest animowana grafika przypominająca o podłączeniu kabla telefonicznego i Ethernet. Jeśli chodzi o "kablówkę" to jedynym sposobem konfiguracji jest odwołanie się do instrukcji obsługi i wejście w zakładkę ustawienia zaawansowane.


(kliknij, aby powiększyć)

Karta główna to zbiór najpotrzebniejszych informacji o stanie połączenia internetowego, LAN, WLAN. Każdy kto choć raz spotkał się z urządzeniem opartym o SoC firmy Broadcom nie będzie miał problemów z odszukaniem poszczególnych opcji.


(kliknij, aby powiększyć)

Aplet zabezpieczeń sieci bezprzewodowej zawiera wszystkie najpotrzebniejsze opcje: zmianę szyfrowania czy kodu PIN dla ręcznego WPS.


(kliknij, aby powiększyć)

To samo można powiedzieć podstawowych ustawieniach tego interfejsu. Możemy ustawić limit podłączonych klientów, zmienić kanał, a co najważniejsze wymusić szerokość pasma niezbędną do pracy w trybie 300 Mbps. Niektóre karty mają bowiem problem z płynną zmianą szerokości kanału, co skutkuje ograniczaniem teoretycznego transferu do 150 Mbps (Lite N).


(kliknij, aby powiększyć)

Kolejną przydatną funkcją może okazać się bezprzewodowy most (WDS). Zasada jego działania jest prosta - router rozgłasza sygnał otrzymany od drugiego urządzenia bezprzewodowego. Należy przy tym pamiętać że nie wszystkie urządzenia na rynku będą ze sobą kompatybilne. W takich przypadkach pozostaje nam zaopatrzyć się w dedykowane urządzenie z funkcją repeater np. AirLive N.Plug testowany na łamach TwojePC.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Mimo, że jest to budżetowa konstrukcja nie zabrakło wsparcia dla NAT i QoS. W przypadku tego drugiego sekcja nie jest zbyt rozbudowana. Ustawiamy priorytety bazując na wstępnie ustalonych kategoriach dostępowych. Możemy również tworzyć własne.



D-Link DIR-645


(kliknij, aby powiększyć)

DIR-645 to specyficzna konstrukcja w portfolio D-Linka. Przy projektowaniu zapomniano o utartych przez lata schematach głoszących, że routery powinny być kanciaste. Co zatem powstało z tej wyzwolonej myśli technologicznej? Walcowaty twór, który na pierwszy rzut oka wygląda jak kuchenny czajnik, bądź niewielki kosz na śmieci. Warto też zauważyć, że urządzenie jest całkiem sporych rozmiarów, a rendery na opakowaniu producenta mogą być mylące


(kliknij, aby powiększyć)

W zestawie oprócz zasilacza i kabla Ethernet znajdziemy płytę CD z kreatorem konfiguracji oraz sporą ilość makulatury (m.in. kartę gwarancyjną i instrukcje szybkiego startu). Pełną instrukcje obsługi w języku angielskim znajdziemy na stronie internetowej producenta.


(kliknij, aby powiększyć)

Na panelu przednim znajdziemy dwie diody wskazujące status połączenia internetowego, sieci bezprzewodowej oraz przyciski WPS i zasilania. Trzeba przyznać, że całość prezentuje się bardzo estetycznie. Nie jesteśmy przeładowywani nadmiarem informacji, mamy wszystko w zasięgu ręki.


(kliknij, aby powiększyć)

Na tyle urządzenia znalazły się cztery gigabitowe porty Ethernet, złącze USB 2.0 i gniazdo zasilania. Dla niektórych użytkowników wadą będzie brak zewnętrznych anten. Producent zapewnia jednak, że nie musimy bać się o słaby zasięg gdyż DIR-645 podobnie jak DIR-657 obsługuje technologię Smart Beam. Kryje się za nią sześć wewnętrznych kierunkowych anten, z których sygnał jest kierowany bezpośrednio do podłączonych urządzeń aniżeli rozprowadzany po całym obszarze.



D-Link DIR-657


(kliknij, aby powiększyć)

DIR-657 to z kolei klasyczna konstrukcja, której stylistyka wpisuje się w obowiązujące trendy - niewielkie rozmiary i wykończenie piano black. I tutaj nie uświadczymy zewnętrznych anten, urządzenie obsługuje wspomnianą wcześniej technologię Smart Beam. Zawartość pudełka jest identyczna co w przypadku DIR-645.


(kliknij, aby powiększyć)

Dwie diody umieszczone na przednim panelu niewiele nam powiedzą, jak u poprzednika jest to zasilanie i łączność internetowa. Gdy świecą się na pomarańczowo urządzenie jest w stanie inicjacji, gdy zaś na niebiesko, jest gotowe do pracy.


(kliknij, aby powiększyć)

Złącze kart SD i przycisk WPS znalazły swoje miejsce w przedniej części urządzenia, po skosie. Mamy do nich dobry dostęp , karta SD nie wystaje po zamontowaniu, więc estetycy nie będą mieli powodów do narzekań.


(kliknij, aby powiększyć)

Panel tylny prezentuje się estetycznie: 4 porty LAN, 1xWAN, 1xUSB 2.0, przyciski reset i zasilania. Skojarzenia z produktami firmy Linksys - Cisco są tu chyba oczywiste.



DIR-645, 657 - Panel Administracyjny

Oba testowane produkty D-Linka posiadają prawie identyczny panel administracyjny. W dobie rozrastającej oferty tegoż producenta, takie rozwiązanie wydaje się logiczne.


(kliknij, aby powiększyć)

Układ panelu jest logiczny, lecz ilość zakładek i kreatorów może przyprawić o ból głowy. Producent zaleca by pierwsza konfiguracja jego urządzeń odbyła się przy pomocy płyty CD. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by zrobić to ręcznie. Kreator wybierze za nas odpowiednie opcje oraz ustanowi połączenie internetowe w zależności od wybranej metody komunikacji. Panel podzielono na pięć zakładek, a większość dostępnych opcji jest przystępnie opisana.


(kliknij, aby powiększyć)

Zacznijmy od ustawień sieci bezprzewodowej. Mamy możliwość wyboru kanału transmisji i jej prędkości, jeśli zaś chodzi o szerokość kanału to jesteśmy zdani na ustawienia automatyczne. O ile w przypadku DIR-645 nie ma problemów z inicjacją pełnej prędkości, to posiadacze DIR-657 będą mieli ciężki orzech do zgryzienia. Urządzenie ma problemy z poprawną obsługą kanału 40Mhz. Kiedy uda się zainicjować połączenie w pełnych 300 Mbps zanika ono po kilku minutach lub router natychmiast uruchamia się ponownie. Co gorsza sytuacja dotyczy zarówno karty bezprzewodowej Atheros obecnej w komputerze testowym jak i innych opartych na chipie Intela. Można niestety założyć, że błąd tkwi w firmware, który nie został jeszcze poprawiony. W rezultacie urządzenie działa stabilnie wyłącznie przy 130 Mbps, co nie rokuje dobrze jeśli chodzi o osiągi.


(kliknij, aby powiększyć)

Warto na chwilę zatrzymać się przy aplecie kontroli rodzicielskiej. Do wyboru mamy dwie pre-konfigurowane opcje oraz OpenDNS Parental Controls działającą ze znanym serwisem opendns.com. Wybierając tą trzecią opcje mamy możliwość dowolnej konfiguracji wyświetlanych stron internetowych na klientach podłączonych do routera.


(kliknij, aby powiększyć)

Konfiguracja jest niezwykle prosta, wystarczy:
  • Założyć konto na www.opendns.com.
  • Aktywować usługę przez formularz D-Linka.
  • Wybrać odpowiednie reguły blokowania treści bądź ręcznie wprowadzić adresy które mają być niedostępne.


(kliknij, aby powiększyć)

W przypadku QoS sekcja jest dostatecznie rozbudowana, możemy ustawić sztywne limity (również w wartości procentowych) oraz tworzyć i modyfikować kategorię dostępowe.


(kliknij, aby powiększyć)

W ramach połączenia bezprzewodowego możemy utworzyć tzw. sieć gościnną. Może być przydatna w sytuacjach kiedy chcemy udostępnić nasze połączenie osobie trzeciej. Utworzona sieć wirtualna posiada osobny SSID, hasło oraz pulę adresów IP.



DIR-645, 657 - Dodatkowe funkcjonalności

USB 2.0, IPv6

Oba testowane routery D-Linka wyposażone są w złącze USB 2.0. Możemy podłączyć do niego pamięć przenośną i streamować nasze materiały multimedialne w sieci oraz przy wykorzystaniu protokołu DLNA. W tym celu możemy użyć dowolnej pamięci czy dysku sformatowanego w systemie plików FAT32 lub NTFS. Na koniec wystarczy zmapować zasób znajdujący się pod adresem routera czyli \\192.168.0.1 lub też użyć dedykowanego narzędzia, ale do niego jeszcze wrócę.


(kliknij, aby powiększyć)

Oba testowane produkty D-Linka obsługują protokół IP w wersji 6. Jak na razie dostawcy Internetu nie spieszą się z jego implementacją, nie oznacza to jednak, że nie możemy korzystać z niego na własny rachunek. Musimy skorzystać z pomocy z tzw. "tunelu", który będzie niejako wkładany pomiędzy pakiety IPv4. Z tego względu operacja możliwa jest tylko w przypadku publicznych adresów IP. Jeśli spełniamy ten warunek musimy go zdobyć. W tym celu rejestrujemy się na jednym z tzw. "tunnel brokerów" (Hurricane Electric, bądź SixXS), gdzie otrzymamy wszystkie potrzebne do konfiguracji dane.


(kliknij, aby powiększyć)

Współdzielenie drukarek i program SharePoint Plus

Potencjalnych nabywców urządzeń D-Linka kusić może obsługa drukarek USB. Celowo nie używam tutaj zwrotu serwer wydruku, bo tak naprawdę nic takiego nie znajdziemy. Zamiast tego będziemy musieli zadowolić się emulacją portu USB drukarki na każdym podłączonym komputerze, wykorzystując do tego program SharePoint Plus, który o dziwo nie znalazł się na żadnej płycie CD.

Po pierwszym uruchomieniu i podłączeniu drukarki program wstępnie skonfiguruje urządzenie i poprosi nas o instalacje sterowników drukarki. Nie jest to wygodne rozwiązanie, zwłaszcza kiedy chcemy coś szybko wydrukować na nowym komputerze.

Po udanej konfiguracji ujawnia się kolejna wada emulacji - z urządzenia może korzystać jeden komputer jednocześnie. By uzyskać dostęp musimy 'zażądać użycia" czyli po prostu aktywować emulator na naszym komputerze.

W przypadku podłączenia pamięci przenośnej możemy szybko ją zmapować. Nie skorzystamy z pomocy huba USB, po podłączeniu wykrywany jest on jako samodzielny sprzęt, co automatycznie eliminuje możliwość jednoczesnego używania dwóch urządzeń.

DLNA i serwer iTunes

Na koniec pora wspomnieć kilka słów o obsłudze DLNA i stremowania multimediów bezpośrednio do programu iTunes. Wystarczy podłączyć nośnik sformatowany w systemie FAT32/NTFS, a po chwili zostanie on zamontowany przez router i udostępniony w naszej sieci. W razie jego niewykrywania najlepiej jest uruchomić router ponownie. W przypadku iTunes udostępnione materiały są szybko wykrywane i widoczne w odpowiedniej zakładce. Cieszy również przyzwoity czas dostępu w przypadku korzystania z sieci Wi-Fi. DLNA nie wymaga od nas żadnej konfiguracji.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)





Metodologia testów

Do testu posłużył komputer stacjonarny oraz notebook z kartą bezprzewodową Atheros AR9280. Oba działały pod kontrolą systemu Windows 7 i pracowały w ramach tej samej grupy domowej. Jako bazowy protokół w testach praktycznych posłużył CIFS, który w przeciwieństwie do FTP generuje mniejsze opóźnienia co da się zauważyć przy transferze małych plików.

W ramach testu sieci bezprzewodowej posłużą nam trzy scenariusze:
  • Komputer oddalony w odległości jednego metra od urządzenia; brak widocznych przeszkód.
  • Komputer oddzielony od urządzenia pojedynczą ścianą w odległości pięciu metrów.
  • Komputer znajduje się piętro niżej, w odległości około dwunastu metrów.
W każdym przypadku wykonane zostały testy pobierania (WAN do LAN) oraz wysyłania (LAN do WAN). Na potrzeby testu zostały stworzone dwa pakiety danych:
  • Duży plik - pojedynczy plik o rozmiarze 1,36GB.
  • Zdjęcia - losowe pliki o wadze od 0,3 MB do 2,5MB (waga łączna: 899MB).
W celu zwiększenia dokładności wyników, każdy test został powtórzony trzykrotnie, a wynikiem końcowym jest średnia arytmetyczna.
W części teoretycznej zbadana została maksymalna przepustowość łącza bezprzewodowego za pomocą programu NetStress (Duplex).
W przypadku urządzeń DIR-645 oraz DIR-657 sprawdzona została wydajność portu USB przy połączeniu kablowym i udziale pamięci przenośnej Corsair Voyager Mini 16GB sformatowanej w systemie FAT32. Do sprawdzenia wydajności slotu kart SD obecnego w DIR-657 posłużyła karta Lexar 4 GB (Class 4).



Wyniki testów

Na początek sprawdzimy teoretyczną przepustowość sieci bezprzewodowej w obu kierunkach jednocześnie. Pakiety przesyłane były przez dwie minuty.

Pentagram z racji switcha 10/100 notuje niższe transfery, choć trzeba przyznać jak na Fast Ethernet, ponad 11MB/s to świetny wynik. DIR-645 nie jest już nękany podobnym ograniczeniem - ponad 15MB/s to dobry wynik jak na działanie w paśmie 15 GHz. Z kolei DIR-657 zawodzi przegrywając z konkurentami. Można stwierdzić, że łącząc się z teoretyczną prędkością ok. 130 Mbps działa on na pół gwizdka. Jak się później przekonamy w testach praktycznych nie będzie lepiej.

P6343 i DIR-645 dobrze radzą sobie z dużymi plikami zarówno w wysyłanie jak i pobieraniu. Największe straty można zaobserwować w ostatnim punkcie pomiary znajdującym się piętro niżej. Nie widać jakoby DIR-645 miał przegrywać ze względu na wbudowane anten, można więc powiedzieć, że Smart Beam dobrze spełnia swoją rolę. Z kolei DIR-657 nie zachwyca, o ile w transferze bez przeszkód wypada w miarę dobrze, to w pozostałych testach wyniki są fatalne.

Po raz kolejny P6343 i DIR-657 prezentują równą formę, nie uświadczymy znaczących spadków wydajności względem dużych plików. DIR-657 nie wypada najlepiej, co więcej wraz ze wzrostem odległości spada stabilność połączenia.
Kolejnym punktem testów będzie sprawdzenie wydajności złącza USB oraz SD urządzeń D-Linka

D-Link serwuje nam namiastkę domowego NASa, który nie radzi sobie z pełnym wykorzystaniem USB 2.0. Względnie dobrze wypada DIR-645, 10MB/s to szczyt jego możliwości jeśli chodzi o odczyt. Wartość akceptowalna podłączając pendrive'a ale nie dysk twardy. Trudno zaakceptować wyniku uzyskane przez DIR-657, zwłaszcza słaby odczyt i zapis dużej ilości małych plików. Oba urządzenia oparte są o różne platformy, trudno więc oczekiwać zbliżonych rezultatów.
Na koniec wydajność czytnika kart SD obecnego w DIR-657

Nawet w przypadku stosunkowo wolnej karty SD (Class 4) router zanotował stratę w odczycie. W zapisie różnica jest bardziej widoczna. Typowy użytkownik powinien nie mieć powodów do narzekań, o ile nie sięgnie po szybszą kartę pamięci.



Testy zasięgu

Testy zasięgu zostały przeprowadzone w sześciu punktach widocznych na schemacie poglądowym.

Punkty 1-4 znajdują się w obrębie jednej kondygnacji, 5-8 piętro niżej natomiast punkt 8 to pomiar przeprowadzony na parterze. Pomiar został wykonany programem WirelessMon, Poniższa tabela przedstawia poziom mocy wyrażonej w dBm zanotowany przez każdy router w poszczególnym punkcie pomiarowym (mniej=lepiej). W nawiasach znalazła się standardowa wartość procentowa.

Zewnętrzne anteny zastosowane w P 6343 dają oczywistą przewagę, jest ona znacząca, ale nie miażdżąca w porównaniu z rywalami. Z kolei oba routery D-Linka prezentują się niemal identycznie, po raz kolejny widzimy, że Smart Beam rzeczywiście działa. Mimo wszystko, wewnętrzne anteny nie będą się sprawdzać w dużych budynkach i na wielu kondygnacjach. Na zakończenie potwierdzenie w postaci wykresu gdzie 1%=1 punkt:





Podsumowanie

Standard bezprzewodowy 802.11n jeszcze przez kilka lat pozostanie najpopularniejszym na rynku. Jak dotąd znaczna część urządzeń obsługuje transmisje 2T2R (300Mbps) i właśnie w tę część rynku jest nieustannie zalewana nowymi produktami. Można powiedzieć, że to ostatni dzwonek dla producentów, gdyż na rynku pojawiają się pierwsze urządzenia zgodne ze specyfikacją 802.11ac, która przewiduje teoretyczną przepustowość nawet do 1.3 Gb/s przy wykorzystaniu pasma 5Ghz.

Gdzie więc jest miejsce testowanych routerów? Przede wszystkim wszystkie propozycje skierowane są dla mniej wymagających użytkowników. Propozycja Pentagrama jest przykładem, że można osiągnąć kompromis pomiędzy ceną a wydajnością. Brak odkręcanych anten i gigabitowego przełącznika będzie wadą tylko dla części użytkowników, resztę magii zdziała tutaj korzystna cena i obsługa zarówno ADSL jak i DSL. Jedyną poważniejszą wadą jest tylko nagrzewająca się obudowa. Na szczęście zdaje się to nie wpływać na stabilność urządzenia.

D-Link pokazuje natomiast, że z łatwością można stworzyć świetny jak i fatalny sprzęt. DIR-645 dobrze wykorzystuje swoje najlepsze atuty i możliwości standardu n w paśmie 2.4 GHz. Jeśli potencjalnego nabywcę nowego urządzenia interesują bogate opcje konfiguracji i nowinki techniczne z IPv6 na czele to będzie to idealny wybór. Kwestią jest tylko to, czego oczekujemy od domowego routera.

DIR-657 na pierwszy rzut oka wydaje się atrakcyjną propozycją: USB 2.0, złącze kart SD, gigabitowy Ethernet. W rzeczywistości zostajemy twardo sprowadzeni na ziemię. D-Link stworzył problematyczne urządzenie, które większość osób przyprawi o zawroty głowy: w praktyce nie uświadczymy pełnego standardu „N”, a ogólna wydajność jest nieadekwatna do ceny. Winą za ten stan rzeczy można obarczać firmware, szkoda tylko że nie są do tej pory udostępnione żadne uaktualnienia poprawiające wspomniane niedogodności.