Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Od przybytku głowa nie boli - test aparatów Casio EX-H20G i EX-TR100 Tryx
    

 

Od przybytku głowa nie boli - test aparatów Casio EX-H20G i EX-TR100 Tryx


 Autor: NimnuL | Data: 30/01/12
     

Casio EX-H20G - walory użytkowe

Na początek słowo o wyposażeniu tego modelu: producent zapewnia akumulator, ładowarkę, pasek na nadgarstek, przewód USB oraz AV, a także oprogramowanie na CD oraz instrukcję obsługi.

Ku mojej nieukrywanej radości, drugi z kolei aparat okazuje się być całkowitym przeciwieństwem poprzednika. Dłuższą chwilę spędziłem buszując po menu i opcjach, po czym szybko wybrałem się z nim na spacer, aby sprawdzić funkcję GPS. Ale po kolei.

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

  
(kliknij, aby powiększyć)

Tym razem aparat wygląda jak aparat. Na przedzie wysuwany obiektyw chroniony delikatnymi kurtynkami, lampa błyskowa, dioda wspomagająca AF oraz monofoniczny mikrofon. Na górze znajdziemy spust migawki otoczony pierścieniem zmiany ogniskowej, przycisk zasilania oraz dwa przyciski sprzęgnięte z funkcją mapy. Na bocznej ściance zamontowano gniazdo USB oraz HDMI, a pod spodem gniazdo na statyw oraz komorę dla baterii i karty pamięci. Tylna ścianka również nie zaskakuje - zagnieździło się tu kilka przycisków sterujących podstawowymi funkcjami aparatu.

W kwestii wyglądu nie ma ani zaskoczenia, ani rozczarowania. Nieco rozczarowująca jest natomiast jakość wykonania obudowy oraz użyte materiały. Plastiki są gładkie i wypolerowane, podobnie jak przyciski, które są dodatkowo lakierowane. Sprawia to wrażenie taniości, a nawet tandety. Choć z drugiej strony, samej precyzji spasowania elementów nie mogę niczego zarzucić. Nic tu też nie skrzypi, ani nie ugina się.

Aparat nie najlepiej leży w dłoni. Obudowa jest stosunkowo duża jak na aparat kompaktowy, jednak brak tu solidnego wyprofilowania lub gumowych okładzin, które mogłyby stanowić pewne oparcie dla palców. Również rozmieszczenie przycisków nie wpasowało się w mój gust, choć to już kwestia nie tylko indywidualna, ale i przyzwyczajenia. Po kilku dniach obsługa przestała wydawać mi się sztywna, żeby nie użyć słowa - drewniana, choć do samego końca nie przywykłem do położenia przycisku zasilania.

Samo menu nie należy do najbardziej intuicyjnych - życzyłbym sobie szybszego dostępu do niektórych funkcji.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Menu aparatu jest poprawnie spolszczone, oparte na zakładkach, bez udziwnień kolorystycznych czy zbędnych animacji. Do dyspozycji mamy również szeroki wachlarz programów tematycznych ukrytych pod nazwą Best Shot. Naliczyłem aż 25 zdefiniowanych ustawień poczynając od panoramy, poprzez sceny nocne, portrety i autoportrety, zwierzęta, sceny jesienią, zimą itd. Dodatkowo możemy zapisać własne ustawienia i zapisać je jako zdefiniowane sceny. Każde ustawienie opatrzone jest jasnym opisem jak jej używać - świetne rozwiązanie osób oczekujących od aparatu prostoty obsługi. Trochę jednak szkoda, że aparat nie umożliwia ręcznych ustawień ekspozycji. Aparat taki mógłby wtedy przypaść do gustu nieco bardziej zaawansowanym użytkownikom.

W ogólę odnoszę wrażenie, że producent zaserwował nam niemały misz-masz. Z jednej strony jest to aparat w pełni automatyczny, ale do dyspozycji mamy funkcje znane z zaawansowanych modeli aparatów. Na przykład: synchronizacja lampy z długimi czasami naświetlania, ręczna nastawa ostrości lub jej blokada na nieskończoność, ręczne ustawienie balansu bieli, punktowy pomiar ekspozycji, wyświetlanie histogramu czy wyjście HDMI. Oczywiście zaliczam to do grona zalet.


(kliknij, aby powiększyć)

Całe szczęście automatyka aparatu działa bardzo sprawnie, w większości sytuacji nie wymagając korekty, a balans bieli właściwie dobiera temperaturę koloru nawet w świetle mieszanym.


(kliknij, aby powiększyć)

Podczas robienia zdjęć, na ekranie możemy wyświetlić sporą ilość informacji od podstawowego menu z prawej strony poprzez pozycję GPS, a na prostym histogramie skończywszy.


(kliknij, aby powiększyć)

Przytłaczającą ilość informacji możemy również wyświetlić podczas przeglądania zdjęć. Fotografie możemy oczywiście przeglądać bez jakichkolwiek informacji, można je również powiększać oraz edytować na podstawowym poziomie.

Czasy działania aparatu nie rzucają na kolana. Najbardziej przeszkadzał mi długi czas uruchamiania i wyłączania urządzenia sięgający nawet 4 sekund. Również dość długo aparat przetwarza zdjęcie, gdy ustawimy go w trybie Premium Auto (wtedy następuje korekta tonalna obrazu) oraz SR zoom (Super Resolution). No właśnie, ta ostatnia funkcja to nieślubne dziecko marketingu i działu inżynieryjnego. Aktywowanie tej funkcji umożliwi nam większe przybliżenie niż pozwala na to obiektyw. Przy maksymalnej rozdzielczości zdjęcia, możemy skorzystać z 15-krotnego przybliżenia, a niższej - jeszcze większego. W rzeczywistości obraz jest wycinany i skalowany, a rezultat jest zbliżony do zoomu cyfrowego. Nie ma sensu zawracać sobie tym głowy.

Wracając jednak do czasu działania. Opóźnienie migawki jest niezauważalne, a prędkość ustawienia ostrości w większości sytuacjach niemal natychmiastowa. Wykonanie 4 zdjęć pod rząd (każde z indywidualnym nastawieniem ostrości) zajęło około 7 sekund, co daje około 1,5 sekundy na zdjęcie. Lampa błyskowa potrzebuje około 4 sekundy do pełnego naładowania.

Czas pracy na akumulatorze przedstawia się na bardzo przyzwoitym poziomie. Producent mówi o 600 zdjęciach, lub 480 gdy odbiornik GPS jest aktywny, a czas ładowania przy użyciu zewnętrznej ładowarki wynosi około 3 godzin.

Sam mechanizm obiektywu, włączając w to automatyczną nastawę ostrości, jest bardzo głośny - wręcz drażniący. Zoom wydobywa z siebie chrobot, natomiast AF pracuje jakby w metalowej puszce przesypywał się gruboziarnisty piasek.


Skrajne położenia zoomu optycznego (kliknij, aby powiększyć)

Do dyspozycji mamy dwie prędkości zmiany ogniskowej, nieznaczne wychylenie pierścienia powoduje powolne i precyzyjne zmiany, natomiast maksymalne jego przesunięcie spowoduje bardzo szybkie osiągnięcie pozycji skrajnych.

Na koniec zostawiłem sobie najciekawsze ...


(kliknij, aby powiększyć)

Funkcją wyróżniającą ten aparat spośród tłumu jemu podobnych, jest wbudowana mapa całego Świata (w tym 152 dokładne mapy miast) wraz z 10 tysiącami opisanych (nazwa + położenie GPS) zdjęć. Nie wszystkie miejsca są dobrze udokumentowane, ale większe miasta i ciekawsze miejsca zajmą nam dłuższą chwilę. Korzystając z sygnatur GPS, zdjęcia jakie wykonujemy również trafiają na mapę. Dziennik pozycji można również zapisać na karcie pamięci.


(kliknij, aby powiększyć)

Również trasa, po której się poruszaliśmy zostaje naniesiona na mapę. Pozycja aktualizowana jest raz na 10 minut.
Sam odbiornik GPS nie bazuje jedynie na danych z krążących wokół Ziemi satelitów. Jest to hybrydowy system, co w połączeniu z trójkierunkowym czujnikiem ruchu i akcelerometrem pozwala na ustalanie pozycji, nawet gdy znajdujemy się w pomieszczeniach. Czujnik ruchu ocenia odległość, a kompas geomagnetyczny jego kierunek. Aparat nieustannie ocenia swoją pozycję nawet, gdy nie jest włączony. Odnalezienie pozycji GPS, gdy pierwszy raz włączymy tą funkcję trwa kilka minut. Po tym czasie, jeśli odbiornika nie wyłączymy, aparat będzie niemal natychmiast gotowy podać naszą pozycję. Dokładność podanej pozycji jest dość wysoka, deklarowana na około 20 metrów. W praktyce bywała nawet dokładniejsza.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Dane z dzienników GPS można zapisać do pliku KML i nanieść je na Google Maps przy użyciu np.: GPS Visualizer. Przykładowe pliki KML: 002.kml / 003.kml


(kliknij, aby powiększyć)

Wedle uznania, na zdjęcie można nanieść informację z datą i godziną oraz informację z GPS.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Od przybytku głowa nie boli - test aparatów Casio EX-H20G i EX-TR100 Tryx
 
 » Obraz liczbą opisany
 » Casio Tryx - walory użytkowe
 » Casio EX-H20G - walory użytkowe
 » Casio Tryx - efekt końcowy
 » Casio EX-H20G - efekt końcowy
 » Wnioski
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »