Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Test tabletu GoClever Tab R83.2 Mini
    

 

Test tabletu GoClever Tab R83.2 Mini


 Autor: Przemysław Rel | Data: 15/03/13

Test tabletu GoClever Tab R83.2 MiniCzy tablet o przekątnej ekranu mniejszej niż 10 cali może być użyteczny, czy jest to tylko przerośnięty smartphone, w dodatku bez możliwości wykonywania połączeń telefonicznych? W tej recenzji przyjrzymy się bliżej niedrogiemu tabletowi marki GoClever. Model R83.2, dzięki rozmiarowi matrycy wynoszącym równe 8 cali, sprawia wrażenie idealnego kompromisu między wielkością a mobilnością. Jak jest naprawdę? Czy tablet kosztujący 499zł może być w ogóle przydatny? Otóż może... ale wszystkiego dowiecie się czytając dalszą część dzisiejszego testu.
     

Wstęp

GoClever to firma, którą większość zna z powodu tabletów obecnych swego czasu w supermarketach, dostępnych za naprawdę niewielkie pieniądze. Nie można było, oczywiście, spodziewać się po nich jakiejś wyjątkowej jakości i wydajności, ale efekt został osiągnięty - marka stała się znana, a niektóre oferowane przez nią modele bardzo popularne. Oferta firmy jest bardzo bogata, nie tylko pod względem ilości oferowanych modeli tabletów. Są netbooki, telefony, nawigacje GPS, dekodery DVB-T i inne. Firma też nie pojawiła się znienacka, na fali popularności tabletów, istnieje bowiem od 2005 roku i znana jest nie tylko w Polsce: jej produkty dystrybuowane są w ponad 20 krajach.

GoClever R83.2, któremu przyjrzymy się dziś bliżej, to bardzo interesująca oferta. Przede wszystkim - cena. 499zł to niewiele za sprzęt, o którego specyfikacji dowiecie się poniżej. Bardzo dobre parametry techniczne i ekran IPS (prawdziwy!) o "kwadratowym" rozmiarze 8 cali. Wydaje się być to idealne wypośrodkowanie, kiedy 10-calowy tablet bywa za duży, a siedmio - zbyt mały. Oto co o sprzęcie mówi nam producent:
  • dwurdzeniowy procesor Rockchip A9 o częstotliwości 1.6GHz
  • czterordzeniowy układ graficzny Mali 400
  • ekran 8", matryca IPS o rozdzielczości 1024x768 i proporcjach ekranu 4:3
  • 10-punktowy dotyk
  • 1GB pamięci RAM
  • 8GB wbudowanej pamięci flash
  • kamerka tylna o rozdzielczości 2Mpx
  • przednia kamerka o rozdzielczości 0,3Mpx
  • złącza: microSD, mini HDMI, micro USB
  • bluetooth
  • WiFi
  • akumulator o pojemności 3800mAh
  • system operacyjny Android 4.1.1
  • wymiary 210 x 162 x 10 mm
  • waga 418g

Tablet występuje w trzech odmianach - R83 jest wycofana z rynku i charakteryzowała się... brakiem modułu Bluetooth. R83.2 poprawia to przeoczenie, zaś R83.3 zwiększa ilość zainstalowanej pamięci flash do 16GB.



Otwieramy pudełko

Opakowanie tabletu jest bardzo kompaktowych rozmiarów i od razu zdaje się mówić o rozmiarach samego urządzenia. Ciemne pudełko, brak jaskrawych elementów - wrażenie jak najbardziej pozytywne. Po otworzeniu pudełka widzimy tablet. GoClever R83.2 w porównaniu z większymi braćmi na pierwszy rzut oka wydaje się malutki, jednak po wzięciu do rąk... ale o tym dalej.


(kliknij, aby powiększyć)

Pod tabletem znajdziemy standardowe akcesoria: mamy ładowarkę sieciową, przewód USB do podłączania do komputera oraz przejściówkę micro USB - USB do podłączania rozmaitych urządzeń zewnętrznych. To wszystko - nie znajdziemy np. słuchawek, ale te rzadko kiedy nadają się do czegoś więcej niż sprawdzenia czy działają.


(kliknij, aby powiększyć)

Ponadto, znajdziemy też kartę gwarancyjną i instrukcję. Ta druga zawiera wszystkie niezbędne informacje i wydrukowana jest w bardzo przejrzysty sposób.


(kliknij, aby powiększyć)





Wrażenia z użytkowania

Na początek - króciutki przegląd filmowy, na którym prezentujemy tablet, czas uruchamiania systemu, działanie przeglądarki i kąty widzenia.

Rozmiar tabletu to kwestia bardzo subiektywna i nie każdy zgodzi się z tym, co teraz przeczyta. Wydaje mi się, że ośmiocalowy ekran o proporcjach 4:3 jest po prostu idealny. Po wzięciu GoClevera R83.2 do rąk aż chciało się krzyknąć "to jest to!" - urządzenie idealnie leży w rękach i jest bardzo lekkie, dzięki czemu można trzymać je jedną ręką bardzo długo i nie odczuwać przy tym zmęczenia. Na froncie znajdziemy tylko przednią kamerkę do wideorozmów.


(kliknij, aby powiększyć)

Porównując tablet bezpośrednio z również "kwadratowym" urządzeniem o ekranie 9,7" wydaje się on być bardzo mały - jego wymiary są mniej więcej takie, jak sam ekran u większego towarzysza. W praktyce nie odczuwa się tego tak bardzo. Warto też pamiętać, że jest to ekran większy niż w panoramicznych siedmiocalowcach.


(kliknij, aby powiększyć)

Nawet jeżeli użytkownik preferuje większy ekran, ośmiocalowy tablet ma jedną niezaprzeczalną zaletę - jest po prostu bardziej mobilny. Wydaje się to być więc pewnego rodzaju złoty środek - ekran nie powinien być ani za mały, ani... za duży. Dużo łatwiej schować R83.2 do plecaka niż testowane poprzedni Shiru i Adax.

Tylna część obudowy została wykonana z aluminium i sprawia bardzo pozytywne wrażenie, nie tylko wizualne. Pewnym problemem może być to, że dość łatwo można tę powierzchnię zarysować, co udało się jednej z poprzednich redakcji testujących ten egzemplarz. Wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane - przyciski nie są luźne, obudowa w żadnym miejscu nie nosi znamion np. niedolegania. Trzymając tablet oburącz nic nie trzeszczy, choć pewnie gdyby się ktoś bardzo o to postarał, to mógłby ten efekt uzyskać.


(kliknij, aby powiększyć)

W dość ciekawy sposób zamocowane zostały przyciski kontroli głośności - nie znajdują się one na krawędzi obudowy, jak w większości tabletów. Są one umieszczone na tyle obudowy, ale na tyle wysoko, że korzystanie z nich nie różni się od bardziej klasycznego montażu. Początkowo trudno je "wymacać", ale po jakimś czasie intuicyjnie wiadomo, gdzie ich szukać. Kolejną ciekawostką jest to, że przyciski mają inną kolejność, niż jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Mianowicie, przyciszanie odbywa się za pomocą prawego przycisku. Konstruktorzy tabletu chcieli być bardziej oryginalni, albo widzieli w tym jakiś sens - być może uznano, że częściej użytkownicy potrzebują szybko przyciszyć zbyt głośny dźwięk, niż podgłośnić i łatwiej znaleźć tę opcję prawą ręką wtedy, kiedy "Vol -" jest pierwszym przyciskiem od prawej strony...


(kliknij, aby powiększyć)

Wszystkie gniazda znalazły się na prawej krawędzi tabletu, na specjalnej, wykonanej z plastiku części wydzielonej z aluminiowej tylnej pokrywy. Wygląda to dość ładnie. Od góry, znajdziemy tam: przycisk "power", złącze do podłączenia ładowarki, diodę informującą o stanie ładowania, gniazdo słuchawkowe, port micro USB, mini HDMI, slot pamięci microSD oraz przycisk reset.


(kliknij, aby powiększyć)

No właśnie... dioda informująca o stanie ładowania akumulatora. Wydawać by się mogło, że to trochę zbędny element, na który nie będzie się zwracać w ogóle uwagi. W praktyce okazuje się to bardzo przydatne - wystarczy krótkie spojrzenie na tablet, by sprawdzić, czy bateria została już naładowana do pełna (kiedy to czerwona dioda zmienia barwę na zieloną). W połączeniu z niewielką pojemnością akumulatora, ta dioda to naprawdę przydatna rzecz. O długości pracy na akumulatorze napiszemy w dalszej części artykułu, ale już mogę powiedzieć, że... wcale nie jest tak źle, jak może się wydawać.

Aby włączyć tablet, należy na chwilę przytrzymać przycisk "power". W GoCleverze trzeba jednak przytrzymać przycisk naprawdę długo, zanim tablet zacznie się uruchamiać. Przyzwyczajony do szybszej reakcji na włącznik użytkownik może odnieść wrażenie, że tablet po prostu włączyć się nie chce. System uruchamia się w ok. 30 sekund, ale już po instalacji raptem kilku aplikacji pojawia się problem polegający na tym, że przez jakiś czas od uruchomienia lepiej nic na tablecie nie robić. Nawet pomimo tego, że ilość uruchamiających się wraz z systemem aplikacji jest bardzo mała, można odnieść wrażenie jak po... uruchomieniu systemu Windows na PC wyposażonym w klasyczny talerzowy dysk twardy, tzn. niby widzimy już pulpit, ale lepiej jeszcze nic nie klikać, bo system jeszcze się w tle uruchamia.

Kiedy zdecydujemy się odczekać te kilka chwil, system pracuje bardzo żwawo - szybko reaguje na wydawane polecenia i bardzo rzadko zdarzają mu się przestoje. Dzieje się to jedynie przez krótką chwilę po instalacji nowej aplikacji ze sklepu Google Play.

Tablet najczęściej wykorzystywany będzie do przeglądania stron internetowych - i tutaj nie ma żadnego zaskoczenia. Wszystkie testowane przeglądarki internetowe działają dokładnie tak, jak można się tego po nich spodziewać. Po połączeniu z siecią internetową urządzenie dość szybko informuje użytkownika o dostępnych aktualizacjach, i od razu proponuje instalację Google Chrome.

Teraz kilka słów na temat ekranu. Proporcje 4:3, 8" - o tym już wiecie. Użyta matryca to IPS - i w obliczu poprzedniej recenzji tabletu spieszę poinformować, że tak faktycznie jest. Obraz jest bardzo dobrej jakości, a kąty widzenia na tyle duże, że pozwalają na korzystanie z tabletu pod szerokim kątem, bądź oglądania treści przez więcej niż tylko jedną osobę. Nie występuje też efekt zmęczenia nawet po kilku godzinach niemal ciągłego patrzenia się w ekran. Proporcje 4:3 wydają się być idealne to tego rozmiaru ekranu, choć z pewnością znajdą się osoby, które wolałyby ekran panoramiczny.


Kąty widzenia w tablecie GoClever R83.2

O ile w przypadku ekranu 9,7" rozdzielczość 1024x768 można było uznać za nieco zbyt małą, to w przypadku ośmiocalowego GoClevera należy uznać ją za w pełni wystarczającą. Czcionki na stronach internetowych są ostre i można odczytać tekst bez powiększania obrazu, ani narzekania, że literki są postrzępione. Gorzej w przypadku pionowego ułożenia ekranu - wtedy rozmiar elementów jest już zbyt mały.

Podświetlenie ekranu należy uznać za dobre - na czarnym, jednolitym obrazie widoczne są delikatne "wycieki" podświetlenia w górnej krawędzi. W każdym egzemplarzu efekt ten będzie wyglądał zapewne inaczej i może także wcale nie występować. Nie jest to coś szczególnie irytującego i raczej widać to tylko wtedy, kiedy się tego szuka. Równomierność podświetlenia trzeba uznać za bardzo dobrą - np. na białym tle nie widać jaśniejszych ani ciemniejszych obszarów.

Pewnym problemem okazuje się być kontrola jasności ekranu. Otóż przy niskich wartościach po prostu nie działa - poziom jasności można regulować mniej więcej między 15 - 95%. Używając tabletu w ciemnym pomieszczeniu może zaistnieć potrzeba skorzystania np. z programu ScreenFilter, dzięki któremu ekran nie "wypali" nam oczu.

Nie było problemów z obsługą dotyku - każde muśnięcie palca było prawidłowo interpretowane, choć czułość ekranu bywała czasem zbyt duża. Zdarzało się bowiem kliknięcie któregoś elementu podczas przesuwania palca, wydawać by się mogło, nad ekranem.

Odtwarzanie filmów odbywało się... z pewnym problemem. O ile większość odtwarzaczy radziła sobie z niemal każdym formatem bez zgrzytów, to popularny MX Player nie był w stanie prawidłowo odtworzyć testowego filmu 1080p - odbywało się to z prędkością kilku klatek na sekundę i całkowitym rozsynchronizowaniem obrazu i dźwięku. Co ciekawe, zmiana ustawienia na sprzętowe przyspieszanie dekodowania nie zmieniła sytuacji. Testowy klip odtwarzany był jednak poprawnie w każdym innym przetestowanym odtwarzaczu - odbywało się to płynnie, bez utraty synchronizacji, choć czasami wydawało się, jak by niektóre odtwarzacze porzucały co kilka minut kilka klatek. W przypadku innych materiałów wideo o podobnej jakości występował podobny efekt.

O przedniej kamerce 0,3Mpix nie ma co zbytnio pisać - po prostu jest i jakość obrazu pozwala na przeprowadzanie wideo-rozmów bez obaw o to, czy nasz rozmówca nas rozpozna. Nie potrzebna jest przesadna ilość światła, jednak w zaciemnionym pomieszczeniu samo światło wydobywające się z ekranu to za mało. Tylna kamerką jest standardowa, jak we wszystkich tabletach o podobnej cenie - jest, ale czy się nadaje do czegokolwiek... kiedy zaistnieje konieczność zrobienia zdjęcia, to prawdopodobnie się to nam uda, ale lepiej wtedy sięgnąć po telefon lub "normalny" aparat.


Jakość zdjęcia zrobionego przez tablet GoClever R83.2 Mini (kliknij, aby powiększyć)

W dotychczas testowanych tabletach problemem była moc wbudowanego głośnika, która nie zawsze pozwalała na to, by wszystko usłyszeć, w zależności od głośności odsłuchiwanego materiału i okoliczności środowiskowych, w których się w danej chwili znajdowaliśmy. GoClever R83.2 w kwestii głośności bardzo zaskakuje - pozytywnie! O ile jakość dźwięku nie różni się zbytnio od pozostałych testowanych urządzeń, to natężenie dźwięku jest tak duże, że mało kto skorzysta z opcji pogłaśniania powyżej 50%. Oglądając np. wideoklipy w serwisie Youtube, jeśli przyjdzie nam do głowy "dać czadu", przekroczenie 50% owocuje zwykle nieprzyjemnym przesterowaniem dźwięku. Ten zapas mocy sprawia jednak, że materiały, które zostały nagrane cicho, można odsłuchać z łatwością.

Pewną wadą jest umiejscowienie głośnika - znajduje on się akurat w miejscu, które będzie zasłonięte podczas trzymania tabletu lewą dłonią. Dzięki sile natężenia dźwięku nie jest to takim problemem, jak mogłoby się wydawać - ponadto, kiedy odchyli się trochę lewą dłoń... dźwięk płynący z głośnika odbija się od niej i zmienia kierunek, "lecąc" w kierunku użytkownika.

Do tabletu nie dołączono słuchawek, co można uznać wręcz za zaletę. Korzystając z własnych, jakość dźwięku należy uznać za dobrą i nie wyróżniającą się zbytnio od tego, co potrafiły wyprodukować poprzednio testowane tablety.

Wbudowany mikrofon działa bardzo poprawnie - słychać w tle jedynie delikatny szum, który nie powinien znacząco przeszkadzać podczas nagrywania dźwięku lub rozmów przez Skype.



Test wydajności i czas pracy na akumulatorze

Wydajność R83.2 jest bardzo dobra - pomimo identycznych parametrów, jak wcześniej testowane tablety, GoClever uzyskał czasem zauważalnie niższe wyniki, ale ratuje się dobrymi rezultatami w testach Nenamark, stając na przedzie paczki.

Podczas typowego używania tabletu, czyli przeglądanie stron internetowych, obejrzenie kilku filmów na Youtube poprzez przeznaczoną do tego aplikację, czas pracy wyniósł nieco ponad 6 godzin. Jeśli do tych czynności dodamy gry, czas skróci się do ok. 4, zaś jeśli skupimy się na samym czytaniu np. e-książek, można liczyć na nieco więcej czasu.

Test odtwarzania filmu o rozdzielczości 1080p i przepływności ok. 5M polegał na skorzystaniu z opcji zapętlenia odtwarzania. Test rozpoczęto po pełnym naładowaniu baterii i zakończono przy poziomie jej naładowania wynoszącym ok. 15%, kiedy to tablet zaczyna wołać "jeść".





Podsumowanie

Muszę przyznać, że trudno było mi się rozstać z testowym egzemplarzem GoClevera R83.2. Bardzo dobra wydajność, niezły ekran i kompaktowe wymiary sprawiają, że jest to naprawdę ciekawa propozycja dla kogoś, kto nie chce kupować tabletu siedmiocalowego, ale uważa, że ~10" to już za dużo. Mamy zatem średniej wielkości ekran, ale za to większą mobilność - łatwiej schować tablet np. do plecaka, ale o tym, by ukryć go w wewnętrznej kieszeni kurtki czy marynarki trzeba już zapomnieć. Dobre spasowanie elementów - nic nie trzeszczy, przyciski są zamocowane stabilnie, nie klekoczą i łączą za każdym razem. Aluminiowy tył jest przyjemny w dotyku i nie ma mowy o wyślizgnięciu się tabletu z rąk. Niestety, jeśli nie będziemy uważać, powierzchnia rysuje się dość łatwo i szybko może wyglądać mało atrakcyjnie.

Dla wielu czytelników wadą będzie niezbyt długi czas pracy na akumulatorze, co może stanowić pewien problem jeśli postanowi się skorzystać z większej mobilności, którą dają mniejsze wymiary niż "dziesięciocalowców", ale wydaje mi się, że ponad 6 godzin przeglądania internetu przez WiFi to nie jest zły wynik. Nie będziemy mogli na jednym ładowaniu akumulatora oglądać filmów przez 8 godzin, ale... czy czas blisko 5 godzin to zły wynik, jak na baterię o pojemności 3800mAh?


(kliknij, aby powiększyć)

Do braku ładowania poprzez gniazdo USB już przyzwyczailiśmy się, jakość wbudowanego aparatu nie dziwi, a obecności modułów GPS i/lub 3G nie oczekiwaliśmy po takiej cenie.

No właśnie, 499zł - to naprawdę dobra cena za tablet, który jest po prostu bardzo dobry. Ekran o, wydawać by się mogło, idealnie dobranej rozdzielczości - 1024x768 nie jest, oczywiście, za duża (to podobnie jak z ilością dostępnej pamięci - jej nigdy za dużo ;)), ale nie jest za mała, dzięki czemu wszystko co widzimy jest zawsze czytelne, bez postrzępionych krawędzi. Duże natężenie dźwięku, dobra wydajność oraz... dioda sygnalizująca stan ładowania baterii - to wszystko składa się na urządzenie warte polecenia. Jeśli nie zapomnimy, że jest to "chińczyk" i będziemy świadomi tego, że poszczególne egzemplarze mogą delikatnie różnić się między sobą pod względem jakości wykonania, a serwis gwarancyjny często bywa przedmiotem krytyki na forach, to jest to tablet godny zainteresowania.