Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Testy GeForce GTS 250 w trzech smakach
    

 

Testy GeForce GTS 250 w trzech smakach


 Autor: KamilM | Data: 31/03/09
     

Gigabyte GeForce GTS 250 1 GB


(kliknij, aby powiększyć)

GeForce GTS 250 wykorzystuje rdzeń graficzny G92b - identyczny znajduje się w GeForce 9800 GTX+. Wykonany w technologii 55 nm, zajmuje powierzchnię 330 mm2 i składa się z 754 mln tranzystorów. Sercem układu jest 128 zunifikowanych procesorów cieniowania, które wraz z jednostkami teksturującymi są podzielone na 8 bloków. Każdy taki zawiera po 16 jednostek cieniowania i 8 teksturujących. Podobnie jak każdy inny GF 9800 GTX/8800 GTS, najnowsze dziecko NVIDII zawiera 16 modułów ROP. GeForce GTS 250 charakteryzuje się pełnym wsparciem dla DirectX 10 (Shader Model 4.0) oraz OpenGL 2.1. Dzięki silnikowi PureVideo 2.0 otrzymujemy sprzętową akcelerację odtwarzania filmów HD. Kartę możemy łączyć w pary dzięki technologii SLI. Ponadto warto wspomnieć o technologii CUDA, która coraz częściej daje o sobie znać. Pojawiają się pierwsze tytuły tworzone z myślą o tej technologii, np. Mirror's Edge.

Pomimo zastosowania najnowszej wersji aplikacji GPU-Z (0.3.2) w czasie wykonywania testów, układ graficzny nie został poprawnie wykryty. O ile dane dotyczące ilości zunifikowanych shaderów, rodzaju i ilości pamięci operacyjnej, a także częstotliwości taktowania zgadzają się, o tyle w okienku technologii jest podane "65 nm". A jak wiadomo, procesor graficzny zaszyty na pokładzie GeForce GTS 250 produkowany jest w 55 nm. Reasumując, Gigabyte GeForce GTS 250 miał na pokładzie 1024 MB pamięci GDDR3 (256 bitów) o przepustowości ponad 70 GB/s oraz pracował z prędkością 738 MHz dla rdzenia graficznego, 1100 MHz dla pamięci RAM i 1836 MHz dla jednostek cieniowania.

Przybliżona cena karty wynosi 740 zł. Gwarancja obejmuje okres 2 lat.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Pudełko średnich rozmiarów przedstawia postać robota z ogromnym działem na ramieniu. Na okładce producent naniósł najważniejsze informacje dotyczące akceleratora, m.in. o technologii UDV (Ultra Durable VGA). Karta wykorzystuje podwójne miedziane ścieżki, ekranowanie cewek, czy też japońskie kondensatory. Wszystko to ma pomóc w lepszej i stabilniejszej pracy z kartą. Na koniec nie zabrakło informacji o overclockingu pamięci RAM do 1100 MHz - czyli dokładnie tyle, ile u GeForce 9800 GTX+. Wewnątrz niedużego pudełka mamy bardzo skromne wyposażenie dodatkowe. Składało się one z instrukcji obsługi, płytki ze sterownikami, przejściówki DVI->D-Sub, przewodu zasilającego kartę oraz kabelka SPDIF.

  


(kliknij, aby powiększyć)

Otrzymany egzemplarz karty Gigabyte GeForce GTS 250 charakteryzował się niereferencyjną konstrukcją. Zmianom uległa płytka drukowana (w przypadku GB - niebieski laminat), jak też elementy chłodzące akcelerator. I dobrze, wreszcie jakaś odmiana, dość już mamy identycznie wyglądających GeForce :). Moduł chłodzący był dość rosłych rozmiarów, przez co w obudowie komputera, Gigabyte zajmuje dwa miejsca. Ponadto, nie zabrakło mostka SLI, który standardowo umieszczono na grzbiecie akceleratora, niedaleko śledzia. Wizualnie karta z pewnością odróżnia się od tworów innych producentów.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Myśleliśmy, że gniazda D-Sub już nie powrócą, a tu niespodzianka. Gigabyte w swojej karcie zastosował oprócz złącza DVI, HDMI również D-Sub. Karta potrzebuje dodatkowego zasilania, które doprowadzamy przy pomocy jednej wtyczki o 6 pinach.

  
(kliknij, aby powiększyć)

Za schładzanie rdzenia graficznego odpowiedzialny jest radiator firmy Zalman. Gigabyte umieścił na pokładzie GTS 250 model VF1050. Złożone one jest z czterech ciepłowodów, mnóstwa aluminiowych żeberek oraz dużego wentylatora umieszczonego po środku karty graficznej. Niestety, wydawać by się mogło, że Zalman, który zawsze kojarzył się z wydajnymi oraz raczej cichymi systemami chłodzącymi, w tym przypadku zawodzi. VF1050 pozbawiony jest autoregulacji obrotów wentylatora, przez co pracuje ze stałą prędkością. W trybie 2D szum powietrza powodowany przez wentylator jest wyraźnie słyszalny, w grach, gdy skupieni jesteśmy na rozgrywce przestaje być zauważalny. Mimo to, niesmak pozostaje. Ponadto nie zdecydowano się chłodzenie sekcji zasilania oraz kości pamięci. Na te jednak w bardzo niewielkim stopniu dmucha wentylator, choć lepszym rozwiązaniem byłby montaż radiatorków.







Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Testy GeForce GTS 250 w trzech smakach
 
 » Wstęp
 » Gigabyte GeForce GTS 250 1 GB
 » Palit GeForce GTS 250 2 GB
 » EVGA GeForce GTS 250 SC 1 GB
 » Testy
 » Podkręcanie
 » Pobór mocy, temperatury
 » Podsumowanie
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »