Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Windows 8.1 ''Blue'' - fakty i mity
    

 

Windows 8.1 ''Blue'' - fakty i mity


 Autor: Przemysław Rel | Data: 14/05/13
     

Fakty i mity

Wokół pewnych kwestii zawsze powstają pewne teorie. Wiele osób twierdzi, że coś wie i nie powstrzymuje się zbytnio przed tym, by podzielić się swoją wiedzą ze światem. Nie są w stanie przedstawić żadnych dowodów na swoje słowa, a łatwo można je obalić. Zaczynamy!

Windows Blue to płatny Service Pack
W ramach konferencji JP Morgan Technology, Media and Telecom pani Tami Reller, pełniąca obowiązki dyrektora finansowego i marketingu, powiedziała oficjalnie, że aktualizacja będzie darmowa dla wszystkich użytkowników Windows 8, a rozprowadzana za pośrednictwem Sklepu Windows. W późniejszym terminie najprawdopodobniej pokażą się w sklepach fizyczne kopie na płytach DVD oraz opcje (płatnych) aktualizacji z wcześniejszych niż 8 wersji Windows.
Ponadto, Service Pack to zbiór aktualizacji systemowych bardzo rzadko dodający nową funkcjonalność. Tutaj mamy do czynienia z dość sporą ilością nowinek, a wiemy wciąż niewiele o ostatecznych planach Microsoftu.

Windows Blue pozwoli na bezpośrednie przejście na pulpit po zalogowaniu
Prawdopodobnie nie. Kilka tygodni temu pojawiła się taka plotka, ale ostatecznie wszystko wskazuje na to, że dotyczy to tzw. trybu kioskowego, w ramach którego uruchomiona jest tylko jedna aplikacja – czyli coś, co znajdziemy np. w info-kioskach. Jako jedną z takich aplikacji wybrać można pulpit.

Windows Blue będzie płatny i będzie początkiem rocznej subskrypcji do Windows
Mało prawdopodobne, ale bardzo możliwe w niedalekiej przyszłości. Po rezygnacji Adobe z "normalnych" wersji swojego oprogramowania i całkowitym przejściu na coroczne subskrypcje jeden z pracowników Microsoftu napisał na blogu Office pewną wypowiedź. Oto jej fragmenty: “Podobnie jak Adobe sądzimy, że oparte na subskrypcji oprogramowanie-jako-usługa jest przyszłością (…) aczkolwiek w przeciwieństwie do nich uważamy, że przejście na usługi tego typu zajmie trochę czasu. Myślimy, że w ciągu dekady wszyscy będą wybierać subskrypcje, gdyż jej zalety są niezaprzeczalne.”. Trzeba przyznać, że brzmi to dość złowieszczo. W dalszej części wypowiedzi jest mowa o tym, że już ponad 25% sprzedanych licencji Office to abonamentowa wersja 365. Zmiana cyklu wydawniczego Windows na większe, coroczne aktualizacje na wzór Blue zdaje się potwierdzać, że Microsoft idzie w tym kierunku, ale stara się zrobić to jak najbardziej łagodnie, oferując przez jakiś czas obie opcje.

Czy Windows 8.1 aka Blue będzie tym, co sprawi, że użytkownicy Windows 7 zaczną masowo aktualizować swoje instalacje? Czy może będzie potwierdzeniem końca Windows i Microsoftu, który wieszczą liczni komentatorzy aktualizacji na internetowych vortalach komputerowych? Model subskrypcyjny jest dla wielu użytkowników końcem użytkowania danego oprogramowania – przynajmniej jeśli wierzyć komentarzom. Spora grupa osób zapowiada, że jeśli Office stanie się dostępny tylko w wersji 365, to zaczną korzystać z LibreOffice. Ludzie korzystający z Photoshopa mają nadzieję, że pojawi się jakaś porządna alternatywa, mocniejsza niż Gimp. Czy tak samo zrobią nieduże firmy oraz większe korporacje? Raczej wątpliwe.

Czy grozi nam subskrypcja na Windows? Czy będziemy "zmuszeni" do rocznych opłat? Wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później ten moment nastąpi, ale jeszcze nie teraz.

Czy Blue to aktualizacja w ogóle warta uwagi? Na dzień dzisiejszy jest to naprawdę tylko kosmetyka. Aktualizacja bardzo mile widziana i potrzebna, ale... moim zdaniem jest przereklamowana. Nie przez sam Microsoft, po prostu dużo się o niej mówi i pisze, a wiele osób jest przekonanych, że będzie to lek na wszystko, co złe w Windows 8. Zapominają oni, że to jedynie (lub aż – jeśli spojrzeć na to z perspektywy poprzednich wydań Windows i braku tego typu aktualizacji do nich) "Windows osiem – kropka – jeden".

Na koniec jeszcze słówko o czymś, o czym pewnie niewielu czytelników pamięta – Windows RT. System ten przyjął się bardzo słabo, głównie ze względu na brak niedrogich tabletów i brak kompatybilności wstecznej. Nie jest w stanie konkurować z chińskimi urządzeniami, które nabyć można za kilkaset złotych, więc nie należy się w sumie dziwić. Julie Larson-Green uważa, że duże znaczenie w tej kwestii ma to, że klienci nie rozumieją czym Windows RT jest. Nvidia promuje swoje układy Tegra 4 jako idealne dla Windows RT, aplikacji zgodnych z architekturą ARM przybywa, ale bardzo powolnie... a w międzyczasie Intel opracowuje procesory x86, których pobór energii i wydajność (a przede wszystkim zgodność z istniejącym oprogramowaniem "pulpitowym") może całkowicie zniwelować jakiekolwiek zainteresowanie Windows RT na ARM. Wydaje się, że choć Microsoft eksperymentował z "Windows On Arm" jeszcze zanim Apple wprowadziło na rynek iPady, to specjalna wersja Windows jest po prostu na tyle spóźniona, że niewiele da się już chyba zrobić. Ponadto, Windows zawsze będzie się kojarzył ze wsteczną kompatybilnością i... oknami. Szef działu PC w firmie Dell powiedział kilka miesięcy temu, że namawiał Microsoft do tego, by nazwać czysto tabletowy system inaczej niż Windows... i być może miał rację.

Windows RT również otrzyma zestaw aktualizacji w ramach "Blue" - według Microsoftu jest to nazwa kodowa dla ogółu aktualizacji, które udostępnione zostaną dla całej rodziny Windows, łącznie z Phone, Server i Embedded. Pojawienie się mniejszych (7- i 8-calowych) tabletów może pomóc wersji RT na większą popularyzację... ale wątpię, czy ktoś gotów byłby się o to założyć.

poprzednia strona (Drugi rzut oka: pod maską)    -   następna strona (Fakty i mity)








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Windows 8.1 ''Blue'' - fakty i mity
 
 » Pierwszy rzut oka: interfejs
 » Drugi rzut oka: pod maską
 » Fakty i mity
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »